gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='obraczus87']Lemoniado, myslę, że możesz przejść się. Skoro Go widziałaś w okolicy, to ludzie powinni cos wiedzieć. Aż mnie ciarki przechodzą, jak pomyslę ilu ludzi Lemon prosił o wsparcie....... prosił o zainteresowanie się Nim, prosił aby Mu pomóc.. nakarmić..[/QUOTE] Aż mi ciary przeszły......Tak, może faktycznie lepiej się przejść... Quote
Tora&Faro Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Pieniążki przelane.....dla Lemona:) Quote
Szarotka Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Lemon trzymaj sie. Czekam na wyniki, ale mialas noc. Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Poprosiłam mru o banerek, już do nas leci Ciotka kochana ;) Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Ja widać jestem wołowa d..., bo moje 2 banerki, które wstawiłam są jakieś lipne. Lipne w tym sensie, że jak na nie kliknę to mnie nie odsyła do danej strony. Pocieszam się, że Guśka tez ma lipne bo mnie wywala na stronę główną Dogo :evil_lol::shiny: Quote
nescca Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 konsultowalam stan Lemona (cudowne imię ) z wetka z SGGW. Ona jest prawie przekonana , że to babeszja. Wszystkie objawy na to wskazują. Trzymajmy kciuki..... On musi predko zrobić siusiu i dostac odp.leczenie. Oby wątroba i nerki nie siadły..... Trwamy z Tobą..... Lemoniadko :) Quote
obraczus87 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Z Kundelkowej Skarbonki zaraz przeleję 50zł dla Lemona. Chłopak potrzebuje pieniążków :) Jednocześnie serdecznie zapraszam do wspomagania grosikami Kundelkowej Skarbonki. Pomogła ona już 23 psiakom, a chcemy pomagać dalej. Każda złotóweczka sie przyda.... http://www.dogomania.pl/threads/147660-Kundelkowa-skarbonka-POMA-A-Chcemy-dalej-pomagac-kundelkom?p=13059499#post13059499 Quote
obraczus87 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 mała_czarna a nie pomogła moja instrukcja?? :( Quote
mru Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 na razie tylko takie mogę być trochę afk, piszcie do mnie na pw jeśli nie znajdziecie nikogo od banerków a będziecie chcieli jakis inny z innym napisaem lub fotą! Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='mru']na razie tylko takie mogę być trochę afk, piszcie do mnie na pw jeśli nie znajdziecie nikogo od banerków a będziecie chcieli jakis inny z innym napisaem lub fotą! cudnie jest! Dzięki mru :Rose: Quote
Lemoniada Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 Dziękuję za wszystkie rady i pomoc! Niestety do wetki nie mogę się dodzwonić, nie wiem, czy mam numer nieaktualny, czy ma teraz pacjentów? Ufam jej jednak bardo i wiem, że zajmie się Lemonem najlepiej jak można. Nie mogę wysiedzieć, rety... Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Strasznie mi go szkoda. Tyle tych psich bid jest, ale jakoś wyjątkowo mnie trafiło jak dzisiaj przeczytałam o nim.. Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 A jak wkleiłaś banerek? Bo mi coś nie idzie... Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='gusia0106']A jak wkleiłaś banerek? Bo mi coś nie idzie...[/QUOTE] Skopiowałam adres i wkleiłam. Ale kiepsko jakoś, bo jak kliknę na banerki to nie przewala mnie na stronę. Ciemna masa jestem :( Quote
Malwi Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 mala_czarna ... nie przenosi bo masz tylko obrazki wrzucone , niepodlinkowane ... musisz podlinkować... najlepiej tak: 1. zacytuj ten post ... skopiuj ten kod od tąd --> <-- dotąd i wklej jeszcze raz w edycje podpisu... Jeśli zacytujesz a zamiast kodu będzie obrazek, musisz w edycji opcji przestawić wygląd edytora postów z WYSIWYG na najlepiej standardowy. ja przy okazji zapisuję sobie wątek ... Quote
Ewa Marta Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='Lemoniada']Gusiu, mnie jest tak wstyd, żebym ja przynajmniej pracę miała, to bym wiedziała na czym stoję, a teraz to wygląda tak, że zwalam ciężar na czyjeś barki :( Zostawiłam pani doktor stówę za te badania krwi, obiecałam, że potem doniosę ile będzie trzeba. Co będzie z psiną potem, jak już wydobrzeje? Do mnie nie może przecież wrócić, ja jestem uzależniona wciąż od rodziców...[/QUOTE] Ode mnie pieniądze już poszły do Ciebie;-) A Ty się Lemoniado Droga nie wygłupiaj z tym wstydem. Zrobiłaś to, co najważniejsze - uratowałaś go, wzięłaś do siebie, zawiozłaś do lekarzy i błyskawicznie uruchomiłas akcję pomocy Lemonowi. To bardzo dużo, to dużo więcej, niż wiele osób byłoby w stanie zrobić w tak krótkim czasie. Dlatego nie zajmuj się w swojej obecnej sytuacji finansami, zostaw to innym. Opiekuj się nim, dowiaduj o zdrowie, ale tę ostatnia stówę koniecznie odbierz z tego, co przyjdzie na konto. Choćby z moich wysłanych 150 złotych. zawsze powtarzam, że najważniejsze, to nie przejść obojętnie koło takiego nieszczęścia. Mało kto w środku nocy targałby słaniającego sie na łapach wielkiego i obcego psa. No owszem, na dogo trochę takich osób by się znalazło, ale jak widać koło Lemona byłaś tylko Ty.... Piękne jest to, co zrobiłaś kochana, opiekuj się nim dalej i koniecznie zdawaj nam relacje co się dzieje. Jak tylko będzie w stanie podróżować, pojedziemy po niego. Quote
LAZY Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Pieniążki dla Lemona już poszły! Niezmiennie trzymam kciuki! Quote
majqa Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Pamiętaj Lemoniado, w miarę jak będą dochodzić kolejne info o stanie psa, by aktualizować 1 post. Jeśli dojdzie na wątek ktoś nowy, zorientuje się piorunem co aktualnie dzieje się z psiakiem i jakie są potrzeby. Cieszę się, że jest już pod opieką weta. Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Czekamy, czekamy. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Quote
Lemoniada Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 Wróciłam. Wyniki krwi są bardzo złe :( Wyszła babeszja, krwinki są mocno zaatakowane. Poza tym bilirubina jest na szokująco wysokim poziomie - normą jest 0-0,5 we krwi, a Lemon ma 47:crazyeye: Moja pani doktor powiedziała, że jeszcze nie widziała takich wyników przy samej tylko babeszji i że coś jest nie tak wątrobą. Jutro rano, jak psiak trochę się nawodni, ogolą mu brzuch i zrobią USG wątroby. Poza tym ma przepuklinę pępkową i mocznik dwukrotnie powyżej normy, ale zdaniem pani doktor z tego się szybko wyliże. Lemon dostał płyn Ringera na wzmocnienie, Duphalyte (aminokwasy odżywcze), który jutro zostanie zastąpiony Combifitem, Furosemid moczopędnie i Enrobioflox - antybiotyk na pierwotniaki. Na babeszję wetka podała mu Imizol. Jutro też dostanie, albo już dostał, nie dosłyszałam, Cocarboksylazę. Pani doktor uprzedziła, że przez kolejne dwa dni psiak może czuć się nieco gorzej - ten Imizol działa tak, że niszczy płytki krwi zaatakowane przez babeszjozę, czyli, niestety, pogłębia anemię. Serce łomocze bardzo jest przeciążone dlatego, że pompuje praktycznie samą wodę:-( Lemon zrobił siku, ale podobno za mało jak na tyle kroplówki, ile dostał. Czekamy dalej, on ma stale podłączone płyny dożylnie, jeśli nadal się nie załatwi wetka wdroży odpowiednie działanie. Na pewno jest też przeziębiony, ma świszczący, bardzo głośny oddech, ale płuca osłuchowo są w porządku. Dziewczyny, jak on wygląda :( Jak do niego weszłam stał i kiwał się na wszystkie strony z zamkniętymi oczami, poświstując co chwilę nosem. Nie reaguje na głaskanie, wołanie, pieszczoty, ożywia się tylko na widok miski z wodą, pije dużo. Powieki ma mocno zaciśnięte, pyszczek skrzywiony w grymasie, widać, że bardzo go boli :( Ale mimo wszystko jestem pełna otuchy, moja wetka jest wspaniała, Lemon jest z naprawdę dobrych rękach. Na Kosiarzy pojedzie, niech tylko się wzmocni i jako tako dojdzie do siebie. Moja pani doktor zadba, żeby przetrwał ten kryzys, ja mogę się już tylko modlić i go odwiedzać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.