Energy Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Jeśli to trochę za delikatnie. Czy malutka lepiej się czuje? Troche zaniepokoiło mnie, że ma dłużej zostać. Ale może to tylko na wszelki wypadek:roll: Quote
Odi Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Zmartwiłam się, że Kruszynka była osowiała. Pozostaje nadzieja, że to chwilowe pogorszenie. Co z tym ropniem po krwiaku w uszku? Czy moja wpłata nadeszła. Wpłaciłam, tak, jak obiecałam - w poniedziałek. Nawet musiałam dwa razy odwiedzać bank, gdyż za pierwszym razem źle spisałam numer konta:oops: Quote
Elisa Day Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 trish napisał(a):dobre wiesci !!!!!!!!!!!!!!!!! :) ktos bedzie zeznawac :loveu: a zle takie ze niestety Lili zostaje jeszcze w klinice :( biedna psina bedzie jeszcze troche w klatce ... ale wiem ze tam wszyscy bardzo dobrze o nia dbaja ... balony i wiwaty beda musialy jeszcze troche poczekac ... :) Super, że ktoę będzie zeznawać! Bałam się, że już nic z tego nie będzie... A można wiedzieć jaki jest powód przedłużonego pobytu psiaka w klinice? I jeszcze chciałam wiedzieć czy ktoś może napisać ile potrzeba na Jej leczenie, czy macie potrzebną sumę, czy nadal potrzebujecie wpłat? Quote
Pliszka Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Też czekam na wieści co z dziewczynką. Wracaj maleńka do zdrowia! I a propos tego napisu... Hm, może gdyby takie przejawy okrucieństwa wobec zwierząt czy dzieci były tak kategorycznie napiętnowane ze strony społeczeństwa to ci wszsyscy sadyści nie czuliby się tak bezkarni... Może to jest sposób? Mam nadzieję, że cierpienie Liluni uchroni jakiegoś innego psiaka, że kara będzie adekwatna do zadanej krzywdy i kolejny oprawca się przestraszy i może wyładuje złe emocje na worku bokserskim, a nie na żywym stworzeniu... Quote
Magnesiatko Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Cieszę się, że ktoś zebrał się na odwagę i będzie zeznawać, rozumie, że to ktoś z sąsiadów... Może za jego przykładem i inni pójdą. Lilusia zdrowiej nam kochana, teraz czeka Cię lepsze życie :) Quote
gość123456 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Myślę, że naciski mediów i cały rozgłos tej sprawy przyczyniły się do tego, że ktoś zdecydował się zeznawać. Trzymaj się Maleńka! Quote
Rudzia-Bianca Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Lilunia zdrowiej psinko . Piękne zdjęcia z podróży , a to z tym czerwonym oczkiem :placz: A wiadomo co z Bianeczką ? Znalazł się dla niej domek? Quote
ela40 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Jak zdrowko liluni? Dalej jest jeszcze w klinice? Quote
Elisa Day Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Kochane dziewczyny (i chłopaki) napiszcie, proszę, jak nasza Liluś...? Jak tam jej smutne oczka? Weselsze troszkę?:placz: i co z tym...Michasiem???:mad::angryy::mad::mad::angryy: Wiadomo coś?? Byle nie skończyło się na karze grzywny albo coś w tym stylu...:-( :angryy: Quote
Jasza Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Czekamy na wieści. Mam nadzieję, że Lili tylko chwilowo gorzej się poczuła. Zdrowiej mała i zmykaj tam gdzie na Ciebie czekają z kocykiem, z kanapą, z miłością... Quote
Jolanta08 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Co u Lilii ,jak się czuje ? Bardzo proszę o wieści :modla: Quote
bela51 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Jolanta08 napisał(a):Co u Lilii ,jak się czuje ? Bardzo proszę o wieści :modla: Też się martwie, napiszcie coś. Quote
Elisa Day Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Napiszcie choć jedno zdanie co z psinką... Słuchajcie...nie wiedziałam gdzie to umieścić na forum, a wiem, że są tu prawdziwi przyjaciele zwierząt...ponadto wiem, że na wątek z Lili zagląda dużo osób...Proszę zajrzyjcie tu i może ktoś będzie mógł pomóc w jakikolwiek sposób... http://pkdt.wordpress.com/koty-ze-stoczni/ Quote
gość123456 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Wiem, że off top, ale proszę o wsparcie: http://www.dogomania.pl/forum/f1166/psoty-dopadla-bieda-potrzebne-jedzenie-fundusze-na-kastracje-domy-stale-173104/ Quote
Jan Grzegorczyk (J@sio) Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Z tego co wiem jest wszystko OK byly u niej dzisiaj Aneta i Aga Quote
Jolanta08 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Jan Grzegorczyk (J@sio) napisał(a):Z tego co wiem jest wszystko OK byly u niej dzisiaj Aneta i Aga Kamień spadł mi z serca bo ta wczorajsza decyzja o pozostawieniu malutkiej w klinice mnie zaniepokoiła.Szybko wracaj do zdrowia malutka :loveu: i szoruj do domku. Quote
Elisa Day Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Jan Grzegorczyk (J@sio) napisał(a):Z tego co wiem jest wszystko OK byly u niej dzisiaj Aneta i Aga Uffff:multi: Quote
trish Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 rozmawialam z Aneta ona byla u Lili poszla z nia na spacer :) mala zaczyna chciec sie bawic!!!! zaczepiala tez innego psa :) pewnie jak wroci do zdrowia to okaze sie ze to niezla psotka ... juz ponoc pieknie chodzi tylko wywraca sie jak obraca glowe do tylu ... Quote
Jolanta08 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Ojej, takie wspaniałe wieści na koniec dnia :Cool!: kochana ,kochana Lilu Quote
Kisiaraf Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Odwiedzam maleńką bardzo często i wciąż dopinguje. Jak już domek na widoku to będzie dobrze. Trzymaj się!!!! A dla wszystkich opiekujących się Lili OGROMNIASTE PODZIĘKOWANIA!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.