eloise Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Ofik chyba ma już dość, sądzę, że wkrótce zacznie sobie szukać nowego domu, i to na własną rękę :evil_lol: no bo kto by to zniósł: śpi sobie pies jak człowiek, na kanapie, z głową na podusi i co??? i każą mu iść w nogi! jak psu! no to sie pies obraża, idzie do klatki, ale i tam ani chwili spokoju, zaczynają odkurzać! No to idzie pies do sypialni, po chwili stwierdza jednak, że wolałby poleżeć na kanapie. Więc stoi, piszczy, a tu nic! nadal dwunożna małpa leży na JEGO kanapie. ostatecznie poszedł... po łóżeczka Ani! ale przemówiłam do jego rozsądku (niezbyt zdrowego ;) ) nie zdziwię się, jak jutro znajdę na stole list pożegnalny :evil_lol: :lol: Quote
MagdaNS Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 O matko, eliose, co Ty się masz z tym swoim stadkiem :) Faktycznie, biedy Offik, jak mogłaś :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A poza tym to za dużo z tym odkurzaczem nie biegaj :) Quote
eloise Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 nie tykam już odkurzacza :) mam od tego swoich ludzi ;) Ofik nadal trochę urażony, Ania ma dzisiaj kiepski dzień i chce być cały czas ze mną a ja mam okropne nudności! Moja siostra przyjechała specjalnie do Ani, a ona woli siedzieć koło mnie... nie miałam nudności w 1 ciąży i nie wiedziałam jakie to paskudztwo! no i rano wszystkie zapachy mi przeszkadzają... Quote
Reno2001 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Trzymaj się Ewciu. Ja czekam dziś na dzieciatko ;), które ma u mnie tymczasowo zamieszkac. Oczywiście psie dzieciątko :) Quote
Ulka18 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Ja juz po poscie Reno myslalam, ze bedzie kolejny dogomaniak :crazyeye: :evil_lol: Quote
eloise Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 ja przez chwilę też ;) Ofik z Foxem urządzili przed chwilą taaaaką gonitwę po trawie :) zrywaliśmy boki, aparatu nie zdążyłam uruchomić :) Quote
Reno2001 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Ulka18 napisał(a):Ja juz po poscie Reno myslalam, ze bedzie kolejny dogomaniak :crazyeye: :evil_lol: heheh, ze mnie może byc co najwyżej psia mama :) I dobrze mi z tym. Niemniej gratuluję wszystkim przyszłym nie-psim mamom :) Tak na marginesie zapraszam serdecznie do odwiedzania watku mojego tymczasika! Zaraz zapodam link. http://www.dogomania.pl/threads/187073-Amelka-PSIE-DZIECKO-BEZ-ŁAPKI-PILNY-TRANSPORT-DO-ŁODZI-i-PLN/page40 Quote
eloise Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 heheh, po 2 dniach okrutnych nudności wróciłam do świata żywych... kobiety w ciąży są trochę sfiksowane- tyle przeciwności i niedogodności a i tak się cieszą ;) jeżeli martwiłam się tym, że chudnę, to po dzisiejszym obiedzie i deserze już o nic nie muszę się martwić ;) stała się rzecz niebywała- Amelia wskoczyła na kuchenny blat i przeszła cały wzdłuż- chyba i ja i Paweł widzieliśmy coś takiego pierwszy raz w życiu ;) prędzej byśmy się tam psa spodziewali niż kota- taki mamy egzemplarz :) Quote
eloise Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 w miarę dobrze, dziś pół dnia leżałam, co chyba widać po ilości tekstów na wątku mieleckim, Milena mnie pilnuje ;) Ania chciałaby, żebym z nią szalała, ale musi zadowolić się towarzystwem cioci i tatusia wieczorami ;) ze mną może poleżeć i pooglądać bajki lub książeczki ;) Zaczęłam dodawać psy na stronę na facebooku. Roboty z tym będzie strasznie dużo, mam nadzieję, że pomożemy choć kilku biedakom znaleźć w ten sposób domy. Ofik jest nakolankowym pieseczkiem :) rozbestwił się przez to moje leżenie. Quote
Ulka18 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Ja to bym tak nie mogla lezec...jak jestem chora, o ile jestem, to gora 2 dni wyleze, a i to nie w lozku, tylko na kanapie lub na fotelu. Tekstow rzeczywiscie super extra duzo napisalas, bedziemy teraz wystawiac psiaki. Niech ida do adopcji, po co maja siedziec w schronisku. Moze tez i ten Facebook pomoze, jak tam znalezc mieleckie konto? Masz moze jakis link Eloise? Quote
eloise Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 mnie to leżenie też nie do końca "leży" ;) ale wyjścia nie ma... na facebooku wystarczy wpisać "schronisko w Mielcu" i zapisać sie jako fan, niestety dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników- zapraszam więc wszystkich, którzy mają konta na FB, polecajcie naszą stronę znajomym :) ewentualnie zakładajcie konta poto aby polecać nas znajomym :) Quote
anciaahk Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='eloise'] stała się rzecz niebywała- Amelia wskoczyła na kuchenny blat i przeszła cały wzdłuż- chyba i ja i Paweł widzieliśmy coś takiego pierwszy raz w życiu ;) prędzej byśmy się tam psa spodziewali niż kota- taki mamy egzemplarz :)[/QUOTE] Zawsze możemy się zamienić! Quote
eloise Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 no nie wiem, wczoraj polizała masło! to też nowość Strasznie smutny dziś dzień dla mieleckich psiaków, wolontariuszy, pracowników i Rodziny Kierownika. A życie toczy się dalej, Ania jest szalonym zbiornikiem dobrego humoru i energii. Ofik wytarzał się na spacerze i nawet po kąpieli śmierdzi okrutnie. A ja mam napady strasznego głodu, tylko nie mam na nic ochoty i bardzo trudno to połączyć. Quote
anciaahk Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Ostatnio przekonałam się, że życie jest kruche, czasem myślimy - mogę wszystko. A potem los - choroba nas okrutnie spowalnia. Jakby dawała w policzek i grała na nosie. Okrutne to wszystko. Quote
eloise Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 mam dzisiaj podły wyjątkowo nastrój. Na pewno dobiła mnie wczorajsza wieść o odejściu Kierownika :( Do tego znowu niechęć do jedzenia, choć jestem głodna- to w ogóle nie poprawia nastroju... Ofik wpakował się pod kołdrę i chyba uważa, że jak mnie dogrzeje w tym upale, to mi pomoże. Na dodatek chyba jest w zmowie z Amelią, bo kocica też nie chce się ode mnie odkleić i mruczy mi nad głową jak traktor. Kochane sierściuchy! Quote
anciaahk Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Podobno zwierzaki wyczuwają nastrój i pewnie chcą Cię pocieszyć. Quote
MagdaNS Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Na pewno sierściuchy starają się Ciebie pocieszyć, jak tylko potrafią... Bądź dobrej myśli eloise, w drugim trymestrze będzie już lepiej :) Quote
eloise Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 czy komary też chcą mnie pocieszyć??? :) chyba zabiliśmy dziś wieczorem ze 30!!!! Jeżeli u nas jest ich tyle, to nie umiem sobie wyobrazić ile ich jest na terenach, gdzie przeszła wielka woda... Mamy się chyba nieźle. Jutro mam kontrolę u lekarza. Ból raz jest, raz go nie ma. Dzisiaj mieliśmy koszmarny dzień, bo pojechaliśmy na 3 dni do Częstochowy i wracaliśmy dziś w tym upale. najgorzej było po wjeździe do Wawy, okazało się, że cała się nagle zakorkowała i jak już jakimś cudem udało nam się dotrzeć do pierwszej galerii handlowej, to bez wahania tam wjechaliśmy, żeby nam auto odpoczęło! my też się schłodziliśmy, i po godzinie wróciliśmy do domu- drogi były puściuteńkie. Ania ma niesamowitą potrzebę mówienia, ale nadal gada tylko po swojemu ;) Całe 3 dni mówiła, że wróci do domku do psów i kota ;) Byliśmy u znajomych, którzy mają córkę nieznacznie od Ania starszą- są identyczne! tak samo postrzelone i zwariowane! :) znaczy to- moje dziecko mieści się w jakichś normach ;) najpierw się całowały i tuliły, potem sie biły, płakały (np o 2 kubusie puchatki) potem sie pięknie bawiły, potem się pobiły o kurę, a minutę później zapomniały o kurze i znowu się pięknie bawiły. Dominika też idzie do przedszkola od września- ciekawe jak to będzie z tymi naszymi ancymonkami... Dzisiaj przykleiłam Ani na kolanko plasterek z Kubusiem... a potem założyłam jej sukienkę, i Kubuś pod nią zniknął, więc cała galeria oglądała Anusiowe majteczki, bo Ania chciała oglądać "bibisia".... czyli Kubusia ;) w końcu plaster zdjęłą i wsadziła do buzi... typowe, akurat takiej przypadłości nie ma żadne dotąd poznane mi dziecko-żeby wszystko bez wyjątku lądowało w buzi! Quote
eloise Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Rano musiałam jechać z Foxem do weterynarza, bo wczoraj wieczorem opuścił ucho i dziś też miał przyklapnięte, prawe, ale jak Milena go miziała rano to wypatrzyła opitego kleszcza na szyi po lewej stronie. U weta okazało się, że w uchu jest mała nadżerka ale jest też gorączka. Więc pobrali mu krew i morfologia wyszła nie bardzo. Wyniki na babeszję dopiero co doszły i okazało się, że Fox nie jest chory! Ale co się nadenerwowałam, to się nadenerwowałam. i nie zapytałam skąd ta słaba morfologia. Quote
Ulka18 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 No to super, ze juz wszystko dobrze z Foksem. Eloise, Ty kobieto nie narzekaj na Anie, bo z tego co czytam dala sobie ubrac sukieneczke, wiec tak zle nie jest ;-) Quote
eloise Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 ależ ona uwielbia sukienki :) tylko postrzelona jest niesamowicie :) nie lubi tylko miec niczego na włosach czy głowie, jak widzę Murkową Hanię w kapelusiku to aż się nadziwić nie mogę :) Quote
MagdaNS Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Super że Foksik nie złapał tego paskudztwa! A co do małych panienek, to moja jeszcze kapelusz założy, choć zdarzają się już i z tym problemy, ale spinki na włoski za nic w świecie :) Quote
Murka Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Hańcia na szczęście nie ma nic przeciwko kapelusikom i czapkom, lubi je, bo to oznacza wyjście "na polko" ;) Po wejściu do domu sama je zdejmuje. Dziękujemy za śliczny prezencik dla Hańci :loveu::loveu::loveu: Teraz mamusia/tatuś/babcia mają zajęcie w niekończące się robienie motylków, bo Hanusia chce motylka, a sama nie potrafi jeszcze zrobić :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.