elmira Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 No tak, napitku w bród. A jak tam z pęchęrzem jubilata? ;) Quote
majuska Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Wszystko w porządku :) W takim razie zapraszamy jeszcze na rocznicowy torcik: Quote
Dzika_Figa Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Woda spod ogórków!!! Ona się zawsze wtedy wydaje taka OBŁĘDNIE PYSZNA... A bez kaca to po prostu w miarę smaczna jest ;-) Quote
elmira Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Opycham lukrowaną jedyneczkę, mogę? I wyżeram niebieskie rombiki. Mogę? ;) Quote
figa33 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 jesssuuu , nie mam wody od kiszonych ogórków...:placz: kefir? uratuje moje podłe życie?:cool3: Quote
Dzika_Figa Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 kefir... no niech będzie, ale nie gwarantuję powodzenia kuracji ;) Quote
elmira Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Moja teściowa robi superaśne kiszone ogóreczki. Więc mogę balować, oraz zjadać wszystkie ozdoby z tortu:P Zapraszam na sok po ogórkach. W 1000% naturalne:) Quote
Florentynka Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Kefir, pfuj... Na kaca najlepszy jest bigos. Ech, kiedy ja ostatnio miałam kaca? Nawet na to nie mam czasu! Kangur szaleje z Jego Wysokością, wątrobianki się pieką Quote
figa33 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 matko , skąd ja teraz wezmę bigos:cool1: okazuje się ,że jestem całkowicie nieprzygotowana do takiej hucznej imprezy:baddevil: Quote
Dzika_Figa Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Ogórków nie masz, bigosu nie masz... to co masz? sam kefir? Quote
figa33 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 kefiru też nie:placz: trudno, jutro będzie kara za grzech opilstwa:eviltong: Quote
Becia66 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Solenizant pewnie już śpi - że nie wspomnę o jego Pani, a tu impreza dalej się kręci.... No to co, jeszcze po jednym ? :drinking: Quote
Dzika_Figa Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 ja tam mogę... może trochę nerwy oswoję... Quote
figa33 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 beciu majuska postawiła tyle dobra ,ze żal aby się marnowała:diabloti: a ja przed chwilą przeżyłam chwile grozy ,ze muszę lecieć rano z palma do kościoła:flaming: a to sobota przecież :splat::roflt: Quote
figa33 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 nie smuć się Dzika_Figa ,damy radę dowiedziałyśmy się ,że mamy okres przez 365 dni , może nawet 366 , więc nic mi nie jest już straszne , a nawet dodam ,że jestem blondynką (przepraszam Cię Poldziu ), idę spać , niestety czasem trzeba... Quote
majuska Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 No i jak sie czujecie, bo my bardzo dobrze, dziadek od 6 na nogach:) Trochę go suszyło, ale już po spacerze przeszło:) Powiem Wam, że strasznie niesmaczne to wszystko na wątku Farta:shake: Kolejny wątek na dogo pełen syfu..... Quote
halcia Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Figa,trza było leciec z palma,spacer tez dobrze działa.Czytałam Farta masakra, ma czas tyle pisac by popyszczyc ,a konkretów zero! Quote
figa33 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 po takim przyjęciu czujemy się wyśmienicie:lol: Quote
majuska Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 To może jakies poprawiny dzisiaj?? Halciu i pomyśl, że dałaś do tego hoteliku Nelę, chyba byś od zmysłów odeszła, nie?? Quote
figa33 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 jak mieliśmy jechać do schroniska po naszego Rudolfa i Hanah zadzwoniła ,ze schronisko dziwnie dziś zamknęli wcześniej , a normalnie tego nie robią , to mnie się wszystkie najgorsze scenariusze z dogo przypomniały , z tajemniczymi zniknięciami psów na czele:madgo: włosy mi stanęły dęba i serce zamarło ech... Quote
halcia Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Ja dzis padnieta/dobrze ze bez kaca po Poldusiowej imprezie/Bylismy u weta z papugiem i za krótko przyciął dzobek.Pusia krwawi ,a ja panikara musiałam udzielac pierwszej pomocy.Czyli tamponik z woda utleniona i tak trzeba było kombinowac,zeby Pusia to zagryzała.Pól dnia,3 x u weta i wszystko opanowane.Pióra ze stresu wyszły jej do konca prawie.Ale juz podczas powrotu Puś gadał cały czas w aucie.Jak ja ją złapałam i zawozłam w pudełku sama do teraz nie wiem,widocznie w nerwach wszystko sie da zrobic.Takiej pokornej w życiu jej nie widziałam...Dlatego odmawiam Neli hoteliku,bo nawet u Murki której ufam,nie bedzie lepiej niz teraz w schronisku,które zna.A to,ze Murka by ja zsocjalizowała nie dało by gwarancji na dom.Niestety... Quote
Andzike Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Jestem na zaproszenie :) przeczytalam 100stron (ale przyznam się, ze zaczełam od tej jak po nieudanej wyprawie do nowego domu Leopold trafil do Ciebie - nóż się w kieszeni otwiera na takich ludzi, ale to w sumie najlepsze co się Poldziowi mogło przydarzyć:D :D :D ) Reszta lektury jutro :) I jeszcze do Łucji muszę zajrzeć... :) A Twój Rogal to cały mój Rudolf :D :D :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.