majuska Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Poldziu dziś wstał o 4.30....zaczął krążyc po domu, a że kicia chyba wyraźnie silniejsza, to zaczęła na niego "warczeć" i zwiała pod łóżko, Poldziu dostał eksmisję do kuchni i tam ze złości nasikał, ale w końcu poszedł spać :) Na razie przez 2 miesiące wszystko ma sie zrastać, a potem kolejna operacja - usunięcie tych gwoździ i drutów, jak ona to wszystko zniesie?? Ale weci twierdzą, że to młoda kociczka i na pewno wszystko się dobrze pozrasta. Justynka z Boguchwały nam bardzo pomaga , kicia wszystkie potrzebne leki i wspomagacze dostaje , specjalistyczną karmę, termoforki, podkłady od niej, jeszcze obiecała się do operacji jakos dołożyć z dziewczynami ( tego juz akurat nie dam jej zrobić ), jestem jej strasznie wdzięczna no i Wam oczywście ciotki tez za trzymanie kciuków...żeby jeszcze te moje kundle chciały współpracować i nie zaszczycały zestresowanej kici swoim widokiem :) Quote
majuska Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Kundle kulturalne, nie molestują kici, Polduś już nie sika :) ale......ma sraczkę :) :) bo to jest tak, że kici dogadzamy, żeby wydobrzała, więc ma chude drobiowe mięsko, wołowinkę, mleko, serek i staram się w nią małymi porcyjkami jak najwięcej wcisnąć, no ale są czasem jakieś niedojedzone resztki, na które czeka kolejka amatorów....no i Poldziowy brzuszek nie wytrzymał, ale myślę, że to chyba wina tego mleka zagęszczanego......w sumie to już mu chyba się uspokoiło, ale w nocy miałam jazdę :) Kicia za to zdrowieje, ma coraz więcej siły i bardzo elegancko załatwia się już do kuwetki, pomimo tego , że nóżka chora, to potrafi tam wleźć.....oj żeby Poldziu taki elegancki był:roll::lol: Quote
Florentynka Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Cóż - nie można mieć wszystkiego... Co tam mała biegunka czy kałuża - dobrze,że kicia się zbiera, dzielne maleństwo. Quote
majuska Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Help!!!! http://www.dogomania.pl/threads/187907-Sunia-husky-6-m-cy-potrącona-przez-pociąg.-Boguchwała.Pomocy!!! Quote
majuska Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Kicia juz strasznie fajna, nie boi sie juz kundli,paraduje na tym swoim " kulasie " po całym domku:) Wczoraj minął tydzień od potrącenia, a ja znowu tamtędy jechałam, pomyślałam, że rozwiesze pare ogłoszeń, to mała miejscowość więc w razie czego szybko sie rozniesie jak ktoś jej szuka, w końcu blisko miejsca gdzie ją znalazłam na drodze wdepnęłam do takiego małego sklepiku, aby tam na szybie pozwolili przykleić, a tam taka babka przy kości stoi za ladą, ja tłumacze, że chciałam tu nakleić ogłoszenie, bo kotka znalazłam ..i widzę, jak baba zaczyna coraz większe gały wybałuszać, szczena jej opada , a na jej czole pojawia sie napis: " co to za kosmitka??? " :shake::evil_lol: Ja jeszcze tylko na koniec powiedziałam, że czasem tacy ludzie którzy kochają swoje zwierzęta istnieją i może akurat ktoś jej szuka, o dziwo jakis chłop z zaplecza zajrzał i rzucił : prosze bardzo niech pani naklei :) No to nakleiłam i zwiałam stamtąd :) mam nadzieję, że nikt nie zadzwoni:diabloti: Quote
Florentynka Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 O rany, ale egzotyka... To rzeczywiście lepiej, żeby nikt nie dzwonił. I znów sobie myślę, że mieszkam na bardzo fajnej wsi. Quote
majuska Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Tymczasem Miłaśka ma się coraz lepiej :) Ja tylko chciałem zapytać czy czasem Miłasia nic nie zostawiła do żarcia ?? Quote
majuska Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='Andzike']Majuska, nie oddasz kici??? ;)[/QUOTE] Jakby nawet ktos zadzwonił to powiem o kosztach operacji....jak myślisz będzie ktoś kontynuował rozmowę?? Miłasia przeważnie zostawia niedopite mleko, zdajecie sobie sprawę co potem się dzieje w Poldziowym brzuszku jak uda mu się trochę pochłeptać tego mleczka?? Quote
UBOCZE Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='majuska'] Miłasia przeważnie zostawia niedopite mleko, zdajecie sobie sprawę co potem się dzieje w Poldziowym brzuszku jak uda mu się trochę pochłeptać tego mleczka?? ... i pokazał się jeden z moich ulubieńców...:lol::lol::lol: Quote
Dzika_Figa Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Nie było mnie na dogo trochę i nadrabiam zaległości... Gratuluję nowej domowniczki - bardzo ładna! Oczywiście trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia. Majusko, niesamowicie fajna z Ciebie kobieta. A ja też się dokociłam (stąd ta nieobecność na dogo ) - no musiałam się pochwalić! Quote
Becia66 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='Dzika_Figa'] Majusko, niesamowicie fajna z Ciebie kobieta. To potwierdzam z całym przekonaniem i bliską znajomością i znając majuskę to koteczka już jej...... A to co zrobiła z Leopoldem to mistrzostwo świata. Dzwoni do mnie z trasy z płaczem, że domek to niewypał i co z Leopoldem, że leży z tyłu na siedzeniu i tak ufnie pochrapuje i jak ona ma go odwieżc do schronu ? I tak se pochrapuje do dziś - w majuskowym domku.... Quote
majuska Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Miłaśka siedzi u mnie na kolanach od godziny, zresztą co ja piszę:shake:....ona nie siedzi tylko jest rozwalona na moich kolanach, mruczy tak ostro, że ja już też cała mruczę razem z nią...niech no mi ją kto będzie chciał podebrać:mad::evil_lol: Chyba muszę trochę Poldusia nowych fot ( jakies uśmiechy dla Uboczów ) powklejać bo Miłasia się panoszy na jego wątku :) Jutro cos pofocimy może .... Tymczasem idziemy spać , bo Poldziowy wzrok mnie upomina, żeby już wreszcie się udać na spoczynek ( on nie lubi sam zasypiać na swoim kocyku , musi czuć , że Pańcia jest obok na wyrku i do niego gada ;) ) Quote
Andzike Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Majuska, u mnie "dzieciaki" śpią snem kamiennym w salonie, dopóki nie pójde do sypialni ;) nieważne jak są zaspani, po minucie, dwójka rozpycha mi się w łózku ;) Quote
Florentynka Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Majusko - słodka rodzinna scenka... A Leopold nie domaga się czytania bajek na dobranoc? Quote
majuska Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 A tym razem nie będzie usmiechów tyle łobsmarkany nochalek :) troszkę mi wstyd za ten nosek.... Miłaśka jest w ciąży:flaming: Tak mi się coś wydawało, że brzuszek się jej zaokrąglił i Justynka dziś wymacała kilka płodów.....raczej nie jest w stanie ich urodzić z pogruchotaną miednicą, na pewno na razie nie może mieć żadnej operacji, za jakieś 5 tyg. będzie poród - cesarka....:roll: Quote
UBOCZE Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Nie ma uśmieszku, ale jest jęzorek. Już wiem, jaką minę robi Podzio, gdy jest pełen wyrzutów, że kim innym się zajmują. Kamienne serce chyba jest w stanie skruszyć...:evil_lol: Quote
Florentynka Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='majuska'] Miłaśka jest w ciąży:flaming: Tak mi się coś wydawało, że brzuszek się jej zaokrąglił i Justynka dziś wymacała kilka płodów.....raczej nie jest w stanie ich urodzić z pogruchotaną miednicą, na pewno na razie nie może mieć żadnej operacji, za jakieś 5 tyg. będzie poród - cesarka....:roll: Łomatko....masakra. Jeszcze i to... Biedna kicia. Trzymamy kciuki mocno. Quote
majuska Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Oj juz tak nie litujcie sie nad Poldusiem, że on taki niby biedny...ma porcje całuskówi głasków zawsze od pańci:) Jeszcze troszkę fotek ze spacerku dzisiejszego Quote
Andzike Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Spaceruje??? :) Cięzko ją w locie uchwycić :) A uśmiech Leopolda - bezcenny!!! :) Quote
Becia66 Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 [quote name='majuska']A tak spaceruje Maja :)[/QUOTE] szatan nie baba.....:diabloti: diabełki w oczach z odległości widać....:evil_lol: Quote
rita60 Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Pieknie sie usmiechasz malenki:loveu:a ruda torpeda niesamowita:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.