Jump to content
Dogomania

Życie w prezencie, Amely, pokonała 1000 km żeby godnie żyć - złamana łapka, chore płuca, przewód pokarm.,stale leczona jest bez pieniędzy :(


Jaaga

Recommended Posts

Jakby było lepiej. Wczoraj wieczorem zjadła ciut więcej niż pół puszeczki musu starter i trochę suchego też pochrupała. dziwny jest jej sposób jedzenia. Puszkę po prostu zlizuje, a drobniutkie chrupki zjada po jednej przednimi ząbkami. Ten posiłek zajął jej ok. godziny i tak jest od przyjazdu. Nie dałam jej wczoraj juz Cerenii i nie wymiotowała.  Pije i sika. Cały dzień leżała i ożywia się wieczorem. Nie rozumiem tego, bo tak jest co dzień.

Dziś rano ją wystawiłam na dwor, ale praktycznie nie zrobiła kroku. Stała pod schodami i tylko obserwowała mnie i psy. Już jakby mniej się boi. Nie będe jej dziś umawiac do Tychów, jesli nic się nie pogorszy, bo każdy taki wyjazd, wizyta, badania to dla niej ogromny stres.

  • Like 6
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.12.2020 o 11:46, Nadziejka napisał:

        Jaguniu poslalam dla Amely z bazareczku zakonczonego53 zl

do Fundacja ZEA

Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA

ul. Kilińskiego 5
22-400 Zamość

Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700
BGŻ S.A. O/Zamość

 

Link to comment
Share on other sites

Na prośbę Jaaga przekazuję najnowsze informacje o Amely: sunia nadal jest leczona, właśnie wracają z Tychów - było robione RTG z kontrastem, czy  nie ma perforacji lub ciała obcego, trwało to kilka godzin.

Amely ma gigantyczny stan zapalny i takie zapalenie żołądka i jelit:(

Pól dnia miała kroplówkę, po powrocie trzeba jej będzie podawać kolejną -  Jaaga nie da rady wejść na forum. 

Potrzebne kciuki!

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Tola napisał:

Na prośbę Jaaga przekazuję najnowsze informacje o Amely: sunia nadal jest leczona, właśnie wracają z Tychów - było robione RTG z kontrastem, czy  nie ma perforacji lub ciała obcego, trwało to kilka godzi.

Amely ma gigantyczny stan zapalny i takie zapalenie żołądka i jelit:( Pól dnia miała kroplówkę, po powrocie trzeba jej będzie podawać kolejną Jaaga nie da rady wejść na forum. 

Potrzebne kciuki!

całym sercem wspieram i kciuki trzymam mocno!!! Musi być dobrze! Przyjechała tu po nowe, dobre życie i niech tak właśnie będzie. Biedna malutka cierpi i Jaaga przy niej :( :(  Ale tyle naszych  ciepłych myśli, kciuków, modlitw nie może się zmarnować, będzie dobrze...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, mari23 napisał:

całym sercem wspieram i kciuki trzymam mocno!!! Musi być dobrze! Przyjechała tu po nowe, dobre życie i niech tak właśnie będzie. Biedna malutka cierpi i Jaaga przy niej :( :(  Ale tyle naszych  ciepłych myśli, kciuków, modlitw nie może się zmarnować, będzie dobrze...

               Po wielu perypetiach- KORI ma dom w Bielsko-Biała <3 <3 Do odważnych świat  należy...po 3 latach w Radysach i 3 miesiącach u Dexterki ....nieudana  adopcja i zwrot...znów w hoteliku czeka na DOM -

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Tola napisał:

... Amely ma gigantyczny stan zapalny i takie zapalenie żołądka i jelit:(

... 

Może to jest przyczyną "krzyku" przy dotyku i podnoszeniu. Przecież ją całe ciałko boli, wszystko tam w środku jest bardzo tkliwe. 

Duszka przy krwotocznym zapaleniu jelit (HGE) nie dawała się wziąć na ręce. Delikatne głaskanie obserwowała w napięciu jak jakieś zagrożenie. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Dusia-Duszka napisał:

Może to jest przyczyną "krzyku" przy dotyku i podnoszeniu. Przecież ją całe ciałko boli, wszystko tam w środku jest bardzo tkliwe. 

Duszka przy krwotocznym zapaleniu jelit (HGE) nie dawała się wziąć na ręce. Delikatne głaskanie obserwowała w napięciu jak jakieś zagrożenie. 

Amely tez ma własnie krwotoczne zapalenie i jelit i żołądka. Leukocyty przy antybiotyku i leku p. zapalnym wzrosły z 20 tys. do ponad 38 tys. To mało spotykana sytuacja, dlatego sprawdzalismy, czy nie ma perforacji zołądka lub jelit. lekarka nie chciała wierzyć, że ona jest na rozkurczowym zastrzyku, bo była tak spięta i bolesna.

Dziś sytuacja skomplikowała się ponownie, bo przyszedł wymaz z tchawicy. zakładalismy, że zmiany w płucach, skoro nie dają objawów, są wywołane dirofilarią, jednak to co wyrosło w wymazie, to jakis koszmar. Te same bakterie pewnie niszczą jej przewód pokarmowy. Gdyby została w schronisku, to już nie żyłaby. Mam nadzieję, że nam się uda ją uratować. Lekarka jest od 12.00, wtedy bedę ustalać telefonicznie, co dalej.  Czwarty dzień nie oddaje kału, będzie miała wprowadzony lek pobudzający perystaltykę jelit.

Przy kolejnych RTG wyszło, że cięcie na szyi uszkodziło poważnie mięśnie, więc było głębokie. Jednak to stary uraz, sprzed schroniska.

Nie potrafię pogodzić się z tym, że moglibysmy ją stracić. Nie tak miało być :(Jednak juz kiedys przeszłam klebsiellę p.i to był koszmar, a teraz są jeszcze 3 inne bakterie.

U nas nie ma nigdzie convalescenta. Gdyby ktos dał rade zamówic, to bede wdzięczna i rozliczymy to na fundację.

Na razie w Tychach wyszło ponad 400 zł do zapłacenia, nie brałam faktury, dopiero po kolejnej wizycie.

 

Amely.pdf

Link to comment
Share on other sites

  • Jaaga changed the title to Życie w prezencie, niedowidząca Amely, pokonała 1000 km żeby godnie żyć - złamana łapka, chore płuca, jest tragicznie :(
16 minut temu, Poker napisał:

A podałabyś jej leki homeopatyczne? Jeżeli tak, to napiszę na PW .

Jeżeli ona je mało, to musi kał nazbierać.

Biedna sunia. Cierpi okrutnie i nie rozumie po co.

Podałabym wszystko, jesli jest szansa na pomoc jej. Poprosze więc, zamówię i wykupię. Podaj tylko prosze dawkowanie na 10 kg, bo ja znam tylko jednego weta - specjaliste od rozrodu, który u nas stosował homeopatię (skutecznie). nie ma mi kto doradzić odnosnie dawkowania.

Tez tak myslałam, ale kał jest, tylko "zapieczony", lekarka wsadziła palec. mam ampułkę metoclopramidu i mam dzwonic po 12.00.

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Poker napisał:

Zaraz Ci podam na PW.

A nie lepiej podać jej czopek , niż kolejny lek w nią pakować, który ma działania uboczne?

Chodzi Ci o czopek glicerynowy? mogę zapytac, ale lekarka mówiła o tym, że muszą ruszyc jelita, bo przestały pracować. 

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Aska7 napisał:

RC Convalescence jest dostępne tylko instant

O to chodzi własnie. Masz dostęp do tych saszetek? Jesli tak, to prosze zamów na fakturę na dane fundacji ZEA.

15 minut temu, Ewa Marta napisał:

Najlepsza jest parafina podana do pyszczka w jedzeniu, a nawet strzykawką. Kilka, kilkanaście kropli. Delikatnie rozrzedzi stolec. Biedna sunia, tak bardzo cierpi, nie mam słów pocieszenia:(

Ewo, Amely wczoraj dostała Cerenię przeciwymiotną, dzis już nie ma jej podanej. boje się podać leki osłonowe, żeby ich nie zwróciła.Do tego ma ciągle ślinotok, kazda minimalna ilość podanego doustnie środka w wiekszości wypływa ze śliną. Mało co z tego przełyka, wiekszosć ląduje na zewnątrz w bańkach sliny. Odwadnia sie przez tę utratę śliny. 

Link to comment
Share on other sites

  • Jaaga changed the title to Życie w prezencie, Amely, pokonała 1000 km żeby godnie żyć - złamana łapka, chore płuca, przewód pokarm.,stale leczona jest bez pieniędzy :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...