rita60 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 majuska napisał(a):Noc w mierę spokojna ( o ile nie liczyć jamnisi zachęcającej wciąz do zabawy Maję ) Poldziu na spacerku nawet żwawy, ale czasem sie przewraca i ma lekkie drgawki, za godzinkę na badanie krwi lecimy, ogólnie nie wygląda to wszystko dobrze.... Ale bedzie,trzymajcie sie cieplutko i napisz zaraz jak bedzie cos wiadomo. Quote
majuska Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 A tak jeszcze wczoraj wieczorkiem dziadunio się układał do snu: A piętro wyżej na kanapce nasza 2 dniowa tymczasowiczka z Boguchwały - w piątek rano jedzie do nowego domku: Quote
Becia66 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Biedna Poldziowa mordka - taka widać umęczona..... Quote
majuska Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 krew pobrana, ale Poldziu kiepski, w drodze do weta, a to tylko blok dalej, kilka razy sie przewrócił i w domu tez co chwile traci równowagę i się przewraca....zaraz pojade do pracy to pewnie pójdzie spać i trochę odpocznie, mój syn zostaje w domu to będzie ich miał wszystkich na oku, po południu idziemy znów do weta, na podstawie wyników badań będzie mozna cokolwiek więcej powiedzieć, ale wet nie miał wesołej miny......:-( Quote
figa33 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Poldziu , niedobrze.. no co Ty , nie martw nas:shake: Quote
karolciasz28 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Majuska całym sercem jestem z Tobą i Poldziuniem, a na focie taki biedny umęczony....:-( Quote
weronika1 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Trzymam mocno kciuki za Majuskę i Poldzia. Quote
UBOCZE Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Majusko, jesteśmy myślami z Tobą i Poldziem... Quote
majuska Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Badania krwi są w miarę w porządku, oprócz jednej próby watyrobowej powiększonej, ale to zawsze u Poldzia wychodziło...po prostu pogłębiła się choroba, póki co czekamy czy zadziała podwyższona dawka luminalu i ewentualnie Karsivan, niestety innych pomysłów nie ma....Poldzio co chwilkę ma lekkie drgawki i się przewraca, jeżeli leki nie zadziałają to raczej nie ma ratunku na to, są to zmiany neurologiczne wywołane atakami. Właśnie Poldziu wtrynił całą michę na kolację więc apetyt wciąż ma, chciałabym, żeby poszedł poleżeć , nie wywracałby sie tak, ale on oczywiście spaceruje... Dziękujemy Wam bardzo za obecność i kciuki!!! Quote
karolciasz28 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Poldziu dzielny chłopak! ( nie wspominając o Majusce):lol::lol::loveu::loveu::loveu: Quote
halcia Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Dobrze,ze choc apetyt ma pomimo braku siły...no cóz staruszek,który łatwego zycia nie miał...Trzymajcie sie. Quote
rita60 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Dzielny chłopaczek, kciuki nadal zacisniete i pozytywne fluidy wysłane.... Quote
majuska Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Biedny ten mój dziadunio, ale mam wrażenie , że jest delikatna poprawa, tzn. nie wywraca się już tak często, sama nie wiem, w nocy zmagalismy się ze sraczką....tylko tyle w porządku jest , że mu apetyt wciąż dopisuje. Quote
Dzika_Figa Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Kochani! Trzymajcie się jakoś... Poldziu, nie stresuj swojej ukochanej Pani - wracaj do zdrowia! Trzymam za Was kciuki, myślę ciepło i wierzę, że będzie dobrze. Quote
majuska Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Tak sobie....słabiutki, długo spał, na razie odkąd wstał ani razu się nie przewrócił, ale ledwo łazi, sraczka wciąż dokucza, w nocy też..... Quote
rita60 Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 majuska napisał(a):Tak sobie....słabiutki, długo spał, na razie odkąd wstał ani razu się nie przewrócił, ale ledwo łazi, sraczka wciąż dokucza, w nocy też..... Biedne malenstwo,wracaj do zdrowia,bo martwisz tyle ciotek:shake: Quote
Becia66 Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 majuska napisał(a): sraczka wciąż dokucza, w nocy też..... to znów miałaś nockę do tyłu.....współczuje bardzo i martwi mnie że Poldziu taki słaby.....:shake: Quote
majuska Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Trudno...w grobie się wyśpię:) Ważne żeby Poldzio wydobrzał chociaż troszkę, chociaż wiem, że niestety czas biegnie , a starość nie radość....Poldziu zdecydowanie mniej sie przewraca, na spacerze ani razu to mu się nie przydarzyło, jest taki troszkę trzęsący i rozedrgany, ale jakoś sobie radzi i właśnie dobrał się do miski Maji bo nie do końca sniadanie zjadła księżniczka, i w śmieciach trochę pogrzebał i wyobwąchiwał się z suczką sąsiadki na spacerku.....więc jakieś siły witalne jeszcze w nim drzemią:) Quote
elmira Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Trzymaj się zdrowo Poldeczku. Nie martw majuski. Quote
halcia Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Co tam nowego,czy stan Poldzia w miare normalny? Quote
majuska Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 mam dziadka cały czas na oku i wydaje mi się, że jak na stan sprzed kilku dni jest jednak poprawa, raczej nie ma wywrotek, lekkie zachwiania i małe drgawki tylko się przydarzają, dziś na porannym spacerku był nawet przez chwile "galop", ale wiadomo dobrze nie jest, Poldzio słaby i dostaje zadyszki jak się troche porusza, z całą pewnością jednak stwierdzam, że nic sie nie pogarsza, oczywiście apetyt dopisuje :) W żaden sposób nie udaje mi się Poldzia namówić, żeby sobie leżakował na swoim kocyku...musi łazić i koniec! Zapraszam przy okazji do boksi Niny z Boguchwały: http://www.dogomania.pl/threads/183917-Boksia-Nina-w-schronie-przecież-są-ważniejsze-sprawy-na-głowie-niż-pies... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.