Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 572
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mysza 1']


Jutro wiozę ją do dt do mieszkania, dobrze, ze dom doświadczony, bo łatwo nie będzie. Kupię jej jakieś puszki, najchętniej to bym jej coś dobrego ugotowała:eviltong: ale chyba nie zdążę.
Dokupię też szelki, bo ma tylko obróżkę.
[/QUOTE]

Mysza, ja mam chyba jeszcze w domu szelki po mojej sznupce miniaturowej, ale musiałabym sprawdzić. Myślisz, że byłyby dobre?
Gdzie suńka będzie w tym dt? W Wawce? Dobrze, że lokum na zimę znalazła i w tę małą dupinę będzie cieplutko

Posted

Skrzatka się boi ale damy radę.
Dom na Mokotowie. Potem Wam napiszę u kogo, nie chcę zapeszać;)
Jeszcze nie wiem jak to wszystko logistycznie rozegram, ale jakoś będzie.
Kupię jej szelki, tak będzie szybciej.

Posted

Nikt nie zagląda do niuni.:shake: Poniżej skan rachunku za wizytę u weta:
[URL=http://img525.imageshack.us/i/200911051118467600001.jpg/][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/9026/200911051118467600001.jpg[/IMG][/URL]

Posted

[quote name='gusia0106']Ja zaglądam.
Ona faktycznie taka młoda jest jak w opisie?[/QUOTE]
Ona ma ok roku, może trochę więcej. W tym komputerowym opisie z lecznicy to zawsze głupoty piszą:evil_lol:
Nie wiadomo, czy nie ma cieczki- lakarka myślała, ze to koniec ale w hotelu widzieli krew, może to początek...
[quote name='wtatara']zaglądają, zaglądają - a kiedy będą fotki[/QUOTE]
Zdjęcia najwcześniej poźnym wieczorem.
Mój dobry mąż:eviltong: pojechał już po nią do hotelu a potem zawozi do domku tymczasowego.
Cięzkie będą spacery na początku, bo ona nie chodzi na smyczy, dobrze, że mała, można na ręce wziąć ale i tak mam stresa, żeby gdzies nie dała nogi.
Szelki kupione, adresówka też.

Doszła wpłata od Wtatara, dziękujemy :)

Posted

[quote name='mysza 1']Mój dobry mąż:eviltong: pojechał już po nią do hotelu a potem zawozi do domku tymczasowego.
Cięzkie będą spacery na początku, bo ona nie chodzi na smyczy, dobrze, że mała, można na ręce wziąć ale i tak mam stresa, żeby gdzies nie dała nogi.
Szelki kupione, adresówka też.[/QUOTE]

Mąż jest super, ale też się boję ewentualnej ucieczki. Paranoja jakaś czy jak? ;)

Posted

[quote name='gusia0106']Mąż jest super, ale też się boję ewentualnej ucieczki. Paranoja jakaś czy jak? ;)[/QUOTE]
Nie paranoja tylko życie:evil_lol:
Mała jest przerażona, nigdy nie chodziła na smyczy, po prostu zamiera.
Ale będzie w dobrych rękach;), jedzie na tymczas do Morisowej.

Posted

[quote name='mysza 1']Nie paranoja tylko życie:evil_lol:
Mała jest przerażona, nigdy nie chodziła na smyczy, po prostu zamiera.
Ale będzie w dobrych rękach;), jedzie na tymczas do Morisowej.[/QUOTE]

Eeeee, no to luz, to już się nie boję ;)

Posted

[quote name='mysza 1']Już kurczaczek się gotuje dla małej:loveu:[/QUOTE]

Ty gotuj a ja zrobiłam bazarek dla Migotki.
Zapraszam serdecznie:multi:.
[url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13441466#post13441466]Dla uratowanej Migotki- biżuteria, karma i obrazek do 12.11 - Dogomania Forum[/url]

Posted

[quote name='irenaka']Ty gotuj a ja zrobiłam bazarek dla Migotki.
Zapraszam serdecznie:multi:.
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13441466#post13441466"]Dla uratowanej Migotki- biżuteria, karma i obrazek do 12.11 - Dogomania Forum[/URL][/QUOTE]

Irenko, bardzo dziękuję:loveu:
Ja też coś poszukam i zrobię.
A kurczaczka to Morisowa ugotowała:eviltong:

Sunia już przekazana, jest w DT. Zobaczymy jak będzie.
Trochę wymitowała biedna, szkoda, że w jakieś szczeliny między siedzeniami:evil_lol:

Posted

Malutka przerażona.
Odkąd ją dostałam leży tam, gdzie ją położyłam. Z przerwą na "spacer".
W domu się nie załatwiła, na spacerze też nie.
Kurczakiem z ryżem gardzi.
Wygląda jak ja czasami - "no dobij mnie, na tym świecie jest strasznie..." :roll:
Zdecydowanie jest w trakcie cieczki. Ale nie jest w typie mojego psa (kastrat), całkowicie brak zainteresowania po obu stronach.
Póki co nie poznała reszty naszego stada, miała farta trafić na praktycznie puste mieszkanie.

Posted

morisowa napisał(a):
Malutka przerażona.
Odkąd ją dostałam leży tam, gdzie ją położyłam. Z przerwą na "spacer".
W domu się nie załatwiła, na spacerze też nie.
Kurczakiem z ryżem gardzi.
Wygląda jak ja czasami - "no dobij mnie, na tym świecie jest strasznie..." :roll:
Zdecydowanie jest w trakcie cieczki. Ale nie jest w typie mojego psa (kastrat), całkowicie brak zainteresowania po obu stronach.
Póki co nie poznała reszty naszego stada, miała farta trafić na praktycznie puste mieszkanie.


Serdecznie Ci dziękuję, że przyjęłaś małą pod swój dach:Rose:
Gdybyś miała jeszcze czarodziejską różdżkę i zaczarowała malutką :-(
Może uwierzy, że teraz już będzie kochana i nic się złego nie stanie.

Posted

morisowa napisał(a):
Malutka przerażona.
Odkąd ją dostałam leży tam, gdzie ją położyłam. Z przerwą na "spacer".
W domu się nie załatwiła, na spacerze też nie.
Kurczakiem z ryżem gardzi.
Wygląda jak ja czasami - "no dobij mnie, na tym świecie jest strasznie..." :roll:
Zdecydowanie jest w trakcie cieczki. Ale nie jest w typie mojego psa (kastrat), całkowicie brak zainteresowania po obu stronach.
Póki co nie poznała reszty naszego stada, miała farta trafić na praktycznie puste mieszkanie.

Ja też Ci dziękuję.
Biedna znowu się przeraziła tym przewożeniem.
Podobno w hotelu drugiego dnia trochę się otworzyła, podchodziła już do właścicielki i coś tam dłubała. Teraz zmiana otoczenia i nowy stres.
Myslę, że dzisiaj się przełamie i coś skubnie.

Szeleczki- mężuś wybierał;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...