Luna123 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 [quote name='eloise'] Przyznaję- Paweł ma totalnie pokręcone plany zajęć, ale ja go od poniedziałku pytałam jak pracuje w weekend :) Wrócił, przespał się i przynajmniej zmontował zjeżdżalnię i uruchomił piaskownicę :D Wiesz, eloise, to się go nie pytaj jak pracuje w weekend, tylko czy pracuje;). Biednego Tza wysyła do pracy, mimo, że on nie ma w planach :roll: Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 anciaahk napisał(a):Eloise, mąż bezbłędny! mojego jednak bije na głowę :). Mój ostatnio miał przyjechać po mnie o 12.30, o 11.30 napisał sms że czeka w aucie, więc mu odpisałam - jak to, jesteśmy umówieni za godzinę. Napisał, że żartuje. Po kilku dniach się dopiero przyznał, że przyjeżdżał 2 razy, bo za pierwszym razem pomylił godziny ;). Ale to i tak pestka przy Twoim Pawle. A wy myślicie, że mój prawie-mąż, to nie stał godzinę za długo na dworcu? Odstał sobie swoje, a do tego było zimno, a jak dojechałam, to mu powiedziałam, że to rewanżuje mnie te wszystkie razy kiedy się spóźnił i musiałam na niego czekać. :evil_lol: Raz, jak go zostawiłam na weekend, zadzwonił do mnie i zaczął mi biadolić, że go brzuch boli i takie tam. Więc mu mówię, że w szafce jest mięta - niech sobie zaparzy, może mu się zrobi lepiej, a jak nie, to wtedy pomyślimy. Przyjeżdżam, a on mówi, że mu nie pomogło i z tego wszystkiego nie posprzątał w domu. Myślę sobie, że okej, trudno, posprząta się jutro, ale traf chciał, że jak wracaliśmy do domu, to kupowaliśmy herbatę i ja tę herbatę miałam schować do szafki. Chowam, a tam co? Opakowanie mięty w ogóle nie otwarte, zafoliowane. Pytam się go co to ma być, a on na to, że nie lubi mięty, ale mi powiedział, że wypił, żebym się nie martwiła. Na co ja: "To jak jesteś taki zdrowy, to proszę tu posprzątać!" :evil_lol: Posprzątał. ;-) Przed Jeleną się nic nie ukryje! Quote
eloise Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 przede mną też się nic nie ukryje ;) a Paweł kłamać nie umie :D Quote
eloise Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Paweł wczoraj powiedział Ani, że ma kupę piasku w butach :D kupę pieska???? :D musiał tłumaczyc różnicę- zrozumiała! ;) Quote
Ra_dunia Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 hahahahahaha... to teraz przynajmniej pójdę spać uhahana :D Quote
eloise Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Ofik normalny nie jest :D rysowałam kredą klasy, żeby poskakać z Anią, a ten półmóżdżek wykładał się kołami do góry i był przzez chwilę w fioletowe paski :) ale tylko chwilę-wytarł się w moją pościel! i nie może zrozumieć, że Ania i Jonatan nie chcą się z nim całować z języczkiem ;) Quote
eloise Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 zygzakiem na plecach???? :) a co to za styl? Quote
kaskadaffik Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Ale za to porządny jest !!! wytrzeć się potrafi, co będzie brudny w pościeli leżał... Quote
anciaahk Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 A co zygzakiem na plecach nie wolno ? I właśnie, grzeczny, wytarł się, co by brudny w pościeli nie leżeć hehe. Quote
MagdaNS Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Zanim następnym razem tu zajrzę to muszę zabezpieczyć monitor, bo go znowu opluję ze śmiechu :). Offfik, kocham Cię, jesteś super :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie macie jakiegoś dojścia żeby załatwić pobyt diagnostyczny w szpitalu dziecięcym w Rabce w szybszym terminie? Quote
eloise Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Ania nie uznaje półśrodków! Albo tak, albo tak- nie pozwalała wiązać włosów-czasem jedynie do kąpieli i tak była niezadowolona, a od 3 dni nosi warkoczyk- ale nawet w nocy :D dopiero jak uśnie to go rozplątuję ;) a jak się budzi to od razu pyta, czemu tata jej rozwiązał włosy ;) młody ma temperaturę, Ania kaszle okrutnie :) Wesołych Świąt! :) Quote
eloise Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 no... to u nas taki był dzień: z samego rana Paweł robił Ani jajecznicę i skończyło się oparzonymi wszystkimi pięcioma paluszkami jak tylko przyszła przyzwoita godzina 9.40 zadzwoniłam do lekarza i na 15 pojechaliśmy do doktora. Ania ma obturacyjne zapalenie oskrzeli- nie mamy pojęcia jak to się stało, bo kaszle brzydko ale rzeadko, nieregularnie, nie ma temperatury... gdyby nie przeziebienie Jonatana, leczylibyśmy ją dalej lekami na alergię, przynajmniej do wtorku! Doktor był w szoku, a oskrzela zawalone konkretnie, leczenie ostre. Jonatan przeziębiony, chyba załapał od Ani, póki co bez antybiotyku ale nie wiem jak to sie potoczy. Cały dzień nie śpi, płacze, masakra. Anię paluszki bardzo bolą. Popołudniu wsadziła do buzi spinkę i ją otworzyła zębami i... spinka przypieła się do policzka od środka ;) dostaliśmy ataku śmiechu- nie macie pojęcia co ona potrafi wsadzić do buzi, jak musimy ja pilnować, u nas nie ma piłeczek wielkości pingpongowych, bo ona je też wsadza do buzi-bardzo boimy się, ze mogłaby sie udusić!!! Ale spinka była zabawna- bo stalismy nad nia oboje i mówiliśmy- nie wkładaj, wyjmij, połkniesz, będzie bolało, nie wkąłdaj, wyjmij... już chyba wolałam, jak jadłą psią karmę ;) Quote
anciaahk Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Czy Ty wiesz, co to znaczy spokojny dzień? :) Quote
Murka Posted April 23, 2011 Author Posted April 23, 2011 O rany... jak ja się cieszę, że Hania już od ponad roku nie wkłada rzeczy do buzi... Zdrowia dla Ani i Jonatana! Quote
eloise Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 nie wiem niestety! nie wiem! spokojny i nudny to słowa, które wyrzuciłam ze słownika! Ania wkłada mniej do buzi, odkąd ma wszystkie zęby, ale i tak w porównaniu do innych dzieci wkłada dużo i wszystko! pieniążki, guziki, koraliki... WSZYSTKO! o ile to małe przedmioty-najwyżej połknie, no ale wieksze też pcha... :( Quote
kaskadaffik Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 O ludzie to macie przesrane z obserwacjami, tyle rzeczy dookoła mozna zjeść... Dzieciakom zdrówka !!! Quote
Luna123 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 My też ślemy ciepłe myśli i życzymy zdrówka. U nas po rocznicy, mama była baaaardzo zaskoczona. Wszystko było w tajemnicy, tort u siostry, a potem u nas w garażu ;). Przy obiedzie w niedziele mówię do mamy " idź się kobieto przebierz, bo przyjdą wujkowie z młodymi prosić na wesele. a to jest jedyny termin, kiedy jesteście razem z ojcem ;). Przyjechała jeszcze kuzynka z mężem ( od strony taty ). Były przyśpiewki - tata grał na fortepianie , ale narzekał, że rozstrojony i nie bardzo mu szło, tym bardziej, że już dobre kilkanaście lat nie ćwiczy regularnie;). Wręczyli sobie prezenty: mama dostałą komplet biżu, a tata super zegarek z moim komentarzem, że będzie odmierzał następne szczęśliwe chwile ;). Tata jako pan starszej daty oczywiście wycałował mamę po rękach, były toasty " gorzko, gorzko " i takie tam :razz: A i oczywiście nawet tańce były :evil_lol::cool3:. Wujek wpadł do kosza na bieliznę, bo sobie na nim usiadł, jak poszedł na dymka :evil_lol:. Dużo by pisać...;):cool3: Generalnie było zajeb......cie :multi::cool3:. I trzymajcie dzisiaj kciuki, bo Fryzia jedzie na 13 -sta na czyszczenie ząbków. Quote
eloise Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 pozdrawiamy :) Przygotowuję bazarek- a to moi pomocnicy... jest problem z wrzucaniem zdjęć!!! nie mogę skończyć bazarku,grrrrrrrrrr Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Oooo... Piękna bluzeczka z nadrukiem. "Nadruk" wygląda wprost jak żywy! :D Quote
Luna123 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Ofik jest niemożliwy ;) Ale Fox się z niego śmieje " hihi, gdzie wlazłeś, ja się kulturalnie przyglądam z boku " No, Jonatan to ma fryzurę po tatusiu ;). Fajny jest, ja lubię takie już bardziej kontaktowe dzieci w wieku kilku miesięcy. Quote
eloise Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Ofik ciężko pracuje :) edit: jak widzę, zdjęcie się już wczoraj załadowało... samo- dogo wczoraj nie widziało fotek, ktore wrzucałam. W poniedziałek Ania biegała po ogrodzie. Mówię- zatrzymaj się odpocznij- nie mogę, jestem szalona kobieta :D Quote
Ra_dunia Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Hahahaha. Ciekawe po kim?? ;) Szalona kobieta :D hahaha Quote
eloise Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 nie wiem ;) Aniu, wieloryb pływa w... wodzie tak,a słonik chodzi po... ...wolutku :D Quote
eloise Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 tyle dni i nikogo tu nie było... trudno i tak co nieco napiszę ;) Paweł nie zmienia kursu i nadal robi numery w swoim niepowtarzalnym stylu- od 5 tygodni okazuje się, jeździmy bez zapasowego koła i "ja go nie wyciągałem" :D a tylko ON zaglądał do bagażnika jak pakował nas na wyjazd do Częstochowy ;) w ciągu tygodnia 2 razy uszkodził auto, przy okazji wyszło na jaw, ze w aucie nie ma kluczy- były jak z auta korzystali rodzice, teraz nie ma i nie ma winnego ;) wczoraj widział w zamku w furtce moje klucze ( a od soboty mam je w torebce ;) ) komentarz-"musiały być podobne"- a tylko ja mam breloczki!!! :D Ania jest równie urocza co tatuś :) Ania:a czemu Foxik był smutny? Ja: bo ne miał domu A: a czemu? J: nikt go nie chciał i mieszkałw schronisku A: w klatce? Jak Marta? ( żółty pies z bajki) J: tak jak Marta., A: a ty? J: co ja? A: byłaś mała? J: byłam kiedys. A: mieszkałaś w klatce? J: nie, dzieci nie mieszkają w klatkach A: a ja byłam pieskiem i mieszkałam w klatce. J: byłaś pieskiem??? A: tak i konikiem :) dzis wieczorem: A: rano jest? J: nie, noc A: noc??? nie moge w to uwierzyć :D J: Aniu, a co trzeba robic w nocy? A: Śpić :) A: tata mnie... (cośtam) 5 pytań zadałam, w tym-zaprowadził cię? w końcu okazało sie, ze tata ją... ODprowadził ;) A: ja też byłam w ciąży J: byłaś??? A: tak! J: i co miałąś? A: spódniczkę :D w niedzielę p[ojechalismy do kościoła, mielismy spotkać siez ciocią Milenką :) Ania sie guzdrała z wyjsciem, chciałam ja zmotywować J: Ania, a wiesz kogo spotkamy w kosciele??? A: Pana Jezusa??? :) na to nie wpadłam ;) Jonatan wyciąga rękę do zabawek i je trąca :) grucha jak szalony- zaczepia do rozmów wszystkich cały czas :) Wczoraj byli u nas znajomi z synkiem 2 lata i chyba 4 miesiące- pieluchy nosi, ale czytać potrafi :) bawili się PIĘKNIE! Ania pokazywała zabawki, dzieliła się wszystkim, razem rysowali, biegali, skakali, chodzili z parasolem :) psy były bardzo miłe, choć Alek boi się psów bardzo- nie dał sie przekonać do ich obecności, nawet jak siedział na kolanach, więc psy były zamknięte i nieszczęśliwe- liczyły na obrywki ze stołu ;) Tyle razy padło określenie, ze Alek sie boi psó, ze na koniec Ania powiedziała- boje się.... piesków! po czym przytuliła Ofkorsa :D A Alek jest nastraszony przez psy ich sąsiadów, które pokonują płot i na ich podwórku urządzają sobie schadzki... sąsiadom nie przeszkadza, że ich psy łażą na inne posesje, masakra! o i jeszcze ;) A: mamusiu,a możem pruknąć? J: możesz A: prukanie jest zdrowe :D i kilka zdjeć Niny :) której Ofik wczoraj wylizał całą głowę a Nina sie uśmiechnęła całą sobą :) musiałam oddać mój komputer do naprawy :( tęsknię! ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.