Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzwoniłam rano do kliniki, Ofik jest przerażony, ale dzielny, pani doktor wyniosła go rano na siusiu i Ofik normalnie chodził, po całym popołudniu, po całej nocy, nie był "zastany" to chyba dobrze...

o 15 będzie wet prowadzący i ortopeda, Ofkorsik idzie na 1 ogień, mam dzwonić dopiero koło 16, a odbiorę go pewnie jeszcze później
tęsknimy za nim bardzo, Fox też-siedzi cicho jak trusia i nie widać, że pies jest w domu :(

Posted

nie wytrzymałam i zadzwoniłam wcześniej, niż miałam dzwonić
właśnie się za niego "biorą", jest dużo lepiej niż wczoraj!!!! :) w końcu dobra wiadomość!

Posted

przepraszam, ze tak późno

Odebrałam go po 19. Chłopak jest gwiazdą i wszyscy byli nim zachwyceni, bo cieszył się na ich widok :)

Ofik jest silny i to mu pomogło :)

Nie robili mu badania, o którym pisałam, bo Ofik miał się od rana dużo lepiej,zrobili znowu te testy na odruchy neurologiczne i czucie głębokie wróciło!!!!! :)
to znaczy, że jądro tarczki między kręgami wróciło na swoje miejsce! :) tarczka jest jednak uszkodzona i może wysunąć się w każdym momencie :( za miesiąc, za rok, za 5 lat...
Badania nie robili, żeby nie narażać jego na stres i kolejną narkozę a mnie na koszty.

Ofkors musi schudnąć około 2 kg, już schudł pół kg :)

Martwili się, bo nie sikał dziś pomimo picia. Ale jak tylko przyjechaliśmy do domu, to sikał jak szalony :) potem siedział z nami przy kolacji, później wypił michę wody :crazyeye: wyniosłam go znowu na siku i koo :) czyli wszystko z chłopakiem ok ;)

siedzi teraz w klatce i miauczy, tzn piszczy, żeby go wypuścić. Ma tak siedzieć 2 tyg, z kilkoma przerwami na siusiu.
Jak go zamknęliśmy, to Ania zapragnęła do niego wejść, otworzyła klatkę i do niej wlazła, Ofik wyszedł a Ania nie zamierzała wyjść... co za para :)

Ostatecznie Ania poszła spać do własnego łóżka, ale z bólem :)

Bardzo Wam dziękuję za kciuki! :loveu:

Posted

Ofik już 2 razy zlał się w klatce :)
nie zrozumiałam jego pisków, o ja wyrodna matka :)
wypił naprawdę całą michę, chyba z wrażenia jak mu stres odpuścił, koc i poduszka zasikane okrutnie
kupiłam preparat URINE OFF, podobno rewelacja-rozkłada enzymatycznie nawet stare plamy z moczu, nie zostaje ślad po plamie. Weci mi zachwalali, stosują w szpitaliku. jak jutro wyschnie ta ogromna plama, to wypróbuję :)

Klatka jest bardzo duża, więc jest mu wygodnie, wyjęłam go na chwilę, póki nie idę spać, leży jak król na wielkiej podusi :)

Fox cieszył się jak wariat, jak wniosłam Ofisia, Ofiś oczywiście warczał, a Ania się wzruszyła, zaczęła go delikatnie dotykać po pysiu, potem do niego zaczęła mówić a za chwile go przytuliła, potem kilka razy jeszcze na niego zerkała i się cieszyła, ze wrócił :)

Posted

nie mogliśmy spać przez tego małpiszona, bo tak dyszał, ze nas budził, ostatecznie spał w małym pokoju na swojej kołderce, w nocy chłopcy śpią, więc nie baliśmy się, że będzie łaził
rano znowu utykał, jak go wyniosłam na siusiu, ale tylko chwilkę a potem szedł normalnie.
Jest totalnie ogłupiały, co chwilę do niego mówiła, stój, czekaj, nie idź i chłopak nie wie co jest grane. Myślę, ze kilka dni musi minąć zanim załapie, ze teraz tak właśnie będzie, że wolno mu przejść 3 m od siusiu do koo i koniec :roll:

Ania od rana się do niego dobija, zaniosła mu wszystkie swoje małe ulubione figurki (typu zabawek z jajek niespodzianek ;) ) wpuściłam ją do Ofika na kilka minut, tuliła go, prezentowała swoje zabawki... a jak ją wyjęłam to zrobiła dziką histerię.
Siedzi cały czas obok klatki, Ofkors siedzi pod drzwiczkami i cały czas dyszy. Szkoda mi go ogromnie, przecież nie wytłumaczę mu, że to dla jego dobra :(

Posted

Off to silny, dzielny chlopak, jak widac nawet pracownikow lecznicy zadziwil. Odpocznie mu kregoslupik te 2 tygodnie podczas siedzenie w klatce, powinno byc lepiej. Czy Off ma jakies preparaty przyjmowac na regeneracje tkanki chrzestnej czy kostnej?

Posted

Oj chłopaku, to się porobiło.... Masz przymusowe leżenie i to jeszcze za kratami ...
Trzymamy kciuki żeby wszystko było dobrze i obiecuję przeczytać CAŁĄ Twoją historię :)

Posted

Oj chłopaku, to się porobiło.... Masz przymusowe leżenie i to jeszcze za kratami ...
Trzymamy kciuki żeby wszystko było dobrze i obiecuję przeczytać CAŁĄ Twoją historię :)

Posted

nieźle, dzwoniłam do weta, ale prowadzący będzie dopiero dziś popołudniu, to wtedy się dowiem, czy mogę podać mu coś na wzmocnienie chrząstek
dostał coś przeciwbólowego, działającego długo, więc narazie nic innego nie trzeba.

Wynosimy chłopaka kilka razy na trawkę, nie jest szczególnie zadowolony, Ania też nie i żadne z nich nie rozumie, ze to wszystko dlatego, ze bardzo pieska kochamy :)

wrzucę później zdjęcia :)

wczoraj szykowałam sobie jedzenie i spuściłam Anię z oka na jakieś 10 sekund :) w tym czasie Ania otworzyła klatkę, Ofik zwiał, ona tam weszła i próbowała od środka się zamknąć :) moje zdziwienie sięgało wyżej niż zenitu, bo ja w tym czasie jedynie posmarowałam kromkę chleba masłem i sięgnęłam widelcem do garnka ;)
Oboje są szybsi niż wiatr :)

wieczorem pozwalam mu pospać koło nas na podusi, bo bardzo się smuci i piszczy w klatce, a na podusi od razu zasypia, jakby odsypiał stres z klatki :(

na dworze Ofik porusza się zupełnie normalnie (na trasie pomiędzy sioo i koo :) )

Posted

Cieszymy się, że Ofik miewa się lepiej :). No niestety, zarówno jemu jak i Ani trudno zrozumieć tę sytuację, ale na szczęście tak nie będzie wiecznie :)

Posted

Na pewno Ani i Offikowi trudno zrozumiec sytuacje, do tej pory ganiali, szaleli, a teraz jest zupelnie odwrotnie. Trzymamy kciuki za szybkie wyzdrowienie Offa :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...