GoskaGoska Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 orpha napisał(a):aaaa ojej :diabloti::diabloti: zrobiłam cos głupiego :evil_lol::evil_lol: ale tak mnie korciło :diabloti::evil_lol:??? hm..to ja tez na ucho proszę Quote
sleepingbyday Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 a ja to nie? kopsnij kopię PWi do mnie!!! natychmiast!!! z ciekawości zejdę! Quote
mru Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 ojeza, jeszcze raz zapostowałam to samo dajac "wstecz" ;) to przez emocje ;) Quote
andzia69 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 orpha napisał(a):aaaa ojej :diabloti::diabloti: zrobiłam cos głupiego :evil_lol::evil_lol: ale tak mnie korciło :diabloti::evil_lol: piszże!!!!:mad: Quote
sleepingbyday Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 nauczka- nigdy, never, never nie wydawać psa na nieuzupełnioną umowę adopcyjną - swoje dane to człowiek raczej zna:shake:. Quote
orpha Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 ranyyyy alez ja bym chciala ja spotkac !!! :mad: Quote
sleepingbyday Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 orpha napisał(a):ranyyyy alez ja bym chciala ja spotkac !!! :mad: podpowiem ci -pani aktualnie znajduje się w instytucie hematologii :cool3: Quote
DuDziaczek Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 sleepingbyday napisał(a):podpowiem ci -pani aktualnie znajduje się w instytucie hematologii :cool3: Z zawalem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Cholera czyli nie ma badań to Orpha wysyłasz samą ksiażeczke? Quote
erka Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Tak właśnie podejrzewałam, że on nie był na Hallera. Kiedy ona przysłała mi sms,że Xant uciekł , natychmiast do niej zadzwoniłam, wtedy ona powiedziała o cięzkim stanie Xanta,że uciekł i szukają. Zapomniałam wtedy zapytac o adres tej kliniki, zadzwoniłam za jakis czas , jeszcze niby szukała:cool3:, zapytałam o adres, a ona wtedy zaczęła wołać jakiegoś Pawła, ktory gdzieś się zawieruszył, nie podała adresu tylko powiedziała,że musi zapytać i przyśle sms. Trochę byłam zdziwiona, że nie pamieta adresu kliniki , gdzie ma znajomego weta, ale kładłam to na karb nerwów. Quote
pixie Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 orpha napisał(a):skonczyłam 15 minutowa rozmowe z panem dr Czerwieckim , na szczescie prowadza ewidencje komputerowa z opisem psow i nazwiskami wlascicieli , pan wyczytał mi wszytskie psy ktore byly tego dnia , Xantusia wsród nich nie bylo , pan doktor rowniez nie przypomina sobie zeby mial tak dramatyczny przypadek jak Xantus i ze napewno jego personel ani on sam nie szukali zadnego psa tym bardziej ze w czwartki maja sporo operacji :cool1:. W tym punkcie p.B. tez skłamała , tylko nie bardzo wiem w jakim celu ?????????????????????????????? tego juz za wiele! takimi grubymi nicmi szyc ! a fe ! sadze, ze Pani podjela decyzje o adopcji zbyt szybko, Pan o Beznamietnym Glosie i syn tej pani niewatpliwie przeciwni tej adopcji, skoro syn potrafil tak obcesowo rozmawiac z Erka a Pan o beznamietnym glosie sie roznamietnic tak jej truli truli truli ze wyperswadowali jej dla jej dobra.. a na psie nieszczescie Xantusia ten pomysl adopcji jakiejs psiej przybledy z Kielc wiecie co? ] a moze wcale a wcale nie byla z nim na Placu Hallera, jak ktos juz gdzies pisal moze ten psiak wcale tam nie byl po tamtej stronie wisly? gdzie zostal przekazany pani Beacie Xantus? a jej adres..hmmm nie znamy go tzn jaka dzielnica?nie mamy danych osobowych ...hmmmm no tak emocje byly wielkie wszystkich ze wziely gore a teraz domniemywac tylko mozemy i nie warto ale bardzo klarowna wypowiedz dr czerwinskiego tylko cieszyc moze i utwioerdzac ze tych klamst bylo wiecej niz przypuszczalismy no bo i jak mozna bez badan dac psu w ciagu jednej wizyty bez kompleksowych chocby poprzednich badan trzy miesiace zycia !!! taaak to bylo od poczatku zastanawiajace... tak tylko mysle ze dobrze sie stalo ze tak krotko to zawirowanie trwalo i lepiej ze odzyskalismy Xantusia a nie ze wyprowadzono go na spacer i po tygodniach dopiero dowiedzielibysmy sie ze psiak przepadl..bo sie urwal ze smyczy kiedy tylko ten plan uknuli!???? dobrze, ze nie skonczyl jak Ozzy... Xantusiu bedziesz zyl dlugo i szczesliwie zobaczysz! Quote
DuDziaczek Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 pixie napisał(a): Xantusiu bedziesz zyl dlugo i szczesliwie zobaczysz! Wlasnie pixie to by znaczylo ze ten wyrok 3 miesiecy nie jest prawda!!! Boze i to jest w tym wszystkim podnoszace na duchu!!!! :loveu::loveu::loveu: Quote
Kora Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 orpha napisał(a):skonczyłam 15 minutowa rozmowe z panem dr Czerwieckim , na szczescie prowadza ewidencje komputerowa z opisem psow i nazwiskami wlascicieli , pan wyczytał mi wszytskie psy ktore byly tego dnia , Xantusia wsród nich nie bylo , pan doktor rowniez nie przypomina sobie zeby mial tak dramatyczny przypadek jak Xantus i ze napewno jego personel ani on sam nie szukali zadnego psa tym bardziej ze w czwartki maja sporo operacji :cool1:. W tym punkcie p.B. tez skłamała , tylko nie bardzo wiem w jakim celu ?????????????????????????????? Znajac dr.Czerwieckiego i jego stosunek do zwierzat nie chcialo mi sie wierzyc ze taka byla jego reakcja, on raczej dodawal by otuchy. Quote
Rudzia-Bianca Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 DuDziaczek napisał(a):Wlasnie pixie to by znaczylo ze ten wyrok 3 miesiecy nie jest prawda!!! Boze i to jest w tym wszystkim podnoszace na duchu!!!! :loveu::loveu::loveu: to samo miałam napisać , że to akurat ujdzie tej "kobiecie " znaczy się to kłamstwo , bo to oznacza że nie jest z Xantem źle co widac na załączonych wyżej obrazkach :) ufff przynajmniej tyle orpha prosze tu bez takich strasznych tajemnic, wszyscy są ciekawi :evil_lol: Quote
KrystynaS Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 orpha napisał(a):aaaa ojej :diabloti::diabloti: zrobiłam cos głupiego :evil_lol::evil_lol: ale tak mnie korciło :diabloti::evil_lol: CÓŻEŚ ZROBIŁA KOBIETO !!!!! Pisz zaraz!!! :mad: Quote
ewelinka_m Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 KrystynaS napisał(a):CÓŻEŚ ZROBIŁA KOBIETO !!!!! Pisz zaraz!!! :mad: a ja wiem :siara: Quote
Charly Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 [quote name='sleepingbyday']nauczka- nigdy, never, never nie wydawać psa na nieuzupełnioną umowę adopcyjną - swoje dane to człowiek raczej zna:shake:. Xant został wydany bez wityty adopcyjnej. Myslę, ze dziewczyny nic by nie "wyniuchaly" będąc u kobiety (choc nie wiadomo). Ale taki czlowiek pięc razy zastanowi się robić przekręt w tym stylu,jeśli wie, że znamy jego adres, wiemy jak wygląda jego dom, mieszkanie, ulica, sąsiedzi. To inaczej działa. Oczywiscie to zadna gwarancja, jednak nie mozna odpuszczac takich "szczegółow" wybaczcie ze pisze to po raz drugi, ale Xant mógł skonczyc zupelnie inaczej. Zupelnie. A mam takie wrazenie, ze zostało to potraktowane jako szczegól przed i po adopcji. Byla propozycja wizyty i chętni tzn. chętna. Orpha pisz co zrobilas? hihi Quote
KrystynaS Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 ewelinka_m no, to choć PW. Jestem babą a baby są ciekawe Quote
ewelinka_m Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 KrystynaS napisał(a):ewelinka_m no, to choć PW. Jestem babą a baby są ciekawe dobrze dobrze już wysyłam :eviltong: Quote
KrystynaS Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 DOBRE !!!!! DOBRE !!!! BARDZO DOBRE !!!!!!! Quote
mru Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 [quote name='Charly'] Ale taki czlowiek pięc razy zastanowi się robić przekręt w tym stylu,jeśli wie, że znamy jego adres, wiemy jak wygląda jego dom, mieszkanie, ulica, sąsiedzi. To inaczej działa. Oczywiscie to zadna gwarancja, jednak nie mozna odpuszczac takich "szczegółow" też tak uważam... Quote
KrystynaS Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Z tego co zrozumiałam to Xantuś nie był u lekarza w Warszawie, :crazyeye: skoro tak to nie ma żadnej diagnozy "3 m-ce życia" :multi: Miałam może trochę racji pisząc - cytuję siebie [quote name='KrystynaS'].....Xantuś się nie spodobał "na żywo" no bo prawdę mówiąc urodziwy za bardzo nie jest (ma tzw. trudną urodę). No więc co aby nie wyjśc na osobę małoduszną ..... Pies jest bardzo chory, ma 3 m-ce życia. Za dwa m-ce telefon (lub nawet nie), że pies właśnie umarł. A psa w tym czasie ...... Może tak być????? Może. Wszystko może być. ........ Tylko postanowiono, po co czekać 3 m-ce ..... Quote
mru Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 ale czy to nie jakas paranoja juz? bo pal licho, ze ta pani sama z siebie robi zawałowca (to juz jest CHORE...) ale czemu usmierciła psa? :angryy: poza tym, kurde... to jest jak serial jakie jeszcze ukryte fakty wyjda na jaw? co sie stanie w najbliższym poście... no sory ;/ Quote
Charly Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 w tym wszystkim jednak okazali sie wręcz "przyzwoici"....bo moj TZ slysząc wtedy w nocy ze Xant uciekl, stwierdzil lakonicznie....." pewnie go uspili.." eeeeee...gdzie jest nowy wątek Xantusiowy taki bez offów:oops:;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.