Kana Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Dziewczyny labradory czy nie labradory za co różnica! Tak samo mają serce i kochają ! A przede wszystkim potrzebują pomocy! Quote
Betbet Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 gdyby ludziom zależało na charakterach to wiedzieliby więcej o rasach, które wybierają i nie mielibysmy wszyscy tyle roboty. Może warto zaryzykować, podając informację, że pomocy potrzebują psy wyglądem przypominające labradory, mniejsze, których charakteru w tej chwili nie jestesmy w stanie okreslić? Potrzebują DT, wsparcia w każdej postaci - koce do bud, cokolwiek... Quote
Talia Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Kana napisał(a):Dziewczyny labradory czy nie labradory za co różnica! Tak samo mają serce i kochają ! A przede wszystkim potrzebują pomocy! Zgadzam sie z Tobą, ale na forum labkowym nawet duzego zainteresowania nie wzbudzają psiaki bardzo w typie:shake::shake: Nie wiem co sie dzieje:shake: Może dlatego, że kiedyś było mniej tych bid labkowych to każdy miał swój funclub. Quote
Laura1108 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Wybaczcie mi OT ale muszę Wam troszkę naświetlić sprawę forum labkowego i w jakim celu zostało utworzone . Ehhh... Też jestem zdania , że każdy pies ma serce i potrzebuje miłości czy jest to lab czy kundelek pisałam juz o tym wszytskim z brazowa na priv . Wyjaśnię może nieco dogłębniej by zaraz forum labkowe nie zostało zlinczowane . Jak sama nazwa wskazuje forum labkowe to forum labkowe czyli pomagają głównie psom w typie rasy choć w ostatnim czasie było mnóstwo psów zupełnie odbiegających wzorcem od labka . Niestety takiej ilości labradórów w schronach to chyba jeszcze nigdy nie było aż strach wchodzić na Allegro i inne portale ogłoszeniowe lub strony schronisk . Każdego tygodnia przybywa nam psów , które chcielibysmy wyciągnąć ale nie mamy aż takich możliwości zarówno finansowych jak i miejsc DT gdzie moglibyśmy te psiaki zabierać . Dla zainteresowanych to proszę wejdzcie na stronę naszego forum i jest tam dział labków w potrzebie : Labradory.info :: Zobacz Forum - Labradory w potrzebie Obecnie mamy kilka sierotek , które czekają na pomoc ale żeby zabrać psa na tymczas trzeba mieć z czego ten tymczas opłącić . Wszędzie ciężko i z finansami i z DT . W okrutnym pseudoschronie w Swarzędzu przebywa sunia w typie labka z padaczką , wypisywałam już do wsyztskich chyba możliwych osób czy ktoś da jej dT i co cisza :( Zrozumcie , że to nie jest tak , że my to jesteśmy wypaczeni na maxa a jedyne psy , które dla nas się liczą to labki tak nie jest ale po coś te forum labkowe zostało stworzone , właśnie z myślą o psach w typie rasy dlatego na Dogo nie ma jakoś wysypu labiszonów ponieważ staramy się na bieżąco wyłapywać gdzie jaki siedzi by móc jakoś działać . Nas na forum labradory.info aktywnie działających jest garstka , utrzymeujemy się z pieniędzy zebranych wśród własnych znajomych i jest tego mało ponieważ ile mogą te same osoby płacić kiedyś ta kasa też się kończy tak więc ręcę związane . Co do tych suniek ze zdjęcia co zaznaczyłą Talia to wydaje mi sie najbardziej labkowata ta co jest zaznaczona na czerwono i spróbujmey podjac się pomocy ale na chwile obecną nie mamy nawet przwidzianej jakiegoś konkretnego wsparcia , calkowity brak tymczasów :( Niestety nie możemy ze względu na kolor podciągać pod laba kazdego psiaka :( potencjalnego chętnego na adopcję nie nabiaerzemy na napis labrador a nawet jeśli to później takie nabieranie kończy się na ulicy bądź w schronisku . Przy adopcjach psów i udzielaniu im pomocy trzeba zachowac zdrowy rozsądek a nie działać pod wpływem impulsu .Kiedyś też psioczyłąm na wszelkie te fora rasowe a teraz już wiem w jakim celu są w końcu gdyby fora rasowe masowo zajmowały się pomocą wszystkim psom to mielibyśmy milion Dogomani i w rezultacie żadnej społeczności , która kłądła by nacisk przy wyadoptowywaniu psa na dane cechy charakteru a to bardzo ważne bo kto nie ma laba to tak naparwde niewiele wie o ich charakterze poodbnie z innymi rasami . Każdy zdrowy miłosników psów kocha wszystkie psiaki bez względu na urasowienie ale nie możemy miec za złe komuś , że jednak wyjątkowym dla niego psem jest labek a dla innego ON czy ast a dla jeszcze innego kundelek. Reasumując ja w dalszym ciągu jestem zainteresowana zdjęciami tych bardziej labkowych wiem , że to naprawdę trudne zrobić tam jakieś konkretne fotki ale mam nadzieję taka malusią , że się uda . Quote
Talia Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Laura1108, pięknie to opisała:loveu: Na labradorach jest naprawdę niewiele osób do pomocy, ale te co są to robią za dziesięciu(tak lauro miedzy innymi Ty:loveu:). Jednak z finansami ciężko. Quote
brazowa1 Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Betbet,a może bedziesz chciała wybrac sie do Leśnej Jani? planowany koleny wyjazd-poniedziałek,sensowne,doswiadczone osoby mile widziane.uwaga-całe ubranie potem trzeba wydezynfekować lub wyrzucic ,bo na miejscu jest syf (inaczej tego nie nazwę),a wśród piesków,sa szczypawki,chętnie sięgające do ludzkich łydek.Generalnie miło nie jest,więc uprzedzam od razu,coby mierzyc siły na zamiary (uwaga,nie do Betbet,tylko taka ogólna). Quote
brazowa1 Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 dwa kolejne zabrane.Szczeniak,którego przy nas zaczęły szarpac psy i ciężarna suka (ulubienica Kany).Prosze pomóżcie znależć im domy.... podobno czekolada (szylkretka) zyje,chcę ja zabrac w poniedziałek.Tego pieska z zamkniętymi oczyma nie udało nam sie znależć......... fotki,gdy wróce do domu. POMOŻCIE!!!! Quote
Kana Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Ohh jaks ię ciesze ze Corgi zabrana ! Czekam na zdjęcia :loveu: Quote
malagos Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 A małe, dorosłe suczki? Jakie są? Nie wiem, po co pytam, teraz mam dwie, zamiast jednej na tymczasie, ale tak, na wszelki wypadek :shake: Quote
Betbet Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Brązowa chętnie bym pojechała ale...mam kłopoty, nie wiem czy bede mogła, nie wiem czym tam jeździcie. Szczegóły jedynie na priv. Quote
KONICZYNKA 47 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Ta kobieta - właścicielka posesji i psów - jest moim zdaniem chora psychicznie. Czy ona ma rodzinę? Ona tam mieszka wśród tych psów? Quote
Kana Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Pani tam nie mieszka. Rodziny chyba nie ma nie wiem :roll: Quote
KONICZYNKA 47 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Skąd ona wzieła tyle psów i tyle śmieci? :shake: A to że w miotach tam urodzonych zostawały się zwykle tylko pojedyncze szczeniaki tłumaczyłabym tym, że może baba "likwidowała" część szczeniąt zostawiając jedno. Quote
gameta Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Zejdź na ziemię - same się likwidowały, zostawało jedno, najsilniejsze - reszta zostawała pokarmem :cool1: Ta baba jak nie przyniesie nowych to na pewno nie ukatrupi żadnego z tych psów... Quote
KONICZYNKA 47 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Gameta Miałam już z takimi babami do czynienia:angryy:. Uwierz mi, że ukatrupi szczeniaka zaraz po urodzeniu by sukę nie obciążać wychowem więcej niż jednego ... W chorym mniemaniu takich ludzi takie rozwiązanie jest lepsze niż sterylizacja czy podawanie środków antykoncepcyjnych. Bo ślepe i nic nie czuje... Można utopić /zakopać itd. I nie ma tu nic do tego fakt że jak wypatrzy gdzieś jakiegoś psa to przyprowadzi nowego z ulicy (Bo taki biedny był... Mam tyle to i on się wyżywi...itd) Przygarnie i nawet od czasu do czasu da jeść, pogłaszcze i ... nic poza tym. Bo żeby było coś jeszcze potrzebne są pieniądze a tacy ludzie przeważnie ich nie mają. Kochają zwierzęta na swój sposób. I nie są świadomi że czynią im krzywdę. Rok temu zetknełam się z podobnym przypadkiem choć nie na taką skalę (nie było tam aż tylu psów). Quote
Kana Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Koniczynka ona po prostu kolekcjonowała te psy, bo dokupowala, bo znalazla, bo ktoś jej wrzucił za płot... A ona "nie mogła ich tak zostawić na pastwę losu..." :angryy: To ją po prostu przerosło a sama zwariowała i nie panuje nad sytuacją. One się tam rozmnażają i młode słabe osobnika są zagryzane i nie przeżywają tam. Nie ma szans... Tak po prostu jest i trzeba tam działać i zrobić z tym porządek nie tylko z nią ale i z tym miejscem. Quote
brazowa1 Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Pytałam,czy jeszcze gdzies "jeździ dokarmiac psy",okazało się,ze nie-ufff.Bo wyobraziłam sobie,ze może jeszcze gdzies ma uzbierane psy. Uwaga,uwaga,która z ciotek mieszka na Przymorzu? No,to ma fajna sąsiadkę :p Jedyny sposób,aby wszystkim psom chociaz trochę ulżyć w infekcjach pasozytniczych,to podac wszystkim Stronghold.Trzeba obmyslec kwestie -kto i jak podac.Bo te psy nie przyjdą połasić nam sie do rąk. Mała,dorosła suczka,taka naparwde mała jest jedna.Nie drze sie na ludzi,raczej sie przemyka,ale wąchała mi rękę,była zaciekawiona. Oba flaty są.Boja się,szczekaja,wycofuja,ale nie skubia jak te małe krótkołape kundelki po łydkach.Zrobiły na mnie dobre wrażenie. Labowatych nie widziałam,były zamknięte. cała masa szczeniąt,podrostków.Każdy z nich w każdej chwili może zostać zagryziony. Quote
Betbet Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Brązowaa? Co Ty z tym Przymorzem? Jaką sąsiadkę? Czego ja nie wiem i do kogo idę na kawę albo kto do mnie?;)Chyba nie ta Pani? No i pytam czym tam jeździcie, jak wygląda dojazd i koszt dojazdu:oops: Quote
brazowa1 Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 to na PM Betbet,jeździmy samochodem,zawsze z kims sie zabieramy.No,ale Ty możesz sie zabrac od razu z Przymorza z właścicielka posesji ,moze spod domu Cie zabierze? :p Quote
Betbet Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 oł jeah, tak czułam, że to ona. jeszcze mi napiszesz, że jest moją bezpośrednią sąsiadką i będę zbierać szczękę z podłogi. bo na Przymorzu fajni ludzie mieszkają, seriooo. mamy barwne życiorysy;) to daj znać kiedyś na PW jesli będziecie jechać i znajdzie się wolne miejsce. ja wtedy chętnie. Quote
a-markofix Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 zgłasza się Przymorze - obym nie spotkał jej na ulicy, bo jak znam siebie to języka za zębami bym nie utrzymał :angryy: ja mam czas i chęci do pomocy, tylko z tym doświadczeniem to u mnie marnie (temat do obgadania).... Quote
brazowa1 Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Nie wiem,dowiem sie w poniedziałek.Oba psy sa na miejscu. Nie ma sensu,pytać o to właścicieli terenu. Quote
Betbet Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 A ja mam niespodziewany tymczas, co grozi eksmisją. Wiem, że to nie na miejscu wklejać wszędzie psa...ale ci którzy mnie znają wiedzą, że absolutnie nie wolno mi mieć tymczasów! Nie mogłam jej zostawić na środku ulicy...Jeszczeb y trafiła do tej baby:O albo pod koła samochodu...a sunia domowa... http://www.dogomania.pl/forum/f1165/szczeniak-z-ulicy-przestaje-wychodzic-z-domu-173612/ Quote
Asior Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 niwiem czy był wklejany ten link Szokujące odkrycie w Leśnej Jani - Ulubieńcy - Psy i Koty - WP.PL Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.