Tola Posted September 24, 2017 Author Posted September 24, 2017 Bardzo sympatyczna mała suczka, podobna trochę do mojej Florki... Quote
Tola Posted September 24, 2017 Author Posted September 24, 2017 Kwarantanna Piesek? suczka? Biedaczysko ogromnie przestraszone, przywiezione parę dni temu... Quote
Tola Posted September 24, 2017 Author Posted September 24, 2017 Kwarantanna - mała suczka, bardzo ładna Quote
Tola Posted September 24, 2017 Author Posted September 24, 2017 Malutkie cudeńko - brudne, zaniedbane po okresie bezdomności:( Quote
Tola Posted September 24, 2017 Author Posted September 24, 2017 No i maleństwo, o którym wspominała Alaskan - jak wyjezdzałyśmy dzisiaj do schronu to mój TZ bardzo prosił, aby zobaczyć, czy to maleństwo jest - zauważył sunię, gdy ostatnim razem wyjeżdzały psy do szafirki... Suni nie było w boksie, za to próbowała sama opuścić schron... Może to znak, ze trzeba ja zabrać... Niestety - za chwilkę siedziała juz w zagródce dla szczeniaków... Sunia jest maleńka, szukamy dla niej pomocy... Quote
elficzkowa Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 23 minuty temu, Tola napisał: Czy ta sunia ma guza na brzuszku ? Czy tylko tak zdjęcie wyszło ? Quote
Tola Posted September 24, 2017 Author Posted September 24, 2017 Przed chwilą, elficzkowa napisał: Czy ta sunia ma guza na brzuszku ? Czy tylko tak zdjęcie wyszło ? Ma guza:( Quote
elik Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 To straszne ile nieszczęśliwych istot jest w tym schronie, a przecież to nie jedyny i nie największy ze schronów 1 minutę temu, elficzkowa napisał: Czy ta sunia ma guza na brzuszku ? Czy tylko tak zdjęcie wyszło ? Przed chwilą, Tola napisał: Ma guza:( Trzeba ją koniecznie zabrać ze schronu. Tam z tym wielkim guzem nie ma szans. Odejdzie w cierpieniu :( Quote
elficzkowa Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 Przed chwilą, elik napisał: To straszne ile nieszczęśliwych istot jest w tym schronie, a przecież to nie jedyny i nie największy ze schronów Trzeba ją koniecznie zabrać ze schronu. Tam z tym wielkim guzem nie ma szans. Odejdzie w cierpieniu :( Masz rację. Quote
Tola Posted September 24, 2017 Author Posted September 24, 2017 Taki wyjazd do schronu to ogromne przeżycie, wielka trauma, bo jak pomóc im wszystkim, one wszystkie zaslugują na lepszy los... Wiem, ze uda sie pomóc nielicznym, ale gdy jest nadzieja na odmianę losu chociaż dla jednego biedaka, to warto jeżdzić do tego psiego więzienia... Straszna jest świadomość, ze w każdym schronisku one wszystkie czekaja na zabranie:( 1 Quote
Jo37 Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 Bardzo smutne jest to, że możemy pomóc nielicznym. Quote
Bogusik Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 1 godzinę temu, Tola napisał: Może to znak, ze trzeba ja zabrać... Niestety - za chwilkę siedziała juz w zagródce dla szczeniaków... Sunia jest maleńka, szukamy dla niej pomocy... Gdyby był transport to malutka mogłaby jechać do Hani na miejsce Tonika... 1 Quote
Alaskan malamutte Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 19 minut temu, Bogusik napisał: Gdyby był transport to malutka mogłaby jechać do Hani na miejsce Tonika... Mam już dla malutkiej BDT!!!! Jutro jadę po nią do schroniska, będę ją miała obok siebie!!! 5 Quote
Bogusik Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 10 minut temu, Alaskan malamutte napisał: Mam już dla malutkiej BDT!!!! Jutro jadę po nią do schroniska, będę ją miała obok siebie!!! Super!Bardzo się cieszę :) Quote
Alaskan malamutte Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 3 minuty temu, Bogusik napisał: Super!Bardzo się cieszę :) Bogusiu, ja też ogromnie się cieszę. Tym bardziej, że jak dotykałam malutką to wyczułam wpite kleszcze :-((((. Quote
elik Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 2 godziny temu, Tola napisał: Taki wyjazd do schronu to ogromne przeżycie, wielka trauma, bo jak pomóc im wszystkim, one wszystkie zaslugują na lepszy los... Wiem, ze uda sie pomóc nielicznym, ale gdy jest nadzieja na odmianę losu chociaż dla jednego biedaka, to warto jeżdzić do tego psiego więzienia... Straszna jest świadomość, ze w każdym schronisku one wszystkie czekaja na zabranie:( Ogromnie Wam współczuję, bo wiem jakie przeżycia towarzyszą pobytowi w schronie :( Jednocześnie jestem Wam ogromnie wdzięczna, że pomimo tych potwornie męczących doznać, jeździcie do tego miejsca, dzięki czemu choć kilka psiaków ma szanse na lepsze życie. Niestety dopóki bestie będą mogły żyć i to bardzo dobrze żyć, z koszmaru bezdomności zwierząt, to tych bezdomnych będzie coraz więcej. A przecież wystarczyłoby wprowadzić obowiązek kastracji/sterylizacji psów i kotów, wprowadzić ścisłą ewidencję i okresową kontrolę hodowli, by z czasem ograniczyć bezdomność do incydencjalnych przypadków zagubienia. Obowiązek czipowania rozwiązałby całkowicie i tę sprawę. Widocznie jednak lobby w sejmie jest bardzo mocne. 4 Quote
Jolanta08 Posted September 24, 2017 Posted September 24, 2017 1 godzinę temu, Jo37 napisał: Bardzo smutne jest to, że możemy pomóc nielicznym. Masz całkowitą rację a pomoc tym nielicznym daje nam tę iskierkę radości choć chciałoby się więcej 1 Quote
Tola Posted September 25, 2017 Author Posted September 25, 2017 Dnia 23.09.2017 o 19:08, Tola napisał: Mamy tez kocie maleństwo - z porażeniem łapki, kk i wszelkimi innymi świństwami - nie wiadomo, czy mała przeżyje:( Dnia 23.09.2017 o 20:21, elik napisał: Biedactwo :( Malutka Małgosia żyje i chyba nic już jej nie zagraża, ale niestety konieczna jest amputacja łapki:(:(:( Malutka jest okruszkiem, sama skóra i kości, jak trafiła do nas ważyła 1 kg!!! Popłakałam sobie dzisiaj, bo to takie maleństwo, a tyle już zaznało cierpienia :( Małgosia dzisiaj Quote
Tola Posted September 25, 2017 Author Posted September 25, 2017 Jakby tego było mało to mamy kolejnego malucha z porażeniem łapki (tez do amputacji):(:(:(. Jaś jest silniejszy, w lepszej kondycji, chociaż wiekowo podobnie - ok. 3 mies. Jaś dzisiaj Quote
elik Posted September 25, 2017 Posted September 25, 2017 6 minut temu, Tola napisał: Malutka Małgosia żyje i chyba nic już jej nie zagraża, ale niestety konieczna jest amputacja łapki:(:(:( Malutka jest okruszkiem, sama skóra i kości, jak trafiła do nas ważyła 1 kg!!! Popłakałam sobie dzisiaj, bo to takie maleństwo, a tyle już zaznało cierpienia :( Małgosia dzisiaj Śliczna kicia :) Z jakiego powodu ma tą rdzawą plamkę na nosku ? EDIT Z jakiego powodu mają mieć amputowane łapeczki ? EDIT Wiem, porażenie, ale co jest przyczyną porażenia ? Quote
Tola Posted September 25, 2017 Author Posted September 25, 2017 Ob kociaki będą przebywały razem w lecznicy, będzie im raźżniej... Jaś i Małgosia dzisiaj Quote
Tola Posted September 25, 2017 Author Posted September 25, 2017 5 minut temu, elik napisał: Śliczna kicia :) Z jakiego powodu ma tą rdzawą plamkę na nosku ? EDIT Z jakiego powodu mają mieć amputowane łapeczki ? EDIT Wiem, porażenie, ale co jest przyczyną porażenia ? Na pyszczku to juz podgojone rany, wcześniej wyglądały dużo gorzej. Prawdopodobną przyczyna porażenia jest uraz, wdała się matwica i już nic nie da się zrobić:( Podobnie jest u Jasia:( Dobrze, ze mała żyje, była w ogólnie strasznym stanie:( Quote
elik Posted September 25, 2017 Posted September 25, 2017 Na tym zdjęciu wyraźnie widać, zwłaszcza u Jasia, że tak samo wygląda łapeczka Canisa. Może i on miał/ma porażenie tej łapki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.