Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 24.11.2019 o 19:56, Poker napisał:

Zawsze w beczce miodu musi być łyżka dziegciu.

Piesio jest bardzo fajny.

czy podesłać Wam jakieś manele typu koce, poduszki ?

Koce i kołdry mamy, dostaliśmy od jednego z zamojskich hoteli; piesio ma wyścielone, ocieplone, podobnie jak Kenzo w kojcu.

Dzisiaj pojechaliśmy z pieskiem z garażu (dostał na imię Nugat, bo ma taki czekoladowo - orzechowy kolor) do lecznicy na ogólne badanie;  od rana był osowiały, nie chciał jeść.

Wetka usunęła mu 3 kleszcze, zmierzyła gorączkę (40), zbadała krew no i jest kolejna babeszjoza, chyba jakaś plaga:(.

Spędziliśmy razem 3 godz. w lecznicy,; Nugat dostał kroplówkę, leki, jutro kolejna wizyta.

Najgorzej, że nie mamy go gdzie umieścić. :(

Nugat w lecznicy

41579fe2e24b7b78med.jpg

0d9f4792dc140833med.jpg

054f65a95bb46b23med.jpg

Posted

Nugat wczoraj w kolejce w lecznicy.

Dzisiaj też był na kroplówce, jutro kolejna wizyta.

Myślałam, że z tych pierwszych zdjęć spróbuję zrobić ogłoszenie, bo piesek  tak bardzo potrzebuje domu, nie może mieszkać w garażu, ale zdjęcia wyszły bardzo smutne, widać, ze Nugat jest chory.

4ee60ceaf516e814med.jpg

a1223354fb11e79bmed.jpg

aa390c0ea7a1c79fmed.jpg

138251f9b149291amed.jpg

57a0ee61bd0971e7med.jpg

Posted

Te ostatnie zdjęcia jak najbardziej nadają się do ogłoszeń. Jak ktoś zrobi  mu ogłoszenie to go wyróżnię. Martusiu daj mi znać na PW., albo SMS-em, żebym nie przegapiła. Nie zawsze mam czas czytać inne wątki niż moich podopiecznych i bazarek.

  • Like 1
Posted
17 minut temu, elik napisał:

Te ostatnie zdjęcia jak najbardziej nadają się do ogłoszeń. Jak ktoś zrobi  mu ogłoszenie to go wyróżnię. Martusiu daj mi znać na PW., albo SMS-em, żebym nie przegapiła. Nie zawsze mam czas czytać inne wątki niż moich podopiecznych i bazarek.

 

8 minut temu, Anula napisał:

Tola podmień ogłoszenie wyróżnione do 09.12.19 z Tani na innego psiaka albo kotka.

Wszystko to kochane zrobię jutro, tylko wciąż brak mi czasu, żeby spokojnie ogarnąć jednego dnia to wszystko, co sobie zaplanuję.

Posted
19 godzin temu, Tola napisał:

Nugat wczoraj w kolejce w lecznicy.

Dzisiaj też był na kroplówce, jutro kolejna wizyta.

Myślałam, że z tych pierwszych zdjęć spróbuję zrobić ogłoszenie, bo piesek  tak bardzo potrzebuje domu, nie może mieszkać w garażu, ale zdjęcia wyszły bardzo smutne, widać, ze Nugat jest chory.

4ee60ceaf516e814med.jpg

a1223354fb11e79bmed.jpg

aa390c0ea7a1c79fmed.jpg

138251f9b149291amed.jpg

57a0ee61bd0971e7med.jpg

Tolu, zróbcie ogłoszenia na olx i FB, że pies w pilnej potrzebie i szuka nawet DT. Ja w ten sposób ogłaszałam niektóre Basi zwierzaki. Udało się znaleźć świetny DT dla suki z 6 maluchami, co wydawałoby się teoretycznie niemozliwe. W sumie zgłosiło się troje chętnych, dom został sprawdzony, a rodzina ma opiekę. To samo z maleńką Dunią, którą nikt nie interesował się w schronisku ani na wątku maleństw. Z ogłoszenia z prośba o schronienie przed zimą zgłosiła się pani i sunia po sprawdzeniu domu już jest tam bezpieczna. Ludzie czasem chcą się zaopiekować właśnie takimi w największej potrzebie. Może akurat się uda. Sama niestety już nie pomogę, na wsi mam limit internetu, więc mogę tylko ogłaszać w Katowicach, a tam nie bedę w najbliższym czasie.

Posted
Dnia 27.11.2019 o 19:45, Anula napisał:

Tola podmień ogłoszenie wyróżnione do 09.12.19 z Tani na innego psiaka albo kotka.

Podmienione na Kenzo na Wrocław.

Nie mam pomysłu na znalezienie mu domu,  nie wiem w czym jest problem, ze nikt nie dzwoni.?

Kenzo jest na pewno trudnym przypadkiem, ale w ogłoszeniu nie ma nic, co zniechęca do adopcji...

Martwi mnie ta cisza:(

Dnia 28.11.2019 o 13:14, Jaaga napisał:

Tolu, zróbcie ogłoszenia na olx i FB, że pies w pilnej potrzebie i szuka nawet DT. Ja w ten sposób ogłaszałam niektóre Basi zwierzaki. Udało się znaleźć świetny DT dla suki z 6 maluchami, co wydawałoby się teoretycznie niemozliwe. W sumie zgłosiło się troje chętnych, dom został sprawdzony, a rodzina ma opiekę. To samo z maleńką Dunią, którą nikt nie interesował się w schronisku ani na wątku maleństw. Z ogłoszenia z prośba o schronienie przed zimą zgłosiła się pani i sunia po sprawdzeniu domu już jest tam bezpieczna. Ludzie czasem chcą się zaopiekować właśnie takimi w największej potrzebie. Może akurat się uda. Sama niestety już nie pomogę, na wsi mam limit internetu, więc mogę tylko ogłaszać w Katowicach, a tam nie bedę w najbliższym czasie.

Wiem, rozumiem, tylko muszę na spokojnie znalezc chwilę i to zrobię, może nawet dzisiaj póznym wieczorem.

Nie wiem czy podzielacie moje zdanie, ale im się jest  starszym tym ma się  mniej czasu i nie wiem, dlaczego tak się dzieje.

Pamiętam, że dawno temu moja babcia Tosia ostrzegała mnie przed tym zjawiskiem, ale wtedy nie zwracałam na to uwagi;)

Może to ten ostatni czas by taki trudny, miałam sporo spraw rodzinnych.

22 godziny temu, b-b napisał:

Jak będzie potrzebna pomoc w ogłaszaniu to dajcie znać. Tylko tekstu niestety nie wymyślę.

Oczywiście, bardzo Boguniu dziękuję.

Nugacik dzisiaj był po raz kolejny w lecznicy, miał ostatnia kroplówkę i badanie krwi - podwyższone są wskażniki nerkowe, jutro TZ podjedzie do lecznicy po leki, bo wyniki przyszły niedawno.

Reszta badań jest ok.

Niestety ze względu na babeszjozę  musimy odłożyć kastrację i to na 3 mies.

Może znajdzie się wcześniej jakiś dom...

Nugacik nadal w garażu:(

Rozmawiałam z szafirką,  może przyjąć psiaka, bo szykuje się adopcja Fioneczki.

Tylko ten transport mnie przeraża.

Jakby tego było mało, to wczoraj w nocy ktoś porzucił sunię szczeniaka u nas na parkingu przed blokiem.

Rano ludzie wyjezdzali do pracy, a malutka rano miotała się  i chowała pod autami.

Zabrała ją do domu moja koleżanka z bloku; wspomogliśmy karmą, mała była w lecznicy na odrobaczeniu (ma 2 mies.), koleżanka szuka wśród znajomych jakiegoś miejsca.

Posted

Mam informacje o znanych Wam z tego wątku byłych zamojskich bezdomniakach.

Napoleonka bardzo urosła w domu w Sosnowcu:)

41fd64e117e0fad0med.jpg

Jej braciszek Omlecik jest właśnie po zabiegu kastracji w DS w Krakowie, jest wszystko ok:)

b914e03f115d79d8med.jpg

Chałwa, ciocia maluchów też ma się dobrze w DS w Krakowie

191daf4d70cc2df3med.png

Bagietka, córcia Chałwy też wyrosła na piękność w DS w Warszawie:)

d2917f9b9416abf1med.jpg

5dde418cbc4bfbf3med.jpg

  • Like 2
  • Upvote 1
Posted

W sobotę do DS w Warszawie pojechał mały Feliks - kociak zachowuje się tak, jakby mieszkał tam od zawsze; na zdjęciach z rezydentem Piernikiem:)

48dd9c00473a7627med.jpg

54226a942a625949med.jpg

  • Upvote 1
Posted
13 godzin temu, Tola napisał:

Podmienione na Kenzo na Wrocław.

Nie mam pomysłu na znalezienie mu domu,  nie wiem w czym jest problem, ze nikt nie dzwoni.?

Kenzo jest na pewno trudnym przypadkiem, ale w ogłoszeniu nie ma nic, co zniechęca do adopcji...

Martwi mnie ta cisza:(

Wiem, rozumiem, tylko muszę na spokojnie znalezc chwilę i to zrobię, może nawet dzisiaj póznym wieczorem.

Nie wiem czy podzielacie moje zdanie, ale im się jest  starszym tym ma się  mniej czasu i nie wiem, dlaczego tak się dzieje.

Pamiętam, że dawno temu moja babcia Tosia ostrzegała mnie przed tym zjawiskiem, ale wtedy nie zwracałam na to uwagi;)

Może to ten ostatni czas by taki trudny, miałam sporo spraw rodzinnych.

Oczywiście, bardzo Boguniu dziękuję.

Nugacik dzisiaj był po raz kolejny w lecznicy, miał ostatnia kroplówkę i badanie krwi - podwyższone są wskażniki nerkowe, jutro TZ podjedzie do lecznicy po leki, bo wyniki przyszły niedawno.

Reszta badań jest ok.

Niestety ze względu na babeszjozę  musimy odłożyć kastrację i to na 3 mies.

Może znajdzie się wcześniej jakiś dom...

Nugacik nadal w garażu:(

Rozmawiałam z szafirką,  może przyjąć psiaka, bo szykuje się adopcja Fioneczki.

Tylko ten transport mnie przeraża.

Jakby tego było mało, to wczoraj w nocy ktoś porzucił sunię szczeniaka u nas na parkingu przed blokiem.

Rano ludzie wyjezdzali do pracy, a malutka rano miotała się  i chowała pod autami.

Zabrała ją do domu moja koleżanka z bloku; wspomogliśmy karmą, mała była w lecznicy na odrobaczeniu (ma 2 mies.), koleżanka szuka wśród znajomych jakiegoś miejsca.

Tola,to może jednak załatwić transport łączony płatny,Arek i Piotrek i porozwozić psiaki.Poprosić Havankę o bazarek transportowy i by się dało radę.Jeżeli byłby to transport płatny to ja pomogę.

My na razie nie będziemy brały z Zamościa psiaka,musimy uporać się z Nussi i nazbierać trochę pieniążków na przyszłe psiaki bo wiesz,że zabieramy przeważnie po dwa trzy.

  • Like 1
Posted

Tolu, z kim z "pomagaczy" rozmawiam, to są teraz coraz gorzej nastawieni, mają coraz mniej czasu i sił do tego co robią. Adopcje ogólnie idą wszędzie kiepsko. Cisza jest przy adopcyjnych psiakach. Zresztą, jak ma być inaczej, skoro  np na FB stale jest poruszany temat wymagań stawianych przez organizacje i schroniska, jest całe mnóstwo szczeniąt, które ludzie chcą upchnąć byle jak i byle gdzie, a wielu procedurę adopcyjną i umowę uwaza za fanaberię. Stale pojawiają się ogłoszenia, ze przyjmę, ale bez umowy i od prywatnej osoby i ... jest odzew oraz sporo ofert. Efekt już odczuwamy wszyscy, mioty po pierwszych cieczkach, wyrzucane psy. Jest coraz gorzej, zamiast lepiej. Wczoraj znajomy wet skarzył się mojej kolezance, że pani prywatnie zbierająca i ratująca koty na terenie, gdzie schronisko nie ma kociarni, a obecność pracowników w schronisku jest do godz. 15.00, dostała telefon od adoptującego, że kota którego mu wyadoptowała przejechało auto i ma przyjechać sobie zebrać zwłoki. Sama mam z tego terenu nadal kota Alexa, bo zostałby tam uśpiony jako niesamodzielny kociak. Dostałam odnośnie niego wiadomości: "lubię koty. Są apetyczne", " jestem zainteresowany, ale z dowozem" czy tel.: czy to kosmiczny kot ?(foto na tle tapety typu galaxy z dziecinnego pokoju) Andrzeja zatkało, więc po chwili ciszy młodociany głos pouczył go, żeby mniej pił :(

Jesli jedna osoba płacze mi z bezsilności w telefon, druga powazna i zaangażowana rozważa wycofanie się z pomagania, kolejne mówią, że już nie dają rady, to jest kiepsko. Dlatego właśnie poprzez ogłoszenia staram się próbowac pozyskiwać nowe np DT. Ostatnio była sprawa zaniedbanych 3 dorosłych psów, 3 szczeniąt od jednej z suk i kociaka z waszego terenu, które żyją u patologii. Nie mozna inaczej nazwać ludzi, gdzie pies jest przybity łańcuchem do stodoły bez żadnego schronienia, zadaszenia. "Życzliwi" doniesli tej patologicznej rodzinie, że pomagacze szukają domu dla ich zwierzaków i powstała wielka awantura, wycofanie się z wydania znienawidzonej suni matki do adopcji. Oczywiście, mozna zorganizowac interwencję z policją (psy bez szczepień p. wściekliźnie) , ale gdzie umieścić 3 dorosłe psy, 3 szczeniaki bez odrobaczeń i szczepień oraz zagłodzonego, zgiętego wpół kociaka, jesli opcją jest schronisko w Waszym miescie.

Posted
11 godzin temu, Anula napisał:

Tola,to może jednak załatwić transport łączony płatny,Arek i Piotrek i porozwozić psiaki.Poprosić Havankę o bazarek transportowy i by się dało radę.Jeżeli byłby to transport płatny to ja pomogę.

My na razie nie będziemy brały z Zamościa psiaka,musimy uporać się z Nussi i nazbierać trochę pieniążków na przyszłe psiaki bo wiesz,że zabieramy przeważnie po dwa trzy.

Myślałam o takim transporcie, ale przeraza mnie kwota do zapłacenia:(

Wydaje mi się, ze bazarek ma szansę, jak jedzie przynajmniej 2 psy, wtedy jakoś więcej osób zagląda, pomaga...

A tutaj jeden psiak i tyle kasy trzeba uzbierać, można by za to pomóc wielu psiakom, jakoś ta myśl blokuje mnie:(.

Na razie wszyscy tutaj szukamy wśród znajomych, zresztą i tak Nugacik musi skończyć leczenie.

Dzięki Anulka za propozycję, zawsze jest mi lżej...

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...