Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cytuję dr. Ciborowskiego za Jego zgodą:
Champ. Pies trafił do lecznicy w stanie znacznego wyniszczenia. Daleko posunięte zaniki mięśniowe , zmiany zapalne skóry i liczne symetryczne wyłysienia na skórze, uszkodzenie pazura. Pies pije i je chętnie. Niestety przy większym obciążeniu żołądka wymiotuje. Odruchy wymiotne pojawiają sie również podczas wstawania , czy chodzenia. Przystąpiliśmy do badań diagnostycznych , pobrano krew do badań - wyniki biochemiczne i morfologiczne o dziwo w granicach norm. Miał robione testy na pasożyty wewnętrzne - nie stwierdzamy. Pobraliśmy wymaz ze skóry i zeskrobiny. Badania bakteriologiczne i mykologiczne w toku , zeskrobiny wynik ujemny - mimo to pies dostaje środki przeciw ektopasożytom. Ogniska zapalne na skórze leczymy obecnie amoxycyliną z kwasem klawulanowym - w oczekiwaniu na wyniki. Prześwietlenie klatki piersiowej nie wykazało zaburzeń, zdjęcie przewodu pokarmowego - sugeruje obecność ciała obcego w przednim odcinku jelita cienkiego lub żołądka. Jutro wykonamy ponowną projekcję by skontrolować obecność podejrzanego o ciało obce cienia. Jeżeli ten stan się utrzyma , pies będzie musiał być poddany operacji.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj, to mocno trzymam kciuki, żeby nic złego nie wyszło na tych zdjęciach!
Też pomyślałam, że to "normalne" u tak wygłodzonego psa, bo moja Faza te x lat temu jak do mnie trafiła w stanie skrajnego zagłodzenia, to też tak reagowała na jedzenie przez jakiś czas... Ale niech weci sprawdzą wszystko... Martwi mnie tylko okropnie ta wizja operacji...Przecież on jest potwornie słaby! :(
Czekam w napięciu na wieści z jutra.
A na razie ugadałam z moim Adamem i ze 400zł powinno nam się udać przesłać

Posted

Jeżeli operacja będzie niezbędna, a podejrzewam, że tak będzie - na pewno jeszcze coś dorzuce do puli.
Nusi być dobrze!
Moja suka (sznaucerka olbrzymka) była operowana na ciało obce w jelitach w II miesiącu ciąży i donosiła 3 szczeniaki.
Jestem optymistką:)

Pzdr.

Posted

a on jest w tej klinice? I czy jest w klatce - jak go tam trzymają, bo tak jak czytam, ze taki strasznie smutny, to pomyślałam, że te warunki może mu nie sprzyjają. MOże jakiś DT mógłby go przygarnąć i dojeżdżać na badania, może ta psychika szybciej doszłaby do siebie

Posted

Ludziska, dziękuję, że jesteście, że się martwicie razem z nami, że wysyłacie pozytywne fluidy i próbujecie tchnąć w nas ducha optymizmu, wreszcie, że wspieracie Champusia finansowo. Jest to dla nas ogromnie ważne, bo nie czujemy się sami w walce o Champa, z resztą sami nie dalibyśmy rady. Zakulisowo dzieje się jeszcze więcej, dostaję dziesiątki maili w sprawie psiunia z naprawdę ciepłymi słowami - to dodaje sił!
Tak jak Wy, i ja z niecierpliwością czekam na choćby strzępki informacji o Champie...

Posted

Małgosiu, w tym całym niepokoju o Champa pomyślmy o tym, co by było, gdybyś go nie zabrała ze schroniska...patrząc, co się w tej chwili dzieje na dworze...Ja sobie nawet nie próbuję wyobrazić....
:shake:

Posted

MonikaP napisał(a):
Małgosiu, w tym całym niepokoju o Champa pomyślmy o tym, co by było, gdybyś go nie zabrała ze schroniska...patrząc, co się w tej chwili dzieje na dworze...Ja sobie nawet nie próbuję wyobrazić....
:shake:

umarłby w bólu i samotności...:(

Posted

majqa napisał(a):
Ja wolę nie uruchamiać wyobraźni.


Patrząc na takie ofiary złych ludzi , jak Championek to nikt normalny nie ma na tyle fantazji,żeby pojąć jak można tak...:-(
Ale dzięki takim jak Wy ,które go ratujecie i Waszej wyobraźni w dobrą stronę to chociaż dla niektórych zwierzaków jest nadzieja na lepszy los...
Trzymam kciuki za Champusia...


Majga :lol: - Ty faktycznie może już nie uruchamiaj :lol::eviltong:.....bo na moje oko to masz wyobraźni, a masz :lol:...za wielu naraz ...(na serio , to oby takich więcej )

Posted

Ja też wolę nie uruchamiać wyobraźni....
Może na razie będzie możliwe najpierw wzmocnienie Champa odpowiednim odżywianiem
i poprawą odporności, a potem ewentualnie nastąpi decyzja co do zabiegu ? :roll:
Champ wydaje się taki niesłychanie delikatny, kochany, wzruszający, bardzo chciałabym,
żeby mógł być w swoim kochającym domku, żeby miał wreszcie wspólczujących,
odpowiedzialnych i dbających ludzi, ciepło, miłość i bezpieczeństwo.
Tego wszystkiego życzę Ci, piesku :thumbs:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...