Nadziejka Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 :) :) :) Alle wiesci alle wiesci niechaj sie zdroweczko trzyma i szczesci malenka Quote
Nutusia Posted November 29, 2015 Author Posted November 29, 2015 Uszka mi pewnikiem czasami klapią w chwilach, gdy wszystko opada ;) Uprzejmie donoszę, że wersja eksportowa nadal w ustawieniu ON :) Oto wieści z dzisiejszego poranka: Dzisiaj bladym świtem Czetusia miała spacer w dalekim poważaniu:). Zrobiłyśmy tę samą trasę co wczoraj z tym, że na początku były dwa przystanki, Jeden zaraz po dotarciu do trawnika i jeden w nieco gęstszych krzaczorach. Ale sprawa była poważniejsza i wymagała nieco więcej intymności. Opcja 'dziurkowanie' na razie chyba nie działa, No ale już się skarżyłam, że towar niezgodny z opisem więc nie ma się co powtarzać:) Poczekamy zobaczmy, w zasadzie to taki gadżet, kto by tam używał:). W południe zrobimy spacer nad morze. Wreszcie za dnia! Okropnie zazdraszczam spaceru nad morze... Tym bardziej, że ja sobie mogę dziś pospacerować jedynie pod kołdrą, bo mi Sławek skutecznie sprzedał swoje przeziębienie :( A oto Czetusia dziś z samego rana - "Ale o co chodzi? Jaki spacer? W środku nocy?!?!?!?" Quote
konfirm31 Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Ale super :). Wersja eksportowa - niech trwa :). Spaceru nad morze, to i ja zazdraszczam , szczególnie, że przeziębiony nadal tylko TZ, a ja - zdrowa ;) Quote
Marysia R. Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Rewelacja, strasznie się cieszę, że wszystko poszło zgodnie z planem i że wersja eksportowa dała o sobie znać :) Quote
Poker Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Kto śmiał psa budzić kiedy tak słodko spał ? Nutusiu, coś marne zakupy zrobiłaś od małża. Lepiej je wyrzuć. Quote
Nutusia Posted November 29, 2015 Author Posted November 29, 2015 U mnie pobudka zawsze była w granicach 6.30 i tak przekazałam p. Kasi. Tylko nic nie wspomniałam, że psa trzeba... budzić :D Może to różnica czasu zrobiła swoje? A może fakt, że nie było komu dać sygnału do pobudki? ;) Zakupy marne, dlatego karnie leżę dziś w wyrku, choć roboty mam huk w chałupie :( Quote
b-b Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Nutusi zdrowia a Czetce samych wspaniałych dnio u swojej Nowej Pani :) Quote
jola_li Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 To teraz pora, żeby Imka dostała szansę na włączenie wersji eksportowej :). Quote
DoPi Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 fiuuuuuuuuuuuuu i poleciały :D Czetuś dobrze wie, że za gramanicą jest, to wszystko lepsze i ona też musi się lepiej się prezentować.No i prezencja księżniczki normalnie. U p.Kasi nie musi się przepychać w stadzie to wyluzowała totalnie. Jak można budzić o tak wczesnej porze :P Nutusiu ja to myślę, że stres Cię osłabił i dlatego złapałaś bakcyla. Znieczul się porządnie, wyluzuj i od razu powinno być lepiej :) Quote
Mattilu Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Hopcia i Pola bardzo szybko zalapaly, ze u nas sie wstaje pozniej, niz u Nutusi ;) Quote
Nutusia Posted November 30, 2015 Author Posted November 30, 2015 I kolejne newsy z Helsinek :) Czetka jest niesamowita! Co spacer widać jakiś postęp. Wczoraj już złapała drogę powrotną do domu i momentami nawet obejmowała prowadzenie:). Dała się też przekonać do samodzielnego wejścia na klatkę schodową, a po ostatnim wieczornym spacerze sama weszła po schodach! Dzisiaj spałyśmy dłużej, może to spowodowało, że Czetuni nie trzeba było zbyt długo namawiać do wyjścia z domu, wyjścia na własnych łapkach, nie wyniesienia na rękach jak to miało miejsce do tej pory:). Pokonalysmy nawet te okropne schody! Widać, że Czetka bardzo chce pokonać te wszystkie lęki i myślę że damy radę :). Zapomniałam wczoraj napisać, że miałam okazję usłyszeć jak szczeka. Za wolno jej zdaniem przygotowywałam kolację więc zwróciła mi uwagę, że ona przecież nie będzie czekać w nieskończoność! Super głos, miała Pani rację, można pomylić z niufkiem. I posłuszna jest bardzo. Dostała wczoraj ogonek wieprzowy do ogryzania i próbowała się nim ulokować na sofie, ale nie protestowala gdy kazałam jej zamienić sofę na dywan. Ładnie obgryzla co było do obgryzienia i dopiero wtedy wyłożyła się znów na sofie. Dzisiaj okropnie u nas wieje, będziemy spacerować po lasku, na otwartej przestrzeni mogłoby nas porwać .... no może niekoniecznie mnie, ale Czetke na pewno! No i faktycznie wygląda na to, że wyadoptowałam całkiem innego psa!!!! :D Quote
konfirm31 Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 Czetka tylko czekała, żeby wreszcie znaleźć się u siebie w domu i.......zdjąć maskę ;) Quote
malagos Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 Nie do wiary, jak to zagranica zmienia stworzenie!! Quote
Nutusia Posted November 30, 2015 Author Posted November 30, 2015 Zmienia, zmienia! Sama już nawet wczoraj została na 40 min. i grzecznie czekała na powrót p. Kasi. Merdała ogonkiem, gdy Pani wróciła, ale podeszła dopiero zawołana. Dziś znów zostanie na trochę sama, bo najdalej w czwartek p. Kasia wraca do pracy. Wtedy przyda się wersja eksportowa w ustawieniu turbo ;) :D Quote
Poker Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 Wersja eksportowa działa albo Nutusia oszukiwała , bo nie chciała oddać Czetki i zmyślała niestworzone historie ,żeby odstraszać potencjalne DS. Tylko p.Kasia nie dała się nabrać i postanowiła udowodnić ,że Czetka jest........ psem idealnym. 1 Quote
Nutusia Posted November 30, 2015 Author Posted November 30, 2015 No właśnie dziś się zaczęłam zastanawiać czy sama siebie nie oszukuję z adopcją Imki. Bo przeczytałam, że pojawili się chętni do adopcji Zulki - suni tak samo jak Imka dzikiej i z tej samej mordowni zresztą. Ludzie mieszkają w bloku. Może ja rzeczywiście przesadzam i Imka mogłaby mieszkać w bloku? Tylko gdyby nawiała, to jak amen w pacierzu na zawał bym zeszła i na tym polega mój egoizm :( Quote
konfirm31 Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 No, to nie zostaje Ci nic innego niż poczekać i zobaczyć, jak w DS odnajdzie się Zulka. Co do mieszkania psa w bloku, to ja nie jestem przeciwna, bo psiak wychodzi zawsze w towarzystwie swojego ludzia ;). Nawiać, może pewnie każdy pies, zwłaszcza w sprzyjających warunkach - np czymś mocno wystraszony. Quote
DoPi Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 ja tez nie mam nic przeciwko psiakom w blokach. Jesli oczywiście maja swoich odpowiedzialnych włascicieli. I Ci własciciele im zapewniaja odpowiednia ilość spacerów. :) no i tak sobie Konfirmie pogadamy na watkach :D Quote
konfirm31 Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 Moje psy - szczególnie obecnie, spacerują "do upadu" (mojego) ;) : 2x30 min, 1x90 min i 1x10 min. Krótsze spacery są jedno, dłuższy - dwupsowy. Zawsze byłam "blokówą"?, więc i na działce, ten sam schemat spacerów obowiązuje, ale wszystkie tam są trzypsowe. Miło pogadać na wątkach :) Quote
Nutusia Posted November 30, 2015 Author Posted November 30, 2015 Ja też nie mam nic przeciwko psom w bloku i większość moich podopiecznych tak właśnie mieszka. Ale Imka? Skoro nawet nie podejdzie, żeby jej smycz przypiąć i trzeba półgodzinnych podchodów, żeby ją złapać? Jak już się przypnie smycz, zrobi kilka kroków w ogrodzie i staje. Nigdy się nie ruszy sama, nigdy nie wyjdzie przede mnie. Napięcie sięga zenitu, ogon pod brzuchem, uszy po sobie. U nas w ogrodzie, gdzie zna każde źdźbło trawy! A co by było poza ogrodem nie wiem, bo nie odważę się z nią wyjść. Nie odważę się, bo wiem, że jeśli się wydobędzie z szelek czy obroży, nie mam szans jej złapać, a tego bym sobie po prostu nie darowała. Czetka też się bała początkowo. Ale w sumie bardziej paraliżowała ją sama smycz niż nieznane otoczenie. No i psa, który podchodzi do ludzi można złapać. Ani Imka ani Zulka do obcych ludzi nie podejdą na nieznanym terenie. Ba, nawet do znanych ludzi Imka podejdzie raz na parę prób (w domu!). Quote
konfirm31 Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 Niełatwa sprawa :(. Obrożom i "zwykłym" szelkom, nie ufam, ale typu guard - tak(pewnie ze względu na małe doświadczenie szelkowe) Quote
Mattilu Posted December 1, 2015 Posted December 1, 2015 No, to nie zostaje Ci nic innego niż poczekać i zobaczyć, jak w DS odnajdzie się Zulka. Co do mieszkania psa w bloku, to ja nie jestem przeciwna, bo psiak wychodzi zawsze w towarzystwie swojego ludzia ;). Nawiać, może pewnie każdy pies, zwłaszcza w sprzyjających warunkach - np czymś mocno wystraszony. Dokładnie tak jest jak konfirm mówi. Quote
Nutusia Posted December 1, 2015 Author Posted December 1, 2015 Wracając do Czetusi... Pogoda w Helsinkach podobna do naszej - leje, wieje, gwiździ, piździ, jak było w skeczu kabaretowym :D Dlatego spacerki są niestety króciutkie. Czetusia miała okazję poznać sunię pudliczkę, która mieszka po sąsiedzku i jej Pańcię. Pańci się Czteka dała pogłaskać, ale sunię obszczekała. Stawiam, że ze strachu. Bo przecież Czetka jest bardzo zabawową sunią! Mam nadzieję, że suczynki będą jeszcze miały okazję się spotkać na neutralnym gruncie, na spokojnie i że się zaprzyjaźnią. Pani sąsiadka jest już na emeryturze i obiecała zwrocić uwagę czy Czetka nie będzie rozpaczać, gdy zacznie zostawać sama na dłużej. Wczoraj p. Kasia ją znów zostawiła na trochę i podsłuchiwała na klatce czy Czetuchna nie rozpacza, ale - jak napisała - najwyraźniej przegrała z wieprzowym ogonkiem ;) P. Kasia pisze, że zgadza się z Pokerkową i też uważa, że moje wcześniejsze opisy Czetki nijak się mają do rzeczywistości i była to niecna próba zniechęcenia do adopcji:) A tak Czetulec odpoczywa po spacerku :D Chyba te wszystkie kotki wymruczały jej fajną kołysankę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.