Havanka Posted May 17, 2018 Posted May 17, 2018 17 godzin temu, Tola napisał: Sharpeika ma dom!!! No i to dopiero jest WIADOMOŚĆ !!!! Cieszę się bardzo, bo przyznam, ze czarno widziałam jej przyszłość. No i przy okazji suczka przyczyniła się do odnowienia starych znajomości. Oj będzie się działo, kiedy dojdzie do spotkania... Jak zawsze dobre wieści przeplatają się ze złymi. Tak to jest, jak się nie kontroluje adopcji ze schronu. Szorściaczek śliczny, mały, ale strasznie pechowy. Czy miał okazję nacieszyć się życiem. Na pewno nie, bo prosto zza krat trafił na sznurek od bielizny. Kurcze, gdyby znaleźć miejsce, gdzie mógłby poczekać na dom... Strasznie go szkoda. Żeby tylko znowu nie trafił do punktu wyjścia - schronu, bo sytuacja na "mur" się powtórzy. 1 Quote
Tola Posted May 17, 2018 Author Posted May 17, 2018 Zmieściła się, zmieściła - wyjechała ze schroniska Wczoraj nic nie pisałam na zamojskim, bo istniała obawa, że sunia nie zmieści się tym transportem... Jaaga zadzwoniła do mnie wczoraj z decyzją - dawajcie sunię do mnie za karmę i weta, ona dosyć się już wycierpiała, a jak Olii znajdzie dom to pomyślimy, co dalej. TZ na wszelki wypadek zostawił w schronie smycz i szelki no i przede wszystkim pokazał, która sunia ma jeszcze jechać. Ale nadziei było niewiele... No i dzisiaj ten sms od Murki - wyjechały 3 sunie!!!!!!!!!! 1 Quote
Tola Posted May 17, 2018 Author Posted May 17, 2018 Dostałam wczoraj link od koleżanki - też z zamojskiego schronu - piesek z guzem:( Popłakałyśmy sobie obie do telefonu nad cierpieniem psów, bo czasami tylko tyle można:( Quote
Tola Posted May 17, 2018 Author Posted May 17, 2018 Dzisiaj sharpeika była u wetki - szczepienie, czip, ponowne czyszczenie uszu, kontrola oczu - pani doktor zachwycona - wielkie zmiany w zachowaniu suni! A we wtorek przyjezdza jej nowa rodzina!!! 1 Quote
Tola Posted May 17, 2018 Author Posted May 17, 2018 5 godzin temu, Tyś(ka) napisał: W porządku... tak tylko pomyślałam. Pokazać szorściaka na fb? Pokazuj, pokazuj... On do schronu nie może trafić, bo znowu wyląduje na tym sznurku. Quote
Tyśka) Posted May 17, 2018 Posted May 17, 2018 4 minuty temu, Tola napisał: Pokazuj, pokazuj... On do schronu nie może trafić, bo znowu wyląduje na tym sznurku. Zrobione. Mam nadzieję, że ktoś go zobaczy :( Quote
Tyśka) Posted May 17, 2018 Posted May 17, 2018 55 minut temu, Tola napisał: Dostałam wczoraj link od koleżanki - też z zamojskiego schronu - piesek z guzem:( Popłakałyśmy sobie obie do telefonu nad cierpieniem psów, bo czasami tylko tyle można:( "Uff już po operacji,guz usunięty,piesio wybudził się z narkozy.Żyje i walczy!!!Rokowania są ostrożne,ale my wierzymy,ze się nie podda jest już bezpieczny i ma ludzi,którzy chcą dla niego lepszego życia,niż wegetacji w schroniskowym boksie.Dziękujemy Wszystkim którzy byli sercem podczas operacji z naszym biedakiem" (z jego wydarzenia na fb <<CLICK>> 2 Quote
Murka Posted May 18, 2018 Posted May 18, 2018 Wesoły autobus TZa dotarł już szczęśliwie do Katowic:) część psiaków właśnie przesiada się do szafirka. 2 1 Quote
agat21 Posted May 18, 2018 Posted May 18, 2018 1 godzinę temu, Murka napisał: Wesoły autobus TZa dotarł już szczęśliwie do Katowic:) część psiaków właśnie przesiada się do szafirka. Jak autobus wesoły, to i kierowca musi być fajny :) Super, że psiaki już dużą część trasy mają za sobą. Quote
Tola Posted May 18, 2018 Author Posted May 18, 2018 7 godzin temu, Murka napisał: Wesoły autobus TZa dotarł już szczęśliwie do Katowic:) część psiaków właśnie przesiada się do szafirka. Dzięki Murka za informację, dobrze, ze wszystkie już na miejscu 5 godzin temu, agat21 napisał: Jak autobus wesoły, to i kierowca musi być fajny :) Super, że psiaki już dużą część trasy mają za sobą. Pierwsza noc w cieple, blisko ludzi... Jutro świat będzie piękniejszy! Quote
Tola Posted May 18, 2018 Author Posted May 18, 2018 Dzisiaj przyszły pozdrowienia od zamojskiego Melona z domu w Warszawie - on niedawno tez żył na ulicy Quote
Poker Posted May 18, 2018 Posted May 18, 2018 Tyle się dzieje dobrego ,że nie nadążam. Bardzo się cieszę. Jestem mniej na dogo z powodu remontu w chałupie. Quote
uxmal Posted May 18, 2018 Posted May 18, 2018 8 minut temu, Poker napisał: Tyle się dzieje dobrego ,że nie nadążam. Bardzo się cieszę. Jestem mniej na dogo z powodu remontu w chałupie. witaj w klubie. remont się niby skończył (w niedzielę) zostało sprzątanie:((((((((( kurz i kurz już mi się śni.Wszędzie wlazł kurz :( w każdej szafce, na książkach :((( przpraszam za off top :(((( Quote
b-b Posted May 18, 2018 Posted May 18, 2018 Nadrobiłam zaległości. Jak zawsze i wspaniałe i smutne wiadomości. Ten piesek z ulicy...kiedyś chciałam go zabrać do Hani ale mogły jechać tylko sunie. Biedak ale mu się "rodzina"trafiła. Quote
Jaaga Posted May 20, 2018 Posted May 20, 2018 Zapraszam na wstawiany tu wcześniej wątek Saby, która do mnie niespodziewanie trafiła. Miała przyjechać dopiero, kiedy do DS pojechałby Olly. Pierwszy raz zauważyłam ją po śmieci ukochanej Sary. Niedawno przyśniła mi się Sara, że wróciła do mnie, popatrzyła w oczy i położyła łapkę na mojej ręce, jak to zawsze robiła. Tak bardzo się ucieszyłam, że jest, a potem okazało się, że to tylko sen. Płakałam cały dzień z tęsknoty i wówczas zadzwoniła Tola z wiadomością, że bedzie transport suczek ze schroniska. Nie mogłam spać, myślałam, przeliczałam. Zdrowy rozsądek walczył z uczuciami. Kiedy dałam Toli znać, żeby sunia przyjechała, to okazało się, że nie będzie dla niej miejsca w aucie. Było mi źle, aż nagle dostałam wiadomość, że sunia zabrana ze schroniska i jedak jedzie. Szalona decyzja i chyba przeznaczenie, jak w przypadku Olliego. Bardzo proszę o wsparcie dla dziewczyny. Niestety, nie mogę jej oferować tego, co chciałabym ze względu na swoją aktualną sytuację. Dałam jej schronienie , bezpieczeństwo i opiekę, jednak nie jestem w stanie zapewnić utrzymania i opieki wet kolejnemu psu, chyba że musiałoby to odbyć się kosztem pozostałych, którym dałam dom, a tego nie chciałabym. Oprócz przygarniętych psów, mam jeszcze 7 adoptowanych kotów na utrzymaniu i gryzonie. Większość moich adopcyjnych zwierząt jest starych, chorych,nieadopcyjnych. Dlatego proszę o wspólną pomoc dla Saby. Każda stała choćby 5 zł deklaracja jest cenna. Już zmieniło się jej życie. Mam nadzieje, że nie tylko dla mnie Saba nie jest jedną z wielu burych, większych, starych bezimiennych schroniskowych psów bez szans na nowe życie. 1 Quote
Tola Posted May 20, 2018 Author Posted May 20, 2018 5 godzin temu, Jaaga napisał: Zapraszam na wstawiany tu wcześniej wątek Saby, która do mnie niespodziewanie trafiła. Miała przyjechać dopiero, kiedy do DS pojechałby Olly. Pierwszy raz zauważyłam ją po śmieci ukochanej Sary. Niedawno przyśniła mi się Sara, że wróciła do mnie, popatrzyła w oczy i położyła łapkę na mojej ręce, jak to zawsze robiła. Tak bardzo się ucieszyłam, że jest, a potem okazało się, że to tylko sen. Płakałam cały dzień z tęsknoty i wówczas zadzwoniła Tola z wiadomością, że bedzie transport suczek ze schroniska. Nie mogłam spać, myślałam, przeliczałam. Zdrowy rozsądek walczył z uczuciami. Kiedy dałam Toli znać, żeby sunia przyjechała, to okazało się, że nie będzie dla niej miejsca w aucie. Było mi źle, aż nagle dostałam wiadomość, że sunia zabrana ze schroniska i jedak jedzie. Szalona decyzja i chyba przeznaczenie, jak w przypadku Olliego. Bardzo proszę o wsparcie dla dziewczyny. Niestety, nie mogę jej oferować tego, co chciałabym ze względu na swoją aktualną sytuację. Dałam jej schronienie , bezpieczeństwo i opiekę, jednak nie jestem w stanie zapewnić utrzymania i opieki wet kolejnemu psu, chyba że musiałoby to odbyć się kosztem pozostałych, którym dałam dom, a tego nie chciałabym. Oprócz przygarniętych psów, mam jeszcze 7 adoptowanych kotów na utrzymaniu i gryzonie. Większość moich adopcyjnych zwierząt jest starych, chorych,nieadopcyjnych. Dlatego proszę o wspólną pomoc dla Saby. Każda stała choćby 5 zł deklaracja jest cenna. Już zmieniło się jej życie. Mam nadzieje, że nie tylko dla mnie Saba nie jest jedną z wielu burych, większych, starych bezimiennych schroniskowych psów bez szans na nowe życie. I znowu się wzruszyłam... Jagna - czuję i rozumiem Twoją tęsknotę za Sarą... Podziwiam to, co robisz dla tych najbardziej wykluczonych, podziwiam decyzję o zabraniu Saby; jestem niezmiernie wdzięczna, że i zamojska sunia ma szansę na opiekę miłość. Myślę, że Sara podesłała Ci Sabę.................................... 2 Quote
Tola Posted May 20, 2018 Author Posted May 20, 2018 Dnia 19.05.2018 o 01:10, b-b napisał: Nadrobiłam zaległości. Jak zawsze i wspaniałe i smutne wiadomości. Ten piesek z ulicy...kiedyś chciałam go zabrać do Hani ale mogły jechać tylko sunie. Biedak ale mu się "rodzina"trafiła. Szorstki już bezpieczny!!! Wyłapywanie trwało wczoraj do godz. 0.30. 2 1 Quote
Havanka Posted May 20, 2018 Posted May 20, 2018 59 minut temu, Tola napisał: Szorstki już bezpieczny!!! Wyłapywanie trwało wczoraj do godz. 0.30. Wspaniale ! Pani Ewo, jest Pani wspaniałą osobą ! Mam nadzieję, ze zła passa tego psiaczka w końcu się skończyła. Ogłoszę maluszka, jak już będą zdjecia. Quote
Tola Posted May 20, 2018 Author Posted May 20, 2018 O historii ratowania szorstkiego Funcika napiszę jutro, a jej bohaterem jest nie tylko piesio... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.