Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja się doliczyłam 5.ogonków + gościówę. Fajnie mieć takiego gościa, który zgadza się na okłady z żywych futrzaków.

.Może da się zwinąć jak będzie biegała po osiedlu. I koniec.Przepadła.Kobieta pewnie nie będzie jej szukać.

Posted

Sunia na wsi jest mała ruda z dłuższą sierścią i bardzo przestraszona. Szczeniaki sa dwa ale Pan, który tam był widział tylko jednego czarnego. Mówi ze to taka malutka śliczna perełeczka. Szczeniak jednak szybko zakopał sie w sianie. Maluchy trzeba szybko socjalizować bo już zaczynają chować się przed człowiekiem. Co tu robić/? W tygodniu mam dostać zdjęcia i założę im wątek. Mam nadzieję, ze Ćetka nie obrazi się za zaśmiecanie wątku ale tu wchodzi sporo mądrych ciotek .

Posted

Nie mogłam doliczyc się łepków i ogonków :). Dla suni znalazłam prawdopodobnie dom tymczasowy w Warszawie. Teraz czekamy jak tą sprawę załatwić z prawnego punktu widzenia. Pani czasami ma przebłyski świadomości i odloty. Raz sie zgadza na oddanie suni i kotki a za chwilę już nie.Pani nie ma z czego żyć."Dobry synek"sie do tego przyczynia. Wczoraj drzwi od mieszkania  otwarte były na oścież  a sunia  sama biegała po osiedlu. Tam jest duży ruch samochodowy. Na szczęście nic jej sie nie stało. Dziś panie miały dzwonić do urzędu jak zapewnić bezpieczeństwo tym zwierzetom.

 

Właścicieli łepków i ogonków było 4, w porywach 5 (potem piąty postanowił tradycyjnie robić za Burka i schował się do budy - Amigo, zgadnij który ;)).

 

Fajnie, że się udało z DT dla suni! A z kobietą faktycznie nie ma co dyskutować - każdy, kto wie o jej chorobie, stanie po Waszej stronie i jeszcze powinien pochwalić, że pomyślałyście o zwierzakach! Ona raczej swoich praw dochodzić nie będzie, a synalek tym bardziej.

 

Fajnie mieć takiego gościa, który zgadza się na okłady z żywych futrzaków.

 

Powiem szczerze, że u nas tylko tacy goście mogą się gościć. Gdy przychodzi ktoś "inny", jedno z nas zamyka się z psami w sypialni i przeczekujemy gościa ;)

 

Sunia na wsi jest mała ruda z dłuższą sierścią i bardzo przestraszona. Szczeniaki sa dwa ale Pan, który tam był widział tylko jednego czarnego. Mówi ze to taka malutka śliczna perełeczka. Szczeniak jednak szybko zakopał sie w sianie. Maluchy trzeba szybko socjalizować bo już zaczynają chować się przed człowiekiem. Co tu robić/? W tygodniu mam dostać zdjęcia i założę im wątek. Mam nadzieję, ze Ćetka nie obrazi się za zaśmiecanie wątku ale tu wchodzi sporo mądrych ciotek .

 

Czyli nawet nie wiadomo czy szczenięta można już odstawić od mamy. A mama, nie wiadomo czy wystraszona sytuacją czy dzikawa...

 

Nutusiu, to bardzo ekonomicznie tak "obrzucić" gościa zwierzyną, no bo nie ma szans, by zjadł ciasto, kanapkę czy wypił herbatę...

 

Albo i coś mocniejszego niż herbatę ;)

 

Gość dał radę i herbatkę wypić i ciasto zjeść - nawet bez dzielenia się ;) Niczego mocniejszego nie było, bo odwoziłam koleżankę do domu, a potem jeszcze udzielałam korepetycji córce sąsiadów, więc się Madzia ze mną bezalkoholowo solidaryzowała :D

 

Dziś jadę z Czetusią do lecznicy na szczepienie wirusówkowe, bo w czwartek nam się nie udało. Spotkamy tam Danusię z Muszką, Pchełką i Figą - ale się będzie działo! ;)

 

A ja dziś w drodze do pracy miałam przykrą przygodę. Młody człowiek w trakcie jazdy ustawiał sobie nawigację, nie zauważył, że na szczycie wiaduktu samochody stają w korku i przywalił w samochód z przodu, a ten w kolejny. Siła uderzenia odbiła sprawcę i wpadł na mnie, choć jechałam na sąsiednim pasie. Rozbity przód, dowód rejestracyjny zabrany przez policję i auto u blacharza przez najbliższe co najmniej 2 tygodnie :( Póki co dostałam samochód zastępczy, ale niestety nie na gaz, ale na benzynę, co mnie potężnie uderzy po kieszeni :(

Posted

Łomatkooooooooooooo- jak nie urok to.... przemarsz wojsk :( Mam nadzieję, że coś z ubezpieczenia będziesz miała ?

A do budy ... no nie wiem, nie wiem,,,,,mam przyjechać  na wizytę poadopcyjną i zabrać psa trzymanego w budzie??? :)

Posted

Ubezpieczenie pokryje naprawę, ale nie różnicę w cenie pomiędzy benzyną a gazem (ponad 2x tyle :().

 

Przyjeżdżaj i interwencyjnie odbieraj psa trzymanego w budzie (w przerwach pomiędzy trzymaniem go pod kołdrą) :D

Posted

Ubezpieczenie pokryje naprawę, ale nie różnicę w cenie pomiędzy benzyną a gazem (ponad 2x tyle :().

 

Przyjeżdżaj i interwencyjnie odbieraj psa trzymanego w budzie (w przerwach pomiędzy trzymaniem go pod kołdrą) :D

Każde trzymanie to przemoc, czy w budzie, czy pod kołdrą :P

Posted

Napisałam już na wątku Hugusia w sprawie pekinki :( Najgorsze jest to, że zapewne dość szybko znajdą się chętni i za chwilę będą... śliczne szczeniaczki :(

 

Byłam wczoraj w lecznicy z Czetusią na szczepieniu. Z niej poza domem jest taki aniołek, że aż trudno uwierzyć! Na stole oczywiście się bała, ale najpierw grzeczniutko czekała w poczekalni na moich kolanach, potem szybciutko załatwiłyśmy uzupełnienie paszportu i szczepienie, a potem asystowałyśmy przy wizycie moich Insektów (czyli Muszki i Pchełki) oraz ich "siostrzyczki" Figusi u Doktora, co chwilę trwało. A na koniec towarzyszyłyśmy mojej sąsiadce Kasi przy wybudzaniu z narkozy jej suni po laparoskopowym badaniu przełyku... Wszyscy nie mogli się nadziwić jaka Czetuchna jest grzeczniutka, cichutka i... śliczna! :D

 

Po powrocie do domu i zjedzeniu kolacji, z powyższego opisu zostało tylko "śliczna" ;) Szalała do utraty tchu z Imką i Kreską, uganiając się za resztką pluszowego Hipcia :)

 

Od kilku dni zostawiam Lili już nie w pokoju Tomka, ale w salono-kuchni. Póki co, poległy 2 podkładki korkowe pod kubek... Zanim jednak zdecydowałam się zaryzykować, została zamknięta w pokoju Tomka. Zgodnie z sugestiami, wysmarowałam framugę papką z papryki czuszki i pieprzu, a na wierzch nałożyłam warstwę chrzanu. Z Lili jest jednak prawdziwa smakoszka, bo dziura we framudze zdecydowanie się... pogłębiła :(

 

A przedwczoraj o mało nie zeszłam ze śmiechu, gdy Lili zaczęła się mościć w Czetkowym posłanku (tym od kontenerka!). Własnym oczom nie wierzyłam, ale dotąd się kręciła, aż udało jej się upchnąć zadek w tym mikroskopijnym posłanku. A zadek jest najważniejszy - jeśli się zmieści, znaczy można resztą ciała leżeć na gołej podłodze! :D

 

Jeśli chodzi o samochód, dziś nastąpił ciąg dalszy moich motoryzacyjnych przygód... Po 40 minutach stania w korku, najpierw wskazówka od wskaźnika temperatury silnika pokazała stan krytyczny, następnie zapaliła się kontrolka z wykrzyknikiem, potem rozległ się sygnał dźwiękowy, a na koniec zapaliła się kontrolka, że należy się natychmiast udać do warsztatu! Zatrzymałam się (cudem było miejsce pod Intraco), zadzwoniłam do pana mechanika,  ten mi kazał włączyć ogrzewanie na full i jechać dalej. I tak dotarłam do pracy zaparzona na amen, mimo tego, że pootwierałam w samochodzie wszystkie okna! Wskazówka opadła, ale kontrolka świeci nadal. Mam nadzieję, że uda mi się dojechać do warsztatu i pan mi wymieni auto na... lepszy model (najlepiej taki na ślinę) ;)

Posted

Szkoda pekineczki  :(. Nutusiu, Liuchna też by chciała polatać - i - wrócić, no bo gdzie znajdzie drzwi z papryką i chrzanem ;). A Czetka się dobrze kamufluje - na gościnnych występach :D

Posted

oj biedna Ty z samochodem. Co za gamonie  z tych ludzi za kierownica to masakra. Ja kiedyś "strabiłam" kobiete, która wozła dziecko i pisała sms-a, to mi jeszcze popukała po głowie. Już się nie mogę doczekac, żeby być taka oblężona przez wszystkie psiaki. Mam nadzieje, że do mnie tez przyjdą :)

A Czetka robi po prostu już za światową damę :)

Posted

Wykonałam szereg telefonów w tym do trzech organizacji prozwierzęcych na razie  jeszcze nic nie wiem. Moga pomóc w łapaniu ale co dalej? Jutro dzwonię do Gminy. Potrzebny jest tymczas , bo hotel dla tylu psów to majątek  :(

Przed sekundą dostałam zdjęcia suni i szczeniaka (ów)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...