netti1 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 pisałam ironicznie,wiem że Loli dolegliwości były wymyślone przez żuraw Quote
viverna Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 przykra sprawa... nie czytałam całego wątku, stąd pytanie: czy znacie adres żuraw? Quote
ulvhedinn Posted December 11, 2008 Author Posted December 11, 2008 Ślepa na pewno nie była, a poza tym została zbadana przez co najmniej dwóch wetów przed adopcją i nie miała kłopotów z serduszkiem. Quote
BIANKA1 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Lola , gdzie jestes :-( http://img176.imageshack.us/img176/4586/p1010168bc3.jpg Quote
netti1 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 skoro jest telefon do niej do domu,na kom i do pracy to chyba jakoś można się skontaktować?a może by ktoś do tej pracy pojechał i zobaczył się z nią? Quote
Inez de Villaro Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Pamietam jak dziś ,że ulv ciągle tej pani musiała wyjaśniać, że Lola nie jest ślepa, chora itp..a pani stale wypisywała jakie to ma z nią kłopoty i gdzie to jej nie odda...pamiętam pytania netti, ulv i moje czy Lola zostaje u pani...pani potwierdzała...po co się pytam??? jeśli nie chiała tego psa, znalazł by dom gdzie indziej zamiast się błąkać to do koleżanki to do siostry...a poza tym ciekawy powód oddania psa...bo nie schodzi ze schodów...ludzie!!!:crazyeye: dobrze pamiętam te wszystkie rozmowy....a teraz Lola nie żyje!!! to po co było ja ratować przed uspieniem???????? Pani na pewno nieczego nam nie wyjaśni...będzie dalej milczeć, dlatego konieczne będą inne kroki...bardziej stanowcze!!! Quote
Lionees Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Lavinia snuje przypuszczenia,że wszystkie posty "koleżanek"żuraw(ia) były pisane z jej komputera...może moderatorzy mogliby to sprawdzić? Quote
Poker Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 biedna sunia,niech to cholera .........:angryy: trzeba wyjaśnić sprawę do końca :cool3: Quote
lavinia Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Renata, zanim napisałam to, co napisałam, prosiłam o pomoc moderatorów. to nie jest snucie przypuszczeń Quote
Lionees Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Czyli to jest fakt już stwierdzony. Jak czytałam posty jej "koleżanek" to przypuszczałam,że to przekręt.Dobrze,że to jest sprawdzone. Cholera,szkoda suni...:shake: Quote
viverna Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 co zamierzacie zrobić? jak w przyszłości zapobiec takim tragediom? może stworzyć bazę adresów wszystkich psów z dogo (zarówno DT jak DS), czy to możliwe? dostęp do tej bazy miałyby tylko określone, zaufane osoby, przez nie byłby możliwy przepływ informacji w razie potrzeby... A w tym konkretnym wypadku pewnie lepiej będzie ustalić plan działania na pw... to tylko moje luźne sugestie... Quote
BIANKA1 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 viverna napisał(a):co zamierzacie zrobić? jak w przyszłości zapobiec takim tragediom? może stworzyć bazę adresów wszystkich psów z dogo (zarówno DT jak DS), czy to możliwe? dostęp do tej bazy miałyby tylko określone, zaufane osoby, przez nie byłby możliwy przepływ informacji w razie potrzeby... A w tym konkretnym wypadku pewnie lepiej będzie ustalić plan działania na pw... to tylko moje luźne sugestie... Wszyscy mamy umowy adopcyjne z adresami , numerami telefonów, numerami dowodu osobistego . Żuraw też nie jest anonimowa . Mimo, ze nie mamy spisanej umowy , to Ciotki wiedzą gdzie mieszka , gdzie pracuje , jaki ma telefon . Ona brała juz psy z dogo , spotyka sie z innymi dziewczynami z dogo . Myślę że Lavinia i Maupa wiedza co robic . Quote
viverna Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 no to ok, myślałam, że skoro nie ma umowy, to nie znacie adresu... Quote
olkaolka Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 tak ja myślałam-lincz, obwinianie, groźby Ja właściwie nie powinnam się nikomu tłumaczyć ale naprawdę jest mi przykro czytać co piszecie. Lola była kochana przez nas wszystkich tak jak wasze psy są kochane przez Was. Tylko jak umiera ktorejs z Was kochany pies wszyscy współczują i oplakuja. Ja jestem posądzana o jakies niecne czyny, straszona i nie wiem co tam jeszcze. chyba nikt kto chce uśmiercać psa nie bedzie jechał ponad 700km, wydawał pieniadze na paliwo, na lekarzy i leki. Lola była wybrana świadomie. BYła kochana. Padło nawet oskarżenie o sprzedaż, rozmnazanie-zastanwcie co piszecie. Lola umarła na moich rękach i jej śmierć jest dla mnie wystarczająco smutna, ciezka i obciaza moje serce. A reakcja Was- z jednej strony rozumiem, ale nie wiem czy taka sama bylaby reakcja gdyby zdażyło sie to u tzw "sprawdzonych" dogomaniaków, pewnie współczucie, podtrzymywanie na duchu. Ale nie my pewnie napawamy sie i nie mamy nic innego jak wyszukiwać psa do uśpienia? Czy jak umierał mój 14 letni pies bo miał nowotwór kości, cierpiał a ja musiałam podjac decyzję o uśpieniu to też byłam ta najgorsza? Jak opiekuje sie innymi potrzebujacymi psami to też jestem ta zła bo pewnie mam jakis interes w tym?? Lola będzie zawsze w naszych sercach a co Wy drodzy dogomaniacy o tym sądzicie to juz wasza sprawa. Quote
GoskaGoska Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 powiedz tylko czemu nie chce odpowiedziec na konkretne pytania , to co napisalas to jest lanie wody. Nie chcesz nerwówki, nie chcesz slyszec nieprzyjmnych komentarzy na swój temat, zamist pisac zdania , ktore do sprawy nic nie wnoszą, napisz to o co pytają się dziewczyny CZY TO TAK CIĘZKO ??? podaj fakty a nie pisz jak to pies byl kochany. 1. podaj nazwę kliniki - weta adres - chyba to nie jest dla uczciwej osoby problemem 2. podaj faktykt - co zrobilas z ciałem psa , Nie pisz jak to psa kochałaś i co dla niego zrobilas, tylko podaj konkretne informacje. Sorry , ale jesli od dłuższego czasu nie ma info o psie, nie ma zdjęc, nie można porozmawiac z opiekunem , a pozniej jak puzzle uklada sie różne opowiadania nie oczekuj wspołczucia. Czemu posty niby od rożnych osob, są pisane z tego samego komp, czemu wmawiaono, ze byl jakis wypadek , zas w szpilatu nie było żadnych ranych itd....wszytsko to stawia sprawę w bardzo złym świetla. Dlatego aby wyjaśnic sytuacje, koniecznie trzeba potwierdzić infomacje - napisz jeszcze dzis u jego wetetrynarza ją leczłas????????Im bardziej odwlekasz tą informacje - tym bardziej wygląda na to , ze szukasz jakies weta znajomego , ktory przytaknie na twoją wersję. Jesli naprawdę psa leczyłas , to chyba wiesz gdzie z nim jeżdziałas Quote
BIANKA1 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 olkaolka napisał(a):tak ja myślałam-lincz, obwinianie, groźby Ja właściwie nie powinnam się nikomu tłumaczyć ale naprawdę jest mi przykro czytać co piszecie. Lola była kochana przez nas wszystkich tak jak wasze psy są kochane przez Was. Tylko jak umiera ktorejs z Was kochany pies wszyscy współczują i oplakuja. Ja jestem posądzana o jakies niecne czyny, straszona i nie wiem co tam jeszcze. chyba nikt kto chce uśmiercać psa nie bedzie jechał ponad 700km, wydawał pieniadze na paliwo, na lekarzy i leki. Lola była wybrana świadomie. BYła kochana. Padło nawet oskarżenie o sprzedaż, rozmnazanie-zastanwcie co piszecie. Lola umarła na moich rękach i jej śmierć jest dla mnie wystarczająco smutna, ciezka i obciaza moje serce. A reakcja Was- z jednej strony rozumiem, ale nie wiem czy taka sama bylaby reakcja gdyby zdażyło sie to u tzw "sprawdzonych" dogomaniaków, pewnie współczucie, podtrzymywanie na duchu. Ale nie my pewnie napawamy sie i nie mamy nic innego jak wyszukiwać psa do uśpienia? Czy jak umierał mój 14 letni pies bo miał nowotwór kości, cierpiał a ja musiałam podjac decyzję o uśpieniu to też byłam ta najgorsza? Jak opiekuje sie innymi potrzebujacymi psami to też jestem ta zła bo pewnie mam jakis interes w tym?? Lola będzie zawsze w naszych sercach a co Wy drodzy dogomaniacy o tym sądzicie to juz wasza sprawa. Pokaż nam dowody potwierdzajace Twoje słowa . Chyba masz wpisy w ksiażeczce . Dlaczego jej nie zabezpieczyłaś . To koszt 24zł na miesiąc . Quote
lavinia Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Ja jestem posądzana o jakies niecne czyny, straszona i nie wiem co tam jeszcze. chyba nikt kto chce uśmiercać psa nie bedzie jechał ponad 700km, wydawał pieniadze na paliwo, na lekarzy i leki. to piszesz Ty, czyli żuraw........... ja nie grożę, ani nie straszę - prosiłam Cię juz kilka razy - napisz do mnie pw, powiedz co się wydarzyło. Prosiłam Cię znów dziś - podaj adres lecznicy, nazwisko weterynarza. Cisza... Zamiast tego kolejny ckliwy post. Na nic się nie zda. Jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia, to po prostu odpowiedz na zadane pytania. Sama w tej chwili decydujesz o tym, co będzie się dalej działo. Wiesz, dogomania to jest takie miejsce, gdzie nie wszyscy się zgadzamy i nie zawsze się lubimy i akceptujemy metody postępowania innych uzytkowników. Jednak siłą tego miejsca jest to, że potrafimy się zjednoczyć wtedy, kiedy jest to naprawdę potrzebne. Nie lekceważ tego Quote
agata-air Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Jest tu wiele niespójnych wyjaśnień. Trzy nicki którymi posługuje się jedna osoba, sunia miała przechodzić z rąk do rąk, brak informacji o niej a na koniec informacja o zgonie psa. Informuję, że być może zachodzi tu możliwość popełnienia przestępstwa według art. 6 ust.1 Ustawy o Ochronie Zwierząt, kto łamie ten przepis podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywnie. W związku z tym uprzejmie proszę o rzeczowe wyjaśnienia i przedstawienie dowodów na śmiertelną chorobę i zgon suni. Informacje, które mam nadzieję zostaną przekazane proszę umieścić w tym wątku, w wiadomości prywatnej lub mailu ([email protected]). W innym razie będziemy zmuszeni złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Agata Rybkowska, Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt "Podaj Łapę" Quote
oktawia6 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 hop! napisał(a): Ooo... To wizyta poadopcyjna wskazana. I trzeba podpisać nową umowę... Porządek musi być. :mad:;) to było napisane kilka miesięcy temu czemu dalej te debilne sfromułowanie i czemu ma służyc "cioteczki"" kretyńskie wręcz, żuraw "dogomaniacka"-sprawdzony dom był? czy zapalona euforia- "zakochałm się oj i moja córeczka też" potem zakochała się siostra i jej córeczka-wszyscy się zakochali i kochali diagnoze postawił lekarz: "słabe serce" może byc tachykardia albo brachykardia arytmia sercowa czy innego typu "słabe serce" ..... najbardziej debilne jest "ciotecki" i "dogomaniackie" skretyniałe to wszystko-jak się czyta-wątek od początku czytałam i nie wiem czemu ta sunia została oddana do tej co klasneła że chce z Warszawy-niech czeka, niech dzwoni, niech podpisze umowę adopcyjną, niech pokaże jak jej zależy ("gentelmeńska" umowa) głupie to wszystko jak paczka gwoździ podpis Bianki na pół metra przypomniał mi ten wątek Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Okta , wiem , moja wina , Żuraw brała juz Fione z dogo , pies miał dobrze . Dom był sprawdzany , wszystko grało , Ja mam kilka zwierzaków z dogo . Nikt do mnie nie lata co chwilę z wizytami . Nie piszę na ich watkach , bo zwyczajnie nie ma co pisać :-( Myślałam , ze tak samo jest z Żuraw . Przeprowadziła sie , ma jakies problemy . Dziewczyny z dogo ja znają , odwiedzaja , wspólnie chodzą do schronisk . Ja nie mam ani jednej umowy adopcyjnej na swoje zwierzaki . Nie miałam podstaw nie wierzyć Żuraw :roll: Nikt na wątku ani słowem nie wspomniał , " nie dawaj jej psa " :shake: A dla mnie durnej pies to pies . Nie ma różnicy czy w typie takim czy innym :oops: No i stało się . Nie wierzę w śmierc Loli . Ja mam stado chorych zwierzat , a każdo ma książeczke zdrowia i stos karteczek z badaniami . Żuraw , co zrobiłaś z Lolą !!!!!!!!!!!!!!!!:angryy::angryy::angryy: Quote
Fredzia:) Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 :-(Biedna Lola. A moze jechac do niej i to sprawdzic ze starza miejska np. powiedziec jaka jest sytuacjia. W jakim miescie mieszkala z lola Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Fredzia:) napisał(a)::-(Biedna Lola. A moze jechac do niej i to sprawdzic ze starza miejska np. powiedziec jaka jest sytuacjia. W jakim miescie mieszkala z lola Pod Warszawą . Wszystko bedzie dokładnie sprawdzone . Nie odpuścimy . Quote
Fredzia:) Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 brak slow nie wiadomo co jej zrobili Lola [*] Quote
Poker Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 powiem szczerze,że jak Zuraw wcześniej adoptowała sunię ,chyba w tym okresie kiedy HOP! to robiła ,to coś mi nie tak pachniało i zadawałam "głupie"pytania,ale inne ciotki uspokajały . Nikogo z ciotek nie winię,absolutnie, a szczególnie Biankę1.Gdyby mała cień wątpliwości ,to suni by nie wydała .Niedawno widziałam post żuraw,gdzie deklarowała 50 zł na jakąś sunie.Odszukam. Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Poker napisał(a):powiem szczerze,że jak Zuraw wcześniej adoptowała sunię ,chyba w tym okresie kiedy HOP! to robiła ,to coś mi nie tak pachniało i zadawałam "głupie"pytania,ale inne ciotki uspokajały . Nikogo z ciotek nie winię,absolutnie, a szczególnie Biankę1.Gdyby mała cień wątpliwości ,to suni by nie wydała .Niedawno widziałam post żuraw,gdzie deklarowała 50 zł na jakąś sunie.Odszukam. Jaką sunie ? Ja wiem tylko o Fionie :roll: Wtedy nikt nie mówił niczego złego . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.