Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zaktualizowałam pierwszy post, wpłaty będę uzupełniać na bieżąco - za wszystkie bardzo dziękuję! Jutro dostanę od pani doktor wydruk z wynikami krwi, zeskanuję i wkleję do wątku.
I, jak pisałam, będę dzwonić rano do lecznicy. Od wczoraj boję się każdego nowego poranka...

Posted

UWAGA UWAGA!!!! Sa wiesci.... A wiec cytuje Lemoniadkę....
[B]"Lemon czuje sie trochę lepiej! W nocy oddał dużo moczu.Ostatnie siku ma juz zdrowszy , jaśniejszy kolor. I trochę chodzi ,bo stał w innym kącie niż kałuża. Czyli nerki pracują :) Ale jeszcze nie wiadomo co z wątrobą..."[/B]

Dziewczyny..... pierwszy promyk nadziei zaświecił nad Lemonkiem. Myślę ,że to nasze dobre myśli Mu pomagają.Musimy nadal ich wspierać dobrą myślą....i złociszem. Ależ się cieszę.... Pozdrawiam wszystkich na tym wątku.

Posted

To ja się tak po cichu będę cieszyć, żeby broń Boże nie zapeszyć ;)
Co do pieniędzy, no to wiadomo, że pewnie sporo trzeba będzie. Jak już mówiłam, bazarek zrobię w sobotę - tylko będziecie musiały klientów naganiać :evil_lol:


Edytowałam posta, bo się pomyliłam. Bazarek w sobotę, ofkors, a nie w środę.

Posted

Dziewczyny kochane, zajrzyjcie do nas, co przywiozłam z lasu - tragedia :(

[url]http://www.dogomania.pl/threads/175403-PotrzebujAE-pomcy-ONka-z-okropnAE-ranAE-i-A-aA-cuchem-od-roweru[/url]

Posted

Byłam u chłopaka, nadal jest źle, ale już lepiej :)

Sika bardzo dużo, nerki ładnie pracują. USG wątroby nie wykazało zmian, które nie pochodziłyby od babeszji, więc już wiadomo na pewno, na czym się skupić i co leczyć. Lemon trochę się też porusza, bo wetki od czasu do czasu znajdują go w zupełnie innym miejscu, niż ostatnio widziały. Ale to rzadko, większość czasu leży bądź stoi w jednym miejscu ze spuszczoną głową.
Dalej jest biedak taki wycofany i cierpiący, oddech już nie świszczy aż tak mocno, ale i tak słychać go w całym pomieszczeniu :( Zero reakcji na człowieka, totalna apatia i odrętwienie i ten cierpiący wyraz pyska :( Tylko miska z wodą wywołuje błysk w oczach.

Mojej pani doktor nie było, przyjęła mnie inna, która nie potrafiła podać przybliżonych kosztów całego leczenia. Na ten moment mam 98zł do dopłacenia. Jutro i pojutrze może nie udać mi się odwiedzić Lemona, w sobotę jest czynne do 16, w niedzielę do 12, a ja w ten weekend mam zjazd na uczelni. Na pewno będę dzwonić, może pani doktor coś wymyśli albo zgodzi się, bym odwiedziła psiaka później.

Zaraz sprawdzę stan konta, uaktualnię pierwszą stronę i wkleję zdjęcia wyników krwi.

Dziękuję Wam, że jesteście, zaglądacie, trzymacie kciuki, dajecie rady, wspieracie finansowo, przejmujecie się. Dziękuję Wam za wszystko!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...