Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pan dzwonił, sunia koczuje przy firmie, w której pan pracuje. Także dzisiaj jej nie schowają nigdzie. Ma tam jakąś budę skleconą podobno.

Pan powiedział, ze jutro pomoże ją złapać.

Potrzebujemy tylko deklaracji, bo naprawdę nie mam już z czego płacic. Dojdzie jeszcze odrobaczenie i szczepienia.

  • Replies 572
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aa i Pani Wando, niech się Pani zaloguje na tym imageshacku (założy konto) to podaje od razu gotowy link do wklejania na forum i wszystkie obrazki zostają nie usuwa ich :)

Posted

[quote name='mysza 1']

Potrzebujemy tylko deklaracji, bo naprawdę nie mam już z czego płacic. Dojdzie jeszcze odrobaczenie i szczepienia.[/QUOTE]

To ja deklaruję 20 zł miesięcznie. Wiem, że mało, ale zawsze się przyda :roll:
Gdzie wpłacać?

Posted

Właśnie się zalogowałam i mogę teraz napisać coś więcej. WITAM!!! :multi:

To my z mężem szukamy domu dla tej cudnej i strasznie smutnej (póki co) suni... Bardzo Wam wszystkim dziękujemy za zaangażowanie i (jak już doczytałam) za deklaracje finansowe!
My już mamy sunię "przybłędę", która dostała w kość od innych piesków i do tej pory są spore problemy z socjalizacją z innymi pieskami. Na wszelki wypadek woli pierwsza "zaatakować" :oops: Dlatego nie możemy sobie pozwolić na zabranie jej choćby na chwilkę...

No nic, mąż pojechał do pracy, "widział" się już z ta bidulką i czeka aż ktoś ją dziś do tego hoteliku zabierze... Dziś przecież jest tak potwornie zimno :-(

Posted

[quote name='Lenka40']Aaa, zapomniałabym... Na miejscu przekażemy 50,00 i z tego co wiem, to jakaś mieszkająca tam Pani, tez zadeklarowała pomoc finansową!!

Lenko:loveu: Z całego serca dziękujemy za pomoc.
Fakt, że są ludzie, którzy nie przechodzą obojętnie obok takiego maleństwa w potrzebie, jest dla mnie bardzo budujące.
Tyle razy psioczę na ludzi, że [FONT=Verdana]odwracają[/FONT] głowę i udają, że nie widzą:shake:.
Bardzo Tobie i mężowi dziękuję:calus:.

Posted

[quote name='Lenka40']Aaa, zapomniałabym... Na miejscu przekażemy 50,00 i z tego co wiem, to jakaś mieszkająca tam Pani, tez zadeklarowała pomoc finansową!!

dzięki.
To będzie wpłata jednorazowa, czy możemy liczyć na comiesięczną dopóki mała nie znajdzie domku. Liczy się każdy grosz

Witamy gorąco na dogo
wanda

Posted

Mój mąż będzie tam niedługo, kupuje szelki, obrożę i smycz.
Czeka aż sklep otworzą, bo jest od 10 ale jeszcze nieczynny...
Zobaczymy na ile uda się ją w to ubrać i jak akcja przebiegnie.

Posted

[quote name='wtatara']dzięki.
To będzie wpłata jednorazowa, czy możemy liczyć na comiesięczną dopóki mała nie znajdzie domku. Liczy się każdy grosz
[/QUOTE]
Witam Wszystkich raz jeszcze!!

Dopóki nie znajdzie się dla suni dom, jak najbardziej można na nas liczyć co miesiąc! Niestety nie będzie to zatrważająca suma... Myślę, że 15,00 damy radę - w końcu liczy się każdy grosz! (teraz, to jednorazowe 50,00 powinno wystarczyć na szczepienia i odrobaczanie).
Tylko proszę o info gdzie, na jakie konto będziemy mieli wpłacać?
Mimo wszystko, mam nadzieję, że te wpłaty nie będą potrzebne - i wcale nie chodzi o kwestie finansowe, ale o to, że za kilka dni sunia będzie miała już swój DOM...

Posted

Jesli chodzi o dom, najlepiej by było gdyby znalazł sie szybko, ona taka malusia a hotel oferuje budę i kojec. Ciepło, ale nie tak jak na kanapie;)

Zobaczymy czy będzie umiała chodzić na smyczy, bo ona w sam raz do mieszkanka.:eviltong:

Posted

Właśnie rozmawiałam z mężem. Razem z ta panią, która tam mieszka próbują ją właśnie złapać... Sunia chyba coś wyczuła, boi się podejść :-(
Najgorsze jest dla niej to, że ona spędziła tam całe swoje życie i na dodatek zawsze była z tym wilczurem. Spała mu między łapami, wtulona i ufna. Tej suni, po zabraniu wilczura całe dotychczasowe życie wywróciło się do góry nogami... przez kilka dni stała i spała w tym samym miejscu, tam gdzie zawsze razem leżeli :-( Trzymajmy kciuki, że "akcja" się powiedzie!

Posted

[quote name='mysza 1']Nie przypuszczałam, że jest taka dzika.:shake:
[/QUOTE]
Ona i jest i nie jest dzika. Teraz jest na pewno zdezorientowana, bo do tej pory nikt jej nie próbował wziąć na ręce. Za to jak mój mąż przyjeżdża do pracy to biegnie do niego i podskakuje z radości. A tamta sąsiadka nie raz karmiła ją z ręki. Chyba nie będzie źle?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...