Ewa Marta Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 No właśnie - numer konta... ja też bardzo proszę na PW. Może Lemoniada poda swój numer, bo jest tam na miejscu i będzie płaciła za badania. Czy opieka całodobowa u Pani wetki będzie odpłatna? Quote
Lemoniada Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 Dziewczyny, jestem! Pies jest już w gabinecie mojej wetki, wstępnie ma zapewnione miejsce do weekendu, potem nie wiem, co będzie... Krew do badań pobrana, wyniki około 17-18, przejdę się osobiście do gabinetu, przy okazji go obejrzę. Pani doktor jak tylko ogoliła łapę do wkłucia powiedziała, że wyniki nie będą dobre, łapa jest cała żółta :( Pies dostał ciepłą kroplówkę, zwykłe NaCl + aminokwasy, temperaturę ma w dolnej granicy, jest wychłodzony i odwodniony. Z nosa cieknie brunatna wydzielina, oddech głośny i świszczący, serce dalej łomocze. Siku u mnie nie zrobił, dostał podkład pod pupę, zobaczymy. Pani doktor nie chciała dać rokowań w ciemno, czekamy na wyniki krwi. Ale na ten moment widać gołym okiem, że pies ma coś z wątrobą, żółtaczkę objawową i anemię - krew była rzadka, prawie jak woda :( W tej chwili jeszcze nie kwalifikuje się do transportu, ale może kroplówka go postawi na nogi. Dziewczyny, jak długo to miejsce na Kosiarzy mogłoby ewentualnie poczekać? Chodzi o to, żeby biedak przynajmniej na nogach mógł ustać:-( Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Już ja zrobię tak żeby czekało jak długo trzeba, tym się nie martw. Może podać mu płyn Ringera zamiast zwykłej soli? Wiem, że lekarz wie lepiej, ale płyn wartościowy zrobiłby mu lepiej niz zwykły. Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='Lemoniada'] Dziewczyny, jak długo to miejsce na Kosiarzy mogłoby ewentualnie poczekać? Chodzi o to, żeby biedak przynajmniej na nogach mógł ustać:-([/QUOTE] Jak się tylko pojawi Gusia to z pewnością na to pytanie odpowie, bo to info o szpitalu na Kosiarzy mam własnie od niej. Dziewczyny wspominały też o ogłoszeniach psa, bo istnieje prawdopodobieństwo, że komuś się zgubił (chociaż powiem szczerze, że wątpię). Jezu, on musiał długo błąkać się w okolicy. Ludzie serca chyba nie mają, jak słowo honoru.. Edit: no to mnie Gusia ubiegła. Ta to jak strzała jest!! Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 I jeszcze w kwestii kosztów na Kosiarzy - dobrze Kama zrozumiałaś, Mysza przez tel. powiedziała mi o 30 zł za dobę. Jakby zapadła decyzja, że tam jedzie, a zabrakłoby chętnych, to ja go najwyżej wezmę na siebie... Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='gusia0106'] to ja go najwyżej wezmę na siebie...[/QUOTE] Że co?!? :crazyeye: Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='mala_czarna']Że co?!? :crazyeye:[/QUOTE] No wiesz, w sensie takim, że ktos musi być za psa, a co za tym idzie finanse, odpowiedzialny. Nie, że do siebie - jeden w stanie tragicznym mi wystarczy póki co ;) Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='gusia0106']No wiesz, w sensie takim, że ktos musi być za psa, a co za tym idzie finanse, odpowiedzialny. Nie, że do siebie - jeden w stanie tragicznym mi wystarczy póki co ;)[/QUOTE] Bazarek będzie w sobotę, to sobie pomyślałam, że na 3 cele zrobię. Na Twojego chudzielca :eviltong:, na Kundelkową Skarbonkę i na onka. Trzeba by go nazwać bidula jakoś... I się kurde módl, bo to mój pierwszy bazarek będzie, a książki to chyba jakos kiepsko na Dogo idą :oops: Quote
Lemoniada Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 Gusiu, mnie jest tak wstyd, żebym ja przynajmniej pracę miała, to bym wiedziała na czym stoję, a teraz to wygląda tak, że zwalam ciężar na czyjeś barki :( Zostawiłam pani doktor stówę za te badania krwi, obiecałam, że potem doniosę ile będzie trzeba. Co będzie z psiną potem, jak już wydobrzeje? Do mnie nie może przecież wrócić, ja jestem uzależniona wciąż od rodziców... Niuniek w nocy: I u wetki: Dostał potem coś pod głowę i przykryłyśmy go. Oby kroplówka go wzmocniła... A jeszcze, jedno - mam wrażenie, że to był czyjś pies, ale generalnie właściciele niezbyt się nim przejmowali. Niekiedy go widziałam jak łaził samopas po ulicy, już wtedy był chudy, ale jeszcze w granicach normy. Ogłoszenia oczywiście powieszę, ale jakoś na odzew nie liczę... No i nie wiem, jak Wam dziękować :placz: Quote
obraczus87 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Juz ja się zatroszczę o to, aby książki poszły na dogo :) Co do gołoszeń, to musza być... tamten psiak też był w fatalnym stanie. Jak się na niego patrzyło, od razu nasuwała się myśl: bezdomny od bardzo dawna... Quote
obraczus87 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 aa no jeżeli mówisz, że już Go widziałaś wcześniej to ja też nie liczę na odzew.... skoro psiak wcześniej chodził samopas, teraz tak wygląda, to :( Lemoniado - podaj nam numer konta na jaki możemy wysyłac pieniądze. Już wiele osób zadeklarowało swoja pomoc finansową. Nie zostaniesz z problemem finansów sama :) Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='Lemoniada']Gusiu, mnie jest tak wstyd, żebym ja przynajmniej pracę miała, to bym wiedziała na czym stoję, a teraz to wygląda tak, że zwalam ciężar na czyjeś barki :( Zostawiłam pani doktor stówę za te badania krwi, obiecałam, że potem doniosę ile będzie trzeba. Co będzie z psiną potem, jak już wydobrzeje? Do mnie nie może przecież wrócić, ja jestem uzależniona wciąż od rodziców...[/QUOTE] No ale za co? ;) Nie martw się, tak jest bardzo często. Jakby pomagali tylko Ci, których na to stać, psiej biedy byłoby dużo więcej. Naprawdę nie ma się czego wstydzić. Pokłon w pas Ci się należy za to, że zabrałas go do siebie i w ogóle zwróciłaś na niego uwagę. Rozsyłaj nr konta na PW do osób, które prosiły, a może umieść nawet w pierwszym poście. A jak wydobrzeje to mu jakiś hotel zorganizujemy czy coś. Oby wydobrzał.... Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Piękne psisko jest. A Ty się lemoniada tutaj w ogóle nie krępuj, Tylko wal śmiało numer konta! Quote
Lemoniada Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 Nie działa mi edycja postów, nie mogę wkleić numeru konta na pierwszą stronę :( Będę musiała rozesłać na PW. Dziewczyny, może zrobimy tak, ja teraz (o wstydzie) zbiorę pieniążki, zapłacę pani doktor ile tam będzie trzeba, a jeśli pies trafi pod skrzydła innej osoby, niezwłocznie przeleję wszystko co zostało. Oby przetrwał... Quote
Tora&Faro Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Ja też poproszę o numer konta...wspomogę biedaka na ile będe w stanie.... Quote
gusia0106 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='Lemoniada']Nie działa mi edycja postów, nie mogę wkleić numeru konta na pierwszą stronę :( Będę musiała rozesłać na PW. Dziewczyny, może zrobimy tak, ja teraz (o wstydzie) zbiorę pieniążki, zapłacę pani doktor ile tam będzie trzeba, a jeśli pies trafi pod skrzydła innej osoby, niezwłocznie przeleję wszystko co zostało. Oby przetrwał...[/QUOTE] Spróbuj w Mozilli, po dwukrotnym kliknięciu w edycję postu. W IE edycja nie działa ;) Quote
Lemoniada Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 Rzeczywiście, trzeba było kliknąć dwa razy:oops: Już wkleiłam.... Jesteście boskie! Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Robię przelew. W tytule napiszę: dla Lemona ;) Quote
obraczus87 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Jaki wstydzie - wstyd to byłby gdybyś zostawiła psa na pastwę losu. A tutaj pokłony sie należą. Ciekawe ile ludzi przeszło obok Niego, ile ludzi Go kopnęło, aby przeszedł z drogi :( Quote
obraczus87 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Mnie w IE edycja działa, 2 razy musze kliknac. Ale tydzien temu nie działała... Quote
Lemoniada Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 [quote name='obraczus87']Ciekawe ile ludzi przeszło obok Niego, ile ludzi Go kopnęło, aby przeszedł z drogi :([/QUOTE] Sama się zastanawiam, przecież on w taki stan nie wpędził się z dnia na dzień. Rozwieszać ogłoszenia, czy może lepiej przejść się po okolicy ze zdjęciem i pytać, czy ktoś kojarzy czyj to pies? On ma ładne zęby, młody jest, liczę, że organizm okaże się silny. Lemon - piękne imię, dziękuję! Quote
obraczus87 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Lemoniado, myslę, że możesz przejść się. Skoro Go widziałaś w okolicy, to ludzie powinni cos wiedzieć. Aż mnie ciarki przechodzą, jak pomyslę ilu ludzi Lemon prosił o wsparcie....... prosił o zainteresowanie się Nim, prosił aby Mu pomóc.. nakarmić.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.