Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Świetna Czetka. Ona po prostu czuje ,że to jest TEN dom ,a nie chwilowa przystań u Nutusi.

Tak się składa,że większość " naszych" psów jest w domkach z ogródkiem.

Ale taka dziczka Tola mieszka  w kamienicy przy nadzwyczaj ruchliwej ulicy.Bardzo się bałam, pisałam zresztą na jej wątku.Zarówno Tola jak i pańcia dały radę. Tola do dziś ma swoje strachy ,ale pańcia jest cierpliwą  optymistką .Prawie wszystko zależy od ludzi.

My zwykle nakładamy szelki , obroże i smycze, a i tak Braszce udało się z nich jednocześnie wyjść.Na szczęście uciekała do domu.

Z Gigą na razie nie wychodzimy poza ogródek. Zwykle po kilku dniach sunie idą na spacer z naszymi psami do parku.

Posted

zdjęcie absolutnie świadczy o tym, że Czetuchna znalazła swoje miejsce :)

właśnie tak - zdjęcie wywołuje uśmiech radości i absolutną pewność, że jej tam super dobrze :)

Posted

Czetusia - robi kolejne postępy. Wczoraj na spacerku zaczęła się wygłupiać i zaczepiać p. Kasię do zabawy. Ale obcych ludzi i psów się boi. Przywitała się co prawda z jednym psiakiem, ale tylko dlatego, że nie miała wyjścia, bo ścieżka była wąska i nie miała jak się schować za p. Kasię ;)

Natomiast na wieczornym spacerze Czetka poznała pewną miłą panią. Wyglądała na zaciekawioną, ale podejść jednak nie chciała. Tak kombinowała, żeby stać bezpiecznie za p. Kasią :)

A dziś rano było bliskie spotkanie III stopnia z... zającem! Czetka wyrwała jak z procy. Na szczęście, przepisowo była na smyczy ;) Na szczęście nie szarpała się na smyczy, tylko po prostu stanęła i węszyła po tropach. Tak więc na spacerki Czetka wychodzi już bez problemu i bez namawiania.

 

Wczoraj była kolejna próba zostawienia Czetuchny samej - została aż 3 godziny! Po powrocie p. Kasia nie doczekała się wizyty pani sąsiadki, znakiem czego Czetka była cichutko ;)

 

Kolejny postęp - Czetka ma psiego kolegę, czarno-białego spaniela :D Znajomość została zawarta blyskawicznie, a Czetka zachowała się jak dama i ładnie się przywitała - nie uciekała i nie szczekała, a właścicielce kolegi nawet dała się pogłaskać!

 

Dziś p. Kasia poszła do pracy... Z drżeniem serca czekam na relację...

 

A Helcia?

Na szczęście przestała być pieskiem bez dna! :D Zaczęła wybrzydzać i zostawiać jedzonko "na później".

P, Kasia się pochorowała, u Helci była niemal przelotem, więc fotek nie ma. Powitanie było wielce entuzjastyczne i co bardzo cieszy, entuzjazm dotyczył również tego, że Helcię odwiedziła Ziutka!

Helcia w ogóle ma tendencje do entuzjastycznych powitań, bo p. Emilię wita w ten sposób nawet wtedy, gdy nie widzi jej kilka sekund :D

Entuzjazm Helci niestety może przysporzyć p. Kasi nieco problemów, bo tak ją napastowała, że podrapała po... biuście, bo p. Kasia siedząc na podłodze podłączała dekoder, zamiast głaskać psa ruchem ciągłym i nieprzerwanym!!! No i jak się teraz wytłumaczyć z tych podrapań? ;)

Aha, fotek nie było też ponoć z obawy przed interwencyjnym odbiorem psa, bo Helcia była tuż po spacerku, a ponieważ padało, wyglądała jak mała świnka. Ale przecież powszechnie wiadomo, że szczęśliwe psy, podobnie jak dzieci, to te ubrudzone po pachy :)

Posted

Super wiadomości.Jak dobrze się czyta.:) Pani Kasia chocby nie wiem jak się tłumaczyła z zadrapań, to każdy pomyśli swoje :D

Tobie Nucia to takie wieści pewnie działaja jak antydepresant. Też bym chciała takiego.

Posted

Nie powiem - pomagają w ciężkich chwilach ;)

 

A Czetka jest THE BEST! Po powrocie z pracy, p. Kasia zastała wszystko w jak najlepszym porządku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Potem miały gościa, potem był spacerek, ale mam dostać wyczerpującą relację :D

 

Wszystko dobrze,  nic nie zniszczone, Czetka bardzo się cieszyła jak wróciłam, były podskoki z piruetami:).

 

Wychodzi na to, że te okropne "złe" psy to zemsta z jakieś moje podłe wcześniejsze wcielenie ;)

Posted

Podobno jak dziecko jest wychowane można stwierdzić poza domem. I tak się stało w przypadku Czetki ,że potwierdziła tę regułę.Nutusiu, gratulacje .Swietnie wychowałaś sunię.

Posted

Pani Kasia ma swoją teorię w sprawie "wersji eksportowej" ;)

 

Ja sądzę, że te 'złe' psiaki myślą tak: ale byłby fajny domek u Pani Magdy i nawet ogródek byśmy miały, ale tu jest Lilunia, Kresia, Gapcia i Imka i Lesio, no i kota. To może my jednak poszukamy czegoś chociaż trochę podobnego. Tylko musimy poudawać jakie to myśmy są niegrzeczne, żeby nas Pani Magda tak łatwo nie oddała no i żeby przyszłe Pańcie nie oczekiwały nie wiadomo czego. A potem się teoretycznie włączy wersję eksportową i git. Tak więc Pani Magdo tak to wygląda z mojej strony:)

 

Coś w tym jest chyba :D

 

Bo eksportowość Czetki nadal w pozycji ON!

 

A u Czetuni bez zmian. Wczoraj byłam przygotowana na 'odbudowę Warszawy', a tu nic. Wprawdzie w mieszkaniu został ogłoszony 3 stopień zagrożenia, czytaj buty na komodzie, wszystkie ubrania pochowane w szafach (to naprawdę jest dla mnie wyzwanie), poduszki zostawione w charakterze przynęty, a tu nic. Czetulec się cieszył przeogromnie jak wróciłam:). Wieczorem przyszła koleżanka, Czecik był nieufny, ale dała się pogłaskać, a po 10 min. kołami do góry domagała się miziania. Widać, że w domu czuje się już w miarę pewnie. Dzisiaj została sama na jakieś 9 godzin i znowu nic nie zbroiła. Już podchodzi przed spacerem na zakładanie szeleczek i ładnie czeka na przypięcie smyczy. Nie muszę już szukać jej na sofie. Oczywiście jest nagradzana (smaczki bądź pochwała słowna). Poszwendałyśmy się dzisiaj wieczorem ponad godzinę po okolicy korzystając z okazji, że nie pada, nie wieje i nie jest za zimno. Zające już nie wzbudzają takiego wielkiego zainteresowania. Mówiąc szczerze to nie miałam pojęcia, że tyle ich tu jest. Przypuszczam, ze w lesie nie ma zbyt wiele do jedzenia i wychodzą na łąkę, gdzie jeszcze jest zielona trawa i po prostu się pasą. Wczoraj i dzisiaj spotkałyśmy ładne zajęcze stadko. naliczyłam 9. I wcale się specjalnie nie boją, przemaszerowałyśmy z Czetką tak w odległości 20 m od stada, tylko się przyglądały. Czetka też się przyglądała, nie było już odpału w ich stronę. Zauważyłam, że Czetka pozytywnie reaguje na niektórych mężczyzn, wyraźnie jest zainteresowana, robi parę kroków w ich stronę, po czym jakby uświadamia sobie nie to nie ten. Może coś jej się przypomina z 'poprzedniego' życia, może miała jakiegoś Pana. W każdym razie tak sobie myślę, a co by było jakby znalazł się właściciel, bo jakbym miała ją teraz oddać to chyba zawał! I tu są plusy mieszkania w Helsinkach:). Już normalnie spacerujemy. Jedynie Czetka tylko od czasu do czasu zainteresuje się jakimś zapachem, za to cały czas radar w oczach i skanowanie otoczenia, ale damy radę, powolutku. Wczoraj miała wyzwanie w postaci automatycznych drzwi w centrum handlowym. Troszkę ją musiałam ponamawiać do wejścia, ale co gorsza okazało się, że w środku jest w swoim żywiole, obwąchała dwie pańcie, niespecjalnie obawiała się ludzi, no i chcę przez to powiedzieć, że trudniej było wyjść niż wejść:). Więc typowa kobieta. Póki co karty kredytowej nie dostanie:)

  • Upvote 1
Posted

Buzia  mi się śmieje  jak czytam te dowcipne relacje.

Oby wszystkie psiaki włączały taką wersję eksportową , a już szczególnie trafiały na taką pańcię jak Czetuchny.

  • Upvote 1
Posted

W dodatku zagraniczna! ;)

Ale i z krajowej Helci jest wielka dama :) Już nie wiem czy pisałam, że uwielbia się czesać. Wykłada się na plecki i gdy p. Emilia przestaje czesać, łapie jej ręce łapkami, żeby nie przestawałą :D

 

Czy sądzicie, że gdybym wyadoptowała Gliździocha, też by jej się włączyła wersja eksportowa!?!?!?!?!?!?!?

Posted

Gloździocha Ty już lepiej zostaw w spokoju. Lepiej włączyć wersję eksportową Imciochowi :)

 

Nie ma lepszego poprawiacza humoru niż taki wątek z takim happy endem :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...