Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ofik chyba ma już dość, sądzę, że wkrótce zacznie sobie szukać nowego domu, i to na własną rękę :evil_lol: no bo kto by to zniósł:
śpi sobie pies jak człowiek, na kanapie, z głową na podusi i co???
i każą mu iść w nogi! jak psu!
no to sie pies obraża, idzie do klatki, ale i tam ani chwili spokoju, zaczynają odkurzać! No to idzie pies do sypialni, po chwili stwierdza jednak, że wolałby poleżeć na kanapie. Więc stoi, piszczy, a tu nic! nadal dwunożna małpa leży na JEGO kanapie. ostatecznie poszedł... po łóżeczka Ani! ale przemówiłam do jego rozsądku (niezbyt zdrowego ;) )
nie zdziwię się, jak jutro znajdę na stole list pożegnalny :evil_lol: :lol:

Posted

O matko, eliose, co Ty się masz z tym swoim stadkiem :)
Faktycznie, biedy Offik, jak mogłaś :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
A poza tym to za dużo z tym odkurzaczem nie biegaj :)

Posted

nie tykam już odkurzacza :) mam od tego swoich ludzi ;)
Ofik nadal trochę urażony, Ania ma dzisiaj kiepski dzień i chce być cały czas ze mną a ja mam okropne nudności! Moja siostra przyjechała specjalnie do Ani, a ona woli siedzieć koło mnie... nie miałam nudności w 1 ciąży i nie wiedziałam jakie to paskudztwo! no i rano wszystkie zapachy mi przeszkadzają...

Posted

Ulka18 napisał(a):
Ja juz po poscie Reno myslalam, ze bedzie kolejny dogomaniak :crazyeye: :evil_lol:


heheh, ze mnie może byc co najwyżej psia mama :)
I dobrze mi z tym.
Niemniej gratuluję wszystkim przyszłym nie-psim mamom :)

Tak na marginesie zapraszam serdecznie do odwiedzania watku mojego tymczasika!
Zaraz zapodam link.

http://www.dogomania.pl/threads/187073-Amelka-PSIE-DZIECKO-BEZ-ŁAPKI-PILNY-TRANSPORT-DO-ŁODZI-i-PLN/page40

Posted

heheh, po 2 dniach okrutnych nudności wróciłam do świata żywych... kobiety w ciąży są trochę sfiksowane- tyle przeciwności i niedogodności a i tak się cieszą ;) jeżeli martwiłam się tym, że chudnę, to po dzisiejszym obiedzie i deserze już o nic nie muszę się martwić ;)

stała się rzecz niebywała- Amelia wskoczyła na kuchenny blat i przeszła cały wzdłuż- chyba i ja i Paweł widzieliśmy coś takiego pierwszy raz w życiu ;) prędzej byśmy się tam psa spodziewali niż kota- taki mamy egzemplarz :)

Posted

w miarę dobrze, dziś pół dnia leżałam, co chyba widać po ilości tekstów na wątku mieleckim, Milena mnie pilnuje ;) Ania chciałaby, żebym z nią szalała, ale musi zadowolić się towarzystwem cioci i tatusia wieczorami ;) ze mną może poleżeć i pooglądać bajki lub książeczki ;)

Zaczęłam dodawać psy na stronę na facebooku. Roboty z tym będzie strasznie dużo, mam nadzieję, że pomożemy choć kilku biedakom znaleźć w ten sposób domy.

Ofik jest nakolankowym pieseczkiem :) rozbestwił się przez to moje leżenie.

Posted

Ja to bym tak nie mogla lezec...jak jestem chora, o ile jestem, to gora 2 dni wyleze, a i to nie w lozku, tylko na kanapie lub na fotelu.

Tekstow rzeczywiscie super extra duzo napisalas, bedziemy teraz wystawiac psiaki. Niech ida do adopcji, po co maja siedziec w schronisku. Moze tez i ten Facebook pomoze, jak tam znalezc mieleckie konto? Masz moze jakis link Eloise?

Posted

mnie to leżenie też nie do końca "leży" ;)
ale wyjścia nie ma...

na facebooku wystarczy wpisać "schronisko w Mielcu" i zapisać sie jako fan, niestety dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników- zapraszam więc wszystkich, którzy mają konta na FB, polecajcie naszą stronę znajomym :) ewentualnie zakładajcie konta poto aby polecać nas znajomym :)

Posted

[quote name='eloise']
stała się rzecz niebywała- Amelia wskoczyła na kuchenny blat i przeszła cały wzdłuż- chyba i ja i Paweł widzieliśmy coś takiego pierwszy raz w życiu ;) prędzej byśmy się tam psa spodziewali niż kota- taki mamy egzemplarz :)[/QUOTE]
Zawsze możemy się zamienić!

Posted

no nie wiem, wczoraj polizała masło! to też nowość

Strasznie smutny dziś dzień dla mieleckich psiaków, wolontariuszy, pracowników i Rodziny Kierownika.

A życie toczy się dalej, Ania jest szalonym zbiornikiem dobrego humoru i energii.
Ofik wytarzał się na spacerze i nawet po kąpieli śmierdzi okrutnie.
A ja mam napady strasznego głodu, tylko nie mam na nic ochoty i bardzo trudno to połączyć.

Posted

Ostatnio przekonałam się, że życie jest kruche, czasem myślimy - mogę wszystko. A potem los - choroba nas okrutnie spowalnia. Jakby dawała w policzek i grała na nosie.
Okrutne to wszystko.

Posted

mam dzisiaj podły wyjątkowo nastrój. Na pewno dobiła mnie wczorajsza wieść o odejściu Kierownika :(

Do tego znowu niechęć do jedzenia, choć jestem głodna- to w ogóle nie poprawia nastroju...
Ofik wpakował się pod kołdrę i chyba uważa, że jak mnie dogrzeje w tym upale, to mi pomoże. Na dodatek chyba jest w zmowie z Amelią, bo kocica też nie chce się ode mnie odkleić i mruczy mi nad głową jak traktor. Kochane sierściuchy!

Posted

czy komary też chcą mnie pocieszyć??? :)
chyba zabiliśmy dziś wieczorem ze 30!!!!
Jeżeli u nas jest ich tyle, to nie umiem sobie wyobrazić ile ich jest na terenach, gdzie przeszła wielka woda...

Mamy się chyba nieźle. Jutro mam kontrolę u lekarza. Ból raz jest, raz go nie ma.
Dzisiaj mieliśmy koszmarny dzień, bo pojechaliśmy na 3 dni do Częstochowy i wracaliśmy dziś w tym upale. najgorzej było po wjeździe do Wawy, okazało się, że cała się nagle zakorkowała i jak już jakimś cudem udało nam się dotrzeć do pierwszej galerii handlowej, to bez wahania tam wjechaliśmy, żeby nam auto odpoczęło! my też się schłodziliśmy, i po godzinie wróciliśmy do domu- drogi były puściuteńkie.

Ania ma niesamowitą potrzebę mówienia, ale nadal gada tylko po swojemu ;)
Całe 3 dni mówiła, że wróci do domku do psów i kota ;)

Byliśmy u znajomych, którzy mają córkę nieznacznie od Ania starszą- są identyczne! tak samo postrzelone i zwariowane! :) znaczy to- moje dziecko mieści się w jakichś normach ;) najpierw się całowały i tuliły, potem sie biły, płakały (np o 2 kubusie puchatki) potem sie pięknie bawiły, potem się pobiły o kurę, a minutę później zapomniały o kurze i znowu się pięknie bawiły. Dominika też idzie do przedszkola od września- ciekawe jak to będzie z tymi naszymi ancymonkami...
Dzisiaj przykleiłam Ani na kolanko plasterek z Kubusiem... a potem założyłam jej sukienkę, i Kubuś pod nią zniknął, więc cała galeria oglądała Anusiowe majteczki, bo Ania chciała oglądać "bibisia".... czyli Kubusia ;) w końcu plaster zdjęłą i wsadziła do buzi... typowe, akurat takiej przypadłości nie ma żadne dotąd poznane mi dziecko-żeby wszystko bez wyjątku lądowało w buzi!

Posted

Rano musiałam jechać z Foxem do weterynarza, bo wczoraj wieczorem opuścił ucho i dziś też miał przyklapnięte, prawe, ale jak Milena go miziała rano to wypatrzyła opitego kleszcza na szyi po lewej stronie. U weta okazało się, że w uchu jest mała nadżerka ale jest też gorączka. Więc pobrali mu krew i morfologia wyszła nie bardzo. Wyniki na babeszję dopiero co doszły i okazało się, że Fox nie jest chory! Ale co się nadenerwowałam, to się nadenerwowałam. i nie zapytałam skąd ta słaba morfologia.

Posted

No to super, ze juz wszystko dobrze z Foksem.

Eloise, Ty kobieto nie narzekaj na Anie, bo z tego co czytam dala sobie ubrac sukieneczke, wiec tak zle nie jest ;-)

Posted

ależ ona uwielbia sukienki :) tylko postrzelona jest niesamowicie :) nie lubi tylko miec niczego na włosach czy głowie, jak widzę Murkową Hanię w kapelusiku to aż się nadziwić nie mogę :)

Posted

Super że Foksik nie złapał tego paskudztwa!
A co do małych panienek, to moja jeszcze kapelusz założy, choć zdarzają się już i z tym problemy, ale spinki na włoski za nic w świecie :)

Posted

Hańcia na szczęście nie ma nic przeciwko kapelusikom i czapkom, lubi je, bo to oznacza wyjście "na polko" ;) Po wejściu do domu sama je zdejmuje.

Dziękujemy za śliczny prezencik dla Hańci :loveu::loveu::loveu:
Teraz mamusia/tatuś/babcia mają zajęcie w niekończące się robienie motylków, bo Hanusia chce motylka, a sama nie potrafi jeszcze zrobić :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...