Kana Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 W poniedzialek osobiście widzialam wszystkie psiaki w Dąbrówce. Biegają, szczekają, dobrze się mają. Zostalam totalnie oszczekana :D Quote
brazowa1 Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 i to mnie cieszy-zachowuja sie tak,jak w Leśnej Jani,gdyby chowały sie po katach,byly niemrawe znaczyloby,ze źe sie czują. Kana,musisz przyjechac jeszcze jeden raz,dla leśnej Jani i wejść,zobaczysz,jakie one fajne :) a Tutaj jest Racuch i Violcia Dwa ,moje pupilki,osobiście wylosowane i nahyclowane. http://www.youtube.com/watch?v=UCcA613BTx8 Violcia akrobatka-sama włazi na plecy i uklada sie do spania. http://www.youtube.com/watch?v=iLlWogxhR44 I przesliczna Bunia-za każdym razem sie na nia czaiłam,w koncu sie udało. Hm,mam wyjatkowy sentyment do tych złapanych osobiście ;) Chociaz serce Buni nalezy do Przemka,który zostal ochrzczony "tatą Leśnej Jani" http://www.youtube.com/watch?v=s0YskW63q78 a to większe czarne,co sie pcha na kolana to Bebek,milusi,milusi,ale my Bobka znamy nie od dzisiaj....Bobek rzadzi. Quote
gameta Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Ja jestem zakochana... w Buni !!!!!!! Ja chcę, żeby znalazła najlepszy dom na świecie !!!!!!! [video=youtube;s0YskW63q78]http://www.youtube.com/watch?v=s0YskW63q78[/video] Quote
MyrkurDagur Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Przepraszam za offa... Proszę, pomóżcie jednej z Dogomaniaczek uratować jej sunię! Na wątku oprócz jego założycielki i mnie pojawiła się TYLKO 1 osoba! :( Proszę Was o pomoc !!! http://www.dogomania.pl/threads/179970-Potrzebuje-wsparcia-finansowego-na-leczenie-mojego-psa Quote
zly_kalafiorek Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Dzień Dobry, jak postępują adopcje Leśniojaniaków? Czy w ogóle postępują :( ? Nie pytam jak się "cwaniaki" zachowują w schronisku, bo wyżej zamieszczone nagrania rozwiewają wszelkie wątpliwości. Zima w tym roku była ( i jest) wyjątkowo ostra. Leśnojaniacy mają przeogromne szczęście, że OTOZ do nich dotarł i zadbał. O Bunię powinny bić się tabuny nowych domków. Jest absolutnie przepiękna, rozkoszna, grzeczna .... i ten kształt serduszka, które tworzy jej linia łuków brwiowych i krawatki. W przyszłym tygodniu rozliczam swojego pita, na pewno przekażę przysłowiowy procent na OTOZ "Animals". P.S. Czy z terenu posesji udało się zabrać wszystkie psiaki, czy też pozostaje tam nadal jakaś część Leśnojaniaków? Quote
zly_kalafiorek Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Nie widzę Buni w zakładce "Psy do adopcji" na www. Dąbrówki. Czyżby się udało wyadoptować księżniczkę :D Quote
brazowa1 Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 zjadlo mi post!!! Zły kalafiorku,jest dobrze! Prawie same dobre wiesci o lesnje jani,wsio ma sie ku dobremu koncowi.Psy sa bezpieczne-wszystkie. Quote
Pinesk@ Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Brązowa co się stało dalej z sunią z szafy? http://img263.imageshack.us/img263/5382/dscn0881.jpg Jest u nas taka jedna panna, jak zobaczyłam tą z szafy odrazu przypomniała mi naszą tczewską Jankę zabraną z Leśnej. Tylko czy to ten sam psiak? Oto Janka: Quote
Kana Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Tak to chyba ona. Ale wiesz pelno tam takich latalo. W Tczewie jest dużo więcej leśnojaniaków ;) Quote
Pinesk@ Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Tak też myślałam.. Dzięki za odpowiedź ;) Swoją drogą bardzo fajna niunia! Quote
brazowa1 Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 tak,to na pewno ona. Slicznie wygląda. Udalo sie któremuś znaleźć dom? Quote
brazowa1 Posted April 24, 2010 Author Posted April 24, 2010 jedzie pierwszego maja. W boksie leśnojaniackim w przytulsku zaczyna sie jedna wielka ruja.Jak jedna,to wszystkie naraz. Na szcęście dwa samce przyjechały juz wyakstrowane,a białasek Dosia został wykastrowany w schronisku. Quote
Pinesk@ Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 brazowa1 napisał(a):tak,to na pewno ona. Slicznie wygląda. Udalo sie któremuś znaleźć dom? Dzisiaj Janeczka szalała po wybiegu razem ze swoim kolegą Warsem. Cały czas krok w krok latała za nim a jaka zadowolona! :loveu: Tarzała sie w piasku, kopała, cieszyła sie, całkowicie inny pies. Do domu pojechały szczeniaki wszystkie i jedna podobna do Janeczki. Reszta nadal czeka na nowe domy. Quote
brazowa1 Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 10 i maja sie dobrze. Gmina o to zdbała z powiatowym,a przysłużyły sie pewne zrządzenia losu. Oczywiście,gdyby ich tam było 50,to nie mogłyby tam zostac,ale to ministado,nie ma źle. Quote
brazowa1 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 miałam dużo refleksji o lesnojaniaczkach. Ogólny obraz adopcyjny jest...tragiczny. Tak z 50% adpopcji leśnojaniaczków konczy sie tragicznie. Jakby fatum. Wiem,to nie fatum,to trudne psy,które jednocześnie stwarzają wrażenie "normalności",więc usypiaja czujność właścicieli,która w poczatkowym okresie musi być bardzo wzmożona. Te,o których wiem: -Corgi; wspaniały DT u doświadczonej osoby,suka pięknie wyprowadzona na prostą. Jechała do domu z nowymi ludźi,wyskoczyła z samochodu-śmierć na miejscu -Maskota. Pojechała do domu,przez miesiac było dobrze.Uciekła,odnaleziona juz martwa na poboczu drogi.(Niemcy) -sunia szczeniak,która zawiozłam do zaprzyjaźnionego schronu.Oddana po prawie roku od adopcji. Na szczęście piesek był mikroskopijny i dwa domy sie o nią biły. - łysa Alina vel Alienka,ma wspaniały dom (Niemcy) - Bunia,jedna z najstarszych z Lesnej Jani,malutka. Była matką lub babką połowy z tych psów. Znalazła cudowny wpierw DT,który zamienił się w DS (Niemcy) -Dosia vel Doś,wyadoptowany,nie wiem jeszcze nic o jego losach.(Niemcy) -sunia biszkoptowa wyadoptowana z schr Tczew ,zaginiona,do tej pory nie odnaleziona. -flat z leśnej Jani ;długa resocjalizacja,fajny efekt,wyadoptowany. Przez nieuwage wpłasciciela (własnie ta uśpiona czujność) uciekł, bo wystraszył się wystrzału. Biega gdzieś pod berlińskimi lasami, ciągle i z determinacją go szukają. (Niemcy) -Violcia ma dobry,sprawdzony dom.O nia jakos najmniej sie boję,(Niemcy) bo Violcia to przydupasek,bedzie sie trzymac,juz to pokazała.(Niemcy) -Racuszek,który umknął śmierci w jednym schronisku (bo nieadopcyjny; chore serce,łysawy,starszy),przeniesiony do innego,gdzie zaleczono serducho,wyleczono skórę i posłano do domu .Na razie jest OK i bedzie OK.(Niemcy) -Januszek,przywieziony w swojej własnej budzie,której nie opuszczał przez nastepny dwa tygodnie. Bardzo dobra resocjalizacja,dobry dom -Dianka,młoda sunia,pieknie wyrowadzona z z choroby skóry,super resocjalizacja, dobry dom. -Mamusia ze szczeniakami,w pierwszym rzucie zabrana . Fajna sunia. W DS (Niemcy) Były tam szczeniaki,no,ale wiecie,tak jakby one były najłatwiejsze. Ciastek zaliczył powrót dwa razy do schr,ale w końcu chyba mu sie udało. Quote
Pinesk@ Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Suńka z szafy, ta powyżej, znalazła domek. Właściciele bardzo fajni, wydawali się odpowiedzialni, z sercem. Niestety kontakty z nimi nie mam, została wyadoptowana przez schronisko. W schronisku są jeszcze 4 leśnojaniaki. Jedna bardzo fajna, otwarta, kochana ciapa Klucha, mega wystraszona, płochliwa Płoszka, Kopcik, z który pracuję i jest coraz lepiej z zachowaniem i Tosia II, nieufna brzydulka. Quote
brazowa1 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Daaaaj ich fotki Pinesko :) a to,co masz w banerku to nie jest przypadkiem "leśnojaniacki labrador?" Quote
Pinesk@ Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Fotki mam tylko Kopcika czyli leśnojaniackiego labradora z banerku właśnie. A no i jeszcze Kluski mam. Tosce II i Płoszce zrobimy wiecej przy najbliższej okazji. :) Aaaa no i jeszcze ta pannica jest z Jani, nazywa się Janeczka ale wiecej zdjęc też nie mam: Kopcik, leśnojaniacki labrador (wiecej zdjec tu: http://www.dogomania.pl/threads/191599) Z niego jestem bardzo dumna, ostatnio byliśmy sie socjalizować z dworcem PKP, bardzo ładnie się zachowywał, wszedł i zszedł po dłuugich schodach, pokonał automatyczne drzwi, poprzeglądał się w lustrzanym odbiciu, przeszedł tunelem, olał koty, pogonił stado gawronów, zapoznał się z kaczkami, przeszedł przez mostek nad rzeczką, na szczęście nie było mega tłumu i bardzo ładnie szedł. Nawet ostatnio wyglądał jakby miał chętkę się pobawić ze mną, podskakiwał, cieszył się, biegał. Nie zwiewa już jak chce go wyprowadzic na spacer, czeka aż go złapię. Jest naprawdę coraz lepiej, mam nadzieję. Klucha: (miała gdzieś wątek na dogo ale nie mogę znaleźc, tu wiecej zdjec na allegro: http://allegro.pl/cierpiala-ale-kocha-nadal-poznaj-kluche-i1246217814.html ) Płoszka: Tośka II Quote
brazowa1 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 reprezentanci pięciu stad.... Kopcik z rodziny Nitki, Kluska z rodziny Berty Płoszka z rodziny Januszka,a Tosia to wiadomo=-Violcia. Quote
brazowa1 Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Poprzez wpołprace z fundacją. Ale prosze sie ich nie "czepiać". Są bardzo correct. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.