Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gonia pić pije, ale nie je... Gorączke też ma, ale dostaje też antybiotyk, więc myślę,że będzie lepiej...
Co do pieniążków to tak... Pieniążki cały czas potrzebne... Miki musi teraz zrobić komplet badań... Bo nowotwory jądra lubią do roku o sobie przypominać... I jeszcze będzie trzeba wykupić Mikiemu tabletki ziołowe na stawy, które nie będą obiążać wątroby... A jak do poniedziałku jeść nie zacznie to prawdopodobnie idzie na stół usówać ząbki...
Jest 16:25, a Miki poszedł spać o 10:30 i cały czas śpi... Poprzykrywałam Go,żeby zimno Mu nie było i śpi...

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kurcze.....:-( Miki....no nie....słaby chyba jest skoro śpi tak dlugo....no ale zapalenie tchawicy to daje w kośc..wiemy o tym wszystkie...ja mam nadzieje ze to "tylko" to..Klaudus...a on mial raka jąder??Ja jakos tego nie doczytalam na wątku...:-( No ale dobrze, ze chociaż Mikuś pije....pisz nam cioteczko wszystko...martwie sie troszkę...mam nadzieję, na zapas....

Posted

Deklarowałam wpłaty na Mikusia po co najmniej 200 zł miesięcznie, pytałam kilka tyg. temu, czy kaska potrzebna, ale nikt nie odpowiedział....
Proszę o podanie nr konta na PW, w poniedziałek pieniążki będą na koncie ;). Mikusiu, trzymaj się psiaczku kochany ...

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):
Agnieszko, wysłałam do Ciebie PW.

Z tego, co wiem na wątku nigdzie nie ma podanego nru konta. Jedynie przeze mnie/_bubu_ na PW.


Dziękuję:loveu:, już odebrałam PW, w poniedziałek rano puszczam przelew :lol:

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):

Z tego, co wiem na wątku nigdzie nie ma podanego nru konta. Jedynie przeze mnie/_bubu_ na PW.


a może warto by było jednak wpisać gdzieś ten numer :razz:

Posted

Też się martwię Mikusiem...:shake:

Ale przypomniałam sobie , ze jak mojej 15-stoletniej jamniczce usunęłam kamień nazębny to bardzo ciężko to odchorowała.
Nie jadła, gorączkowała, postękiwała...
Też musiała dostawać antyb.Cały tydzień cierpiała aż się dziąsła podgoiły...

Posted

Miki właśnie spaceruje po garażu. Jest nieszczęśliwy,że nie może na polko wyjść... Ale musi to jakoś przetrzymać... Dzisiaj coś tam liznął jedzenia... Ale tabletek nie chce jeść... Wypluje Łobuz i już... Muszę się nieźle nagimnastykować,żeby Go oszukać... A i to czasami nic nie daje. Uprze się i kicha... Nie będzie jadł i koniec...
Zaraz idę robić kolejne podejście z antybiotykiem...
Dzisiaj Miki będzie miał odwiedziny... Odwiedzi Go Cioteczka Bubu :loveu:
Pewnie się chłopak ucieszy... :razz:

Posted

biedna tchawica księciunia.... :shake:
jedno jest dobre, że lekarz uważa, że go mozna usypiać do ząbków...
patrzcie, w dobrym niby stanie jest, ale to jednak senior. przecież on nie lata po dworzu, a się nabawił...
trzymamy kciuki oczywiście.

Posted

Sleepingbyday Mikuś ząbki miał robione jak był przytomny... Nie był usypiany... Trzymałam Go przy usówaniu kamienia... Ząbków,żadnych usówanych nie miał jak narazie. Chociaż dwa Mu się ruszają...
Ale Wetka powiedziała, że z tym usówaniem można poczekać.
Miki teraz dużo śpi. Tęsknym wzrokiem spogląda w stronę drzwi, jak wypuszczam Sare na polko. Zaczął też po troszce kosztować jedzonko... Niewiele, ale zawsze coś... Najgorsze jest to,że nie je nic konkretnego, a antybiotyki Mu muszę dawać... Na pusty żołądek... :roll:
Teraz jeszcze śpi [od 2:00 w nocy :crazyeye:]

Posted

Mikuś czuje się znacznie lepiej. Apetyt jako tako wrócił.
Jutro z rana jedziemy pobrać krew na badania. I pooglądać czy to już koniec antybiotyku czy jednak jeszcze trzeba się podleczyć.
Teraz chłopczysko poszło spać. Niech zbiera siły na rano ;)

Posted

O RAny!!!!NAreszcie:multi::multi::multi:Może w takim razie faktycznie to były "tylko" te zabki....:razz:Oby..:lol:Bo to by znaczyło, że już po kłopocie:lol::lol::lol:

Posted

o rety, to tym bardziej dzielny był.
może jogurciku pochłepcze słodkiego? moja zosia jak dostaje jogurt lubo też śmietankę, to aż jej sie oczy wyłupiaste robią ods rozkoszy....
ten anytbiotyk to mu tam spusztoszył florę w wątpiach..
super, ze już lepiej....

Posted

No nie wiem czy takie dobre te wieści...
Pani doktor podejrzewa, że spulchnione dziąsła mogą być zmianami nowotworowymi... Narazie nie kraczmy... I trzymajmy kciuki...
Dzisiaj około 15:00-16:00 jedziemy zbadać to Mikusiowe serduszko...
Przy okazji będą już może wyniki krwi...
Teraz Mikulek śpi. Strasznie się bał tego pobierania krwi. A krew lecieć nie chciała...
Dopiero z tylnej łapki udało się pobrać.
Miejmy nadzieje, że wyniki będą dobre...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...