Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Biedny Foksik :-( Ania na pewno myslala, ze to wywrotka, a potem sie zorientowala, ze to zupelnie cos innego. Znam tą panike u dziecka, moja Ulka nieraz miala taka gdy sie cos naszym zwierzakom przydarzylo. I to z wiekiem wcale nie mija, wczoraj sama z kotem pojechala do weta, jak tylko cos zauwazy, od razu reaguje.

Eloise, a Ty nie mozesz przyjmowac wit.D i potem Jonatanowi przekazywac w pokarmie?

Posted

Ania przeżywała póki nie zasnęła, biedne dziecko. Foxio zachowuje się zupełnie normalnie, je, poszedł na dwór, źrenice reagują normalnie. Tuż przed atakiem uprawiał z Ofikiem dzikie biegi na trawie, nie wiem, może to z emocji...

Zastanawiałam się nad tą witaminą, ale już po wizycie u lekarza, będę niedługo z Anią, to zapytam. Na nic innego Jonatan nie reaguje-mogę jeść wszystko.

Posted

mój czas przyspieszył kilkukrotnie...

szczyt romantyzmu- poranny pożegnalny buziak... nad pieluchą pełną kupy!!!! ale jaka radość- kupa okazała się wybawieniem- ból brzuszka minął natychmiast! :)

Posted

kolejny szczyt romantyzmu:
wraca mąż do domu po 12 godzinach i na wejściu słyszy- nie próbuj mnie przytulać, właśnie zostałam szczodrze obrzygana...

mam nadzieje, ze za miesiąc Jonatan skończy ulewać. Jak go zęby nie swędzą to jest takim wesołkiem, że pomógłby każdemu lep-iej niż prochy na depresje :)
Amelia wyprowadziła się na strych- do sauny.
Fox jest wesoły i normalny, źrenice reaktywne- nie wiem po co był ten atak tydzień temu :(
Ofik ma kilogramy starej sierści- nie mogę znaleźć jego zgrzebła, wiec wyczesuję go... grzebykiem dla dzieci :D
Ofik widzi w Ani coraz większego człowieka=potencjalnego smyracza :)

Aniu, jakie mama ma oczy?
Brązowe.
A Ty?
Różowe :D

Ania, jakie lubisz lody?
Różowe :D

Aniu, kto wybierał w sklepie papier toaletowy?
Ja.
A czemu wybrałaś ten?
Bo różowy jest :D


aha- Bingo jest bardzo biedny, nie ma nogi i mieszkał w schronisku- a jemu w to graj! Ania sie pochyla, przytula i głaszcze, a on robi smutny wzrok i cierpliwie "znosi" te zabiegi... :D

Posted

i co? nie tęsknicie za nami?
no pięknie!!!!

i tak Wam napiszę co u nas ;)
ale bardzo w skrócie, bo teraz dla odmiany nie mam stałego internetu, do wtorku każą czekać na serwisanta, porażka!

Ania i Ofik są super duetem- przeciągają się zabawkami jak równy z równym, choć nadal Ofik jest silniejszy.
Co rano jak Ania sie obudzi i krzyczy, ze wstała i Ofik ( nadal zwany Bingo) i Fox ( zwany Foczkiem) biegną ją wycałować :)
Ania i Ofik nadal molestują wspólnie kota i choć w trakcie tych "zabaw" Amelia ma nieciekawą minę, to wcale im nie ucieka, a czasem ich prowokuje ;)
mam masę filmików i zdjęć- czekam na internet niestety, żeby załadować na serwer.
Jonatan jutro kończy 4 miesiące, miewa czasem kolki, kupki nadal baaardzo luźne, ale ogólnie jest zadowolony i uśmiechnięty :) ślini się jak bokser ;) od 3 dni chwyta zabawki, niesamowicie gaworzy :) pięknie trzyma główkę, wszyscy myślą, że ma jakieś 6 miesięcy :)
Nina mojej siostry kończy jutro 2 miesiące a głowę trzyma prawie tak jak Jonatan!!! :) no i waży niewiele mniej, bo J 7 kg a N 6...
Pawłą na dłużej zobaczymy chyba dopiero w przyszłą sobotę, bo jak wraca do domu to już jest noc, po pracy jeździ codziennie do mamy do szpitala- mama ma guza na płucu i w poniedziałek ma operację. Na szczęście w niedzielę przyjedzie Pawła tata, żeby się nią zająć po operacji, bo mimo najszczerszych chęci Paweł nie da rady a ja mam 2 małe powody, które z dala od szpitali mnie trzymają. Dzisiaj nawet do mamy nei zajrzy, bo po pracy musi jechać na uczelnię.

Jeden duży plus- zmusiłam Pawła do zorganizowania czasu i pracy tak, że w czerwcu lecimy na tydzień na prawdziwe wakacje! :) na 2 oczywiście nie mógł sobie pozwolić. 2 tydzień może sobie dołożymy w sierpniu lub wrześniu- marzy mi się wycieczka do UK w odwiedziny do Pawła siostry :)

Posted

o, nadal nikt do nas nie zajrzał... :mad:
w końcu się obrazimy ;)

nie mogę uruchomić worda, to tutaj sobie napiszę ;)

Łaciaty jak krówka i bardzo towarzyski! Młody pies, mix amstaffa trafił niedawno do schroniska. Psiak choć młody, był juz mocno zaniedbany i wychudzony. Życie od początku go nie rozpieszczało. Ale... znalazł się ktoś, kto go rozpieścić postanowił! W schronisku pojawiła się dobra wróżka-wolontariuszka, która zabrała psiaka na spacer i troche go poznała. Dzięki temu wiemy już, że łaciatek to wulkan energii, któremu potrzebna jest przestrzeń do jej spożytkowania, a jak wiemy schroniskowy boks temu nie służy. Psiak nie reaguje agresją, ani na inne psiaki, ani na obce osoby, uwielbia towarzystwo ludzi! Skacze na człowieka i ciągnie na smyczy- ale to są rzeczy, które szybko uda się "naprawić"- potrzebny tylko dom, który będzie chciał psiaka pokochać i z nim pracować.
Piesek znaleziony został w Jedliczu. W schronisku został wykastrowany, zaszczepiony oraz odrobaczony.

jak coś dopiszę, to wyedytuję post

Wdzięk, uroda, klasa a do tego wspaniały charakter! To nie opis rasowego wystawowego psa, a kochanej suczki Emilii, która w maju 2011 trafiła do mieleckiego schroniska. Niestety nic nie jestw stanie uchronic psa przed ludzką głupotą i nieodpowiedzialnością. Emilia błąkała się po ulicach Ostrowca i stamtąd przyjechała do Mielca. Jest dużym i silnym psem, przy czym nie wykazuje agresji. Pozytywnie reaguje na nowopoznane osoby. Pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Będzie cudowną towarzyszką wędrówek, można z nią i pobiegać i spokojnie spacerować. Emilia jest radosna i pełna nadziei na lepsze jutro! Nie pozwólmy jej tego stracić. Każdy kolejny dzień w schronisku powolutku tę nadzieję i radość zabiera. Domku Emilii, gdzie jesteś???
Emilia jest zaszczepiona i odrobaczona, przed adopcją zostanie wysterylizowana.

Posted

Zaglądamy, zaglądamy, eloise :)
Tylko tyle się dzieje, że czasu na wpisy trochę mało.

Gdzie lecicie na wakacje?
Mnie też się marzą takie wakacje gdzies dalej, bo odkąd mamy psy to jedynie kręcimy się gdzies po Polsce a najczęściej góra 60km od Łodzi ;) Nie żebym narzekała, ale chciałabym zobaczyc znów coś innego. Pomysł już nawet mam, ale kiedy kasę zbiorę na taki wyjazd to inna rzecz. Pewnie kilka lat mi zejdzie.

Posted

mnie sie marzyła plaża :) na siłę nas chcieli wysłać do Egiptu, bo ceny teraz atrakcyjne, ale póki co zadowolimy się Bułgarią :)
Chcieliśmy Chorwację, ale okazuje się, że nie ma bezpośrednich lotów z Polski a żeby jechać samochodem, to trzeba samochód mieć, a naszą skodzinę trudno samochodem nazwać, niestety ;) po mieście jeździć sie da, za miasto- strach ;)

Dziękujemy za odwiedziny, ja też nie narzekam na nadmiar czasu, no i ten internet...
W sobotę Warszawa jakby zamarła, musiałam jechać do centrum i było ZERO ludzi a miejsc parkingowych wolnych więcej niż w jakiekolwiek święta! W Rembertowie trafił nam się Dzień Rembertowa z fajnym festynem- zauważyłam, ze rządzą obecnie pistolety na bańki mydlane, szczekające pieski i kolorowe peruki ;)
Ania wyskakała się po dmuchanych zamkach i pojeździła na karuzeli na największym koniu.

Na podłodze w kuchni mam wymalowanego złego "wodite" czyli kosmitę :D trochę zajęło mi dojście do tego czym ten wodita jest ;) ciekawe jak szybko zejdzie, bo tym razem to nie był zmywalny flamaster...

Ania sama dobiera sobie stroje, my się już z nią nawet nie kłócimy, nie ma sensu tracić energii, a dziś okazało się, że to nie jedyny jej talent ;) ustawiła krzesła w kuchni w rzędzie, zapowiedziała przedstawienie dla mamy i taty, usadziła nas na konkretnych krzesłach ( specjalnie obudziła Pawła, żeby przyszedł) po czym... zeszła ze sceny :D normalnie awangarda pełną gębą :D a my do jutra jak nic będziemy sie zastanawiać co autor miał na myśli ;)

Posted

No ja zdecydowanie tez jakąs plażę obstwiam, choc fanką opalania się i leżakowania nie jestem. Kiedy bylismy w Turcji, najwyżej wysiedziałam nad basenem godzinę, po czym zarządzałam wycieczki piesze plażą do miasta. raz upatrzyłam sobie na horyzoncie meczet i tak szlismy do niego, aż nie doszliśmy. Po drodze pokonalismy nawet jaką mini pustynię :diabloti:. Cud, że mnie TZ wtedy nie udusił, bo wycieczka zrobiła nam się prawie całodniowa :eviltong:. Ale było fajnie i znów mi się zackniło za czymś podobnym.

Posted

my braliśmy pod uwagę głównie to, ze mamy dzieciaki, więc piasek i basen to podstawa ;) na zwiedzanie się nie nastawiamy tylko na totalny reset z wiaderkiem i łopatką ;)
myślę, że dla Pawła taki tydzień to będzie szok- on pracuje 7 dni w tygodniu, i baaaaardzo potrzebuje trochę odetchnąć, choć oczywiście w szkole robili ogromne problemy z przełożeniem zajęć, na szczęście sie udało :)

właśnie wyjęłam z Ofcia kleszcza :mad:

Posted

Bulgaria, bylam wiele razy w czasach komuny jeszcze, wtedy to byly wczasy. Teraz podobno troche sie pogorszylo, jedzenie monotonne i trzeba uwazac.

Dokad Eloise lecicie i z jakim biurem?

Ja, tak jak Pawel urlopu nie dostane, kolega zlamal noge w sobote i zostalismy w okrojonym skladzie, masakra normalnie. Mloda w domu siedzi, mozemy pomarzyc o wakacjach.

Posted

my ostatnie wakacje mieliśmy 7 lat temu :)
lecimy do Burgas a hotel w miejscowości Kiten a wycieczka z biura triada. Chyba byśmy się pokusili nawet o ten Egipt ale... problemem było znaleźć wolny czas, żeby jechać złożyć wnioski o paszporty! a dowody dzieciaki mają.

Ulka, Młoda pewnie przegra całe wakacje w tenisa :) ja nie grałam już wiele lat i nie wiem co by było na korcie... pewnie by mnie znieśli ;) na noszach. kręgosłup mnie boli jak nie wiem co! A Paweł ze swoim rozgarnięciem mi go dobija- bo muszę co chwilę sama sobie montować fotel w samochodzie, mogę 6 razy przypomnieć a on i tak zapomni. Zapomina pakować wózek do auta i takie tam...
a dzisiaj boli go ucho więc... bez kija nie podchodź :D

Ostatnio Paweł miał cały dzień obrony magisterek ( wystawia 2 za swoje pytania! nie wiedziałam, ze on taki surowy ;) ) i w pewnym momencie stoi przed budynkiem, podchodzi do niego student i pyta-już po obronie? no już po... i jak było? a tak różnie, raz lepiej raz gorzej... no ale powiedz cos wiecej. więcej-postawilismy kilka trój, czwórek a nawet były piątki. o jej! to pan prowadzący???? :D

Posted

Ewa bardzo dobrze, że nie wybraliście Egiptu! z takim małym smykiem tym bardziej, syf, bród i wstrętne jedzenie, dwa razy byłam, więcej za darmo nie pojadę, co miałąm zobaczyć zobaczyła, duchota, a teraz to tym bardziej, my byliśmy we wrześniu..

Za to Turcja rewelacja, tylko oczywiście trzeba trafić na hotel, nam się udało :) i morze i baseny i pogoda super, nie widzę lepiej i samolotem tylko 2,5 godz.
Ja Ci Chorwację zareklamuję jako najlepszą wycieczkę, była 17 razy i jeszcze pojadę ;)tylko my autem, bo na miejscu bez samochodu to kiszka.
Super, że Wam sie udało wolne u Pawła, a powiedz Ani że Ciocia też kolor Lu bardzo lubi :)

Posted

Ja rok temu myślałam o Egipcie, ale też mi odradzano, więc pojechałam do Tunezji i mogę szczerze polecać. Mieliśmy cudowny hotel, jedzenie było przepyszne (nie pytajcie ile wtedy przytyłam), no i na miejscu wszystko super tanie. Chorwację moja mama uwielbia, też zawsze wszystkim poleca. Jedynie przestrzegam przed jakimikolwiek wycieczkami z biura Oasis. Straszni oszuści...

Posted

ale Egipt z dziećmi to tylko hotel w Hurgadzie i tyle :) zero zwiedzania.
Chorwację pamiętam z dzieciństwa i bardzo chcemy tam pojechać, ale nie mamy czym :) a do Turcji też paszport potrzebny- więc nie wiem kiedy tam polecimy ;)

Posted

Ania mi ostatnio powiedziała, ze jestem "taka okropna i taka obrzydliwa"
i jeszcze "taka głupia, bo mi przeszkadzasz i nie rób mi tak!"
a było to w samochodzie, w drodze do zoo i nic jej nie robiłam ;) zapytałam, czy nauczyła sie tak brzydko mówić w przedszkolu, a ona powiedziała, ze to tata ją tak nauczył... :)

jak ją wołam odpowiada: za chwilkę
i znowu jest chora. jej nawet nie ma kiedy próbować uodpornić czymkolwiek :(
a Jonatanowi muszę zrobić badanie pozoimu witaminy d3 we krwi. po ostatnim podaniu witaminy dostał 4-dniowego zatwardzenia i bólu brzuszka-KOSZMAR! ja mu juz tej witaminy nie podam

na nasze wakacje zapowiadają w Bułgarii deszcz, oby sie mylili
Moi rodzice mają dziś 30 rocznicę ślubu. Wczoraj była impreza rodzinna, było tyyyyle jedzenia! :) i błogosławieństwo Jonatana w kościele- bardzo fajna uroczystość, miałam okazję założyc coś innego niż dżinsy! :)

Posted

byłam wczoraj u weta, bo:
1. Kapslowi coś utkwiło między palcami w łapce i 3 razy pogryzł moją mamę jak próbowała mu to wyjąć- coś było przyklejone, wet to wyjął, ale Kapsel piszczał jak porąbany, podrapał mnie aż mam sińce, a moje psy piszczały solidarnie z nim ;)
2. Fox ma chore oczka, dostał kropelki
3. Ofik pojechał po swoją chwilę prawdy.... SCHUDŁ!!!! całe 300 gram!!!!!!!!!!!!! Wet mów-ooo, sporo, a ja na to- ale w 2 miesiące?????????? wet- no to nie tak dużo ;)
ale- efekt widać, każdy to potwierdza, miski stoją 2 razy dziennie, a ze te koczkodany sie miejscami zamieniają... uparli się i już!c staram się nad nimi stać i pilnować ale czasem siła wyższa ;) i muszę odejść na chwilę, wracam a panowie już przy nie swoich korytkach :)

Ania weszła w etap kucyków pony. o rety! ile tego jest! a dzisiaj wstała, zakręciła się, stwierdziłą, że chce zjeść jajo, a jak je gotowałam, to doszła do wniosku, ze sie nei wyspała, wróciła do pokoju i śpi :) biedna mała, rzeczywiście chora!

z okazji rocznicy rodziców przygotowałyśmy z mamą film o tacie. wykorzystałyśmy jedynie 299 zdjęć ;) wyszło rewelacyjnie! :) wszyscy goscie jak oglądali to płakali ze wzruszenia :) i wszyscy śmiali się z wąsa, który kiedyś nosił mój tata :D a Milena montowała całość przez tydzień :) warto było :)

Posted

jeszcze Wam tylko powiem, że Ania ostatnio wybiła szybkę w drzwiach do swojego pokoju, był przeciąg i chyba jej pociągnęło te drzwi. Strasznie się przejęła czy to sie da naprawić. A ja się ucieszyłam! :) nienawidziłam tych starych drzwi, ale nie wymienialismy nic, bo podłoga też jest do wymiany, co pomieszczenie to inny poziom... mówię Wam- ci ludzie od których kupiliśmy dom mieli wyobraźnię ;) ale akurat u ANi podłoga zostanie, więc rano zapakowałam Jonatana do auta i prędziutko pojechaliśmy po nowe drzwi. Był u nas Pawła tata, wymienił je migiem i efekt jest taki superowy, że bardzo żałujemy, że musimy pozostać na razie przy tych jednych drzwiach ;)
A Pawła mama była operowana, a wygląda i zachowuje się jakby nic jej nie było :) a w końcu miała operowane płuco!!! jakoś wyobrażałam sobie, ze po takiej operacji człowiek cierpi okropny ból, a po niej nic nie było widać! no szok :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...