Jump to content
Dogomania

Kolejna MASAKRA! Psy zjadaly szczury,szczury zjadaly psy! Ciągle są w schroniskach :(


Recommended Posts

  • Replies 339
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Głównodowodzący dostał Twój nr telefonu Goniu.

Kana ,tak,masz szansę na jutro....Bo ja jadę.I cos na pewno zabiorę.Więc pomoc bardzo mile widziana.O ile mnie intuicja nie zawodzi,to "wyzlica" została i nas powita w swoim buńczucznym stylu.

Biedna suczka,ona jeszcze nie wie,jaki los na loterii życia wygrała-trafiła do Dąbrówki,.Jak musiała walczyc o zycie swoich dzieci,skoro udało jej sie utrzymac je przy zyciu.

Posted

Co się na tym świecie dzieje :( Przyjechały do nas, do schroniska w Tczewie, psiaki z Leśnej Jani... Bardzo do siebie podobne, niektóre okropnie wystraszone i wycofane, niektóre szczekliwe, łase na jedzenie i nie majace zaufania do człowieka.
Piękna sunia jedna tak bardzo mi przypadła do serca, śliczna ale wycofana, trochę przekupiłam ją smakołykami. Strasznie kłapie pyskiem za żarciem. Wygląda prawie jak mini golden, hovawart.
Reszta psiaków nie była tak bardzo przekonana co do mojej osoby, chowały się w kąt przestraszone albo szczekały i nie zbliżały się.
Zdjęć niestety nie mam ale postaram się im wątki pozakładać na PwP po świętach...

Posted

Kana ma absolutną racje. Gdyby miały tam dalej siedziec... :shake:

Zostały tam jeszcze jakieś psiaki?

Pink przyjechały dorosłe, szczeniory nie wiem czy z Leśnej Jani są, nie pytałam. Ile ich jest? Nie liczyłam ale może ok 15 będzie, może trochę mniej, może więcej. Nie wiem bo w ostatnim kojcu wszystkie siedziały w kącie stłoczone razem. Tylko jedna glizda wyskakiwała i szczekała na mnie zawzięcie podczas gdy starałam się z nimi złapać kontakt, ukucnęłam sobie, spuściłam wzrok, i podsuwałam im smakołyki, drugi kremowy podchodził troszkę ale też był nieśmiały i smakołyków w mojej obecności z ziemi nie brał zresztą jak wszystkie psy stamtąd nie licząc tej suni o której wspominałam wyżej. W drugim kojcu wszystkie na mnie szczekały, tam ich było chyba 5, białe/kremowe w brązowe czy rude łaty, jeden przypominający mini labka, b. do siebie podobne i nie dały się tak łatwo przekupić. Potem jeszcze kilka innych psiaków w kolejnych kojcach, jeden niski, długi psiak w ogóle niczym niezainteresowany, żyjący jakby we własnym świecie, także ile ich jest dokładnie niestety nie wiem.

Posted

A to ich wigilijne zdjęcia :)
Sunia wygląda na taką, która okaże się pieskiem idealnym - lizuskiem i przylepą, wpatrzoną w swojego człowieka jak w obraz. Szczeniaczki już odpchlone i odrobaczone, są śliczne.









Posted

te beżowe są cudne!!!!jakiej wielkości jest mamusia?starsza osoba da rade ją posnieść na ręce? bo kiedyś nasza wetka szukała psa dla swojej mamy...hm hm...tylko to miała być niemłoda suczka

Posted

betbet,nadal wetka izuszka szuka pieska?
tylko staruszka bylaby :( lub starszy piesek.Zima w Starogardzie jest straszna dla schroniskowych psów:(

Psy z Lesnej Jani blyskawicznie sie resocjalizują.Nie wiem,jak w warunkach,gdzie moga sie nakręcac,czyli gdy sa w grupie-raczej to niewykonalne.Przekona sie najwyżej jeden ,czy dwa,reszta pozostanie w swoich wyuczonych zachowaniach.

Ale lesnojaniak zamkniety w osobnej klatce,to po miesiacu Fajny psiak,lubiacy ludzi,podążąjący na smyczy.Parchatej Alinki nigdy nie dotknęła ludzka ręka,ale całe zycie uczyla sie od innych psów,ze człowiek jest Bogiem.A Alinka miala prawie rok,gdy byla odławiana.

Pinesko,a przyjechały takie małe,kudłate,nawet w dobrym stanie? róznokolorowe,szpicowate?
baba je woziła w samochodzie.Pół wigilii spędziła moja kolezanka na szukaniu tych psów i pani rysi po szpitalach :]

Posted

Są małe kudłate, stojące uszka, czarno brązowe chyba, to właśnie te wciśnięte w kat siedziały. Nie powiem Ci dokładnie czy to na pewno te, o które pytasz bo niestety moja pamięć nie jest niezawodna. W poniedziałek pojadę, zrobi się zdjęcia i wszystko się wyjaśni ;)

Posted

to pewnie te,ale ona miala także jasne,kolorowe w tym samym typie.Kurde,gdzie one są baba twierdzi,ze do lesnej je zawiozła i nic w mieszkaniu ani w samochodzie nie zostawila.Pod mieszkaniem nic nie szczeka,wiec tam pewnie ich nie ma.
A macie taką malutka,jakby pinczerek?z długim ogonkiem,ale maciupka?

Posted

jasne są ale nie szpicowate. Kolorowe to tylko te labkowate. Może były tam ściśnięte i nie widziałam. Maciupeńkiego pinczerowatego nie ma. Jak ona wyglądała, o maść mi chodzi?

Posted

Ta suka na poprzedniej strony nie jest z Leśnej Janii tzn. byla tam ale musi być świeżynką jak byla Corgi gdyż nie przypominam sobie takiego psa, jak bylysmy wczesniej.
Więc na pewno nie jest zdziczala i być może prawie daje se rękę uciąć że domowa.
A szczeniaczki... cud!

Posted

Kana, dokładnie, tak jak pisałam - ona wygląda na taką. Zna człowieka, jest spokojna, cichutka, to piesek lizusek. Też bym się nie zdziwiła, gdyby odnalazła się w warunkach domowych.

Posted

"pinczerkowata" jest umaszczenia brazowego,szaro-brązowego.To najmniejsza z lesnej jani,na filmiku je zwoki innego psa pod przyczepa kempingową.
Taka najmniejsza z tych,które tam były.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...