Wet-siostra Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 halbina napisał(a):We Włoszech w celu skrócenia cierpień umierającej osobie zdejmuje się z szyi złoty medalik, który ma ułatwić wydostanie się duszy. Do tych zwyczajów można też zaliczać istnienie tzw. „accabadoras”, starych kobiet, mieszkanek Sardynii, zajmujących się skracaniem mąk umierających poprzez duszenie ich poduszką. W Polsce XXI wieku podobnie miłosiernie podchodzi się do starych, schorowanych psów. Tyle, że zamiast poduszki używa się głazu. Wyprowadza się psa staruszka, który już nie moze pilnować obejścia, nad rzekę i tuż przy jej brzegu psa przywala się głazem na tyle dużym, żeby nie mógł sie spod jego ciężaru wydostać. Taki los spotkał staruszka. Ten, kto mu to zrobił, nie miał odwagi go dobić, a może - co nie daj Boże! - była to okrutna zabawa sadystycznych podrostków? Chyba lepiej nie próbować odpowiedzieć sobie na to pytanie. I tak wyobraźnia normalnego, wrażliwego człowieka nie potrafi ogarnąć obrazu żywego stworzenia przywalonego kamieniem przez zwyrodnialców. Pies nie mógł sie uwolnić, nie mógł sie poruszyć nawet, ba! nie mógł swobodnie oddychać. Konającego znaleźli wędkarze i uratowali. Wycieńczony psi staruszek trafił do schroniska. Wyrok został zawieszony. W schronisku i tak skazany był na śmierć. Bez opieki, bez leków, bezradny i znieruchomiały leżał we własnych odchodach i czekał na psiego anioła śmierci, który wreszcie przyniesie mu ulgę i odprowadzi za Tęczowy Most, do psiego nieba. Ale zamiast psiego anioła śmierci pojawili się wolontariusze, którzy postanowili pokazać staruszkowi, na czym polega prawdziwe miłosierdzie. Teraz ten umęczony pies otoczony został opieką weterynaryjną i o dziwo! zaczyna walczyć o życie! Jednak aby mógł tę walkę wygrać, potrzebne są pieniądze i dom. Jak Ty rozumiesz miłosierdzie? Odpowiedz chociaż w swoim sumieniu... No i się poryczałam...:placz::placz::placz: Ja już się starzeję...Coraz bardziej mnie dołują zwierzęce nieszczęścia...:-( A końca im nie widać...:shake: Psiaczku,trzymaj się.... Quote
Klaudus__ Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Nie no... Brak słów... :( Jak można być takim bydlakiem... Za lata wiernej służby u boku Pana... Dostał zapłatę... Quote
Isadora7 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 magda222 napisał(a):Wiecie co?! :-( Ręce opadają :-( Ręce i cycki opadają a nóż w kieszeni sie otwiera. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Przypominam Mikiego - czeka na naszą pomoc! Quote
akzs Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Straszna jakie rzeczy potrafi zrobić człowiek, któremu Bóg powierzył opiekę nad światem i nad wszystkim co się na nim znajduje czyli nad zwierzętami również... to chyba nie był dobry wybór... Mam nadzieję że ten "człowiek" (jeżeli można go tak nazwać) poniesie odpowiedzialność za to co zrobił... nie wiem jaką ale mam nadzieję że sprawiedliwą... Quote
Klaudus__ Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Tak wogóle to jakbyście dziewczyny potrzebowały pomocy to dajcie znać - co prawda z Bielska nie jestem, ale jakieś ogromne kilosy mnie od Was nie dzielą... Quote
oktawia6 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 isadory aukcja będzie piękna dla niego-jestem pewna!:loveu: Quote
Klaudus__ Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Ciekawe jak się biedaczek czuje... :roll: Quote
Isadora7 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Jeszcze trochę cierpliwości z a aukcją proszę. Quote
Kamila_s Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Dziewczyny,a jaki jest numer konta na tego pieska?? Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Klaudus, a o jakim sposobie pomocy mówisz? Seaside, dziękuję, że wyręczyłaś mnie z nr konta :) Isadora7 - liczy się to, że w ogóle to zrobisz, nie posiadamy się z wdzięczności! Kolejny dzień minął. Ciekawe jak się czuje nasz Miki... Quote
Klaudus__ Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Klaudus, a o jakim sposobie pomocy mówisz? Hmm... No nie wiem - trzeba Go tam doglądać...?Albo może jakieś jedzenie donosić... Nie wiem jakiego typu pomocy możecie tam potrzebować... Quote
Poker Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 zapłaciłam za wysyłkę kozaczków dokładnie 10 zł.więc wpłacam na Miki 50 zł.Proszę potwierdźcie na wątkach,że wpłaciłam. Quote
togaa Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 halbina napisał(a):We Włoszech w celu skrócenia cierpień umierającej osobie zdejmuje się z szyi złoty medalik, który ma ułatwić wydostanie się duszy. Do tych zwyczajów można też zaliczać istnienie tzw. „accabadoras”, starych kobiet, mieszkanek Sardynii, zajmujących się skracaniem mąk umierających poprzez duszenie ich poduszką. W Polsce XXI wieku podobnie miłosiernie podchodzi się do starych, schorowanych psów. Tyle, że zamiast poduszki używa się głazu. Wyprowadza się psa staruszka, który już nie moze pilnować obejścia, nad rzekę i tuż przy jej brzegu psa przywala się głazem na tyle dużym, żeby nie mógł sie spod jego ciężaru wydostać. Taki los spotkał staruszka. Ten, kto mu to zrobił, nie miał odwagi go dobić, a może - co nie daj Boże! - była to okrutna zabawa sadystycznych podrostków? Chyba lepiej nie próbować odpowiedzieć sobie na to pytanie. I tak wyobraźnia normalnego, wrażliwego człowieka nie potrafi ogarnąć obrazu żywego stworzenia przywalonego kamieniem przez zwyrodnialców. Pies nie mógł sie uwolnić, nie mógł sie poruszyć nawet, ba! nie mógł swobodnie oddychać. Konającego znaleźli wędkarze i uratowali. Wycieńczony psi staruszek trafił do schroniska. Wyrok został zawieszony. W schronisku i tak skazany był na śmierć. Bez opieki, bez leków, bezradny i znieruchomiały leżał we własnych odchodach i czekał na psiego anioła śmierci, który wreszcie przyniesie mu ulgę i odprowadzi za Tęczowy Most, do psiego nieba. Ale zamiast psiego anioła śmierci pojawili się wolontariusze, którzy postanowili pokazać staruszkowi, na czym polega prawdziwe miłosierdzie. Teraz ten umęczony pies otoczony został opieką weterynaryjną i o dziwo! zaczyna walczyć o życie! Jednak aby mógł tę walkę wygrać, potrzebne są pieniądze i dom. Jak Ty rozumiesz miłosierdzie? Odpowiedz chociaż w swoim sumieniu... I ja sie poryczałam.... A najgorsze,że "co dalej....?!" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.