Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja potwierdzam, że Anie są bardzo przekorne, niepokorne i nietuzinkowe :) Każda Ania, którą znam, włącznie z moją najmłodszą siostrą, jest - delikatnie rzecz ujmując - trudna i niepospolita w obsłudze ;). Ewa - współczuję, bo do pewnego momentu takie akcje bawią, ale przychodzi czas, że człowiek ma dość :). Moja Martusia ma ponad 3 lata, jest oczywiście w okresie buntu, od wielu miesięcy łatwo wpada w złość, zwłaszcza jak coś idzie nie po jej myśli i nie dajemy się jej "rozstawiać po kątach", ale takich akcji jak robi Ania to nigdy nie miałam :). Martusia jest nawet za mało łobuziarą, wielu rzeczy się boi, byliśmy np. w niedzielę w wesołym miasteczku to musiałam z nią wsiąść do najzwyklejszej zwykłej ciuchci co się wlecze, na karuzeli dla trzylatków z samochodzikami, łabędziami, misiami itp, co się tylko kręci powoli nawet nie chciała siedzieć. Nie wiem, po kim to dziecko ma taki wystraszony charakter :)

Posted

za to my byliśmy na placu zabaw i Ania biegała ze starszymi dziećmi i ze zjeżdżalni zjeżdżała sama i z uśmiechem na ustach :) stawała, łapała się za drążek u góry, siadała i hop w dół! byliśmy w szoku!
zapomniałam napisać, ze wczoraj jeszcze karmiła siebie i Ofika kredkami świecowymi, rozgryzała, wyciągała z ust i dawała Ofikowi do pysia- normalnie jak zakochana para ;) właśnie część kredek z niej wyszła ;)

Posted

z Ofika kredki też wyszły ;)

zamknęłam psy w 2 różnych pokojach, żeby spokojnie zjadły. Ania nie była zadowolona. poszła pod drzwi pokoju, w którym był Ofkors i... pod drzwiami dała mu do jedzenia kukurydzę :lol: a Ofkors oczywiście zjadł, bo ten śmietnik zje wszystko co Ania mu rzuci :)

przywieźli piach do piaskownicy i... przerzuciłam łopatą 1/2 metra sześciennego- około 800 kg ;) jutro chyba nie będę mieć czucia w rekach, ale nie zastanawiałam się nad tym- to był impuls ;) a Ania świetnie się bawi w piaskownicy :) tak jej było dobrze, ze nie chciała iść do domu na obiad, choć obiecałam jej makaron ;) dla odmiany, po wczorajszym makaronie :evil_lol:

Posted

miałam nadzieję, że piaskownica jej sie spodoba, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, ze tyyyyyyle radości sprawi Ofikowi ! :)
wskoczył, zaczął wariacko kopać przednimi łapami, Ania się zaśmiewała do łez, a potem Ofik wyskoczył, zaczął szaleńczo biegać, wskoczył znowu.... a później Ania za nim biegałą krzycząc-nionio!nionio! co oznaczał- Ofik! masz brudny nos! zetrzyj z niego piach ;) wiec musiałam isć i wytrzeć, bo by dziecko zasnąć nie mogło ;)

Posted

Oj eloise, masz się z tym swoim stadkiem wesoło :). Taaa, ja też miewam takie pomysły, by sama robić coś ponad siły, taki impuls, a potem człowiek ledwie lezie :). Mam nadzieję, że jakoś dzisiaj wstałaś z łóżka ;)

Posted

boli mnie jedynie lekko lewy nadgarstek-a on felerny bo z odpryskiem kości i czasem mocno boli ;) Paweł mnie prawie zabił wzrokiem jak zobaczył co zrobiłam :)

Posted

bardzo się spieszyłam i nie zdążyłam wytłumaczyć się z bałaganu, który dokładnie widać na filmiku ;) nasze mieszkanie wygląda tak codziennie, lub gorzej ;) ale odkurzacz niecodziennie leży na środku ;) no i... między 23 a 7 rano zawsze jest porządek :) ZAPRASZAMY :)

Posted

eloise napisał(a):
bardzo się spieszyłam i nie zdążyłam wytłumaczyć się z bałaganu, który dokładnie widać na filmiku ;) nasze mieszkanie wygląda tak codziennie, lub gorzej ;) ale odkurzacz niecodziennie leży na środku ;) no i... między 23 a 7 rano zawsze jest porządek :) ZAPRASZAMY :)


Rozumiem, że wizyty najlepiej składac pomiędzy 23 a 7 rano?!

Posted

wczoraj Ofkors dziabnął Anię w nos. Ślad jest- czerwone pręgi-musiał ją zarysować zębami, na szczęście nie wylazł siniak. Wina była wyłącznie Ani- wlazła pod stół, do niego. to on pod krzesło, to ona za nim, a ja stałam i gadałam- wyjdź, zostaw, nie ciągnij, nie wkładaj palca do pyska, nie ciągnij, wyjdź, wyjdź, wyjdź, a ona swoje, jak się chłopak miał bronić? odsuwał się, odsuwał, ale przygwoździła go do szafki, to dziabnął.
Nie wiem już co robić, ciągle gadam- efekt widziałyście na filmiku, wyciągam spod tego stołu i z innych miejsc, no ale wolałabym, żeby sama wychodziła, żeby w końcu zaczęła robić to, czego się domagam. Mogę być stanowcza- nie dać czegoś, nie wziąć na ręce, zabrać coś, ale jak wymóc na niej posłuszeństwo? rodzice nie potrafią mi pomóc- nie mieli takiego problemu ;)
dzisiaj wlazła nabiurko, usiadła, patrzy na mnie z tym swoim uśmiechem i ... zaczęła sobie bić brawo :)

Posted

Ofik znów dziabnął Ankę- w policzek, a piękną siną pręgę od zęba na lewym policzku- i to już 3 dzień. Żeby chociaż ona załapała do niego jakiś respekt- nic a nic! Dziabnął ją w nos, jak się ją zapyta- to pamięta i mówi, ze bolało. a na nastepny dzień podeszłą do Ofika z ciastkami, leżał na kanapie ( choć mu nie wolno) Ania mu dała ciastko do pyska i... przytuliła do niego twarz, pewnie też ciągnęła ciastko. no i capnął ją. Znowu zaczyna się tłumaczenie, ja Paweł, mama, ona kiwa głową, ze rozumie, ze nie będzie... godzinę później wychodzimy z domu, a Ania co? pochyliła się nad Ofkorsem, leżał na swoim posłaniu, i próbowała go pocałować w nos na do widzenia...
A my se możemy gadać

Dzisiaj chłopcy byli na szczepieniu, Ofik się trochę trząsł przy badaniu, ale dzielnie to zniósł, a jak Fox wszedł na stół to się zaczęło... Fox warczał a Ofkors tak jazgotał spod stołu- tak piszczał okrutnie! jak tylko Fox znalazł się na podłodze to umilkł... jego solidarność mnie rozwala :)

Amelia w piątek jedzie na czyszczenie i usuwanie zębów-ciekawe jak mnie podliczą, hm...

aha, chciałam chłopakom wziąć Advantixa ale powiedzieli, że absolutnie nie, skoro w domu jest kot- może kota otruć
no i wziełam frontline, zobaczymy jak zadziała, rok temu mieli fiprex, kleszcze były, ale chyba nie zostawiały odczynu jak je usuwaliśmy

Posted

Ciężki orzech z Anią, ona sobie sprawy nie zdaje, że piesek moze ją faktycznie dosyć mocno pogryźć .... żeby nic jej się nie stało gorszego, jakby tak mocniej dziabnął , tfu... tfu...
A próbowaliście straszyć, że jak piesek kogoś ugryzł, to nos odgryzł albo coś podobnego....?

Posted

Ja tylko napiszę, że podziwiam eloise za cierpliwość, może do swoich dzieci się ją uzyskuje w takiej ogromnej ilości?? Chyba bym waliła głową w ścianę ;), z bezradności rzecz jasna.

Posted

zyskuje się albo i nie ;) czasem mam ochotę trzasnąć drzwiami i wyjść ale nie robię tego, bo zawsze jestem sama w domu ;)
dlatego jutro mimo paskudnej pogody jedziemy do kosmetyczki- czyli mojej siostry ;) nie słyszałam jeszcze nigdy o tym, żeby ładne paznokcie zepsuły humor którejkolwiek kobiecie ;)

Ania dzisiaj tak wojowała, ze padła o 18 i pośpi do rana :) moja radość sięga zenitu. :) w ciszy i skupieniu nad własnymi laptopami odreagowujemy dzisiejszy dzień ;) bo wyjątkowo Paweł też był w domu i jemu dała popalić chyba mocniej :) była niezwykle grzeczna dzisiaj, nie rozrabiała- po prostu była żywiołowa :) żałuję, że nie miałam możliwości zrobić Pawłowi zdjęcia jak wszedł do pokoju i zobaczył, że Ania śpi ( nie spodziewał się tego) - dawno nie widziałam na jego twarzy tylu pozytywnych emocji naraz :) a miłość do córki biła od niego na odległość :)

p.s. ważyłam Ofika- nie schudł wagowo, ale optycznie chyba tak, bo szelki się jakieś luźne zrobiły...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...