Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

KrystynaS napisał(a):
O kochana a jak już adorował tą małolatę.

no i jeszcze amant do tego :loveu:
musial byc w tym wszytskim palec losu chyba

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

KrystynaS napisał(a):
pixie dobrze by było aby jakiś lekarz mógł nam podpowiedzieć.
Ja byłabym za tym aby zrobić badania bo nie mam pewności czy jakoweś wogóle były robione. Były badania ale wyników na papierze nie ma, tylko głupie gadanie Pani B. że Xant ma 3 m-ce życia


jakie badania byly robione...? tzn w Kielcach czy jakoby w Warszawie?
aha i jesli kometa jest przypadkiem wetem no to moze sie wypowie, jesli nie jest zaprosze tu kogos do zapoznania sie z tematem

rozejrze sie po dogo kto jest teraz aktywny z wetow

Posted

W Kielcach przed zabraniem na działkę Xant był u weta, został zaszczepiony i klinicznie obejrzany tak to nazwijmy. Wet stwierdził guz na jądrze operacyjny. Badań krwi, RTG czy USG nie miał robione. Czy tylko tyle to erka potwierdzi lub sprostuje.
Natomiast Pani B. po odebraniu go od irysek zaprowadziła go prosto do lecznicy chyba tej przy PL. Hallera bo miała tam znajomego weta. I to ten warszawski wet stwierdził nowotwór z przerzutami do płuc w fazie chyba już terminalnej. Czy robił badania??? jakie???? czy miał czas na takie badania????
To są właśnie te liczne znaki zapytania w sprawie Xantusia. To sprawy bardzo ważne, no bo jak mamy szukać mu domu, co mamy mówić ludziom zainteresowanym Xantusiem???

Posted

Malutka Kropka pilnie potrzebuje tymczasu! Dzwoni teraz do mnie ewlienka_m, któa poszła karmić psy na działkę i mówi,że jednak te jamniorki bardzo się rzucają na nia i gryzą , maleństwo jest przerażone.
Zabierze ją stamtąd , ale nie mamy co z nią zrobić!!!

Posted

KrystynaS napisał(a):
W Kielcach przed zabraniem na działkę Xant był u weta, został zaszczepiony i klinicznie obejrzany tak to nazwijmy. Wet stwierdził guz na jądrze operacyjny. Badań krwi, RTG czy USG nie miał robione. Czy tylko tyle to erka potwierdzi lub sprostuje.
Natomiast Pani B. po odebraniu go od irysek zaprowadziła go prosto do lecznicy chyba tej przy PL. Hallera bo miała tam znajomego weta. I to ten warszawski wet stwierdził nowotwór z przerzutami do płuc w fazie chyba już terminalnej. Czy robił badania??? jakie???? czy miał czas na takie badania????
To są właśnie te liczne znaki zapytania w sprawie Xantusia. To sprawy bardzo ważne, no bo jak mamy szukać mu domu, co mamy mówić ludziom zainteresowanym Xantusiem???


hmmm moze choc przez tego Pana o Beznamietnym glosie mozna by sie dowiedziec - jesli nie ma kontaktu z pania Beata?
jak rozumiem nie odezwala sie do erki...
Aha orpha chyba miala dzwonic do lecznicy..ale nie sadze by cos powiedzieli
Dr czerwinski nie wiem czy ma asystentow czy pracownikow. Nie sadze by zostaly w trzy godziny wykonane badania krwi, powinny byc na czczo..czy zrobiono rtg na miejscu
Bo chyba rtg moglo pokazac cos co moglo byc podejrzeniem przerzutu

no nie to sie staje nie do wytrzymania
Ta Pani, nawet jesli chora bardzo...hmmmm ten Beznamietny Pan...nie patrzacy w oczy
Orpha czy ty masz adres tej kobiety?
moze naprawde do niej trzeba pojsc wypytac, co zostalo zrobione i powiedziec ze na siłę żadnego psa jej nie bedzie się wpychac i ze Xantus juz jest bezpieczny i tylko DLA JEGO DOBRA CHCEMY WIEDZIEC JAKIE BADANIA ZOSTALY ZROBIONE ! i gdzie one sa? bo trzeba zrobic uzupelniajace
Nic juz nie pytac o te sprawe z zaginieciem bo i tak sie nie dowiemy
Tylko jakie badania byly zrobione o ile byly!
czy mozna liczyc na Ciebie?

Posted

[quote name='erka']Malutka Kropka pilnie potrzebuje tymczasu! Dzwoni teraz do mnie ewlienka_m, któa poszła karmić psy na działkę i mówi,że jednak te jamniorki bardzo się rzucają na nia i gryzą , maleństwo jest przerażone.
Zabierze ją stamtąd , ale nie mamy co z nią zrobić!!!




http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10656876#post10656876


Mala ma watek ....


PROSIMY O POMOC SAMI NIE DAMY RADY !!!
NIEUDANA ADOPCJA XANTUSIA, ADOPCJE STOJA, I JESZCZE TA MALA :placz:

Posted

Teraz przedstawię jedną z moich hipotez :
Xantuś się nie spodobał "na żywo" no bo prawdę mówiąc urodziwy za bardzo nie jest (ma tzw. trudną urodę). No więc co aby nie wyjśc na osobę małoduszną ..... Pies jest bardzo chory, ma 3 m-ce życia. Za dwa m-ce telefon (lub nawet nie), że pies właśnie umarł. A psa w tym czasie ......
Może tak być????? Może. Wszystko może być.
Ta Pani to dla mnie nie jest osoba wiarygodna.

Dlatego należy przebadać go i dowiedzieć się jak naprawdę jest z jego zdrowiem. Chyba, że są wyniki badań no to wtedy zabrać je i iść do lekarza jeszcze raz i poprosić aby potwierdził/obalił tę diagnozę. Niech wykona stosowną diagnostykę.

Posted

erka napisał(a):
Malutka Kropka pilnie potrzebuje tymczasu! Dzwoni teraz do mnie ewlienka_m, któa poszła karmić psy na działkę i mówi,że jednak te jamniorki bardzo się rzucają na nia i gryzą , maleństwo jest przerażone.
Zabierze ją stamtąd , ale nie mamy co z nią zrobić!!!


to moze chociaz przechowac ja tam w kontenerku lub w kojcu oddzielnym
rozdzielic te szkraby bo sobie jeszcze krzywde zrobia!

niezaleznie rozejrzec sie za tymczasem
Moze Mrowa w krakowie bedzie miala jakis wsrod swoich pacjentow?

Posted

psiakowi nalezaloby przede wszystkim zrobic RTG klatki piersiowej i badania ogólne krwi, a dopiero potem mozna sie wypowiadać.
psiaka do lecznicy przyprowadził starszy pan, który nic nie mówił gdzie go znalazł, ale ze nie ma czasu i ochoty sie nim zajmowac i jaka jest procedura przy znalezionym psie i czy moze go tu zostawic...
tylko tyle wiem

Posted

[quote name='kometa']psiakowi nalezaloby przede wszystkim zrobic RTG klatki piersiowej i badania ogólne krwi, a dopiero potem mozna sie wypowiadać.

Dzięki kometa.
Dowiemy się (mam nadzieję, że dowiemy) czy był robiony RTG, jeśli tak poprosimy o opis i zdjęcie. Pokażemy wetowi u nas.

Jak często można robić RTG klatki aby nie narażać psa na jakieś komplikacje zdrowotne????? Bo obawiam się, że opisu a tym bardziej zdjęcia nie otrzymamy. Nawet sam opis bez zdjęcia ...... nie, dla mnie to za mało. Pisać sobie można różne rzeczy, a osoba Pani jest dla mnie co najmniej pokrętna delikatnie mówiąc.

Posted

[quote name='kometa'] ....psiaka do lecznicy przyprowadził starszy pan, który nic nie mówił gdzie go znalazł, ale ze nie ma czasu i ochoty sie nim zajmowac i jaka jest procedura przy znalezionym psie i czy moze go tu zostawic...
tylko tyle wiem
:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
I co Wy na to??????

Ciekawe czy to nie ten pan O Beznamiętnym Głosie?????

Posted

jestem na 77 str wiec przepraszam jezeli cos powtorze !!!

WILEKIE DZIEKUJE DLA ORPHY I GRZEGORZA - dzieki Waszej szybkiej akcji Xant trafil do Asi i pojechal. DZIEKI DLA KORY, ERKI, KRYSYNY i Wszystkich ktorych nie wymienilam a brali udzial w akcji. KOCHANI JESTESCI WIELCY.

A teraz pokolei
dzwonie do schroniska a tam Pan nie wie o co chodzi i mowi ze psiak odbioru tylko do 18:30.
Orpha przysyla Grzegorza - zamawiam taxi i mam po niego jechac ale Grzegorz decyduje ze lepiesj bedzie jak On juz przyjedzie taxi do mnie. Prawie 18:45 przyjezdzaja na alaeja krakowska - biegne tam z pracy - dzwoni asia ktora ma przewiezc psiaka ze moze podjechac na Paluch po 19 bo tamtedy bedzie jechac. Ja zrozumilam ze Ona wyjezdza o 19 i nie bedzie czekac a sie okazalo ze Ona ma czas od 19 i moze wyjecha pozniej. umawiamy sie z Asia pod Paluchem. Wchodze do schronu - to koszmar, jek pisk szczekanie, mowimy ze po Xanta Pan ze schronu mowi ze psiak jest taki ale czy go rozpoznam = pokazuje mu wiec zdjecia wyslane przez MRU- DZIEKI MRU ZA ZDJĘCIA :) pokazuja tak to Xant, psiak wybiegl z pokoju na recepcje = ruchliwy to On jest - pytam czy moge go juz wyprowadzic do taxi - slysze NIE, Grzegorz wypelnia dokumenty, Xant dopada do miski z woda - pil i pil i pil - miziam go po brzuszku - same kosci :( Grzegorz pouczony o adopcji i jej warunkach - lekarz wydaje ksiazeczke psiaka - do odbioru u mnie, biore Xanta na rece i wychodzimy - idziemy do taxi stawiam go na podlodze - bez smyczy w samej obrozce = kreci sie - boje sie ze mi ucieknie = zaglada mi z oczy i pyta czy ty jestes moim opiekunem = koszmar nie moge cie psiaku zabrac:placz::placz: dzwoni Asia ktora ma psiaka-przewiezc - znajduje nas = niose Xanta na rekach do jej samochod DZIEKI ASIA JESTES WIELKA !!! Xant odjezdza w podroz na mieciutkim kocyku n tylnym siedzeniu = wysylam smsy z info o psiaku do osob do ktorych mam tel...

a teraz nadrabiam zaleglosci w watklu i wracam na 77 str - jak przeczytam to znowu dolacze do watku :)

Posted

to teraz badania...i trzymamy kciuki za zdrowie Xantusia i jego "coreczki"

dziewczyny czy macie pieniadze na te badania? trzeba zrobic zrzutke? spytajcie ile to bedzie kosztowalo, moze jakis bazaarek Xantusiowy ?

taaak wlasnie mi Kometa napisala na pw o tym starszym panu i pomyslalam jak Krystyna,ze to Pan o beznamietnym Glosie

Co to za tajemnicza postac!
Chyba nigdy nie poznamy prawdy, choc jedna warto by zglebic co do badan ktore zrobiono lub tez nie na Placu hallera

a moze lek wet po prostu odradzil Pani tego staruszka? albo Pani poszla do sklepu dala znajomemu Beznamietnemu Glosowi odwiezie go na Schroegera bo np tam w okolicy mieszka i niech wraca do schroniska

no i tak trafil dzieki komecie i Korze i panu z Palucha ktory wrzucil fotki w nocy szybciutko do nas!

uffffffff to naprawde sie nadaje na scenariusz filmowy

Posted

Angie, jestes aniołem :loveu: Grzegorz też :roll:

mowimy ze po Xanta Pan ze schronu mowi ze psiak jest taki ale czy go rozpoznam = pokazuje mu wiec zdjecia wyslane przez MRU- DZIEKI MRU ZA ZDJĘCIA :smile:
juz się bałam, że się nie przydadzą ;)


Napisał kometa
....psiaka do lecznicy przyprowadził starszy pan, który nic nie mówił gdzie go znalazł, ale ze nie ma czasu i ochoty sie nim zajmowac i jaka jest procedura przy znalezionym psie i czy moze go tu zostawic...
tylko tyle wiem

kolejne kłamstwo
nagle jakiś "starszy pan" się w tej opowieści pojawia...
o co chodzi? co to wszystko miało na celu? :angryy:

a SM miała zgłoszenie, że się Xant kręci po Bielanach? czy ktoś zadzwonił? jeśli ktoś to może ktoś? :cool3:

powinien ktoś o tym napisać książkę: Starszy pan, pani Be i zwawał, czyli z Pragi na Paluch (przez Bielany) na oślep w 40 minut... - Xant - historia (nie)prawdziwa...


mnie ta sytuacja z truciem na działce martwi :(
kurde, człowiek chce pomagać, a ludzie od razu się burzą... co za naród jakiś - ZERO zrozumienia... ;/
tylko jak tu komuś zaszkodzić, jak narzekać w nieskończoność zamiast zająć się sobą...
i znikąd pomocy... :/ tragedia jakaś... jak nie stąd to stamtąd

Posted

pixie napisał(a):

a moze lek wet po prostu odradzil Pani tego staruszka? albo Pani poszla do sklepu dala znajomemu Beznamietnemu Glosowi odwiezie go na Schroegera bo np tam w okolicy mieszka i niech wraca do schroniska


no... to jest BARDZO możliwe

Posted

Angie dzięki za relację.

Dziękuję Ci Angie, że tu jesteś.

To między innymi dzięki Tobie Xanti był dziś ze mną na spacerze w lesie. :multi: Nie masz pojęcia jak się cieszył. Biegał z lewej strony na prawą, wąchał trawę, wchodził w krzaki a ja za nim (był na smyczy). I w ten sposób znaleźliśmy malutką Kropkę. Widziałaś zdjęcia ze spaceru.
Gdy weszliśmy na działkę to był taki zadowolony jak ktoś kto wraca do siebie. Poszedł sprawdzić swoją budę, teraz ma jeszcze lepiej bo Erka przyniosła mu gąbkowe poduszki żeby mu było wygodniej. Witał się z suniami-wariatkami a one cieszyły się że wrócił. :lol:

Powiedz czy on nie jest kochany, taki ciapuś. Tylko chudziutki jeszcze bardzo.

Posted

no wlasnie tak mysle ze ten pan to wlasnie ten beznamietnby glos ktory zawiadomil o tym ze pani beata ma zawal, ten ktory oddal ksiazeczke dzis Xantusia Orphie...
Orpha pewnie skontaktuje sie z kometa by ustalic czy to moglby byc ten sam Pan
ja sadze ze tak...ze po prostu przywiozl bo tam gdzies mieszka wszedl i beznamietnie powiedzial ze nie bedzie sie nim zajmowal
i kropka

wiec lecznica wezwala straz jak sadze no i po wszystkim
a kometa od razu zaawiadomila Kore jak tylko pies odjechal z patrolem na Paluch

tak ja to widze

Posted

[quote name='KrystynaS']Angie dzięki za relację.

Dziękuję Ci Angie, że tu jesteś.

quote]

a ja dziekuje wszystki osobom ktore sa na tym watku - poznalam Xantusia i spojrzalam w jego oczka ktore mowily do mnie - teraz wiem ile Wszyscy zronilismy i robimy dla psiaka i pomimo braku jednego opiekuna na pewno wie jak go kochamy :loveu:

Posted

Słuchajcie, czy ktoś pisał sms , czy dzwonił teraz do p.Beaty???

Wysłałam do niej niedawno b. grzecznego sms, nic nie mówiąc nawet o naszych podejrzeniach, o treści : Czy może pani chociaz powiedzieć, jakie Xant miał robione badania i czy wogóle miał, bo nie chcemy go narażać np. na powtórny rtg.

I dostałam odpowiedź , podobno od syna p.Beaty, który ma teraz jej kom.,żebyśmy się opamiętali i dali mamie spokój , bo leży nieprzytomna , że zero wspólczucia dla człowieka itd.

Co o tym myślicie? Powiem tylko,że z rozmów wcześniejszych z nią wiem,że jej mama przechodziła dwa zawały .

Posted

[quote name='pixie']

dziewczyny czy macie pieniadze na te badania?

trzeba zrobic zrzutke?

spytajcie ile to bedzie kosztowalo, moze jakis bazaarek Xantusiowy ?

Spytamy o możliwość wykonania badań i o koszty diagnostyki

Posted

może czytaja dogo? nie wiem...

orpha, Ty mu wygarnelas? :evil_lol:

swoja droga jakie "dajcie spokoj mamie"?
zapytałaś o BADANIA
a nie o mamę
pani B Cie guzik w tym momencie obchodzi przecież.... ;/ :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...