andzia69 Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 dobrze, ze chociaż Fuks nie jest czarny i szorściakowaty, bo nikt by nie poznał który jest który :evil_lol: jak są wszystkie 3 na zdjeciu to jeszcze pół biedy - ale jak 2 czarne na 2 zdjęciach to juz klops:lol: Quote
malawaszka Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 :multi: na wspólnej kanapie :laola: ależ fantastycznie!!!!!! :loveu::loveu::loveu: Quote
Kate1205 Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Duży to Dorianek (Dori), a mały sznaucerek to Muffinek. Fuks 100% kundelek. Ale sznaucerki nie gubią tak sierści jak Fuks... Quote
AśkaK Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Wow, ile fotek!!!:multi: Haha, Dorianek-maleństwo nawet na fotelu się mieści!:lol: http://img513.imageshack.us/img513/2572/1000217qs0.jpg [quote name='Kate1205'] Pewnego dnia Dori się nudził :crazyeye: :crazyeye: Zdolny łobuz:evil_lol:, ani jednego drucika nie zostawił w materiale.:-o:lol: Śliiicznie wygląda! http://img511.imageshack.us/img511/7613/1000319zn6.jpg Fuksik słodki, a to zdjęcie całej trójki na kanapie...:loveu: Quote
Kate1205 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Dori teraz wychhowuje małego Fuksa, więc ma następcę do brojenia. Fuksik przez tyle miesięcy był grzeczny, że zastanawialiśmy się, czy to wogóle możliwe, aż do dnia, kiedy wyjechałam służbowo i piesek nieźle zaczął broić. Ale, czego się nie wybacza z miłości :-o... Dorian uwielbia jeździć na wieś, gdzie kopie dołki i śpi w najlepsze całymi godzinami bacznie obserwując okolicę :razz:. U małego Fuksa wciąż walczymy z robakami, które psisku co jakieś czas się pojawiają... Pozdrawiam wszystkich Quote
malawaszka Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Buziaki dla Dorusia i reszty psich przyjaciół :loveu: a może fotki jakieś? :cool3: Quote
Milady Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Ale Dorian trafił bosko! Podziwiam Waszą cierpliwość, wyrozumiałość i przede wszystkim wytrwałość przy Dorianie :):loveu: Fsystkie tsy bestie mają u Was jak u Pana Boga za piecem:multi: Quote
Kate1205 Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Fotki będą jak tylko wrócimy ze wsi, bo jak narazie to jest piękna pogoda i głównie tam spędzamy czas razem z czworonogami. Dori zaliczył już trzy ucieczki z posesji i szukaliśmy go po hektarach łąk. Raz nawet namówił pozostałych towarzyszy i było strasznie... Trzeba bardzo uważać na psy, bo leśniczy strzela do psów na łąkach. Jak wróciliśmy na chwilę do domu, to Fuks piszczał pod drzwiami, widać woli przebywać na wsi... Quote
PiterW Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Witam, długo nas nie było na FORUM jak widze... jejku jak ten czas leci... Czytam, że mielismy problem z Dorim i suczkami :) Suczki oczywiście nadal bardzo atrakcyjne pozostają, wiadomo. Od czasu jak dokwaterowaliśmy mu kompana (szczeniaka ze śmietnika :() jakoś przestał tolerować luzem biegające psy, zwłaszcza takie które nie posiadaja w pobliżu właściciela... Spoko w końcu po tylu latach dajemy rade i znamy sie dobrze... Ale Ale zmian u nas znacznie więcej, bo "dzięki" "życzliwym" sąsiadom nie mieszkamy juz w naszym mieszkaniu, ewakuowaliśmy się do domku opodal Kielce (domek remontujemy niestety...) i rodzina się nam powiększyła (to też był jeden z powodów zmiany lokalu...). Acha domek przejęliśmy z ... suczką rasy kaukaz :) czyli w sumie 4 ogonki :). Pozdrawiam Quote
malawaszka Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 oooo pokażcie fotki :modla: tak jestem ciekawa jak Dori wygląda teraz Quote
andzia69 Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 no to gratulacje z powodu powiększenia rodziny!:loveu: a do domku do remontu to sama bym chętnie się przeprowadziła z moim zwierzyńcem:p co do sąsiadów..:angryy: ja mam tak samo (mam 3 psy), ale mam ich gdzieś:diabloti: Quote
Kate1205 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Mało czasu teraz niestety na pisanie :( Dori ma się dobrze, tylko mamy z nim taki problem, że jak zobaczy za oknem obce psy to wariuje okropnie, rozrywa firanki itp., a ostatnio jak go chciałam z fotela wyprosić podczas szaleństwa, jak się odwrócił to dobrze, że odsunelam rękę bo by mnie capnal. biegały na podwórku i napatoczyl sie obcy pies, muffin podlecial a poniewaz dori nie mogl dorwac obcego to ugryzl muffinka i to strasznie, leczymy go juz ponad miesiac. muffin zostal ugryziony w szyje centymetr od tchawicy i z drugiej strony od zakonczen nerwowych kregoslupa. na zewnatrz rana 2cm a w srodku ruina :( dreny, saczki, szycie, koszmar. no i niestety chodzi nam po glowie pytanie, czy kastracja cos pomoze na takie zachowania?? doradzcie nam co zrobic Quote
esperanza Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Kate1205 kastracja może pomóc, ale 100% pewności nie ma. Nie od razu będzie widać różnicę, moze to potrwać nawet 2-3 miesiące. To z czym miałaś do czynienia Ty i Muffinek to agresja przekierowana. Musisz być bardzo ostrożna w takich sytuacjach, gdy Dori się nakręca na widok obcych psów- nie łap go wtedy za obrożę, głowę, łapy, lecz postaraj się odwrócić jego uwagę od "wrogiego psa" i uniemożliwić mu dalsze obserwowanie obcych psów. Pewnie i tak przydałby Wam się specjalista, który pomógłby nauczyć Doriego odpowiednich zachowań względem obcych psów. Quote
malawaszka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 kastracja to raz, a dwa proponuję żebyście się spotkali z behawiorystą, albo szkoleniowcem - może Eruane by pomogła albo kogoś poleciła? jak on ma takie jazdy to trzeba go "naprawić" bo się będzie pogłębiało Quote
Kate1205 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 o wlasnie chyba lepiej z psim psychologiem, bo u doriego sytuacja sie zaostrza i niszczy w domu, jak zobaczy obcego psa:rwie firanki etc. i do kłopotów z dorim jest wciąż istniejący problem sikajacego w domu muffinka (zalal nam juz chyba wszystko), jak sie z nim nie wyjdzie co kilka godzin sika nam w domu, zreszta od dawna, ale trzeba cos z tym zrobic, bo teraz male dziecko tez musi miec warunki. Muffin jest glaskany i pieszczony, ale to na nic. Mysle ze to tez psychologiczny problem, choc maly ma oprocz klopotow z trzustka, tez klopoty z prostata, a na domiar wszystkiego jakies guzki naciekowe w czarnym kolorze na jadrach lekarz nie moze na 100% wykluczyc czerniaka. Chyba trzeba bedzie go wykastrowac. Eurene nam juz raz pomogla i dori chodzil jak zegarek :), ale wtedy nie byl jeszcze agresywny. U nas w domu wesolo pelno psow z problemami. Do kompletu mamy jeszcze suke po poprzedniej wlascicielce domu, ktora tez ma klopoty zdrowotne i trzeba bedzie ja wysterylizowac. Fuks oprocz powracajacych co jakis czas robakow ma sie dobrze, choc jemu tez by sie przydal nauczyciel, bo ma tak zakorzeniony instynkt glodu, ze kradnie co mu sie gdzies nawinie, a do tego warczy na doriego jak ten podejdzie do kanapy, na ktorej hrabia fuks siedzi z panem. Dori sie tam nie przejmuje i tak jest najwiekszy, ale zawsze sytuacje musimy opanowac bo pewnie by sie pogryzly, bez naszej interwencji. Jak widac u nas w domu nie ma czasu na wypoczynek :( Jeszcze troche to nam bedzie potrzebny psycholog. A do tego wszystkiego wlasnie zobaczylismy mloda tulajaca sie bokserke, ktos pewnie ja wyrzucil :( sprobuje dac jej jesc, jak sie jeszcze pojawi. zobaczymy. moze znalazby sie ktos, kto chcialby suczke bokserke??? Quote
malawaszka Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 ojejku ale problemów... ja mam to samo ze zdrowiem moich psiaków + 2 koty do sterylizacji, ale tak to ejst jak się m więcej niż jednego zwierzaka... i to nie najmłodsze to już całkiem - ciągle coś się dzieje - współczuję Muffinka na 100% trzeba wykastrować jak ma problemy z prostatą i sikaniem to nawet nie ma się co zastanawiać Bokserkę trzeba zgłosić do Fundacji bokserkowej - zaraz tu poproszę kolezankę od boksiów :) Quote
Soema Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Malawaszko odezwij się na gg. Kate dałabyś radę wziąć gdzieś tą boksię żebyśmy zorganizowali pomoc? Quote
Kate1205 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 oczywiscie, mam domek i swoje 4 psy, ale na przetrzymanie boksunie sprobuje zlowic. wczoraj jak wrocilam z pracy jej juz nie spotkalam, ale dzis wyjde z muffinkiem, potem pojde jej poszukac. sprobuje moze na jedzenie sie skusi. wydaje mi sie, ze mloda sunia do 2 lat max, ale sie jeszcze przyjrze jak ja znajde. wczoraj niestety musialam szybko do pracy. muffin sika chyba nie z prostaty tylko z powodow psychologicznych. dreczy go chyba obecnosc w domu pozostalych 2 psow, w tym olbrzyma doriego. Pieknioch z niego jest jak nie wiem :) dobry z niego pies, tylko odstrzaly ma, wczoraj znowu zobaczyl psa przez okno i rozbil wazon :) wesolutko :) czemu on tak obcych psow nie lubi? a wogole jak zobaczy psa bez smyczy i bez wlasciciela to w niego demon wstepuje i by biedaka zjadl. nie lubi glownie bezdomnych psow. moze nie chce zeby mu kolejnego biedaka dokwaterowac. Quote
Kate1205 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Mamy nową wiadomość, a mianowicie powiększyła nam się rodzinka: teraz mamy jeszcze rocznego labladora :) wszystkie psiaki mają się dobrze, a najlepiej Dori :) Quote
malawaszka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 a jak zachowanie Doriana? nie ma już problemów z nim? Quote
Kate1205 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 niestety są z nim problemy, np. ostatnio został sam w kuchni bo chciał zostać i nie dał się wyprosić a jak piotrek wszedł to się okazało, że zniszczył znowu coś. Ale jakoś to znosimy, bo co poradzić... Pies jest u nas i już zostanie przecież go kochamy. Ostatnio go obciąłam a miał piękną czarną jak puma sierść i się okazało, że pod spodem ogonek siwy i grzbiet trochę - smutno mi się zrobiło, bo to oznaki starości niestety :( Każdy z naszych psów jest niszczycielem w jakimś zakresie: muffin leje w domu, lablador niszczy notorycznie ogródek, fuks też wczoraj zsikał się zaraz po muffinie jak jeszcze nie zdążyłam sprzątnąć, a dori niszczy rzeczy. masakra. ale mamy nadzieję, że lablador wyrośnie bo jest młody, fuks więcej tego nie zrobi, a reszta musi zostać. Nie mam pomysłu jak oduczyć doriego niszczyć a muffina sikać. Quote
PiterW Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Witam po dłuższym niebycie :). ALe widzę, że Kate dba o aktualne w miarę informacje na Dogo. Z nowości: suka zakupiona w "pakiecie" z domem została wysterylizowana, jest dużo spokojniejsza ale i tak lubi z kolegą z sąsiedztwa, który wpada do niej wieczorkiem po siatce, trochę narozrabiać i niestety poniszczyć nowe trawniki (wykopane dołki), ech... Najważniejsze że pozostałe psiaki bardzo dobrze się dogadują z naszą 1,5 roczną córka. Najbardziej Muffin nas zaskoczył, bo w młodosci sznaucerek z ADHD a teraz bez protestu szczotką dla lalki dał sobie wyczesać grzywkę i brodę :). DOri dalej zjada w przypływie stresu co popadnie - właśnie unicestwil z kolegą labradorem wersalkę (nowa nie była i zębem czasu nadgryziona....), w nagrodę czeka już kolejna nowa :)))). ALe najlepsze na koniec - od dwóch tygodni mamy ogonek nr 6 a włąściwie to taki bezogonek - szczeniak ok 3 miesięczny wyrzucony jak przypuszczamy z samochodu w naszej okolicy. Miał sporo szczęścia, bo akurat robiliśmy porządki na powórku przed zapowiadanym zimnem, jak leciał drogą obok nas. Kate się nawet chwilę nie zastanawiała - ciach i już był u nas. Może trafi w dobre ręce - koleżanka chce go zabrać jak tylko kupi dom, ale zobaczymy jak długo to potrwa a póki co jest u nas. I jest naprawdę wesoło - zwlaszcza jak zostaje w domu jedna osoba i trzeba się rozdwoić - dać dziecku jest/przypilnowaći puścic szczeniaka i też przypilnować i dać jeść, że nie wspomnę o pozostałych psiakach. Do tego jeszcze finanse w rozsypce - wyjątkowo cięzki rok, pełen inwestycji i wydatków. Dobrze, że 2010 już się kończy. może w 2011 będzie łatwiej. Postaram się wkrótce zamieścić zdjęcie nowego podopiecznego (taki fajny czarny :))) Quote
Kate1205 Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Witamy po dlugiej przerwie, nasza psia paczka trzyma sie dobrze, najstarszy Dori tez, choc ostatnio musial odwiedzic weta, bo wymiotowal. Wet stwierdzil, ze jak na te lata to Dori ma sie swietnie. Sami to wiemy, bo pomimo problemow ze wzrokiem kotka nadal by pogonil jakbysmy dali mu szanse... Nadal rozrabia (czasem) ostatnio poszarpal nowe poslanie, ale coz jestesmy do tego juz przyzwyczajeni. Muffinek troche sie posypal: jest po 3 w tym roku operacjach, ale mam nadzieje, ze juz bedzie dobrze. Wybralam kilka zdjec poprosze meza, aby zamiescil, bo ja nie umiem.. Jakos w tym serwisie jest to dosc skomplikowane... przynajmniej dla mnie. Pozdrawiam wszystkich Quote
malawaszka Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Och jak dobrze, ze psiaki mimo niedomagań mają się dobrze :) niecierpliwie czekam na fotki :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.