Tola Posted November 8, 2019 Author Posted November 8, 2019 2 godziny temu, Gabi79 napisał: Tolu, przecież ja o tym wiem, nigdy by mi nie przyszedł do głowy taki pomysł, w pierwszym momencie nie zrozumiałam tej "złotej rady" tak była glupia i absurdalna. Napisałam o tym po to, by Wam pokazać jacy są niektórzy miłośnicy psów. Wyciągam psiaka, by uratować mu życie, serce mi podpowiada, że to właśnie TEN, nie ważne, czy jest chory, ile ma lat itp. Gabi, ja wiem, że Ty ratujesz sercem; wiem, ile uczucia i czasu wkładasz w pomoc najbardziej pokrzywdzonym przez los zwierzakom, że pochylasz się się nad tymi najsłabszym i ze rozumiesz, iż dla psów schroniskowych taka decyzja Serca to życie. Mam nadzieję, że i tym razem nic nie stanie na przeszkodzie, aby uratować maluchy. 3 Quote
malagos Posted November 9, 2019 Posted November 9, 2019 Kobieta deklarująca pomoc dla Jamnisi milczy :( A Izadora mówi, ze mają kłopot, bo u dwóch odebranych interwencyjnie suczek, Biełki i Striełki testy na parwo wyszły dodatnie. Izadora może zbarać Jamnisię, ale po szczepieniu na parwo i 2-tygodniowej kwarantannie. Przynamniej wiemy, na czym stoimy :( 1 Quote
kado Posted November 9, 2019 Posted November 9, 2019 1 godzinę temu, Tola napisał: Mamy jamnikowatą suczkę! Czekałam na to info z utesknieniem:) 1 Quote
Tola Posted November 9, 2019 Author Posted November 9, 2019 5 godzin temu, Jo37 napisał: Wspaniale. 4 godziny temu, kado napisał: Czekałam na to info z utesknieniem:) 2 godziny temu, omi napisał: Jak dobrze..... coraz zimniej. Sunia już bezpieczna:) 3 Quote
elik Posted November 9, 2019 Posted November 9, 2019 5 minut temu, Tola napisał: Sunia już bezpieczna:) I warto to było uciekać ? :) Sunia nie wygląda na dzikuskę. 1 Quote
Tola Posted November 9, 2019 Author Posted November 9, 2019 I jeszcze trochę informacji: sunia ma tuż ponad rok (ma przepiękne ząbki, jak z porcelany), jest zapchlona, prawdopodobnie zarobaczona, ma koncówkę cieczki. Ponad miesiąc spędziła na tych polach, więc jest też na pewno mega zmęczona:( W lecznicy zostało zrobione usg (wszystko dobrze), sunia została odrobaczona, odpchlona i dzisiejszą noc spędzi w płatnej lecznicy. Niestety jutro po godz. . 10 musimy ją odebrać, bo są wolne dni no i znowu nie mam gdzie jej przetrzymać kolejną noc:( W poniedziałek raniutko o 5.30 sunia jedzie z rodzicami DT Karmelka w okolice Wrocławia, a tam przejmuje ją szafirek i wiezie do hoteliku, wszystko z Hanią już umówione. 1 Quote
Tola Posted November 9, 2019 Author Posted November 9, 2019 22 minuty temu, elik napisał: I warto to było uciekać ? :) Sunia nie wygląda na dzikuskę. Nie jest dzikuską, jest bardzo spokojna, łagodna, chociaż na pewno charakterek pokaże dopiero po jakimś czasie;). Uciekała, bo zbyt długo była na tych polach, bała się obcych. Quote
anica Posted November 9, 2019 Posted November 9, 2019 Jaka wielka radość! Bravo Tolu, dziękujemy może zrobić zrzutkę na transport, szczepienia? czyli jak się pani nie odezwie to ją Isadora nasza przygarnie,tak? 2 Quote
Tola Posted November 9, 2019 Author Posted November 9, 2019 10 godzin temu, malagos napisał: Kobieta deklarująca pomoc dla Jamnisi milczy :( A Izadora mówi, ze mają kłopot, bo u dwóch odebranych interwencyjnie suczek, Biełki i Striełki testy na parwo wyszły dodatnie. Izadora może zbarać Jamnisię, ale po szczepieniu na parwo i 2-tygodniowej kwarantannie. Przynamniej wiemy, na czym stoimy :( Bardzo jestem wdzięczna za pomoc i pokazanie suni na FB no i za chęć jej zabrania, ale ja nie mam jej gdzie przetrzymć tak długi czas:( U nas wciąz jest ogromny problem z domami tymczasowymi, a w kojcu niestety nie damy rady opiekować się kolejnym psem. Gdyby może Kenzo był mniej temperamentny... W zamojskiej lecznicy noclegi zdrożały i nawet ze zniżka dla fundacji to wciąż są ogromne kwoty przy dluższym pobycie. Nie chciałabym, aby sunia tułała się z miejsca na miejsce jak niedawno Spinka, bo jak pamiętacie, tez nie miałam jej gdzie umieścić. Myślę, ze wyjazd do szafirki jest najlepszym rozwiązaniem w sytuacji, gdy bliżej nie ma szans na miejsce, a transport na większości trasy jet gratisowy. Jutro założę suni wątek i już bardzo wszystkich zapraszam, sunia nie ma nic, więc na pewno będzie nam razniej, jak będziecie kochane z nami. Dzisiaj nie dam rady, od 9 rano do 17 byliśmy na nogach, wróciliśmy głodni, zmęczeni, a jeszcze trzeba było zrobić jakieś zakupy, bo przecież dni wolne no i padam. Dobrej nocy, do jutra! 3 3 Quote
Tola Posted November 9, 2019 Author Posted November 9, 2019 2 minuty temu, anica napisał: Jaka wielka radość! Bravo Tolu, dziękujemy może zrobić zrzutkę na transport, szczepienia? czyli jak się pani nie odezwie to ją Isadora nasza przygarnie,tak? Pani na pewno już się nie odezwie:(. Na razie sunia jedzie do szafirki, czyli w Twoje rejony;). Tak jak napisałam, ja nie mam gdzie jej przetrzymać dwa tygodnie:( Quote
elik Posted November 9, 2019 Posted November 9, 2019 Zrobiliście tak dużo dla tej suni. Wielkie dzięki Martusiu. Na pewno przykucnę na wątku suni i może uda mi się wyskrobać jakiś grosik dla niej. 3 Quote
anica Posted November 9, 2019 Posted November 9, 2019 6 minut temu, Tola napisał: Pani na pewno już się nie odezwie:(. Na razie sunia jedzie do szafirki, czyli w Twoje rejony;). Tak jak napisałam, ja nie mam gdzie jej przetrzymać dwa tygodnie:( Szkoda że ludzie robią takie złudne nadzieje, chyba nie wiedzą jak to może zaboleć :( Oj! tak bardzo blisko mnie :) Spokojnego wieczoru, Tolu :) Quote
Tola Posted November 9, 2019 Author Posted November 9, 2019 21 minut temu, anica napisał: Jaka wielka radość! Bravo Tolu, dziękujemy może zrobić zrzutkę na transport, szczepienia? czyli jak się pani nie odezwie to ją Isadora nasza przygarnie,tak? Zobaczymy, jak to się wszystko rozwinie... Koszty będą na pewno spore, bo i transport na trasie Wrocław - Nowa Sól, potem hotelowanie, szczepienie, no i sterylizacja, więc każda pomoc będzie mile widziana. Każda z nas pomagająca bezdomamniakom rozumie, jakie to są koszty, dlatego na początku napisałam, ze nie damy rady pomóc suni. Ale jak zostawić takie maleństwo w polu, gdy zbliża się zima:(. Quote
Poker Posted November 9, 2019 Posted November 9, 2019 Jak końcówka cieczki , to może być zaciążona. Dobrze, że złapaliście ją , to będzie można w porę ja wysterylizować Quote
malagos Posted November 10, 2019 Posted November 10, 2019 Pani z fb 12 godzin temu napisała pw "proszę o kontakt, nr tel.....Pilne". A tak prosiłam, by skontaktowała się z Tobą, Tolu, podała, nr telefonu. Dzwoniła może? Na wątku pod moim pytaniem "czy oferta pomocy jest aktualna?" odpisała "TAK". Wczoraj wieczorem, jak już poszłam spać. Nie mam siły prowadzić takich dialogów :( Alle pokazałam złapaną sunię i poprosiłam o grosikowe wsparcie na jej utrzymanie. I też podałam nr tel. Jak ktoś będzie chciał, to zadzwoni i się dowie, jak może pomóc. 1 Quote
Gabi79 Posted November 10, 2019 Posted November 10, 2019 1 godzinę temu, malagos napisał: Pani z fb 12 godzin temu napisała pw "proszę o kontakt, nr tel.....Pilne". A tak prosiłam, by skontaktowała się z Tobą, Tolu, podała, nr telefonu. Dzwoniła może? Na wątku pod moim pytaniem "czy oferta pomocy jest aktualna?" odpisała "TAK". Wczoraj wieczorem, jak już poszłam spać. Nie mam siły prowadzić takich dialogów :( Alle pokazałam złapaną sunię i poprosiłam o grosikowe wsparcie na jej utrzymanie. I też podałam nr tel. Jak ktoś będzie chciał, to zadzwoni i się dowie, jak może pomóc. Nie wiem czemu ludzie w dzisiejszych czasach, gdzie zazwyczaj każdy ma nielimitowane rozmowy w abonamencie nie mogą zadzwonić. Mam nadzieję, że coś jednak z tej pomocy się "wykluje" Quote
Tola Posted November 10, 2019 Author Posted November 10, 2019 Zapraszam ciepło wszystkich, których wzruszył los małej jamnikowatej uciekinierki, na jej wątek - aby już nigdy nie była sama Porzucona mała jamnikowata suczka Quote
Tola Posted November 10, 2019 Author Posted November 10, 2019 11 godzin temu, malagos napisał: Pani z fb 12 godzin temu napisała pw "proszę o kontakt, nr tel.....Pilne". A tak prosiłam, by skontaktowała się z Tobą, Tolu, podała, nr telefonu. Dzwoniła może? Na wątku pod moim pytaniem "czy oferta pomocy jest aktualna?" odpisała "TAK". Wczoraj wieczorem, jak już poszłam spać. Nie mam siły prowadzić takich dialogów :( Alle pokazałam złapaną sunię i poprosiłam o grosikowe wsparcie na jej utrzymanie. I też podałam nr tel. Jak ktoś będzie chciał, to zadzwoni i się dowie, jak może pomóc. Pani nie dzwoniła, ale z tego co widziałam, to tam jest podany tel. zadry; można podmienić na mój lub TZa, chociaz jakby dzwoniła do zadry, to tez bym wiedziała. Nie robię sobie wielkich nadziei z tą pani oferta pomocy:9. Dzięki Małgoś, ze prosisz w imieniu suni o pomoc! Quote
malagos Posted November 10, 2019 Posted November 10, 2019 O, numer tel.wzięłam ze strony fundacji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.