zula131 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Witaj, Tanitko :lol:. Miejmy nadzieję, że Sara przestanie rozrabiać w swoim domku. Martwię się trochę tą naroślą na łapinie, oby nie była wrośnięta w to ścięgno... Nie wiem, jak na tym nowym dogo poszukać moda i poprosić o przeniesienie wątku :roll:. Pisałam już dwa razy do admina, ale to chyba za wysokie progi ;) Quote
zula131 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Doszła jeszcze jedna wpłata. W dniu, kiedy Sarunia jechała do nowego domku, zly_kalafiorek wysłała dla niej 100,- zł :loveu::loveu::loveu:. Serdeczne dzięki!!! W końcowym rozliczeniu stan finansów Sary przedstawia się następująco: Aga Czarkowianka zwróciła nadpłatę za hotelowanie, zostało 300,- zł Wspólnie z Tanitką postanowiłyśmy je przekazać na ratowanie takiego oto biedaczka: http://www.dogomania.pl/threads/18981-wyA-A-y-szorstkowA-ose-krA-tkowA-ose-kto-przygarnie/page34 Może to dla niego będzie dobry początek... I teraz pytanie do osób, które wpłaciły: czy zgadzacie się, żeby w ten sposób zostały wykorzystane Wasze datki i serducha? A tutaj zabawy Sary w nowym domku :loveu:. Fotki trochę maleńkie, ale nie udało się ich powiększyć, bo tracą ostrość: Quote
tanitka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 http://www.dogomania.pl/threads/1898...ygarnie/page34 dziewczyny z Wrocka bardzo by sie ucieszyly z tych pieniedzy, moznaby go zabrac ze schroniska, a dla niego to sprawa życia i śmierci.... jutro będzie założony wątek tego wyżełka.... Quote
zula131 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Tanitko, jeśli zostanie założony wątek, proszę, wrzuć tutaj link :cool3: Quote
tanitka Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 juz piesek ma wątek to link do niego : http://www.dogomania.pl/threads/1744...-o-pomoc-pilne Quote
Allis1 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Witamy , musimy się pochwalić dzisiaj Sara została sama na 2,5 godziny i..... domek zastałam po powrocie bez żadnych zmian, ba nawet pieska e nie było słychać za drzwiami.Dla nas to ogromny sukces , Sara przekonuje się że w domu jest bezpieczna a pani wraca. A i moja dziewczynka pięknie sie bawi psimi zabawkami ,tylko nie starczają na długo hi hi hi.Ale chyba ten problem też udalo sie rozwiązać porządna zabawka oczywiście z liną z lanej gumy powinna starczyc nam dłużej. Dzisiaj również odwiedziłyśmy naaszego p.Weterynarza j i za jednym ukłuciem zaszczepiłyśmy się na 10 chorób psich. Za dwa tygodnie mamy badanie krwi.Pozdrawiamy wszystkie Ciotki i Wujków z forum. Quote
zula131 Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Dzielna dziewczynka :loveu::loveu::loveu:. Ciotka zula jest z ciebie, Saruniu, bardzo dumna :p. Dzięki, Allis, że nie zraziliście się trudnościami na początku. Tanitko, pliss... podaj może chociaż tytuł tego wątku, bo link nie chce mi działać... Wet chyba żyje, skoro ma zamiar badać krew :evil_lol: Quote
__Lara Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Allis1 napisał(a):Witamy , musimy się pochwalić dzisiaj Sara została sama na 2,5 godziny i..... domek zastałam po powrocie bez żadnych zmian, ba nawet pieska e nie było słychać za drzwiami.Dla nas to ogromny sukces , Sara przekonuje się że w domu jest bezpieczna a pani wraca. A i moja dziewczynka pięknie sie bawi psimi zabawkami ,tylko nie starczają na długo hi hi hi.Ale chyba ten problem też udalo sie rozwiązać porządna zabawka oczywiście z liną z lanej gumy powinna starczyc nam dłużej. Dzisiaj również odwiedziłyśmy naaszego p.Weterynarza j i za jednym ukłuciem zaszczepiłyśmy się na 10 chorób psich. Za dwa tygodnie mamy badanie krwi.Pozdrawiamy wszystkie Ciotki i Wujków z forum. Świetne wieści :D :D :D Quote
tanitka Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 pwnie że świetne, bo Sara to świetny pies ;) ! Quote
zula131 Posted December 3, 2009 Author Posted December 3, 2009 Co słychać u ślicznej dziewczynki:loveu:? :cool3: Dobrze się sprawuje? Quote
Allis1 Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Witajcie Wszyscy , mam smutną wiadomość ,odkryłam następnego guza na łapie u Sary .Dokładnie na tej samej co jest ta duża narośl.Nie możemy czekać do środy z wizytą u Weterynarza jedziemy tam jutro rano.Trzymajcie za nas kciuki i życzcie nam szczęścia. Quote
zula131 Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Boże, oby to nie było jakieś paskudztwo, tfu!!!! Nie może być źle, nie ma takiej opcji :mad:. Allis, proszę, pisz zaraz, jak się czegokolwiek dowiesz :modla:. Jestem z wami i bardzo mocno trzymam kciuki Quote
Allis1 Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Jesteśmy po wizycie u naszego Weterynarza, po obejrzeniu nowego guzka na łapie badanie krwi zostało przeprowadzone już dzisiaj. Co wynika z badań ? No nic dobrego to napewno jest nowotwór mięśni lub kości ten współczynik krwi był dużo ponad normę.Operacja jest w czwartek o 12 .Aby dowiedzieć się jakiego typu jest to nowtwór można to zrobić na dwa sposoby jeden to wysłac wycinek do badań histopatologiczny do instytutu do Gliwic , tylko badanie to nie jest pewne bo tam badają tkanki zwirzęce jak ludzkie.I ponoc diagnozy rzadko się sprawdzaja no tak 40%.Drugie badanie to w instytucie onkologi dla zwierząt w Niemczech i tam sprawdzalnoścć 99%.Tylko samo to badanie kosztuje około 150 zł.Najgorsze , że Sara ma mnóstwo guzków pojedyńczych jak ich zlepków w gruczołach mlecznych to bedzie dopiero zbadane gdy będzie uśpiona przed operacją bo ona nie pozwala się dotykać a co dopiero zbadać palipitacyjne czy stetoskopem Panom Weterynarzom.Jedyną odsoba która może ja podnieść na stół do badań jestem ja . Pod czas kazdego badania ja trzymam jej łebek i przemawiam cały czas do niej ,bo zawsze podejmuje próbę ugryzienia lekarzy.Dokładniejsze wiadomości będę miała jak uda się ją dokładnie zbadać podczas uśpienia przed operacją. Nie jest dobrze , ale nie jest źle Sara ma rodzinę która ją kocha nie jest sama i nie będzie do końca. Nie ważne kiedy on nastąpi . Quote
irenaka Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 To jakiś koszmar!! Może te właśnie zmiany i zdiagnozowana choroba, była przyczyną pozbycia się psa? Wcześniej w hotelu nikt z wetów nie oglądał Sary? Quote
GoniaP Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Allis1 napisał(a):Jesteśmy po wizycie u naszego Weterynarza, po obejrzeniu nowego guzka na łapie badanie krwi zostało przeprowadzone już dzisiaj. Co wynika z badań ? No nic dobrego to napewno jest nowotwór mięśni lub kości ten współczynik krwi był dużo ponad normę.Operacja jest w czwartek o 12 .Aby dowiedzieć się jakiego typu jest to nowtwór można to zrobić na dwa sposoby jeden to wysłac wycinek do badań histopatologiczny do instytutu do Gliwic , tylko badanie to nie jest pewne bo tam badają tkanki zwirzęce jak ludzkie.I ponoc diagnozy rzadko się sprawdzaja no tak 40%.Drugie badanie to w instytucie onkologi dla zwierząt w Niemczech i tam sprawdzalnoścć 99%.Tylko samo to badanie kosztuje około 150 zł.Najgorsze , że Sara ma mnóstwo guzków pojedyńczych jak ich zlepków w gruczołach mlecznych to bedzie dopiero zbadane gdy będzie uśpiona przed operacją bo ona nie pozwala się dotykać a co dopiero zbadać palipitacyjne czy stetoskopem Panom Weterynarzom.Jedyną odsoba która może ja podnieść na stół do badań jestem ja . Pod czas kazdego badania ja trzymam jej łebek i przemawiam cały czas do niej ,bo zawsze podejmuje próbę ugryzienia lekarzy.Dokładniejsze wiadomości będę miała jak uda się ją dokładnie zbadać podczas uśpienia przed operacją. Nie jest dobrze , ale nie jest źle Sara ma rodzinę która ją kocha nie jest sama i nie będzie do końca. Nie ważne kiedy on nastąpi . Droga Alis, Twój wpis kłóci się z tym, co powiedziałaś mi przez telefon. Żądasz zwrotu wszelkich poniesionych kosztów, ponieważ podpisałaś umowę z fundacją. W tym przypadku, fundacja jedynie użyczyła umowy, by chronić psa. Cóż... Nie wiem co na ten temat powiedziałby prawnik, ale jako człowiek, zachowujesz się nie fair. Wiedziałaś, że pies jest bezdomny, wzięłaś go na visus, zapewniając niebo. Na wątku pojawiło się wiele obaw, ale zostałaś obroniona. Niestety, wyszło na nasze. Nie musisz ponosić tych kosztów. Proszę zwróć Sarę do hotelu. Quote
majqa Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 [quote name='zula131'](...) Sunieczka ma powyciągane sutki, pewnie nie raz rodziła. Na co najmniej jednym ma chyba guza (to zgrubienie jest miękkie). Tak dokładnie jeszcze jej nie wyoglądałam. Na tylnej lewej nodze ma wielką narośl, co widać na jednej z fotek. (...) Oto wpis Zuli, w którym jasno wyraziła swoje niepokoje, odnośnie tego, co wypatrzyła o suni. Nie można więc powiedzieć, że taka informacja nie została podana. Quote
majqa Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 [quote name='tanitka'](...) Sunię dziś widział wet i określił jej wiek na 4 lata. Została zaszczepiona p-ko wściekliźnie. Sterylka będzie kosztować 150-200 złotych, tak więc zapisałyśmy ją na 7 listopada. Równocześnie ze sterylka będzie miała usunięty guzek z nogi. Wet zaszczepił sunię, czyli nie widział ku temu przeszkód, a jednocześnie dokonał oględzin nóżki. Nie wertowałam jeszcze wątku dalej ale mogę mieć tylko nadzieję, że została wzięta od weta faktura za te oględziny, a ponadto, że zrobił stosowny opis tego, co dojrzał. Quote
irenaka Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 [quote name='GoniaP']Droga Alis, Twój wpis kłóci się z tym, co powiedziałaś mi przez telefon. Żądasz zwrotu wszelkich poniesionych kosztów, ponieważ podpisałaś umowę z fundacją. W tym przypadku, fundacja jedynie użyczyła umowy, by chronić psa. Cóż... Nie wiem co na ten temat powiedziałby prawnik, ale jako człowiek, zachowujesz się nie fair. Wiedziałaś, że pies jest bezdomny, wzięłaś go na visus, zapewniając niebo. Na wątku pojawiło się wiele obaw, ale zostałaś obroniona. Niestety, wyszło na nasze. Nie musisz ponosić tych kosztów. Proszę zwróć Sarę do hotelu.[/QUOTE] Czy zgłosiłaś sprawę opiekunkom psa Goniu? A swoją drogą, nie lubię obłudy, skąd taka rozbieżność między wpisami na wątku i rozmową z Tobą? Quote
majqa Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 [quote name='zula131'](...)Tanitko, czy Pani Agnieszka wspomniała może coś na temat wypukłości na brzuszku Sary w okolicach pachwiny? Czy wet to oglądał? (...) ... Tu kolejny wpis Zuli wynikający z jej zaniepokojenia o stan suni. Quote
majqa Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 [quote name='tanitka'](...) lekarz Sarę obejrzał nic go nie zaniepokoiło w je wyglądzie. Czipa nie ma. Ocenił ją na 4 lata. Czy zostało to dopilnowane i opinię weta potwierdza jakiś dokument??? Quote
majqa Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 [quote name='tanitka'](...) wydanie suni nastąpi po sterylce a więc nie wcześniej niż 8 listopada. (...) Tak być miało... Quote
majqa Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 [quote name='tanitka']dziewczyny od 7 do 21/11 jestem za granicą bez dostępu do netu. Upoważanim Agnieszkę do prowadzenia ew. adopcji Sary, a Zula131 będzie pierwszym jej doradcą;). w ogłoszeniach proszę dane kontaktowe chwilowo podmienić:p Zula doradcą...hm...a oto rozwój sytuacji, scedowanie decyzji na inną osobę... Z tego, co pamiętam z Zuli było doradca jak z koziej d.... trąba, bo sunię wydano nowej pani bez jakiegokolwiek porozumienia z Zulą. Quote
majqa Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 [quote name='tanitka'] zdaje się, że Sara pojechała do Rybnika....:razz: ...a tymczasem 6.11.09 sunia bez sterylki (może na tę okoliczność wet zrobiłby gruntowniejsze oględziny) pojechała do nowego domku. Okazuje się zatem, że to, co na ciałku miała Sara, zaniepokoiło jedynie Zulę, bo już dla reszty osób, mających bezpośrednią styczność z bidą nie było problemu (w tym i jak rozumiem z wpisów, nic nie zaniepokoiło weta). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.