Veris Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Zrobione...chyba się udało:p Zdjęcia powinny być teraz już mniejsze:eviltong: Przepraszam za niedopatrzenie:cool1:!!! Quote
PiterW Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 4 zdjęcie w kolejności zamieszczone przez Veris, to Dorian w hoteliku przed odjazdem do domu, reszta zdjęć to Dori już u nas....:multi::multi::multi::multi::multi: Dori jest u nas 2 tygodnie, więc metamorfozy jeszcze nie widać (na oko) - porównując jego wygląd, gdy go poznaliśmy w hoteliku..... Zagoiły się rany na pyszczku oraz spora rana na głowie, sierść zrobiła się czarna i lśniąca, zaczynają mu wypadać białe kosmyki, których troszkę ma (pewnie od zgryzot). Chociaż biała sierść to też genetyczna przypadłość sznaucerków... No, ale zdecydowanie lepiej chodzi i stawia łapy, może ciepło mu służy.... Czytałam metamorfozy, są naprawdę cudowne :multi::lol::multi: Veris wielkie dzięki za zamieszczenie zdjęć Doriego. Quote
Veris Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Eeeetam...nie ma za co Piotrze i Kasiu:oops: Cała przyjemność po mojej stronie:p!!! Quote
AśkaK Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Ale fajne fotki!!!:loveu: Wskazują, że ulubionym zajęciem Dorianka w domu jest spanie!:lol: PiterW napisał(a):Chociaż biała sierść to też genetyczna przypadłość sznaucerków... Oj pamiętam te białe gdzieniegdzie pasemka, takie pojedncze zupełnie pozbawione pigmentu włosy. Myślałam że to taka opsobliwość Doriana, a tu proszę - ma to w spadku po dziadku!:lol: PiterW napisał(a):No, ale zdecydowanie lepiej chodzi i stawia łapy, może ciepło mu służy.... Służy mu na pewno.:p Pobyt w schronisku musiał pogorszyć zdecydowanie stan stawów Doriana, pewnie już wcześniej chorych, ale w domu w ciepełku powinno być lepiej. Quote
Asiczka Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Sledzę wątek o Dorianku od początku i bardzo się cieszę, że w koncu ma swoich Państwa. Co do łagodnego traktowania i pobłażania nowemu psu.....tak było i u nas :diabloti: Trudno sie było przec kosmatej mordzie zwłaszcza że ciągle nadstawiał ja do głaskania, no to było głaskanko na życzenie:oops: No ale sie skonczyło i Brego wie kiedy czas na pieszczoty i zabawe i gdzie jego miejsce, wiec wszystko zalezy od Was. Do mieszkania na pewno sie z czasem przyzwyczai. My też sie o to martwilismy bo Brego odzywał tylko na spacerach a przeciez pół swego życia spedzil w schronie na łancuchu. Zyczymy samych cudownych chwil z Dorim i Muffim. Sznaucerki rules:eviltong: Quote
malawaszka Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 :laola: boże jak niesamowicie!!!! ONI śpią koło siebie!!!!! :crazyeye: po kilku dniach!!!!! u nas w maju minie rok odkąd Boluś z nami zamieszkał i TO zdarzyło się TYLKO dwa razy i to raczej wymuszone sytuacją - samochód, poza domem kiedy był tylko jeden kocyk :evil_lol: , a tak to w mieskzaniu Luna unika Boluisia jak ognia :angryy: Quote
AśkaK Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Heh, malawaszko, widać Muffinek stwierdził że nie ma wyboru jak większego kolegę polubić, więcej - pokochać! I śpią teraz chłopaki razem!:lol: ;) Taki widok dwóch zaprzyjaźnionych psiaków to czysta radość! Quote
PiterW Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Moze Muffinek nie mial wyjscia i musial zaakceptowac duzego kolege, ale faktem jest, ze to Muffinek przewaznie kladzie sie obok Dorianka :crazyeye:, lize mu uszy i lapy no i ten powiekszony sutek Doriego, ktory nam sie nie podoba :shake:. Pani doktor powiedziala, zeby go obserwowac, czy sie nie powieksza, ale Muffinek ostatnio wciaz go lize i to zaczyna nas niepokoic.... Dori jest wesolym psem, boi sie tylko lopaty i grupek ludzi zwlaszcza glosniej rozmawiajacych. Ostatnio na klatce stalo kilku chlopcow, to wogole nie chcial wejsc po schodach, lapy zrobily mu sie miekkie... To prawda Dori w domu lubi spac, ale zawsze w takim miejscu aby go nie zapomniec, czyli pod drzwiami wejsciowymi :razz:.... I lakomczuszek z niego tez jest, ale to dobrze.... Quote
malawaszka Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 PiterW napisał(a):no i ten powiekszony sutek Doriego, ktory nam sie nie podoba :shake:. Pani doktor powiedziala, zeby go obserwowac, czy sie nie powieksza, ale Muffinek ostatnio wciaz go lize i to zaczyna nas niepokoic.... :crazyeye: chyba powinniście zrobić biopsję - nawet na pewno nie chyba :roll: wiadomo przecież, że psy potrafią wyczuć komórki rakowe u ludzi więc u psów pewnie jeszcze łatwiej - im wcześniej tym lepiej :kciuki: Quote
PiterW Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Z ta biopsja roznie bywa. Nasz ukochany sznaucer olbrzym mial robiona biopsje guza - nic nie wyszlo, a potem jak pod narkoza guza rozskroili to sie okazalo to najgorsze. Do tego potworna rana i zerowe szanse na zagojenie. Wiec roznie z tym jest. Lekarka wczesniej nam powiedziala, ze jak sie z tym nic nie dzieje to najlepiej nie ruszac. Zobaczymy... Quote
AśkaK Posted February 19, 2006 Author Posted February 19, 2006 Dużo zdrowia dla Dorianka, zmartwiła mnie ta wiadomość o guzie, ale mam nadzieję że to nic poważnego. Obserwujcie go tylko spokojnie czy się nie powiększa, czy skóra w tym miejscu nie zmienia zabarwienia, nie zaczyna się marszczyć, czy nie ma jakiejś wydzieliny lub ranki. Dorian, nie rób psikusów!:mad: Masz być zdrowiutki i ładnie się z Muffinkiem bawić!:p Quote
PiterW Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 Bylismy z Doriankiem u pani doktor, ktora powiedziala, ze nic sie tam na razie nie dzieje i trzeba obserwowac. Poza tym Dorianek czuje sie dobrze, ma sliczna blyszczaca siersc i robi sie kosmaty, jak na sznaucerka przystalo.... To wielki pieszczoch i faktycznie trzeba go temperowac i wymagac od niego, bo sadzac jak szybko przyzwyczail sie do nas i do domu, to chcialby wiecej (np. jesc ze stolu itp...) :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie lubi byc sam (z Muffinkiem, ale bez nas) w domu i wtedy zdarza mu wyc.... ;) Quote
PiterW Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Mamy jeszcze jedna prosbe o pomoc: jak oduczyc Doriego wycia????? Mamy taki klopot, ze Dori przestal wyc w nocy, ale zaczyna wyc rano w godzinach: 7.00 - 9.00, po powrocie z rannego spacerku. Ok. 9.00 przestaje i smacznie sobie spi :evil_lol: Quote
Igusia Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 A może jakaś piękna suczka jest ... z cieczką... Frodek też daje popalić jak jakaś piękność jest "chętna" Quote
PiterW Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Hmmmmmm moze, ale to sie zdarza zawsze w tych samych porach codziennie, po kolejnych spacerach juz nie :diabloti: Nie mamy pomyslu, jak go tego oduczyc, ale oczywiscie go za nic nie oddamy :lol: Quote
andzia69 Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 A moze po prostu spróbować go czyms zająć zaraz po powrocie ze spaceru - np. jakaś duża kosć wołowa??? Quote
Maćka Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Ja przeraszam jesli zle przeczytalam, ale moze Dorianek zwyczajnie wyje za Panem gdy wychodzi do pracy ??? Grasik na poczatku szalal jak ja wychodzilam z domu a maz z synkiem zostawali, ale nauczyl sie, ze ja zawsze wracam i ze nigdy sam nie zostanie na zawsze, z czasem przeszlo. Quote
Milady Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Cieszę, się, że powolutku wszystko zaczyna się układać :loveu: i że psiaki mają u Was tak dobrze :multi: Na wycie niestety pomysłu nie mam :shake: Quote
Pancio Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 PiterW napisał(a):Hmmmmmm moze, ale to sie zdarza zawsze w tych samych porach codziennie, po kolejnych spacerach juz nie :diabloti: Nie mamy pomyslu, jak go tego oduczyc, ale oczywiscie go za nic nie oddamy :lol: Panowie( pieski ) wyją z trzech powodów 1. z nudów, 2. z "miłości", 3. z powodu choroby psychicznej. Z opisu wynika, że jest to "miłość"- sunia spaceruje tylko raz dziennie. Jest sposób, który pomaga mojemu wyżełkowi w takich dniach- muzykoterapia. Jego psie tęsknoty i uczucia żarliwe doskonale koi muzyka płynąca z harfy. Co szkodzi- spróbójcie Andreasa Vollenweidera na początek. Środki uspakajające nie dają efektów, a często przynoszą odwrotny skutek. Trzeba spróbować każdej muzyki, od spokojnej poczynając. Biopsja nie jest 100% metodą diagnostyczną, bo można nie trafić igłą w chorą tkankę i wynik będzie pozytywny. Dlatego powinno się takie badanie robić conajmniej trzykrotnie. Obrzęk brodawki sutkowej u Dorianka może być na tle hormonalnym, infekcyjnym lub nowotworowym. Dwie pierwsze możliwości łatwo zwalczyć wdrażając smarowanko mieszaninką maści sterydowej z antybiotykową. Poproście lek. rodzinnego o receptę na tubkę Elocom i tubkę 2,5% Davercin. Mieszać w stosunku 1:1 i smarować 2xdz. Po tygodniu powinno być widać efekty pozytywne. Jeżeli nie, to pozostaje diagnostyka w kierunku nowotworu. Oby nie. Jeżeli będą jakieś kłopoty z receptą, to dajcie znać- sam wypiszę i doślę, albo przyślę leki. Żaden problem. Quote
Maćka Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Oj ale z elocomem to ostroznie chyba, musze to stosowac u mojego synka bo jest alergikiem, ja oczywicie nie kwestionuje niczyjego zdania, ale czy u psiakow tak samo jak u ludzi po zbyt duzej ilosci masci i zbyt czestym jej stosowaniu moga pekac naczynia krwionosne ?? Czy zmieszana razem z tym antybiotykiem ma juz mniejsze wlasciwosci, pytam z ciekawosci :) Quote
Pancio Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Bez obawy! Tydzień, czy dwa nie spowoduje ubocznych działań, a stosunek 1:1 zmniejsza stężenie leków o 50%, więc nie ma zmartwienia. Ponadto Elocom, ani inne sterydy nie wywołują żadnych reakcji naczyniowych. Przewlekłe stosowanie miejcowo tylko zaburza odporność skóry i doprowadzać może do wtórnych zmian trądzikowych. Quote
Maćka Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Acha, dzieki bo mi lekarze wmawiali, ze jak za duzo bede stosowac, czyli powyzej 4 dni to moga naczynka popekac :roll: Wiec ja sie boje tej masci i stosuje tylko w ekstremalnych warunkach ;) Pozdrawiam Quote
Pancio Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 W kwestii pękania naczyń krwionośnych radziłbym zastosować np. Cyclonaminę w dawce odpowiedniej dla wagi dziecka. Quote
Pancio Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 W reakcji alergicznej wydzielana przez komórki tuczne Histamina powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych i ich pękanie. Sterydy hamują wręcz ten proces. Maści sterydowych nie należy się bać, bo tylko zmiany trądzikowe podpowiedzą, że było za dużo. Quote
PiterW Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Dori (Dorian) to piesek nie suczka i wychodzi na spacery 4-5 razy dziennie, wiec naszym zdaniem zle nie ma :roll: Mamy nadzieje, ze wycie mu przejdzie, jak pozna ,,sposob zycia" w naszym domku... Dori chodzi do ,,psiej szkoly", a konkretnie na lekcje indywidualne i widzimy, ze naprawde to przynosi efekty :multi::multi::multi::multi::multi: Juz nie mowiac o tym, ze pokochala go cala rodzina i musimy to kontrolowac bo ,,rozniunialiby" jak nie wiem, co... My sie oczywiscie bardzo cieszymy, ze rodzinie sie spodobal i to bardzo... Co do tej brodawki, to sytuacja wyglada tak, ze jest to powiekszony sutek (nie twardy, nie miekki), jego wielkosc sie nie zmienia (do tej pory) i nic sie nie saczy i nie zmienia tez sutek koloru.... Lekarz powiedzial, zeby nic nie robic, poki jest taki stan rzeczy... My nie wiemy, co zrobic bo wiedzy medycznej nam brak.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.