Poker Posted November 16, 2015 Posted November 16, 2015 Ja się doliczyłam 5.ogonków + gościówę. Fajnie mieć takiego gościa, który zgadza się na okłady z żywych futrzaków. .Może da się zwinąć jak będzie biegała po osiedlu. I koniec.Przepadła.Kobieta pewnie nie będzie jej szukać. Quote
auraa Posted November 16, 2015 Posted November 16, 2015 Sunia na wsi jest mała ruda z dłuższą sierścią i bardzo przestraszona. Szczeniaki sa dwa ale Pan, który tam był widział tylko jednego czarnego. Mówi ze to taka malutka śliczna perełeczka. Szczeniak jednak szybko zakopał sie w sianie. Maluchy trzeba szybko socjalizować bo już zaczynają chować się przed człowiekiem. Co tu robić/? W tygodniu mam dostać zdjęcia i założę im wątek. Mam nadzieję, ze Ćetka nie obrazi się za zaśmiecanie wątku ale tu wchodzi sporo mądrych ciotek . Quote
malagos Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Nutusiu, to bardzo ekonomicznie tak "obrzucić" gościa zwierzyną, no bo nie ma szans, by zjadł ciasto, kanapkę czy wypił herbatę... 1 Quote
Mattilu Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Albo i coś mocniejszego niż herbatę ;) Quote
Nutusia Posted November 17, 2015 Author Posted November 17, 2015 Nie mogłam doliczyc się łepków i ogonków :). Dla suni znalazłam prawdopodobnie dom tymczasowy w Warszawie. Teraz czekamy jak tą sprawę załatwić z prawnego punktu widzenia. Pani czasami ma przebłyski świadomości i odloty. Raz sie zgadza na oddanie suni i kotki a za chwilę już nie.Pani nie ma z czego żyć."Dobry synek"sie do tego przyczynia. Wczoraj drzwi od mieszkania otwarte były na oścież a sunia sama biegała po osiedlu. Tam jest duży ruch samochodowy. Na szczęście nic jej sie nie stało. Dziś panie miały dzwonić do urzędu jak zapewnić bezpieczeństwo tym zwierzetom. Właścicieli łepków i ogonków było 4, w porywach 5 (potem piąty postanowił tradycyjnie robić za Burka i schował się do budy - Amigo, zgadnij który ;)). Fajnie, że się udało z DT dla suni! A z kobietą faktycznie nie ma co dyskutować - każdy, kto wie o jej chorobie, stanie po Waszej stronie i jeszcze powinien pochwalić, że pomyślałyście o zwierzakach! Ona raczej swoich praw dochodzić nie będzie, a synalek tym bardziej. Fajnie mieć takiego gościa, który zgadza się na okłady z żywych futrzaków. Powiem szczerze, że u nas tylko tacy goście mogą się gościć. Gdy przychodzi ktoś "inny", jedno z nas zamyka się z psami w sypialni i przeczekujemy gościa ;) Sunia na wsi jest mała ruda z dłuższą sierścią i bardzo przestraszona. Szczeniaki sa dwa ale Pan, który tam był widział tylko jednego czarnego. Mówi ze to taka malutka śliczna perełeczka. Szczeniak jednak szybko zakopał sie w sianie. Maluchy trzeba szybko socjalizować bo już zaczynają chować się przed człowiekiem. Co tu robić/? W tygodniu mam dostać zdjęcia i założę im wątek. Mam nadzieję, ze Ćetka nie obrazi się za zaśmiecanie wątku ale tu wchodzi sporo mądrych ciotek . Czyli nawet nie wiadomo czy szczenięta można już odstawić od mamy. A mama, nie wiadomo czy wystraszona sytuacją czy dzikawa... Nutusiu, to bardzo ekonomicznie tak "obrzucić" gościa zwierzyną, no bo nie ma szans, by zjadł ciasto, kanapkę czy wypił herbatę... Albo i coś mocniejszego niż herbatę ;) Gość dał radę i herbatkę wypić i ciasto zjeść - nawet bez dzielenia się ;) Niczego mocniejszego nie było, bo odwoziłam koleżankę do domu, a potem jeszcze udzielałam korepetycji córce sąsiadów, więc się Madzia ze mną bezalkoholowo solidaryzowała :D Dziś jadę z Czetusią do lecznicy na szczepienie wirusówkowe, bo w czwartek nam się nie udało. Spotkamy tam Danusię z Muszką, Pchełką i Figą - ale się będzie działo! ;) A ja dziś w drodze do pracy miałam przykrą przygodę. Młody człowiek w trakcie jazdy ustawiał sobie nawigację, nie zauważył, że na szczycie wiaduktu samochody stają w korku i przywalił w samochód z przodu, a ten w kolejny. Siła uderzenia odbiła sprawcę i wpadł na mnie, choć jechałam na sąsiednim pasie. Rozbity przód, dowód rejestracyjny zabrany przez policję i auto u blacharza przez najbliższe co najmniej 2 tygodnie :( Póki co dostałam samochód zastępczy, ale niestety nie na gaz, ale na benzynę, co mnie potężnie uderzy po kieszeni :( Quote
AMIGA Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Łomatkooooooooooooo- jak nie urok to.... przemarsz wojsk :( Mam nadzieję, że coś z ubezpieczenia będziesz miała ? A do budy ... no nie wiem, nie wiem,,,,,mam przyjechać na wizytę poadopcyjną i zabrać psa trzymanego w budzie??? :) Quote
Nutusia Posted November 17, 2015 Author Posted November 17, 2015 Ubezpieczenie pokryje naprawę, ale nie różnicę w cenie pomiędzy benzyną a gazem (ponad 2x tyle :(). Przyjeżdżaj i interwencyjnie odbieraj psa trzymanego w budzie (w przerwach pomiędzy trzymaniem go pod kołdrą) :D Quote
AMIGA Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Ubezpieczenie pokryje naprawę, ale nie różnicę w cenie pomiędzy benzyną a gazem (ponad 2x tyle :(). Przyjeżdżaj i interwencyjnie odbieraj psa trzymanego w budzie (w przerwach pomiędzy trzymaniem go pod kołdrą) :D Każde trzymanie to przemoc, czy w budzie, czy pod kołdrą :P Quote
auraa Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Bardzo Ci współczuję.. Najważniejsze , że Ty jesteś cała! Quote
auraa Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Bardzo Ci współczuję.. Najważniejsze , że Ty jesteś cała! Quote
Nutusia Posted November 17, 2015 Author Posted November 17, 2015 Zdecydowanie - to jest najważniejsze! Quote
Poker Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Bardzo Ci współczuję.. Najważniejsze , że Ty jesteś cała! No właśnie. Ale masz tak czy siak kłopot. Quote
konfirm31 Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Ja powtórzę - dobrze, że Nutusia wyszła z tej przygody bez szwanku :) 1 Quote
malagos Posted November 18, 2015 Posted November 18, 2015 Kurcze, nieciekawie z tym autkiem. Oby jak najszybciej było na chodzie. Quote
Kejciu Posted November 18, 2015 Posted November 18, 2015 Oj tak - bez auta jak bez ręki :( zwłaszcza najgorzej z dojazdem do pracy jak nie ma w pobliżu dobrego połączenia komunikacją :( Quote
Mazowszanka13 Posted November 18, 2015 Posted November 18, 2015 Jakby ktoś jeszcze pytał o pekińczyka (lub prawie) to na fb jest do oddania taka oto sunia: http://olx.pl/oferta...html#b553950c72 Quote
Nutusia Posted November 18, 2015 Author Posted November 18, 2015 Napisałam już na wątku Hugusia w sprawie pekinki :( Najgorsze jest to, że zapewne dość szybko znajdą się chętni i za chwilę będą... śliczne szczeniaczki :( Byłam wczoraj w lecznicy z Czetusią na szczepieniu. Z niej poza domem jest taki aniołek, że aż trudno uwierzyć! Na stole oczywiście się bała, ale najpierw grzeczniutko czekała w poczekalni na moich kolanach, potem szybciutko załatwiłyśmy uzupełnienie paszportu i szczepienie, a potem asystowałyśmy przy wizycie moich Insektów (czyli Muszki i Pchełki) oraz ich "siostrzyczki" Figusi u Doktora, co chwilę trwało. A na koniec towarzyszyłyśmy mojej sąsiadce Kasi przy wybudzaniu z narkozy jej suni po laparoskopowym badaniu przełyku... Wszyscy nie mogli się nadziwić jaka Czetuchna jest grzeczniutka, cichutka i... śliczna! :D Po powrocie do domu i zjedzeniu kolacji, z powyższego opisu zostało tylko "śliczna" ;) Szalała do utraty tchu z Imką i Kreską, uganiając się za resztką pluszowego Hipcia :) Od kilku dni zostawiam Lili już nie w pokoju Tomka, ale w salono-kuchni. Póki co, poległy 2 podkładki korkowe pod kubek... Zanim jednak zdecydowałam się zaryzykować, została zamknięta w pokoju Tomka. Zgodnie z sugestiami, wysmarowałam framugę papką z papryki czuszki i pieprzu, a na wierzch nałożyłam warstwę chrzanu. Z Lili jest jednak prawdziwa smakoszka, bo dziura we framudze zdecydowanie się... pogłębiła :( A przedwczoraj o mało nie zeszłam ze śmiechu, gdy Lili zaczęła się mościć w Czetkowym posłanku (tym od kontenerka!). Własnym oczom nie wierzyłam, ale dotąd się kręciła, aż udało jej się upchnąć zadek w tym mikroskopijnym posłanku. A zadek jest najważniejszy - jeśli się zmieści, znaczy można resztą ciała leżeć na gołej podłodze! :D Jeśli chodzi o samochód, dziś nastąpił ciąg dalszy moich motoryzacyjnych przygód... Po 40 minutach stania w korku, najpierw wskazówka od wskaźnika temperatury silnika pokazała stan krytyczny, następnie zapaliła się kontrolka z wykrzyknikiem, potem rozległ się sygnał dźwiękowy, a na koniec zapaliła się kontrolka, że należy się natychmiast udać do warsztatu! Zatrzymałam się (cudem było miejsce pod Intraco), zadzwoniłam do pana mechanika, ten mi kazał włączyć ogrzewanie na full i jechać dalej. I tak dotarłam do pracy zaparzona na amen, mimo tego, że pootwierałam w samochodzie wszystkie okna! Wskazówka opadła, ale kontrolka świeci nadal. Mam nadzieję, że uda mi się dojechać do warsztatu i pan mi wymieni auto na... lepszy model (najlepiej taki na ślinę) ;) Quote
malagos Posted November 18, 2015 Posted November 18, 2015 Jakby ktoś jeszcze pytał o pekińczyka (lub prawie) to na fb jest do oddania taka oto sunia:http://olx.pl/oferta...html#b553950c72 już nie ma tego ogłoszenia Quote
konfirm31 Posted November 18, 2015 Posted November 18, 2015 Szkoda pekineczki :(. Nutusiu, Liuchna też by chciała polatać - i - wrócić, no bo gdzie znajdzie drzwi z papryką i chrzanem ;). A Czetka się dobrze kamufluje - na gościnnych występach :D Quote
DoPi Posted November 18, 2015 Posted November 18, 2015 oj biedna Ty z samochodem. Co za gamonie z tych ludzi za kierownica to masakra. Ja kiedyś "strabiłam" kobiete, która wozła dziecko i pisała sms-a, to mi jeszcze popukała po głowie. Już się nie mogę doczekac, żeby być taka oblężona przez wszystkie psiaki. Mam nadzieje, że do mnie tez przyjdą :) A Czetka robi po prostu już za światową damę :) Quote
Nutusia Posted November 18, 2015 Author Posted November 18, 2015 Przyjdą, przyjdą. Na noc też, a ja się wreszcie wyśpię!!!!! :D Quote
DoPi Posted November 18, 2015 Posted November 18, 2015 a jakby trzeba było pomóc z tymi ze stodoły to mam klatkę kennelkę Amigi :) Quote
auraa Posted November 18, 2015 Posted November 18, 2015 Wykonałam szereg telefonów w tym do trzech organizacji prozwierzęcych na razie jeszcze nic nie wiem. Moga pomóc w łapaniu ale co dalej? Jutro dzwonię do Gminy. Potrzebny jest tymczas , bo hotel dla tylu psów to majątek :( Przed sekundą dostałam zdjęcia suni i szczeniaka (ów) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.