zula131 Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 agata51 napisał(a):Prosimy o więcej informacji! Ze szczegółami!!! Tanitko, Aguś, plisss... odezwijcie się Quote
tanitka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Pani przyjechała dziś zobaczyć Sarę razem z nastoletnim synem. Państwo ostatnio stracili wyżla szorstkowłosego którego 5 lat temu wzięli ze schroniska. Chcieli pomóc kolejnemu wyżłowi w potrzebie. Pani spędziła u Agi pół dnia oswajając Sarę ze sobą i synem. Sara oczywiście warczała na nią i na chłopca, oni jednak rozumieli, ze to pies poprzejściach i trzeba wyrozumiałości. Aga pozytywnie oceniła Panią i jej podejście do Sary, Chłopiec też bardzo chciał aby Sara była już ich psem. Ponieważ bardzo chcieli zabrać Sarę już dziś do domu uznałyśmy, ze sterylizacja na dzień dobry w nowym domu, kiedy suczka i tak jest przestraszona i lękliwa źle będzie sie jej z nowym domem kojarzyć. Sterylka została odroczona do czasu zaaklimatyzownaia sie Sary w nowym domu. Dom z ogrodem, pani jest cały czas w domu. Lecznica gdzie leczyła swoje psy jest Agnieszce znana i ceniona. Jak najbardziej wizyta poadopcyjna mile widziana. ZOstała zawarta umowa o przekazanie psa, a umowa adopcyjna będzie podpisana pomiędzy zula131 a tą panią. Quote
zula131 Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Uff, bo już do głowy dostawałam... Muszę trochę ochłonąć... Tanitko :loveu:, masz zarwaną noc przed wyjazdem Quote
zula131 Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 Powiedzmy, że ochłonęłam ;) Skoro Tanitka i Aga uznały, że to będzie dobry domek dla Sary, to jestem pewna, że tak będzie. Trochę (bardzo)[SIZE=2] mi smutno, że już nie wymiziam Saruni po tej nastroszonej czuprynce, ale wiem, że teraz już będzie szczęśliwa :loveu: Tylko czemu chce mi się beczeć, do cholery... Quote
GoniaP Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Zuluś, trzymaj się i becz, jak możesz... Szkoda, że nie uczestniczyłaś w procesie adopcji, ale wierzę, że Tanitka i Aga dokonały trafnego wyboru. Sunia już w domu, a Ty musisz dopełnić formalności, więc jeszcze ją zobaczysz, prawda? Ja bym przy tym obstawała ;) Quote
zula131 Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 Jasne!... Rybnik to nie Ameryka, jest zdecydowanie bliżej Quote
agata51 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Nie ma co płakać, cieszmy się - jeszcze jeden bezdomny wyżeł uratowany! Zuleńko, otrzyj łezkę i skacz do góry ze szczęścia! Sara ma dom! I po wsze czasy ciepły kącik w twoim wielkim sercu Jeszcze tylko chciałabym wiedzieć, jak wyglądają finanse Sary (ile wisimy u Agnieszki). I czekam na dobre wieści z nowego domku. Quote
zula131 Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 Agatko, finans-ministrem jest Tanitka, a Ona ma od dzisiaj urlop. Być może przekazała pałeczkę Agusi Czarkowiance, ale na razie jeszcze nie udało nam się skontaktować ze sobą. Bieżące rozliczenia są w pierwszym poście. Ale poczekajmy, może Aga się odezwie. Ciekawa jestem, jaka była pierwsza noc w nowym domku i jak przebiega aklimatyzacja... Quote
__Lara Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 tanitka napisał(a):Pani przyjechała dziś zobaczyć Sarę razem z nastoletnim synem. Państwo ostatnio stracili wyżla szorstkowłosego którego 5 lat temu wzięli ze schroniska. Chcieli pomóc kolejnemu wyżłowi w potrzebie. Pani spędziła u Agi pół dnia oswajając Sarę ze sobą i synem. Sara oczywiście warczała na nią i na chłopca, oni jednak rozumieli, ze to pies poprzejściach i trzeba wyrozumiałości. Aga pozytywnie oceniła Panią i jej podejście do Sary, Chłopiec też bardzo chciał aby Sara była już ich psem. Ponieważ bardzo chcieli zabrać Sarę już dziś do domu uznałyśmy, ze sterylizacja na dzień dobry w nowym domu, kiedy suczka i tak jest przestraszona i lękliwa źle będzie sie jej z nowym domem kojarzyć. Sterylka została odroczona do czasu zaaklimatyzownaia sie Sary w nowym domu. Dom z ogrodem, pani jest cały czas w domu. Lecznica gdzie leczyła swoje psy jest Agnieszce znana i ceniona. Jak najbardziej wizyta poadopcyjna mile widziana. ZOstała zawarta umowa o przekazanie psa, a umowa adopcyjna będzie podpisana pomiędzy zula131 a tą panią. :loveu::loveu::loveu::loveu: :multi::multi::multi::multi::multi: Quote
zula131 Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 Rozmawiałam niedawno z Agą. Rano Pani dzwoniła, że są z Saruni zadowoleni. Nockę dziewczynka spędziła w pokoju jej syna. Nowy Pańcio Saruni ma ok. 12 lat i jest bardzo mądrym, miłym i zrównoważonym młodym człowiekiem :lol:. Mam nadzieję, że szybko się pokochają :lol:. Pani obiecała przesłać mailem foty. Poprosiłam Agę, by przy najbliższej rozmowie z Panią wspomniała jej o adresatce lub identyfikatorze. Ogromne podziękowania (a jest komu :loveu:) i podskoki z radości będą, jak już wszystko będzie zapięte na ostatni guzik - umowa adopcyjna, dogranie szczegółów, a przede wszystkim 100 procent pewności, że Sara zostanie w nowym domku na zawsze... Quote
Panca Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 i znow bardzo bardzo sie ciesze :multi::multi::multi: Quote
agata51 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Zula, wiem, że się martwisz, ale coś mi się wydaje, że to jest TEN domek. Quote
majqa Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 [quote name='tanitka'] (...) umowa adopcyjna będzie podpisana pomiędzy zula131 a tą panią. Zulo :loveu:, bardzo się cieszę, że dałaś mi znać, że o mnie nie zapomniałaś. :lol: Równie mocno cieszę się szczęściem Sary :loveu:. Skoro umowa adopcyjna, jak pisze Tanitka, ma być podpisana między Tobą i Państwem to poproś o ich dane kontaktowe panią Agnieszkę i sama pomów o adresówce, a osobno w miarę szybko dograj termin dopełnienia całości formalności. Mam nadzieję, że w umowie jest zapis o sterylce i podany termin jej wykonania. Quote
Kisiaraf Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Takie wieści CZADOWO!!!!!! Szybka akcja. Zula Ty się ciesz dziewczyno, a nie zastanawiaj...... Aga napewno wie co robi i komu wydaje psiaka. Bardzo się ciesze razem z Wami!!!!!!!!!!! Quote
majqa Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Nie doczytałam tego na wątku (a może przeoczyłam?) więc pytam. Czy domek został sprawdzony? Czy odbyła się wizyta przedadopcyjna? Kto ją przeprowadził? Quote
Isadora7 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 majqa napisał(a):Nie doczytałam tego na wątku (a może przeoczyłam?) więc pytam. Czy domek został sprawdzony? Czy odbyła się wizyta przedadopcyjna? Kto ją przeprowadził? NO chyba bez wizyty przedadopcyjnej nie daliby do domku takiego szczególnie psiaka. Quote
zula131 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 Z tego, co mi wiadomo, nie było wizyty przedadopcyjnej. Szkoda, że Pani nie przyjechała tydzień później, Sara byłaby już po sterylce. Mam nadzieję, że uda mi się ją do tego przekonać ;). Quote
majqa Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 zula131 napisał(a):Z tego, co mi wiadomo, nie było wizyty przedadopcyjnej. Szkoda, że Pani nie przyjechała tydzień później, Sara byłaby już po sterylce. Mam nadzieję, że uda mi się ją do tego przekonać ;). No to kiepsko jeśli dom nie był sprawdzony. :roll: Spotkanie z chętnymi na ich własnym gruncie nie zastąpi spotkania w żadnych, innych okolicznościach. Myślę, że panią do sterylki przekona zapis w umowie adopcyjnej. Nie wyobrażam sobie podpisania jej bez tego, istotnego punktu. Quote
GoniaP Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 zula131 napisał(a):Z tego, co mi wiadomo, nie było wizyty przedadopcyjnej. Szkoda, że Pani nie przyjechała tydzień później, Sara byłaby już po sterylce. Mam nadzieję, że uda mi się ją do tego przekonać ;). Jak to nie było wizyty??? No chyba żartujesz??!! Pani też kwestionuje sterylkę?? Powiedz, że to nieprawda! Quote
majqa Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 tanitka napisał(a):(...) jest ktoś u Sary w odwiedzinach!!!:razz: Sądzę, że tej wizyty istotnie nie było i tu raczej się Zula nie myli. Cofnęłam się strony wcześniej i... 6.11.09 jest wpis Tanitki, że ktoś jest u Sary w odwiedzinach, a kilka postów dalej, z tą samą datą, info, że Sara pojechała z tymi ludźmi do domu. Nie bardzo w to wierzę, że owa wizyta odbyła się przed 6.11, a Zulę pominięto informacyjnie. Zresztą, sama Zula była zdziwiona (jest taki jej wpis), że sunia pojechała do nowego domku przed sterylką. Quote
lilk_a Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 a ja zaufałabym Tanitce , niejednego wyżła wyadoptowała , z tego co wiem jest to osoba pełna poświęcenia dla zwierząt , wspomnę tu chociażby młodego wyżełka Gaworka ...... Quote
majqa Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Lilko, odpowiem Ci wobec tego tak. Gdyby GoniaP, Isadora7 i kto tam się jeszcze na wątku przewinął, czyli osoby, z którymi miałam przyjemność zamienić słowo nie raz i nie dwa, do tego, z czym się nie kryję, baaardzo je lubię i szanuję, wyadoptowały psa bez sprawdzenia domu, napisałabym dokładnie to samo. Adopcje na czuja, (jeśli to jest taka właśnie sytuacja) czyli bez sprawdzenia domu/ wizyty przedadopcyjnej, udają się do czasu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.