Jump to content
Dogomania

Kolejna MASAKRA! Psy zjadaly szczury,szczury zjadaly psy! Ciągle są w schroniskach :(


Recommended Posts

Posted

Kana miała rację! Corgi jest domowym psem.Ta baba łapie psy ze swoich okolic i wrzuca je TAM.
Odebrałysmy dzis Corgi ze schronu w Starogardzie.Dziekujem dziewczynom za opieke nad suczka i za zdrobienie sterylki aborcyjnej.I za to,ze ja przyjęły,mimo ogromnego przepełneinia.
Suka byla potwornie zestresowana,leżała od tygodnia w jednym miejscu.Kana podjęła szybką decyzję-zabiera ją.

A w domu....po godzinie leżenia w kącie suczka zeczęła węszyć,a gdy Kana połozyła się na łóżku,oparła sie łapkami o łożko,a potem wskoczyła......
Baba biadoliła,gdy tydzien temu zabierałysmy suczkę,ze ona sie u niej urodziła i sie nie przyzwyczai.To skąd do cholery jasnej suczka zna łóżko.

  • Replies 339
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wlasnie wrócilysmy z Wiolką z Leśnej ... wyprawy :placz:
Po prostu tragedia!

Jak tam weszlysmy to na dziendobry psy sie rzucaly z zębami.
Ugryziona zostalam chyba z 4-5 razy!
Dzisiaj dostawaly jakies pie*dolca!

Zlapalysmy 4 szczeniaki.

Sunia Corgi która trafila w zeszly tygodniu do schroniska w ciąży zostala wysterylizowana.
Miala ogromne szczeniaki a do porodu zostalo z 2-3 tygodnie! :crazyeye:
Nie bylo szansy zeby je urodzila!
Pojechalysmy ją zobaczyć... i nie moglam :shake:
Sunie zabralam do siebie ;)

Przerazona, nic nie jadla w schronisku!
Nie chciala sikas ani nic.
Ale jak wyszlysmy z Wiolką poza teren schroniska i zrobila kilka kroków na smyczy to nie moglam jej juz tam zostawic!
I nie pomylilam się, to calkiem domowy pies!
Po pol godzinie pobytu u mnie ostrożnie zwiedzila dom a teraz lezy kolo mnie na lozku ... :-(
Skąd ona się tam wziela? :placz:

Posted

Przestań.
Jak będziemy ją pozniej oglaszac to może ktoś ją zauważy.
Z resztą wiesz jak ktoś chce ją odnaleźć to znajdzie.
Rób jej ten wątek co chcialaś..

Jakby ktoś mial jakieś ręczniki, koce, karmę na zbyciu bardzo by mi się przydaly!

Posted

bo czwartego nie mam zdjęć robionych w Lęsnej,zaraz wkleję.Za to jest na filmie na pierwszej stronie-zjada szczura.
Czekolada i szara sunia-super,odrobine socjalizacji i za dwa tygodnie nikt sie nie zorientuje,ze były w Leśnej Jani.
Beżowy szczeniak zdystansowany,ale pamiętam go-podchodził do ludzi.
Rudo-łysy (ten od szczurów) jest zbyt wystraszony i ogłupiały,żeby cokolwiek o nim powiedzieć,poza tym,że gdy zamknęlismy go w klatce,od razu wycieńczony połozył się spać.

Posted

psy z leśnej Jani błyskawicznie sie resocjalizują,szczeniaki 4romiesieczne sa super,na to co przeszły.I wcale nie są bardziej klopotliwe od szczeniaków wychowanych w innych warunkach.Człowiek jest dla nich bogiem,ta baba,jakakolwiek nie jest,jest przewodnikiem stada,maluchy to uznają. Oczywiscie ich stan fizyczny jest fatalny-tzn są krzepkie,bo tylko takie miały szanse przetrwać,ale skóra,zarobaczenie,to jeszcze potrwa.
Jedynym plusem w tej sytuacji jest fakt,ze one jednak widziały czlowieka-czyli tą babę.Inaczej niż szczeniaki wychowywane przez matke w komórkach,a takie ostatnio niestety też widziałam.

Posted

Zostało około 35 sztuk,a moze wiecej,bo optymistyczna liczba 50 podana przez włascicielke terenu jest dla mnie delikatnie mówiąc niewiarygodna,ale przyjęto,ze od liczby 50 odliczamy zabrane psy.
Plan? a jaki tu mozna mieć plan.Zabrac psów nie ma gdzie.OTOZ dowozi sucha karme dla psów i na lekarzu powiatowym i na gminie usiłuje wymóc jakies konkretne działania,typu-kasa na zastrzyki antykoncepcyjne dla suk.Bo jak na razie wszelka pomoc otrzymały te psy tylko od ludzi,którzy wpłacicli datki na psy z leśnej Jani za pośrednictwem OTOZu.

W tym momencie najwazniejsza sprawa to zabrac jak największa ilośc mlodych psów,szczeniaków.

Generalnie jestem mocno przerazona sytuacja w Leśnej Jani,bo tam nawet proste działa,typu podanie srodka p/pchelnego urasta do rangi dwóch dni pracy,bo podac to nie kłopot,ale wpierw trzeba je połapać.A wszystko wśród podgryzajacych nogi szczekających psów,gdzie każdy rwetes może sie skończyc zagryzieniem jakiegos psa.Urzędnicy przyjeżdżaja w ladnych płaszczach,staja pod płotem i tylko tupia nóżkami,aby juz sobie pójść.A najlepiej to zostawmy ta Leśna Janie,bo przecież juz jest super i marnujemy ich czas.

Jedno napawa nadzieją-psy zabrane stamąd szybko dochodzą do siebie,w sprzyjających warunkach.Albo taki maja charakter albo nie zabraliśmy jeszcze trudnego leśnojaniackiego przypadku.

Posted

Masakra co sie tam dzieje. :(
brazowa a mogłabym jeszcze raz prosic o lepsze zdjęcia tych dwóch labkowych suni?
Maksymalnie ile tam jeszcze psów zostało (skoro 35 to taka minimalna liczba)?

Posted

Talia napisał(a):
A wiadomo cos o tym mniej dominującym? Jest b. dziki?


psy nie moga byc zupełnie dzikie,raczej mocno wypłoszone.Psy nie były trzymane w komórkach i jednak oglądały człowieka-czyli właścicielke terenu.Obecnie mamy do czynienia z Alienka vel Alinką,a łysym,niespełna rocznym pieskiem.Wyszła od zupełnie oszolomionego zwierzątka,do pieska,który zaczyna chodzic na smyczy i tylko czeka na otworzenie klatki,oczekiwałam na serio czegos gorszego.Te psy,które widziałam do tej pory błyskawicznie sie przystosowują,robia większe postępy niż mozna sie spodziewać.
Ale fakt,nie są to psy dla kazdego,wpierw powinny trafic do kojca,gdzie mozna im sie bliżej przyjrzeć,a potem probowac z adopcją.

Posted

Psy są przyjazne lecz boją się czlowieka.
Zapewne w domowych warunkach przy odpowiedniej opiece bedą wspanialymi towarzyszami.
Ten bardziej pewny, dominujący flat przy konsekwentnym wlascicielu będzie super psem ;]

Posted

Dziewczyny, czy jeśli uda mi się zorganizować pomoc dla flatów, czy:
1. przekażecie mi je pod opiekę poznańskiego oddziału Emir?
2. czy pomożecie zorganizować odłowienie i transport tych psów do hotelu w Warce lub Bogatyni? - pytanie gdzie jest bliżej???

Posted

Bogatynia jest na końcu świata :D

1. Zadzwonie do dziewczyn i porozmawiam.
Myślę że nie byloby z tym problemu.

2. Odlowić moge nie ma problemu gorzej z transportem.

Posted

tez nie sadze,aby z pierwszym byl problem.Odłowienie wiadomo,ze i tak spada na ludzi,którzy tu już są,bo psy muszą byc juz poza Leśną Janią,gdy ktos po nie przyjeżdza .Goniu,a co jest w Bogatyni lub w Warce? jakies Przytulisko?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...