Kana Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 To brązowa nie betbet :P Oj gameta gameta czy musimy robić bazarek na okularki ?? :D:D Życzcie mi powodzenia w lapaniu :) Elinka ustalaj takie rzeczy z GoniąP. Quote
Betbet Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Kana ja myślę, że gameta pisała to do mnie. Wie, że mieszkam na Przymorzu i jestem sąsiadką "babska". Dlatego jeśli ktokolwiek może ją spotkać..to najprędzej ja. Zaglądam tutaj, trzymam kciuki ale nic więcej zrobić nie mogę:/ A nowe dogo zniechęca mnie do pisania postów. Quote
gameta Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Betbet napisał(a):Kana ja myślę, że gameta pisała to do mnie. Wie, że mieszkam na Przymorzu i jestem sąsiadką "babska". Dlatego jeśli ktokolwiek może ją spotkać..to najprędzej ja. Zaglądam tutaj, trzymam kciuki ale nic więcej zrobić nie mogę:/ A nowe dogo zniechęca mnie do pisania postów. W rzeczy samej tak :) Tyle tylko, że nie o spotkaniu myslałam ;) Quote
Kana Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Ahh sory ... boże jaka ja nie kumata ostatnio ! Brązowa to chyba lepiej że nie będzie jej ! Powiesze jej kartkę na bramie! :P Czy auto będzie zaopatrzone w pętle i smycze? Quote
Betbet Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 a gameta...widzisz, wykazałam się połowiczną bystrością;) Quote
brazowa1 Posted December 7, 2009 Author Posted December 7, 2009 Auto wyposażone bedzie we wsio i doświadczeni pracownicy.Nie spodziewam się,ze będzie łatwo.I lepiej,aby jej nie było. Quote
Kana Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 No i dupa z lapania. "Psy nie są zagrożone i nie ma potrzeby ich zabrania z tamtąd." Gosiu chyba możecie uratować inne psiaki na ich miejsce bo szkoda czekać... A mi brak slow na tych buraków. Quote
gameta Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Myślę, że Otoz powinien zaprzestać wsparcia i zabrać stamtąd przywiezione budy. Widać, że nie warto polepszać losu tych zwierząt w ten sposób. Jak już się wszystkie zagryzą i zostanie jeden wtedy jechać i odebrać. Inaczej to się nigdy nie skończy. Brak mi słów na głupotę... Quote
Kana Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Jak chcą sami ten ciężar dzwigać proszę bardzo! Zobaczymy co zrobią za rok, dwa jak będzie 3-4 razy więcej tych psów albo kobieta wykituje i będą musieli hurtem tamte psy zabrać. Quote
zerduszko Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Ale ile te biedne psy wycierpią przez ten rok ;( Quote
gameta Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='Kana']Jak chcą sami ten ciężar dzwigać proszę bardzo! Zobaczymy co zrobią za rok, dwa jak będzie 3-4 razy więcej tych psów albo kobieta wykituje i będą musieli hurtem tamte psy zabrać.[/QUOTE] Promocyjna megapaka morbitalu? Bo za rok, dwa nie zostanie nic innego. Uważam, że stanowczo powinno się zaprzestć jakiejkolwiek pomocy w tym miejscu, póki powiatowy z wójtem mają po cwierć mózgu... [quote name='zerduszko']Ale ile te biedne psy wycierpią przez ten rok ;([/QUOTE] Napisz to do powiatowego i wójta - według nich tam jest sielanka i cud miód i orzeszki (chyba im się ze szczurzymi bobkami pomieszało...) Quote
Soema Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Niestety Gameta masz rację.... To jest przerażające jaka znieczulica panuję na "wyższych" szczeblach... Co za wieśniacy.. W jakim my świecie żyjemy. Tam bez pomocy mediów nic się pewnie nie zrobi.. Nie ma żadnego lokalnego poczytadła, co by się zainteresowało brakiem współpracy ze strony gminy? Quote
zly_kalafiorek Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='Kana']"Psy nie są zagrożone i nie ma potrzeby ich zabrania z tamtąd." Czy to jest cytat z decyzji ( administracyjnej) czy z czyjejś wypowiedzi ( np. powiatowego lekarza weterynarii)? Abstrahując od dywagacji czy urzędnicy gminy Smętowo Graniczne ( tam chyba położona jest wieś Leśna Jania?) zeszli już z drzew, istnieją przecież jakieś normy, nazwijmy je „higieniczne”. Nie mam tu na myśli dobrostanu zwierząt, bo to akurat pewnie powiatowy ma w d., ale chodzi mi o potencjalne zagrożenie epidemiologiczne, brak utylizacji zmarłych zwierząt itp. Skoro schroniska, nawet prywatne i gospodarstwa podlegają takim normom, to na pewno dotyczy to również „radosnej twórczości” uprawianej przez babę w Leśnej Jani. Przecież sprawa Krzyczek chyba od tego się zaczęła, od postawienia zarzutów powiatowemu lekarzowi za brak nadzoru w kwestii utylizacji martwych zwierząt. Wiem, że tam chodziło też o gminne pieniądze a raczej o ich marnotrawienie, ale to były już inne zarzuty. W każdym bądź razie na stronie bip gminy Smętowo, widnieje lista członków rady gminy. Można byłoby do każdego z nich wystosować imiennie pisma opisujące sytuację. Może choć jeden okaże się nieodporny na problem. http://www.smetowo.pl/dzial.php?nazwa=bip&str=pokaz&pid=52 Na tej samej stronie www, w zakładce „Ochrona Środowiska” widniej oświadczenie, podpisane przez wójta gminy, o zaskakującej treści: Urząd Gminy w Smętowie Granicznym w związku z licznymi interwencjami mieszkańców Gminy przypomina mieszkańcom o obowiązkach właścicieli utrzymujących zwierzęta domowe. Osoby będące właścicielami lub opiekunami psów i innych zwierząt domowych są zobowiązane do sprawowania właściwej opieki nad tymi zwierzętami. Zabrania się właścicielom zwierząt domowych utrzymywania zwierząt w sposób naruszający wymagania sanitarne, a także w warunkach dla nich uciążliwych. Zabrania się szczucia psami lub doprowadzania ich do stanu, w którym pies może stać się niebezpieczny dla człowieka lub zwierzęcia. Nieprzestrzeganie w/w ustaleń podlega postępowaniu w sprawach o wykroczenia zgodnie z art. 10 ust. 2a ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach ( Dz.U. Z 2005, nr 236, poz. 2008 z późn. zm.) Sprawdziłam, ustawa dalej obowiązuje, jutro ją łyknę po pracy. Tymczasem organ władzy publicznej, jak każdy obywatel winien przestrzegać prawa, tym bardziej, że sam surowo wzywa do jego poszanowania ( o ironio!). Na pewno może być rozliczna ze swoich publicznych obietnic, a to oświadczenie taką obietnice stanowi. Quote
zly_kalafiorek Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Najważniejsze, czy to była jakaś pisemna decyzja organu? Jeśli tak, skoro twierdzą, że "psy nie są zagrożone", bo może warto zwrócić uwagę, że zagrożone jest zdrowie ludzi, bo niedopuszczalnym jest, by zwierzęce szczątki rozkładały się na posesji w sąsiedztwie innych gospodarstw domowych, a ich elementy przenikały do wód gruntowych - na materiale video można było zobaczyć, że tak się właśnie dzieje :( Quote
KONICZYNKA 47 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Udało mi się odnaleźć ten wątek... Niedobrze... Baba może zażądać zwrotu odebranych psów na drodze cywilnej (choć nie sądze by była takim pieniaczem sądowym..). W świetle prawa to są jej rzeczy. Quote
KONICZYNKA 47 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Co za znieczulica... Ja właśnie prowadzę podobna sprawę z tym że "moja" baba zbiera śmieci i też nikt nie widzi nic złego... Quote
Kana Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Kobieta podpisala dokumenty ze przekazuje psy pod opieke komus innemu wiec psow zazadać nie ma prawa. Jak brązowa wejdzie to więcej napisze. Quote
KONICZYNKA 47 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Czy a ta kobietą jest jakaś szansa porozumienia aby stopniowo przekazywała psy do adopcji? Quote
GoniaP Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='zly_kalafiorek']Czy to jest cytat z decyzji ( administracyjnej) czy z czyjejś wypowiedzi ( np. powiatowego lekarza weterynarii)? Abstrahując od dywagacji czy urzędnicy gminy Smętowo Graniczne ( tam chyba położona jest wieś Leśna Jania?) zeszli już z drzew, istnieją przecież jakieś normy, nazwijmy je „higieniczne”. Nie mam tu na myśli dobrostanu zwierząt, bo to akurat pewnie powiatowy ma w d., ale chodzi mi o potencjalne zagrożenie epidemiologiczne, brak utylizacji zmarłych zwierząt itp. (..)[/QUOTE] Z tego co dziś usłyszałam, to była decyzja wydana przez telefon. Kto tak powiedział, tego niestety nie uchwyciłam. Wiem, że OTOZ odwołuje się w tej chwili od tej decyzji pisemnie. Absurdem jest to, że to Animalsi wysprzatali posesję, przywieźli budy i wożą karmę... To oni doprowadzili do podwyższenia standardów higienicznych w tym miejscu i zmusili odpowiednie służby do działań weterynaryjnych. Wystarczy, że zrezygnują z tej pomocy (która ich obowiązkiem przecież nie jest) a za moment sprawy wrócą do stanu sprzed interwencji. Wtedy rozwiązanie problemu spadnie na gminę, to przecież nic, że znów ucierpią zwierzęta, a kogo tak naprawdę to obchodzi! Podejrzewam w tej sprawie drugie dno. Quote
zly_kalafiorek Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='GoniaP'] Podejrzewam w tej sprawie drugie dno.[/QUOTE] [quote name='GoniaP'] Podejrzewam w tej sprawie drugie dno.[/QUOTE] W sensie, że gdy problem spadnie na gminę to urzędnicy będą czekać aż rozwiąże się sam, tj. zwierzęta się pozagryzają albo padną z głodu i chorób? :( Tak sobie myślę, że skoro to sąsiedzi posesji zawiadomili organizację - skarżyli się na fetor, to może byliby skłonni zadbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Chodzi o to, że skoro gmina i powiatowy nie realizują swoich ustawowych zadań i narażają zdrowie mieszkańców to ich odpowiedzialność wchodzi jak najbardziej w rachubę. Przecież ludzie z sąsiedztwa na pewno mają studzienki. Można byłoby sformułować zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez powiatowego poprzez narażenie zdrowia ludzi, zignorowanie zagrożenia epidemiologicznego i złożyć powództwo cywilne o odszkodowanie w procesie karnym ( wtedy nie ponosi się żadnych opłat). Wszystko jest do zrobienia tylko trzeba mieć tą decyzję na piśmie i musi być ostateczna - trzeba poczekać na rezultaty odwołania. Zawiadomienie może złożyć każdy, choćby OTOZ, a gotowe powództwo podpisaliby już sąsiedzi jako pokrzywdzeni. Jest to jakieś wyjście. Niestety chamusiów w gumofilcach, jak to pięknie pisze Zemkiewicz "trzeba za mordę". Kontakt z organami ścigania zawsze jest sprawą przykrą i dolegliwością w kolejnych gminnych wyborach (hehe). Nawet gdyby postępowanie zakończyło się umorzeniem, smród pozostanie. Budujące, że skoro OTOZ się odwołuje to pewnie ma już swoich speców więc już nie będę więcej mącić. Trzymam kciuki za skuteczność odwołania. Quote
zly_kalafiorek Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 przepraszam za podwójny cytat: nowa dogomania + blue connect = szaleństwo Quote
KONICZYNKA 47 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Szkoda że ten wątek nie jest z dziale pomorskie... łatwiej by było odnaleźć. Też mam blueconnect. Ciągle przerywa połączenie. Miasto nie ma podstaw do odbioru psów skoro nawet weterynarz stwierdził, że są w dobrej formie (gdzieś w wątku czytałam opinię weta). Może niech baba zacznie być ścigana przez gminę za niepłacenie opłat z tytułu posiadania psów a także brak obowiażkowych szczepień p wściekliźnie. Jak dostanie parę razy wysoką grzywnę to sama zrozumie. W przeciwnym wypadku komornik ja zlicytuje. Quote
zerduszko Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 [quote name='zly_kalafiorek']Tak sobie myślę, że skoro to sąsiedzi posesji zawiadomili organizację - skarżyli się na fetor, to może byliby skłonni zadbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. [/QUOTE] Dokładnie! nie wiem czy argument zagrożenia życia/zdrowia i mienia (zwierzęta hodowlane) nie byłby pomocny. Można zasugerować, że ona same na tej działce zdziczeją do reszty, jesli uda im sie wydostać mogą stanowić niebezpieczeństwo dla ludzi, szukac pożywienia - a grupa nawet małych, wygłodzonych psów moze być niebezpieczna. Quote
zly_kalafiorek Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 [quote name='KONICZYNKA 47']Miasto nie ma podstaw do odbioru psów skoro nawet weterynarz stwierdził, że są w dobrej formie (gdzieś w wątku czytałam opinię weta).[/QUOTE] Tyle, że baba chyba już oświadczyła pisemnie, że zrzeka się prawa własności zwierząt i przekazuje je pod opiekę? A opinie powiatowego w kwestii stanu zwierząt padały chyba w trakcie interwencji i nie ma ich nigdzie na piśmie? A to, że ktoś coś tam bąknął przez telefon to też nie jest żadna decyzja. Teraz chodzi o to, żeby wójt z powiatowym ruszyli swoje gminne cztery litery i pomogli OTOZ. I nie jest to wyraz ich dobrej woli ani łaski, tylko zasrany obowiązek :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.