Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie myslelismy o takich rozwiazaniach (kastracja).... zastanawiamy sie na razie, czy jemu jest dobrze u nas, czy jest mu dobrze mieszkajac w bloku????..... och gdyby pies mogl mowic:lol:


Jaka konkretnie farmakologie macie na mysli??? Sprobowalibysmy podczas wychodzenia z domu, do pracy, co juz wkroce jest nieunikniione....

A to prawda jak zwacha zapaszki na spacerze, to koniec......

  • Replies 597
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

On jest ze schroniska i jest nadpobudliwy ,trzeba mu wszelkie podniety takie i inne na razie zlikwidowac maxymalnie.Wiec spokojne spacery nie na duzym terenie ,gdzie mógłby sie wybiegac ale krótko na smyczy .potrzeby załatwic i marsz do domu. Krótko i na temat .

Nie folgowac !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.Wy jestescie jego Państwem!!!!!
To jest psiak a nie dzidzius.!!!!!!!!!

Posted

A ja już zmieniam wątek i mam nadzieję że już te porady - dzięki Gamoń!:p - i kontakt telefoniczny z treserką - dzięki Laro :p - pomogą. Dzwońcie do mnie Kasiu i Piotrze o każdej porze jeśli zajdzie potrzeba, choć przyznam szczerze że chyba ja już więcej nic nie doradzę ponad to co już Wam przekazałam. Nie spotkałam się w swojej krótkiej "karierze" z wyjącym psiakiem, tutaj powinien się wypowiedzieć ktoś zdecydowanie bardziej doświadczony.:p
Musicie być bardzo już zmęczeni tą sytuacją, ale proszę dajcie temu psiakowi i sobie szansę, popracujcie z nim. Będzie to wymagało wysiłku, bo już poznał się na Was i trudno mu będzie wbić do głowy,że od dziś Pańcia i Pan już nie są tacy pobłażliwi.:evil_lol: Ale proszę spróbujcie. Na nas zawsze możecie liczyć.

Posted

[quote name='PiterW']Oczywiscie, sprobujemy wszystkiego, bo kochamy Doriego....Poza tym, to nieprawda, że Twoje rady na nic... To co powiedziala Milady o komendzie ,,na miejsce" juz czasami dziala...:eviltong: Na drapanie w drzwi- tez pomaga czasami,. choc Dori zaraz zapomina..... My tez niestety nie mamy doswiadczenia z wyjacym psem, dlatego chcielibysmy zeby powiedzial dlaczego jest mu zle???


Jaka ewnetualnie famakologie zastosowac wychodzac z domu???


i co z powarkiwaniem na muffinka????

Posted

Podam wam gg Jacka , który szkoli psy i który szkolił dogomaniackiego Gringo.Może ktos z was pamieta jeszcze te problemy Gringo?!
Ja tez kontaktowałam sie z Jackiem wsprawie gryzienia Malinki.Dawał dobre rady.

744766 Jacek
Piter W
jesteście wspaniałymi i mądrymi ludzmi o wielkich sercach, i dzieki ,ze nie przekreśliliście Doriana tyko walczycie o niego i próbójecie.Zyczę wam durzo siły i ..... miłości psiaka

Posted

PiterW - trzymajcie się -dacie radę!!! Mój Wektor też jest po schronisku, też miałam problemy - u nas musiał zaakceptować koty a one jego - i się udało - Wam też się uda - to dopiero kilka dni -wierzę, że dacie radę :kciuki:

Posted

Monia70, super że pomyślałaś o Jacku! (Jacek wziął pod swój dach i na wychowanie agresywnego goldena Gringo, psiakowi nie dawano praktycznie szans, a jednak Jacek dzięki swojemu podejściu wyprowadził psa "na ludzi" !) Skontaktujcie się z nim Piterki ;) , warto!

Posted

Doriemu trzeba teraz dużo ruchu, ustalonych w domu zasad konsekwentnie przestrzeganych (w internecie jest już dużo informacji na ten temat, są również fajen książki), przydałoby sie szkolenie (mogę polecic dobrego szkoleniowca z Kielc - sama pracowalam z nim przy szkoleniach, więc wiem , ze warto - a przede wszystkim ma już doświadczenie z psami adoptowanymi) - mój e-mail [email protected] . W razie potrzeby służę pomocą i może moje rady też mogą pomóc w jakimś stopniu. Natomiast szczerze mówiąc w moim stadzie nigdy nie strofuję specjalnie psa, jeśli warczy na drugiego, który go zaczepia, bo nie ma akurat chęci na zabawę. Rozumiem, gdy przejawia jakieś nieuzasadnione reakcje agresywne, ale stado musi się troszke ustawić, musi być hierarchia, a pies nie zawsze musi znosić naprzykrzanie się drugiego. Szczególnie często coś takiego ma miejsce w relacjach dużego psa z małym ruchliwym. U mnie długo był problem z małą kundelką, która wiecznie skakała po mojej rottweilerce, drapała ja po mordce i wciąż zachęcała do zabawy. Rottweilerka często tak warczała, że było widać wszystkie ząbki :lol: Czasem nawet przewróciła małą na grzbiecik (co zreszta mało dawało, bo trafiła na upartą sztukę :lol: ). W końcu nauczyła ją, że musi mieć wokól siebie troszke prywatnej przetrzeni. Ważne, żeby nie dochodziło do walk, bo to nakręca psy przeciwko sobie. W tej chwili mam stado pięciu psów (chyba już niedługo sie pomniejszy :-( ) i zero konfliktów, ale powarkiwania się przytrafiają, jeżeli jeden pies jest natrętny wobec drugiego. Tak bywa w stadzie. To nic złego, póki nie ma agresji. Natomiast uważam, że w przypadku Doriego nie ma co zwlekać z kastracją. Trzeba to zrobić jak najszybciej. MOże sie okazać, że jeśli nie wszystkie problemy to przynajmnej część zniknie jakiś czas po kastracji.

Posted

Dziekujemy Wam wszystkim za rady!

Może obędzie się bez radykalnych cięć (chirurgicznych), bo wolelibyśmy tego uniknąć. Przemyśleliśmy nasze dotychczasowe postępowanie i faktycznie, sporo w nim było łagodnności wobec Doriego, teraz próbujemy to naprawić. I Dori chyba zaczyna coś kojarzyć.... To bardzo mądry pies, tylko uparty...

Komenda Milady zdziałała cuda i faktycznie działa....
Jak powiemy Doriemu na miejsce, to niechętnie ale podąża w kierunku posłanka, czasem łatwo, a czasem trudniej....:evil_lol:
Rano wyszły osobno na spacer, najpierw Muffin (i Dori musiał to przyjąć do wiadomości i zostać na swoim posłaniu) potem Dori...

Dzis zostały na ok. 20 min. same w domu (na razie Dori w jednej części domu, Muffinek w innej)...:lol:

Dzisiejszej nocy Dori nie wyl, tylko piszczal :diabloti:
Zauważyliśmy, że jego nocne zachowania (w dzień głównie śpi, a nocy jest aktywny) może wynikają z prowadzonego dotąd życia, czyli np. nocnego zwiedzania śmietników.... i to musimy w nim zmienić.

Muffinek jest głupiutki, zaczepia Doriego i zupełnie nie rozumie, że tamten nie chce się bawić....Muffinek jest natrętny, jak nie wiem co....
Mamy nadzieje, że Dori nie zrobi mu nic złego......(właśnie było HAU w wykonaniu Doriego).

Jak nauczyć Doriego: siad i podaj łapę???? Bo bardzo jest niechętny :shake:

Napiszemy do Jacka i zadzwonimy do Pani Treserki....:lol:

Walczymy dalej.....:p

Posted

Z tego wszystkiego nie podziękowaliśmy wszystkim zaangażowanym w przywrócenie Doriana do życia w normalnym środowisku. Bo mimo, że mamy z nim problemy, to przez miesiąc kiedy przebywał w hotelach, wyciągnięty z ciasnej klatki, nauczył się chodzić na smyczy, robić siusiu po psiemu i został odkarmiony, zaszczepiony. Słowem zrobiliście wszysto co można aby nadawał się do adopcji!!! Reszta w rękach nowych właścicieli :).
Jedyna przypadłość, która mu pozostała z czasów, no właśnie skąd :roll:, to robienie kupki na wzniesieniu, zaspie, krzaczku :lol: itp. Nie wiem co na to wpłynęło ale będziemy i to musieli troszkę wyprostować, bo niebawem wiosna i zaspy stopnieją :cool3:.
Jeszcze raz Wielkie Dzięki w imieniu Doriana.:multi::multi::multi:

Posted

no faktycznie wszystko wskazuje na to, że Dorian trafił do zbyt dobrych ludzi ;-)

robi kupy na wzniesieniach żeby ich zapach dalej się rozszedł - ma silny instynkt terytorialno-władczy ;)

on chyba rzeczywiście nigdy nie był psem "domowym", ale to nie znaczy, że można tego zmienić - psy podwórzowe faktycznie prowadzą nocne życie tak samo aktywne jak dzienne - pory spania są dość przypadkowe - więc on nie ma pojęcia, że teraz w nocy trzeba wyłącznie spać - ale z czasem się przyzwyczai

ta sugestia ze stałą porą spacerów jest dobra - przynajmniej jeśli chodzi o ostatni spacer wieczorem i pierwszy rano - niech zawsze będą o tej samej porze, a ten wieczorny - niech będzie długi i męczący - to pomoże psom spać spokojnie

ustalcie między sobą jedno słowo, które będzie karcącym ("nie", "fe", "dość" - wszytko jedno) - i tego słowa używajcie zawsze - psu będzie łatwiej załapać, że niefajnie robi (w niektórych sytuacjach warto to słowo zaakcentować np. rzuceniem kawałka łańcucha czy puszki z kamykami w stronę psa - żeby dodatkowo przestraszyć hałasem - np. jak wyje za drzwiami - "nie" i puszką w drzwi - jak przestraszony zamilnie choć na pół minuty - "dobry pies")

szkoda, że pozwoliliście mu spać ze sobą- jak miał to legowisko w przedpokoju to tak powinno zostać - kto najważniejszy ma najlepsze legowisko - a Dorian dosyć wcześnie dostał prawo do Waszego łóżka - to i czuje się teraz mocny - dobrze, że reaguje na komendę na miejsce- ale pamiętajcie, żeby jej wykonywanie wzmacniać pozytywnie - rzuceniem mu tam jakiejś kosteczki, czy słowami "dobry pies"

jak w zabawie zaczyna podgryzać - natychmiast przerywać zabawę, wyprostować się, "nie" - bo to Wy decydujecie kiedy się bawić i jak (a najlepiej kupić akcesoria do wspólnej zabawy, do aportowania, do podgryzania - żeby pies Was samych nie traktował jak zabawki)

przy szaleńczych powitaniach dobrze robi komenda "siad" (najprościej nauczyć jej wykonywania przez przenoszenie ręki ze smakołykiem nad głową psa - tak, żeby on podążając wzrokiem i nosem za ręką zadarł głowę - wtedy tyłek sam opada - i po kilku powtórzeniach - pies załapie ;) )- jak pies zaczyna obskakiwać radośnie wchodzącego - siad i dopiero spokojne głaskanie - jak podskoczy - znowu stanowcze "siad" - po jakimś czasie pies skojarzy że nie ma przyjemności powitania bez siadania

co do stosunków między psami - no nie ma siły - Dorian ma przewagę w masie i pewności siebie - zdominuje małego - więc im szybciej mały się zorientuje, że należy szanować te warknięcia - tym lepiej...

a generalnie to także polecam program z dobrym treserem - wydawanie komend i ich egzekwowanie bardzo dobrze robi KAŻDEMU psu

Posted

Za nic w świecie nie pozwoliliśmy Doriemu z nami spać w łóżku!!! I tak się też nie dzieje. Dori poprostu próbuje włazić na kanapę jak nikogo z nas nie ma w danym pokoju...... Mały Muffinek też z nami nie sypia tylko na własnym posłanku :lol:

Spróbujemy nauczyć Doriego w ten sposób siadania, bo inne próby sie nie powiodły...... Dzięki :lol:

Posted

PiterW
nie obawiajcie się cięć chirurgcznych :razz:

Wszystkim będzie lepiej i łatwiej. I Wam i Muffinkowi i Dorianowi. A u psów kastracja, to w zasadzie drobny zabieg, dużo lżejszy niż sterylizacja suczek.

Posted

uff...bardzo się cieszę że są pierwsze oznaki poprawy, piszczenie to już nie wycie! Za pare nocy i to ustanie - mam wielką nadzieję!:happy1:

Z tym koopkaniem na górkach śniegu itp.to normalka :evil_lol: , mój Rudi też tak robi. Po prostu chłopaki chcą, żeby ich było czuć na kilometr.:lol:

Dziękujemy serdecznie za wszystkie rady!!!:p :calus:

Praca z Doriankiem będzie długotrwała, dziękuję Kasiu i Piotrze że się jej podjęliście i daliście Dorianowi szansę, myślę że dobre efekty zobaczycie szybciej niż się spodziewacie, a najwięcej czasu zajmie tak naprawdę wpojenie psiakowi już na stałe tego co robi dobrze. Trzymam kciuki bardzo mocno!!!

Posted

O rany Wasze psy tez tak maja ?? Myslalam ze tylko moj Gras ma jakiego dziwnego bzika na punkcie koopkania na pagorkch i wielkich brylach sniegu, nieraz juz musialam mu myc....... tylasek :p

Posted

[quote name='Maćka']O rany Wasze psy tez tak maja ?? Myslalam ze tylko moj Gras ma jakiego dziwnego bzika na punkcie koopkania na pagorkch i wielkich brylach sniegu, nieraz juz musialam mu myc....... tylasek :p
Tak się cieszę, że Dori zaczyna się dostosowywać - PiterW też wierzę, że dacie radę :lol:
Przyjaciółka Doriego ze schroniska - Samba pojechała dzisiaj do nowego domu :multi:
BTW - Wektor też na górce lubi :evil_lol:

Posted

Lara napisał(a):
ale zaraz, zaraz.... czy kastracja nie jest podstawowym warunkiem jaki nalezy spelnic adoptujac psa??? :-o

dlaczego suczki maja byc dyskrymionowane? ja sie nie zgadzam! :mad: :evil_lol:


No nie jest...:roll: Faceci górą!:evil_lol: ;)

Posted

Bardzo, bardzo sie cieszymy, ze Samba ma domek :multi::multi::multi:....
Dori piszczal wieczorem, ,,pewnie bardzo mu bylo zle ":evil_lol: , ale w nocy juz nie...:lol:

Zadzwonimy do Pana Tresera, ale chyba na szkole beda chodzic oba psiory...:crazyeye:

Dori dostaje kropelki do chorego oczka, zmienilo kolor z intensywnie bialego na blekitne, nie wiemy co to oznacza.....Ma brac kropelki jeszcze 2 tyg...zobaczymy, co powie pan doktor...

Posted

Witam!

Jejku, jak się cieszę, że z Doriankiem jest już chociaż trochę lepiej:p.
W związku z tym, że to ja poleciłam Państwu Doriana zaczęłam się bać,że są problemy i ,że sie Panstwo zniechęcą:oops:, a dodatkowo te wyrzuty sumienia:oops:. A tu takie super zaskoczenie:multi:.

Cieszę się, że na świecie są jeszcze ludzie tacy jak Wy, którzy kochają tego cudownego psiaka niezależnie od wszystkiego.
Dziękuję Wam bardzo Kasiu i Piotrze!!!!

Jestem pewna, że Dori w końcu się zadomowi i nie będzie stwarzał większych:p problemów.


Powodzienia!!!!!!

Pozdrawiam
Weronika Szarafin

Posted

PiterW napisał(a):

Zadzwonimy do Pana Tresera, ale chyba na szkole beda chodzic oba psiory...:crazyeye:


No to wspaniale! :klacz: Na pewno obydwu psiakom dobrze to zrobi!:happy1: I Wam przede wszystkim!;) :lol:

Posted

Nasz Frodziak też kupka na górkach i na ksackach...:diabloti: Większy zasięg jest wtedy.... Hahahahaha:)
Ostatnio też cały czas piszczy, zakochał się w pewnej pięknej szuczce z naszego osiedla..OLABOGA!

Posted

Weroniko!
Nie mozesz miec zadnych wyrzutow sumienia, dalas nam cala liste biednych psiakow, wybralismy Doriego, to byla nasza decyzja. Nie wiemy, co bedzie dalej, ale napewno tej decyzji nie zalujemy.... :lol: Dzieki Tobie znalezlismy tego psiaka :lol:

Pozdrawiamy
Kasia i Piotrek

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...