Jump to content
Dogomania

Pancio

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pancio

  1. Bruncio Junior odszedł za TM trzy dni temu. 12 dni walczyliśmy z nagłą niewydolnością serca. Pozdrawiam! Pancio :( ["]
  2. Witam wszystkich! Mam smutną wiadomość. Dziś wujek Rudolf odszedł za TM. Pozdrawiam! Pancio.
  3. Witam wszystkich w tym smutnym dniu. Dziś odszedł za TM Rudolf- pies o wielkim sercu i wspaniały przyjaciel. Serdecznie wszystkich pozdrawiam! Pancio.
  4. Jeszcze nikt tego nie wie, ale Panciowa odeszła dwa lata temu za tęczowy most. Trudno było się pozbierać. Bruno junior jest w świetnej kondycji, Rudolf, staruszek już, nie do słyszy, nie do widzi, ale wciąż jest przy mnie. Serce mi się rozpływa, że ktoś pamięta. Serdecznie pozdrawiam! Pancio.
  5. Hau!!! Hau!!! Hau!!! Wczoraj minęły trzy lata, jak mnie Panciowie przygarnęli. Z małego wyżełka wyrosłem już na pokaźnego wyżła. Dalej mam pstro w głowie, zabawa, gonitwy i dalej ciągam wujka Rudolfa za ogon. Pancio mówi, że jestem hałaśliwy, bo jak zaszczekam, to gongi w jego zegarach wpadają w wibracje. To mam miałczeć?! Zdrówko dopisuje wujkowi i mi także. Codziennie dostajemy wspaniałą michę, a na deser wędzone i podsuszane ucho- mniam mniam. Pancio dba o zaopatrzenie. Wiemy gdzie jest magazyn z tymi uszami- co najmniej 500 sztuk! Żeby tam się zakraść! Ale te drzwi nie mają klamki, tylko gałkę, a tego to z Rudolfem nie damy rady otworzyć. Jak Panciów nie ma w domu, to schodzimy na dół pod drzwi tej spiżarni i chociaż sobie powąchamy przez szparkę. Wujek ma u Panciowej przechlapane od miesiąca, bo wyrył jej wszystkie Chiacynty i zjadł cebulki, a wczoraj dokończył dzieła i niedobitki chiacyntowe zniknęły na zawsze. Ale była awantura, aż sierść do dzisiaj mi się jeży. Rudolf od wczoraj nie chodzi, tylko pełza po domu, płaski jak naleśnik. Z kuchni dochodzi miły zapaszek.............hm- dzisiaj flaczki z warzywkami po irlandzku...mniam!!! Lecę powdychać te zapachy z bliska, zanim trafią do michy. Serdecznie pozdrawiam wszystkie Ciocie i dziękuję za pamięć, choć nie wiem czym sobie zasłużyłem. W podpisie: Brunciolek.
  6. Dzień dobry wszystkie Ciocie. Ja i Rudolf życzymy w nadchodzącym roku życzymy wszystkiego najlepszego. Wszelkiej pomyślności, udanych adopcji ( o jak mi się do rymu napisało), wielkiego serca i ducha. Od Panciów słoneczka i oby każda chwila była radosna przynosiła spokój i ukojenie w trudach dni nadchodzących. My z Rudolfem zawsze pamiętamy i będziemy pamiętać o Ciociach.
  7. Brunciolek ma się doskonale. Dalej uważa się za malucha usiłuje wejść na kolana mimo, że mieści się tylko w 1/5. Jest bardzo zdziwiony :crazyeye: bo zawsze któraś część ciała zostaje na podłodze. Zmężniał, ale nadal jest skory do zabawy i psot. Mniej mamy w domu zniszczeń, ale zbyt długa nasza nieobecność w domu zwykle kończy się jakąś niespodzianką :evil_lol:. Trzeba się przecież zaopiekować przypadkowo zostawioną taśmą izolacyjną czy jakimś kartonikiem. Wujek Rudolf jest bardzo stateczny. Postarzał się ostatnio - gorzej widzi i potrzebuje więcej spokoju :sleep2:, ale nadal stara się sprostać swoim obowiązkom, no bo przecież "WUJ TO WUJ". PS. Niestety nie udało mi się wkleić żadnego zdjęcia "malucha", Oprogramowanie MAC OX nie pozwala. Przepraszam. W domu nie ma innego komputera.
  8. Witam wszystkich!!! W drugą rocznicę Brunciolka 16.06. wspaniała burza przeszła nad Wejherowem i popaliła mi wszystkie komputery w domu od pierwszego i niespodziewanego pioruna. Dopadłem w tej chwili w pracy do komputera i stąd ta wiadomość. U psiaków wszystko jak najlepiej, a szczegóły i fotki będą dopiero, jak domowy sprzęt powróci z Warszawy z serwisu:mad::comp26:. Przepraszam wszystkich- siła wyższa i to dosłownie.
  9. Serdecznie witam wszystkich Przyjaciół! To już druga rocznica odejścia Bruna i znów trudno mi o nim mówić, bo wzruszenie ściska, i też trudno pisać, bo palce dziwnie sztywnieją. Próbowałem prześledzić cały wątek Bruna dzisiaj i nie dałem rady. Pierwsza strona i pierwsze zdjęcia seniora rozkleiły mnie kompletnie. Nawet teraz siedzę z chusteczką i popłakuję. Jak się ściemni pójdziemy na jego ukochaną łączkę i zapalimy mu tradycyjną świeczkę, żeby wiedział, że pamiętamy my i nie tylko. Można powiedzieć: Był sobie pies, wyżeł Bruno, lecz zadajmy sobie pytanie- jakim był psem, skoro dwa lata po jego odejściu tylu LUDZI go opłakuje? Kochamy go nadal i często wspominamy, i mamy ciągle wrażenie, że czuwa nad swoim następcą Brunem Juniorem i wiernym, oddanym kumplem Rudolfem. Serdecznie dziękuję za pamięć, a z drugiej strony jestem bardzo mile zaskoczony tym, że dziś nie tylko my mamy mokre oczy. Za kilka dni druga rocznica malucha znalezionego w podwejherowskim lesie, ale to już na jego wątku.
  10. Hau! Hau! Witam wszystkich!!! Ja już nie wytrzymałem tej ciszy na Dogomanii:mad:. Panciowie to chyba powariowali z tymi remontami, ale już jest po wszystkim. Wreszcie można pospać:sleep2: rano bez huku młotów pneumatycznych:chainsaw:, wiertarek itd. Kurzu też już nie ma, ale za to kąpiel nas czeka jeszcze dzisiaj, z czego Rudolf jest bardzo niezadowolony:scared:. Cóż, Panciowa czyste firanki powiesiła, to okurzone czworołapy nie mogą się o nie ocierać przecież. Trzymamy się zdrowo, Panciowa nam dogadza w jadłospisie:sabber::sabber:, ja już trochę spoważniałem, ale nie do końca:eviltong:- młodość ma swoje prawa. Od 4 miesięcy mamy nowych sąsiadów za płotem, a wczoraj Pancio zakomunikował, że i my nowego kumpla będziemy mieli z tej strony- owczarka alzackiego, którego adopcję właśnie Pancio załatwił:cunao:. :tree1::x-mas: Życzymy wszyskim Dogomaniakom zdrowych, spokojnych i wesołych Świąŧ oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku i wspaniałej zabawy w Sylwestra!
  11. Staruszek wiedział ilu LUDZI pomogło mu znaleźć nowy dom! Szkoda, że mógł odwdzięczyć się za to tylko nam. Może ta mordka powie wszystkim- dziękuję kochani za ostatnie miesiące!
  12. Staruszek wiedział ilu LUDZI pomogło mu znaleźć nowy dom! Szkoda, że mógł odwdzięczyć się za to tylko nam. Może ta mordka powie wszystkim- dziękuję kochani!
  13. Hau! Hau! S t o p ! ! ! Chwilowo żadnych zdjęć! Muszę się ogarnąć przecież. [IMG]http://lh5.google.pl/image/brunciol/RnFzTGPrZ1I/AAAAAAAAABM/OQC5_wQmmzA/DSCN0239.JPG?imgmax=512[/IMG]
  14. Hau! Hau! A pewnie, że warto!!! [IMG]http://lh4.google.pl/image/brunciol/RnFy32PrZ0I/AAAAAAAAABE/sbbN7YcUx4s/DSCN0242.JPG?imgmax=512[/IMG]
  15. Jakoś w rocznicę Bruna, tak jak wzruszenie odbiera głos, to potrafi też sparaliżować palce, żeby coś napisać. Wspominamy naszego staruszka, wyżła "arystokratę", któty bez potrzeby nie zaszczekał, był najwspanialszym przyjacielem, który potrafił sam podać łapę dziękując za pomoc w chorobie i bólu. Nie zapomnę nigdy naszego pierwszego spotkania, kiedy wysiadłem z samochodu i zawołałem Bruno! Podszedł do mnie pociągnął 2 razy nosem i ........................................................................................ wtulił się we mnie jak dziecko. Od tamtej pory przeżyliśmy wspaniałe 9 miesięcy w jego towarzystwie - wspaniałego psa, grzecznego i posłusznego, nie sprawiającego żadnych kłopotów, lubiącego dobrą kuchnię i cierpliwie czekającego na michę, uwielbiającego swoją łączkę i długie spacery, jeszcze troszkę mizianka, kumpla Rudolfa o wielkim sercu, służącego zawsze pomocą, ogrzewającego go nawet własnym ciałem w chorobie i nic do szczęścia więcej nie wymagał. Wzór psa, wzór przyjaciela, wzór wyżła. Nasz kochany i niezapomniany Bruno z mieleckiego schronu. Szkoda, że tak krótko choć w sumie jego wiek oceniono ostatecznie na 16- 17 lat. Tęskimy za nim bardzo, a Junior tylko potęguje z dnia na dzień tą tęsknotę, bo upodabnia się do Seniora w gestach, spojrzeniach, postawach, reakcjach, tylko młodzieńczy temperament Juniora jeszcze ich troszkę różni.
  16. Nie, nie, nie. Wszystko w zasadzie jest O.K., tylko mam drobne kłopoty ze sprzętem. Laptop w serwisie- po niedzieli powinien być na chodzie, a stacjonarny nie ma kompatybilności z aparatem cyfrowym. Fotki są, a nawet Anisia kupiła sobie bardzo szybkiego cyfraka, ponieważ moim aparatem Brunciolka nie dało się sfotografować w terenie- znikał z kadru. Najlepiej pozował śpiąc kołami do góry, albo na ryjek prosiaczka. Oto mały przedsmaczek tego, co od dawna szykuję: [IMG]http://lh4.google.pl/image/brunciol/RnF3A2PraFI/AAAAAAAAADA/mUZRpMb29Zc/13.03.2007%20008.jpg?imgmax=512[/IMG] [IMG]http://lh5.google.pl/image/brunciol/RnFyoGPrZzI/AAAAAAAAAA8/Bxx1wHy6EE4/DSCN0241.JPG?imgmax=512[/IMG] [IMG]http://lh4.google.pl/image/brunciol/RnF-n2PraNI/AAAAAAAAAD0/DVhYq2K8DXM/20.02.2007%20005.jpg?imgmax=512[/IMG] Godnie zastępuję Bruna Seniora! [IMG]http://lh6.google.pl/image/brunciol/RnF63WPraMI/AAAAAAAAADs/_hOjtSUQLfc/DSCN0213.JPG?imgmax=512[/IMG]
  17. Dziś mija rok, jak Bruno Senior przeszedł za TM. Kochamy go nadal.
  18. Dziś mija rok od przejścia Bruna zaTM. Kochamy go nadal!
  19. Witam wszystkich! Uff! Remont wreszcie skończony i tylko przez Brunciola trwał tak długo. To, co ekipa remontowo-budowlana przeżyła u nas jest nie do opisania, ale postaram się choć troszkę oddać tych klimatów. Od 2,5 miesiąca pobódka o 6.00, wchodzą budowlańcy różnej specjalności i się zaczyna........ Rudolf szuka spokojnego konta dla siebie, a Brunciol asystuje i "pomaga" wszystkim i wszędzie czyli kradnie narzędzia(pędzle, wałki, młotki, kombinerki, taśmę malarską-to lubi najbardziej- folią malarską też nie pogardził. Stolarzowi zżerał drobne elementy z drewna, hydraulikowi pakuły na wejście, potem kradł kolanka, nyple, wkręty, kołki itd. Elektryk zakopał nową instalację do lamp ogrodowych na chwilę, bo Brunciol zaraz ją wykopał, więc została ponownie zakopana i ponownie wykopana i tak do znudzenia. Nie wiadomo, kto bardziej się bawił- Brunciol, czy elektryk? Inny facet odkopał fundament. Bruno bardzo pomagał w kopaniu, ale jak już było odkopane, to zaczął zasypywać- błędne koło. Facet znowu odkopywał, a Brunciol zasypywał. Raz Bruno ukradł śrubokręt i nie chciał się poddać mimo, że został osaczony przez budowlańców nad oczkiem, więc go utopił. I co teraz budowlańcy??? Nie omieszkał też codziennie sikać na ich radiomagnetofon, a jak się przebierali przed fajrantem, to do butów też im nasikał średnio co drugi dzień. Niech wiedzą, że to jego teren! Pan malarz spacerujący na drabinie pod sufitem bardzo prosił: Bruno przesuń się, bo ja muszę teraz tu ustawić drabinę i malować dalej. Nie! Tu będę leżał! A co! Kafelkarz precyzyjnie dociął paseczek z kafla, odwrócił się na chwilkę, żeby zaczerpnąć kleju i paseczka już nie było. A co! Oczywiście psiaki uwalały się w największym pyle i kurzu więc na koniec inwestycji była oczyszczająca kąpiel. Psiaki o 18.00 dostawały michę, ale spożywały ją na leżąco- tak były już zmęczone całym dniem. Jutro postaram się dołączyć fotki z tej masakry. :mdleje:
  20. Kochani! Nowy Rok obfituje u nas w niespodziewane, choć konieczne decyzje remontowe. Skończyliśmy w firmie, a zaczęliśmy w domu i jeszcze dwa- trzy tygodnie, i będzie po wszystkim. Aparat już naprawiony- będą fotki i wiele nowych wiadomości. Psiaki są wykończone hałasem młotów pneumatycznych, wiertarek itd. Gdzie przycupną, tam zasypiają snem kamiennym. Brunciolek miał dzień radości, kiedy zdzierał do sufitu tapetę w wiatrołapie z budowlańcami i nikt, tym razem, nie karcił go za to. Jakby co, to Bruncio ma zapewnioną pracę w firmie remontowo- budowlanej jako zrywacz tapet. Jest w tym lepszy od ludzi. To tak po krótce, bo na chwilę udało mi się dokopać do komputera i podłączyć do sieci w tym całym bałaganie.
  21. [quote name='AgusiaTerierka']Pańciu Korusia pozdrawia swojego dawnego "wirtualnego opiekuna", w nowym domu jest już cały rok:loveu:.[/quote] Serce rośnie jak się czyta takie wiadomości!!!:loveu: Wielkie czochranie i mizianko dla Korusi i serdeczności dla Państwa!!!:calus:
  22. Właśnie dowiedziałem się o wszystkim. Co za bestialstwo!!! Wysłałem wsparcie finansowe oczywiście i trzymam kciuki za Majmona!!!
  23. [quote name='Ulka18']Trzeba sluchac sugestii madrych 4-lapciow. U mnie tez od "remontu" nie ma tapet, sciany sa malowane za to czesciej ;) Ale jak to bylo fajnie, gdy po powrocie z pracy czlek zastawal pieknie przetarte sciany i paseczki tapet oddarte dokad pies siegnal :evil_lol: takie super zrolowane paski tapet :evil_lol:[/quote] Właśnie! Tylko te informacje trzeba właściwie odczytać i poprawić niedociągnięcia w wykończeniu wnętrz domowego zacisza.;)
×
×
  • Create New...