Kate1205 Posted May 22, 2006 Posted May 22, 2006 Przeważnie to ja pisałam, ale teraz założyłam własne konto. U Doriego wszystko ok, chyba jest szczęśliwy, bo paszcza wygląda na zadowoloną. Jak będzie cieplutko, to go wykąpiemy i chyba weźmiemy do fryzjera w celu skrócenia sierści (zarósł i niedługo będzie wyglądał jak lew). Piotrek się śmieje, że na głowie ma ,,irokeza" :lol: . No i musimy coś jeszcze wymyślić z zębami, bo ma pokryte nalotem (nie jest to jeszcze kamień) i cuchnie wciąż mu z paszczy. Czy psu można delikatnie wyczyścić ząbki szczoteczką do zębów??? A jeśli nie, to jak można mu wyczyścić zęby? Pozdrawiamy Kasia, Piotrek i zwierzaki :p Quote
andzia69 Posted May 22, 2006 Posted May 22, 2006 ja od weta dostałam taką specjalną pastę dla zwierzów - nie jest droga i nawet palcem można mu to wetrzeć w zęby i przynosi skutek Quote
Kate1205 Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Spróbujemy z tą pastą - może pomoże. Dziś jest brzydka pogoda, więc Dori straszny spioch... Ogólnie, to musimy go trochę ,,temperować", bo z tej wielkej radości, że jest z nami wariuje ze szczęścia: skacze jak wrócimy do domu, wciąż podstawia swoje szanowne ciałko do głaskania, gdy głaszczemy małego Muffinka, rozpacza okopnie, jak na 5 min zostanie w domu, bo na spacerek idzie mały Muffinek (najczęściej, gdy jedno z nas jest w domu, to chodzimy z psami pojedynczo). Dori wtedy jęczy i wyje, że bardzo mu źle :evil_lol: Quote
PiterW Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 U Doriego wszystko dobrze :lol: Teraz bedziemy go chcieli wykapac. A potem chyba do fryzjera na strzyzenie. Mam pytanie, czy Doriana mozna ostrzyc? Bo to nie jest czysty sznaucer, wiec moze nie kazdego psa sie tnie. Mamy wrazenie, ze to mieszanka sznaucera i labradora (patrzac na ksztalt glowy). Z Muffinkiem sie jakos dogaduja, na spacerze jak jakis pies podejdzie i warknie, to muffinek zaraz sie denerwuje i szczeka, no i Dori wtedy robi wielkie hau. Dori wiec tylko czeka na sygnal malego... Teraz musimy uwazac. Nie mozemy przyzwyczaic Doriego do kaganca. Quote
mila_2 Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 myślę, że spokojnie możecie iśc na cięcie. Doriemu chociaż chłodniej będzie, a sierść nie zyto - odrośnie:) Quote
aga1215 Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 zobaczymy Doriego po wizycie w saloonie??? :modla: Quote
PiterW Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Najpierw będą zdjęcia przed, a potem po wizycie w salonie. Wizytę planujemy za tydzień. Zdjęcia zrobimy w weekend i zamieścimy na dogo. Doriemu boczki się zaokrągliły, ale nie jest za gruby. Teraz to jest śmiesznie :lol: dori nie lubił warzyw, ale jak zobaczył, że mały zjada ze smakiem, to teraz tak wcina aż mu się uszy trzęsą. Psy są fajne :p Co do kąpieli, to jeszcze zobaczymy, spytamy w salonie lub wykąpiemy go na dworze, bo pod prysznic się nie zmieści :evil_lol: Quote
malagos Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 A jest już na metamorfozach?! Jeśli nie, to przoszę go dać do Galerii, przed i po wizycie w salonie!:cool3: Quote
Pancio Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Z niecierpliwością czekam, żeby zobaczyć Doriego po strzyżeniu w nowym image. U mnie jedyna zmiana, to to, że mały Bruncio rośnie jak na drożdżach. W ostatnie 48 godzin wyłużył się o 3 cm. Quote
PiterW Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Czytałam o małym Brunciu :lol:, 3 cm? to naprawdę dużo :crazyeye: Dziś zrobimy zdjęcia Doriego w plenerze, to jutro załączymy. Nie ma Doriego w metamorfozach-spróbujemy tam dołączyć. Choć naszym zdaniem, bardzo się zewnętrznie (odkąd u nas jest) nie zmienił: trochę obrósł sierścią , ,,podtuczył się" :evil_lol:, no i broda mu urosła. Łapy ma wciąż jak nie na sznaucera przystało nieobrośnięte-bo sierść na łapach ma jak labrador :lol:. No nam to wcale nie przeszkadza, sznaucer, czy labrador, co za różnica? Zmienił się natomiast ,,wewnętrznie", ze smutnego psa zrobił się z niego radosny, rozkoszny, skory do zabaw i biegania po łączkach olbrzym. Aż pysk mu się śmieje :eviltong: Kate i zwierzaki Quote
malawaszka Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 PiterW napisał(a):Zmienił się natomiast ,,wewnętrznie", ze smutnego psa zrobił się z niego radosny, rozkoszny, skory do zabaw i biegania po łączkach olbrzym. Aż pysk mu się śmieje :eviltong: :multi: :loveu: i to jest najważniejsze :laola: nie mogę się doczekać fotek cudownego brodacza :loveu: Quote
Kate1205 Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Dlugo sie nie odzywalismy, bo mielismy mnostwo roznych spraw do zalatwienia. U Doriego wszystko dobrze, chyba juz zapomnial o swoim dawnym zyciu, bo jest z niego bardzo radosny, figlarny, niebojacy sie ludzi pies obronny. Czesto musimy sie przed nim bronic, bo jego milosc jest tak wielka, ze wprost zwala nas z nog :lol: Piszac te slowa do Was, dochodzi mnie z salonu glosne chrapanie... to Dori, ktory opanowal zupelnie salonowa kanape.... Ale gdzie tam, aby mu wystarczyla? Skad..... Wczoraj obudzilismy sie nad ranem z ogromna paszcza w naszym lozku w sypialni.... Jednym slowem Dori chrapie jak dorosly chlop :diabloti: Zrobil sie z niego czarny niedzwiedz. Apetyt ma wysmienity, swoim urokiem objal juz wszystkich sasiadow, malego Muffinka tez lubi, tylko czasem musimy na niego uwazac, bo wielka lapa z radosci chcial Muffinkowi zlamac nos.... Jaka szkoda, ze Muffinek jest za maly do takiej zabawy, mowi Dori, ale mu wybacza, bo sie lubia. I Muffinek na spacerze ma obronce w duzym koledze... Zrobilismy duzo zdjec, jak Piotrek bedzie mial wreszcie czas, to zamiesci, bo ja nie umiem.. No wlasnie widze, ze dori wzial sobie poduszke pod leb :loveu: Pozdrawiamy Kate, Piter i zwierzaki Quote
Milady Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 A wczoraj właśnie myślałam, co u Doriego i u Pańciów i małego Muffinka słychać :) Muszę Wam powiedzieć, że jesteście wspaniali, że prztrwaliście te trudne chwile i że Dorian nadal jest z Wami i że już jest członkiem Waszej Rodziny pełną gębą :multi: Jesteście wspanali, że się nie poddaliście .. chylę czoło!!!!!!!!!! Pozdrawiam Wszystkich iniecierpliwie czekam na zdjęcia Quote
aga1215 Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Kate1205 napisał(a):Dlugo sie nie odzywalismy, bo mielismy mnostwo roznych spraw do zalatwienia. U Doriego wszystko dobrze, chyba juz zapomnial o swoim dawnym zyciu, bo jest z niego bardzo radosny, figlarny, niebojacy sie ludzi pies obronny. Czesto musimy sie przed nim bronic, bo jego milosc jest tak wielka, ze wprost zwala nas z nog :lol: Piszac te slowa do Was, dochodzi mnie z salonu glosne chrapanie... to Dori, ktory opanowal zupelnie salonowa kanape.... Ale gdzie tam, aby mu wystarczyla? Skad..... Wczoraj obudzilismy sie nad ranem z ogromna paszcza w naszym lozku w sypialni.... Jednym slowem Dori chrapie jak dorosly chlop :diabloti: Zrobil sie z niego czarny niedzwiedz. Apetyt ma wysmienity, swoim urokiem objal juz wszystkich sasiadow, malego Muffinka tez lubi, tylko czasem musimy na niego uwazac, bo wielka lapa z radosci chcial Muffinkowi zlamac nos.... Jaka szkoda, ze Muffinek jest za maly do takiej zabawy, mowi Dori, ale mu wybacza, bo sie lubia. I Muffinek na spacerze ma obronce w duzym koledze... Zrobilismy duzo zdjec, jak Piotrek bedzie mial wreszcie czas, to zamiesci, bo ja nie umiem.. No wlasnie widze, ze dori wzial sobie poduszke pod leb :loveu: Pozdrawiamy Kate, Piter i zwierzaki Kate, Piter - super wieści:multi: :multi: :multi: pozostaje tylko czekać na foty - mam nadzieję, że wkrótce:lol: Quote
AśkaK Posted October 13, 2006 Author Posted October 13, 2006 I ja o Was myślałam.:p Ale fajnie się Dori zadomowił.:loveu: Jesteście wspaniali że daliście mu szansę!!!:multi: Bardzo czekam na zdjęcia , mizianko dla obu niedźwiadków!:p Quote
Asiczka Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Z niecierpliwością czekam na fotki Dorianka. Nówia, że Brego jest duży:roll: , Dorianek to jest dopiero kawał pieknego psa:loveu: POzdrawiamy Asiczka Olo i Bregulec;) Quote
malawaszka Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 ahhh i ja ustawiam się w kolejce do oglądania :multi: Quote
Kate1205 Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Bardzo nam milo, ze o nas myslalyscie-my tez o Was czesto myslimy :lol:... No my to nie jestesmy wspaniali, to Wy dalyscie nam szanse i zawsze pomagalyscie w klopotach... Za to Wam dzieki, no i Veris, ktora zaofiarowala sie znalezc nam psiaka, gdy Bak znalazl dom... Teraz Dori, to juz jest prawdziwy czlonek rodziny.... rozpieszczony, jak nie wiem :evil_lol: Teraz juz z powodzeniem reaguje na swoje imie. Zgadnijcie, jakie pomieszczenie Dori w domu najbardziej lubi (no oczywiscie oprocz kanapy)? Ostatnio to juz sie tak zadomowil, ze wchodzi nam w nocy na lozko i spi z nami (a Muffinek na swoim poslanku). U Muffinka tez dobrze, dzieki Panciowi udalo nam sie wyleczyc nadzerke na podniebieniu :multi:. Zdjecia musi zamiescic Piotrek, ale tak ma duzo pracy (teraz jeszcze jest w pracy), ze jakos mu schodzi, ale ja dopilnuje, aby wreszcie je zamiescil. Zobaczycie niedzwiedzia :crazyeye: No moze tak bardzo na zdjeciach nie bedzie widac, ale ogolnie to Dori sie poprawil, ma piekne futro i wyprostowaly mu sie tylne lapy (chodzi jak pies), a ogonem macha tak mocno, ze trzeba uwazac, bo moze sprawic bol :multi: Jednym slowem cieszy sie psisko, ze ma dom, nawet podskubywanie Muffinka mu nie przeszkadza. Ostatnio jak zabralismy Muffinka do lekarza, a Dori zostal sam w domu, to tak sie zalil, ze zabral swoja szczotke do sypialni, usiadl na lozku i jeczal do naszego powrotu. Tylko wiecie, co: Dori lubi wszystkich i wszystko oprocz walesajacych sie psow bez wlascicieli. Piotrek sie smieje, ze nie lubi konkurencji i odstrasza, abysmy mu lokatora nie dokwaterowali Pozdrawiamy Kate, Piter, Muffinek i Dori Quote
AśkaK Posted October 17, 2006 Author Posted October 17, 2006 O rany, biedny Piter, do 23 w pracy.:crazyeye: :oops: No,no,no to pięknie że Dorianek w łóżku śpi!:evil_lol: A chciałabym to zobaczyć, jak ze swoją szczotką wskoczył do łóżka z tęsknoty za Wami!:lol: Ciekawe, co z tą szczotką robił?:evil_lol: Może chciał się uczesać, żeby jak państwo wrócą zobaczyli, jaki jest ładny i eleganki i żeby na drugi raz wzięli też Dorianka - bo taki reprezentacyjny.;) :lol: Quote
Kate1205 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Jak gdzies jedziemy, to Dori tez jezdzi z nami. Ale do weterynarza nie wzielismy go aby sie poprostu nie stresowal.... Nauczylam Doriego w 5 min dawac lape :multi: Madrala z niego Quote
Asiczka Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Hmmm... A ja fotek wciąż nie widzę:mad: Quote
PiterW Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Cóż mogę się tylko:oops::oops::oops:..... Fotki są i to cała masa zrzucone na komputer, który nie jest wpięty do internetu i rzadko używany. Jeśli tylko dzisiaj nie zasnę wfotelu po powrocie do domu, to chociaż kilka wkleję. Bo to normalnie :oops:.... Przepraszam wszystkich zainteresowanych dalszymi losami Doriego, u nas jest mu naprawdę dobrze (zobaczycie na zdjęciach:sleep2: ) i po tylu miesiącach z nami jest już naprawdę nasz - wystarczy spojrzeć w oczka :loveu::).... Żałujemy, że nie mogliśmy uczestniczyć w dzisiejszej imprezie dla Ostrowa - odległość to nawet nie problem ale ja pracuję w tym tygodniu aż do 20tej :placz:. Daj znać Asiu jak się udało. Quote
AśkaK Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Kate, Piter - ja Wam bardzo, bardzo dziękuję za pomoc!!!:loveu: :calus: Pieniążki już dotarły, spożytkujemy je najlepiej i najoszczędniej jak się da.:p Psiaki będą miały dzięki Wam kilka wspaniałych, ciepłych bud.:loveu: Teraz na zimę to dla nich oznacza uratowanie życia. Imprezka fajna, choć króciutka - dwie godziny raptem wszystko trwało. Ale zapraszmy Was bardzo na imprezę 26.11! (I wszystkich czytających również.:p ) To niedziela, więc może uda Wam się do W-wy zawitać..?:cool3: Na zdjęcia cierpliwie poczekamy.:p Quote
PiterW Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Dziś dzień szczególny. Pamiętamy o naszym wiernym sznaucerze Shibah:placz:, odszedł dwa lata temu.... [i][i][i] A teraz już coś weselszego :razz:, obiecane zdjęcia Doriego, i jego kumpla Muffinka :cool3:. Muffin i Dori razem na posłanku Doriego :crazyeye:(maj 2006) Dori na spacerze (czerwiec 2006): Quote
PiterW Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 i ciąg dalszy: koniec spaceru i ostatnie zdjęcie w futrze.... wizyta u fryzjera umówiona :lol: Na pierwszym planie Muffinek :diabloti: I uwaga.... tadam!!! Dori po fryzjerze!:multi: Był bardzo dzielny, ale chyba mu się nie podobały podstrzyżyny, a kąpiel w szamponie..:shake: nie udała się, bo:painting: i tyle nas pani widziała. No ale jest co podziwiać, jaki przystojny no nie? "Wszystkie suczki moje, hau!": Byłem wykończony i poszedłem spać na poduszeczkę pod balkonem: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.