MagdaNS Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Rany, masz się z tą swoją panienką :) Moja na szczęście nie ma zapędów, żeby pchać wszystko do buzi - pcha tylko swoje palce, czego nie mogę jej oduczyć :). Nie wspina się po meblach i generalnie nie jest aż tak kreatywna, jak Ania :). Ostatnimi tygodniami namiętnie wszystko tnie na paseczki :). Jestem wypompowana, nie mam pojęcia, co jutro będę gotować na święta, niedobrze mi się robi na myśl, że pól dnia będę jutro sprzątać chałupę, a drugie pół gotować..... mam chyba kryzys wieku średniego... Quote
Murka Posted April 1, 2010 Author Posted April 1, 2010 Noo... typowy lew :D A ja myślałam, że mamy urwanie głowy z Hanią :) Quote
eloise Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 muszę to napisać, bo nie wytrzymiem :evil_lol: tydzień temu zmusiłam Pawła do jednego dnia urlopu- on zajmował sie Anią, ja myłam okna, Ania miała kiepski dzień, dała mu popalić to fakt, ale ja też zasuwałam ostro- nic nie powiedział, nic ,czego bym oczekiwała- ale jesteś niesamowita... tyle zrobić w jeden dzień! nic :) wczoraj wrócił i też nic nie powiedział a dzis to juz przeszedł samego siebie :evil_lol: znowu ma urlop, znowu zajmuje sie Anią, pozbyłam sie ich rano z domu i wysłałam do marketu na zakupy, nie było ich 3 godziny, Ania zasnęła po drodze, w domu teraz cisza spokój, zamiast zakasać rękawy i wziąć sie do roboty ze mną.. to on poszedł sie położyc i odpocząć!!!! :evil_lol: po zakupach! Ania na porannych zakupach jest zawsze uśmiechnieta, wesoła, spokojna zaciekawiona. jakby ja chciała odpoczywać po zakupach, to nie wiem, kto by w tym domu prał, sprzątał, gotował no i zajmował sie Anią :) nie wiem jak to jest z tymi facetami, że im sie wydaje, ze mają prawo do odpoczynku wtedy, kiedy chcą a nie wtedy kiedy moga BO jest na to czas... :evil_lol: bardzo mnie rozbawił, a może bardziej zadziwił, chyba żałuję, ze nie jestem mężczyzną :) byłoby mi o wieeeeele łatwiej :) jako kura domowa wracam po przedświątecznego szaleństwa, zresztą, muszę się postarać-teściowa przyjedzie na inspekcję ;) WESOŁYCH ŚWIĄT! :) szczególnie dla uciemiężonych matek, kucharek, praczek i sprzątaczek :) Quote
MagdaNS Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Oj Ewunia, znam to aż za dobrze... Jak oni zajmą się dziećmi, to są bohaterami, jak my jednocześnie zajmujemy się dzieckiem, praniem, sprzątaniem i gotowaniem.... to siedzimy w domu :angryy: Mój jak miał wczoraj położyć Martę spac wieczorem, to tak kombinował, jakby co najmniej chciał uciec od własnoręcznego orania w polu i od razu zapwoeidzał, że bajki czytrać nie będzie. Bo to ja cały dzień nic nie robię w pracy, więc po południu i wieczorem, dla odmiany, mogę się pobaiwc z dzieckiem, wykąpac je, oporządzić, przeczytac bajkę i uspić. Też czasami chciałabym byc facetem :diabloti: Marta mi się rozchorowała, więc dopiero co przyjechałam z przychdni i drobnych zakupów, w domu mam totalny bałagan, nic kompletnie nie ugotwane ani nie uszykowane, też spadam do roboty, bo sie sklonowac muszę, może choć Martusia pójdzie spać... PS. A do Ciebie kartka nie dotarła? Quote
eloise Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 nie dotarła :) Magda, moja poczta jest wyjątkowa- polecone idą CONAJMNIEJ 7 dni, a zwykłe priorytety- albo wcale nie dochodzą, albo idą... 14 dni :) jest to fenomen, który mnie zadziwia tak samo jak mój mąż :) dzisiaj mój bohater chodzi z tak wypiętą piersią, ze obawiam się, ze pęknie :evil_lol: z tej dumy Zdrówka dla Martusi i siły dla Ciebie! bo męża to nie zaganiaj do pracy... zmęczony pewnie jest, a niech sobie RAZ odpocznie ;) Quote
kaskadaffik Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Przyłączam się do grona posiadających "idealnych" ;) mężów i życzę Wam Dziewczynki ulgi w życiowych potyczkach i szczęścia z uśmiecham na twarzy na każdy dzień :) I żeby wszystkie Istotki w naszych domach nie chorowały i miały się dobrze :) :) Quote
eloise Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 dzisiaj rano wniosłam Ofika do domu, zaniosłam pod klatkę, otworzyłam ją i go wsadziłam, nie wiem co mna kierowało, przecież zwykle sam wskakiwał, coś mi strzeliło w plecach, na odcinku piersiowym, najchętniej poruszałabym sie jedynie na czworaka :( cały dzień przeleżałam na płasko, pomogło ale boli nadal :( oby mi minęło do wtorku, bo jeszcze jutro mam pomoc a potem zostaję sama... pokolenie inwalidów, no niech to szlag! Quote
anciaahk Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 Biedna Ewcia :(, podobno pomaga taki pas rozgrzewający, można kupić w aptece, nakleja się na plecy - on rozgrzewa i leczy. Quote
kaskadaffik Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 Eloise trzymaj sie i wykuruj !! Offiku zdrowiej !! Quote
eloise Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 mam poleciła mi poleżeć w klatce z Ofikem ;) skoro jemu pomogło, to mnie pewnie też pomoże ;) dziś jest lepiej, ale daleko do normalności, dam radę, jak zawsze ;) Quote
MagdaNS Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Oj Ewunia, za dużo się przepracowałaś przed świętami... Może to i niegłupi pomysł z tym leżeniem w klatce razem z Offikiem :). Ciekawe co on by powiedział na takie towarzystwo :) Kuruj się kochana i odpoczywaj! Quote
eloise Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 dzisiaj odpoczywam przy garach... ale zamierzam popołudnie i wieczór spędzić w łóżku, lub klatce, decyzja jeszcze nie podjęta ;) zdradzę Wam, ze wczoraj udało mi się przeczytać 250 stron książki!!! nie pamiętam, kiedy udało mi się przeczytać 10 w spokoju, a 250... to chyba jeszcze przed matura ;) Quote
anciaahk Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Czyli czasem warto się 'połamać' ? ;). Z tą klatką to pomysł wart zastanowienia, tylko co na to Offik?? Quote
eloise Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 psy i Ania znalazły niesamowity wspólny język- jedzenie. Ania prosi o chlebek lub kiełbaski po to, zeby nakarmić psy. rozdziela im po równo a jak jej się skończy to "mówi", ze jej zabrali i ze ona chce jeszcze... staramy się z tym walczyć od zeszłego tygodnia, ale nic to nie daje, psy znowu będą miały eksmisje do sypialni na czas Ani posiłków (eksmisja do sypialni- nie macie pojęcia jakie oni mają wtedy miny!!! :) jakby trafili na łańcuch! :) ) Quote
Ulka18 Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Biedne psiaki, dziecko chce je dokarmiac, a Mama zabrania :wink: Trzeba przyznac, ze Ania jest wyjatkowo troskliwa i dba o zwierzaki. Quote
MagdaNS Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 No to eloise masz niezłą jazdę :) Fajnie, że Ania taka troskliwa, tylko biedy Ofkors musi dbać o linię :) Quote
eloise Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 właśnie mu dała ciastko!!! i przybiegła po kolejne! co za para! a wiecie, Ofik je teraz swoją karmę od Ani z rąk- ona się schyla, bierze pojedyncze chrupki i wsadza hrabiemu prosto do pyska... ja z nimi zwariuję odebrałam w końcu książki, dzięki Magda za opakowanie ;) Quote
kaskadaffik Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Ale sie kochają , dwie malizny słodkie :) :) :) Quote
eloise Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 oto chłopcy wczoraj wieczorem stali pod łazienką i czekali ;) bo Ania poszła się kąpać z ciastkiem w ręce i oni myśleli, że z nim wyjdzie i im odda :) wczoraj byłam z Anią i moją siostrą na spacerze w centrum kilka zdjęć: ławka Chopina- widziałam co najmniej 2, grają utwór Chopina moja siostra-Olga i Ania pod pomnikiem Kopernika Quote
eloise Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Kopernik pod PAN-em naprawdę tłumy ludzi, pełno kwiatów i zniczy do kupienia... Quote
eloise Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 i Pałac Prezydencki :( obrazki namalowane przez dzieci... Quote
eloise Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 kwiaty i znicze dosłownie wszędzie! pod każdym pomnikiem, krzyżem...wszędzie a na koniec coś bardziej optymistycznego Quote
eloise Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Ofik czuje się super :0 nie widać po nim śladu nawet ostatnich dolegliwości, biega, szaleje, bryka jak szczeniak :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.