obraczus87 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Witam, może trzeba podzwonic po Fundacjach.. no nie wiem... może Fundacja Przytul psa?? http://www.przytulpsa.pl/ może oni maja jakiś tymczas dla psiaka.... Quote
beka Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Od kiedy?? przecież dopiero co tydzień temu ratowali poparzonego szczeniaka????? Quote
beka Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Tu link do szczeniaka uratowane przrz Ambuvet http://www.dogomania.pl/threads/174159-Ugotowany-A-ywcem-szczeniak-POMOCY Ale onek chyba nie jest w Warszawie, skoro Lemoniada pisze że w jej mieście są dwa szpitaliki całodobowe? Quote
Monika z Katowic Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 A propos Ambuvetu ... To rozegrało się teraz - moze dwa dni temu. Pan Orzechowski go zamknął. Wejdź na stronę MUKIEGO albo na stronę kundla polskiego. Quote
Monika z Katowic Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 A propos Ambuvetu ... To rozegrało się teraz - moze dwa dni temu. Pan Orzechowski go zamknął. Wejdź na stronę MUKIEGO albo na stronę kundla polskiego. Quote
majqa Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Lemoniada ma w opisie Skierniewice/W-wa. Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Kur... Ja samochodu nie mam, więc transport odpada niestety. Jak lemoniada się odezwie to poproszę ją o numer konta. Masakra normalnie, nic tylko wyć. Zaraz i na wątku Marleya napiszę. Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Jestem. Jeśli Skierniewice to znowu nie tak daleko od Wawy. Jakby się znalazło gdzieś miejsce, jakiś szpitalik, cokolwiek, to ja po niego do tych Skierniewic pojadę. Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Majqa, a z rana odzywała się do Ciebie Lemoniada na gadulcu bądź telefonie? żadnych wieści nie ma? Mam nadzieję, że udało jej się do weta dostać :roll: Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='mala_czarna']Majqa, a z rana odzywała się do Ciebie Lemoniada na gadulcu bądź telefonie? żadnych wieści nie ma? Mam nadzieję, że udało jej się do weta dostać :roll:[/QUOTE] Z tego co ja wyczytałam, to Lemoniada dopiero o 10 idzie do weta, bo wtedy otwierają. Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Kurcze. Raz jeszcze spojrzałam na jego zdjęcia. To raczej dobrze utrzymany pies, odżywiony, ładna sierść. Może się cholera zgubił, zwiał z podwórka. Quote
majqa Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Tak, idzie do weta i...jeśli się uda, po weta, gabinet otwarty od 10tej. Quote
Lionees Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='gusia0106']Z tego co ja wyczytałam, to Lemoniada dopiero o 10 idzie do weta, bo wtedy otwierają.[/QUOTE] Dokładnie...a teraz poszła sie przespać na chwilkę Quote
irenaka Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 No to mam dzień z głowy:placz:. Mam nadzieję, że się uda go umieścić w jakimś dobrym szpitaliku. Ja bardzo gorąco proszę o nr konta, choć tak pomogę:shake:. Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='majqa']Tak, idzie do weta i...jeśli się uda, po weta, gabinet otwarty od 10tej.[/QUOTE] No ja mam nadzieję, że się uda. Przerypane jak się auta nie ma, a i dostęp do lekarzy ograniczony. Quote
majqa Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Przerypana i pomoc na odległość. Ja już miałam noc z bani. :-( Usiłowałam wysłać Lemoniadzie kontakt do siebie ale ma zapchaną skrzynkę. Quote
pinkmoon Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 dziewczyny trzymam kciuki, bo tylko tyle mogę :( napiszcie do doddy z fundacji AST, co prawda zajmują się głównie bullowatymi ale ostatnio ratowali owczarka belgijskiego, może coś wymyślą? Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='mala_czarna']Kurcze. Raz jeszcze spojrzałam na jego zdjęcia. To raczej dobrze utrzymany pies, odżywiony, ładna sierść. Może się cholera zgubił, zwiał z podwórka.[/QUOTE] Lemoniada pisała, że strasznie chudy i zabiedzony. Może zdjęcia przekłamują? Często tak jest.... Może zadzwonić na Kosiarzy? Tylko, że tam jakieś chore ceny są na dłuższą metę... Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='gusia0106']Lemoniada pisała, że strasznie chudy i zabiedzony. Może zdjęcia przekłamują? Często tak jest.... Może zadzwonić na Kosiarzy? Tylko, że tam jakieś chore ceny są na dłuższą metę...[/QUOTE] Może i przekłamują, bo na tej pierwszej fotce, to całkiem pokaźnych rozmiarów onek. Gusia, a powiedz bo ja się nie znam. Moja piesa nigdy kleszcza nie złapała. Czy jesli to cholerstwo od dłuższego czasu na nim było to mogą wystapić takie objawy, o których Lemoniada pisała? Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='mala_czarna']Może i przekłamują, bo na tej pierwszej fotce, to całkiem pokaźnych rozmiarów onek. Gusia, a powiedz bo ja się nie znam. Moja piesa nigdy kleszcza nie złapała. Czy jesli to cholerstwo od dłuższego czasu na nim było to mogą wystapić takie objawy, o których Lemoniada pisała?[/QUOTE] Mogą. Tak naprawdę klasycznym objawem jest kolor moczu - jeśli ciemnobrązowy, brunatny i mega śmierdzący to babeszja. Zaraz jadę do Ady - może ona będzie miała jakiś pomysł cholera... Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Rozmawiałam przed chwilą z Lemoniadą. Niedługo pójdzie sprawdzić jak pies się czuje. Tych kleszczy to kilka miał. Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Gusia do mnie dzwoniła. Prosiła przekazać, że miejsce na Kosiarzy jest!! Quote
majqa Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Rozumiem, że to szpitalik. Nie licząc kosztów badań, jaki jest koszt "gołego" pobytu? Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 30 złotych + koszty hospitalizacji, badań. No ale co, damy radę? Quote
majqa Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Mam nadzieję... Trzeba poczekać na wstępną opinię wetki, tylko teraz tak... Dajcie znać Lemoniadzie, bo...jeśli wetka uznałaby, że psa można transportować, czyli kierunek szpitalik, to mija się z celem robienie mu tu, gdzie jest, badania krwi (w szpitaliku zrobią, a tak uniknie się dubla kosztów). Jeśli pies jest do transportu to zmiana tytułu - na prośbę o pomoc w leczeniu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.