Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 768
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Poker']powiem szczerze,że jak Zuraw wcześniej adoptowała sunię ,chyba w tym okresie kiedy HOP! to robiła ,to coś mi nie tak pachniało i zadawałam "głupie"pytania,ale inne ciotki uspokajały .
Nikogo z ciotek nie winię,absolutnie, a szczególnie Biankę1.Gdyby mała cień wątpliwości ,to suni by nie wydała .Niedawno widziałam post żuraw,gdzie deklarowała 50 zł na jakąś sunie.Odszukam.
Poker, dobrze pamiętasz. Żuraw pojawiła się na wątku Bonity (nie pamiętam, ale to była chyba mini sznaucerka) i chciała ją zaadoptować. Byłam u żuraw z wizytą przedadopcyjną i uznałam, że wszystko jest w porządku. Suczka zniknęła z elbląskiego schroniska. Żuraw mimo to, pojechała ze mną do Elbląga po Lulu i Nikę. Zwróciłam jej za benzynę (część pieniędzy ze zbiórki, a ponieważ wyszło więcej dopłaciłam ze swoich).
Żuraw postanowiła adoptować Fionę z lasu - wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f85/fiona-cudny-kudlaczek-z-lasu-pojechala-do-super-domu-67836/
Swoją drogą ciekawe, czy iwop podpisała umowę adopcyjną?
Były ochy i achy. Wszystko super. Żuraw zniknęła z dogo na jakiś czas... Potem się pojawiła i adoptowała Lolę. Wszyscy byli zachwyceni. Pierwsze posty żuraw na temat Loli były dziwne - a to za bardzo chrapie, a to Mala się jej boi, to nie tak i tamto... Potem padło pytanie, czy żuraw chce oddać Lolę? Nie chciała... Później nie było większego zainteresowania losem Loli... Zaniepokoiło mnie milczenie żuraw i zaczęłam ją obserwować...
W końcu pojawiły się na tym wątku stare zdjęcia Loli - prawdopodobnie z podróży i informacja na innym wątku:
"super chiper na początku była u mojej siostry - wetka bała się zeby moje czegoś nie złapały. Córeczki siostry-zakochane:loveu::loveu::loveu: w bulwie.
No i nie musiała bidulka po schodach z moimi szatanami do ogrodu się wspinać tylko- szybciutko, 1 schodek i już trawka:lol:.
Siostra siedzi w domu z 1 córką więc Lolka cały dzień ma towarzystwo ludziów;-) i jest przeszczęśliwa wylegując chrumkając sobie przy tym słodko.:loveu::loveu:
Teraz jest oK, Lola jest u nas bo zimno więc na dworzu tyle czasu nie są, więc po schodach tyle nie musi sie wspinać, Lolka dupkę przy kominku grzeje:evil_lol:
Byliśmy na kontroli, oczka w porządku (ale przemywać trzeba), łapki OK ale wetka boi się o serducho:shake:, Lolka czasami dziwnie (nawet jak na bulwę ) oddycha :shake:. Mamy obserwować. Strasznie się tym martwię. Czasami sie zastanawiam czy nie dać jej znów do siostry żeby miała Lolkę cały czas "na oku". Córeczki siostry aż piszczą do Lolki a ona do nich:loveu:, moje córki też piszczą :evil_lol:ale dobro suczy jest najważniejsze, a nas długo w domu nie ma, dziewczyny w szkole, ja w pracy i cały dzień się zamartwiam czy z Lolką wszystko w porządku:shake:.

Fotek nowych brak - aparat kaput zrobił bydle:diabloti:
"

http://www.dogomania.pl/forum/11196429-post25.html

Poprosiłam kasiaprodex, która wiozła do żuraw sunię Lalę na tymczas, żeby sprawdziła jak się miewa Fiona - Mala i Lola...
Na wątku Lali pojawiły się zdjęcia i informacje - żuraw nic nie wspominała o Loli, a moje pytanie o bulwkę pominęła...
http://www.dogomania.pl/forum/f28/mala-sunieczka-urodzila-pod-krzakiem-przy-torach-jeszcze-padalo-124289/index5.html

Zaniepokoił mnie też ten post żuraw:
"jest świetny ale to nie o mnie chodzi.
Moja siostra ma labkowatą suńkę (sterylizowaną bez obaw:evil_lol:).
Suńka nudzi się jak nikogo nie ma i psiak byłby ewentualnie dla niej. Tam jest dom, ogród 2 córeczki i w przyszłości przeprowadzka do większego domku i większego ogrodu. Ale to ona decyduje a ja jej tylko podsuwam psiaczki i namawiam.
"
http://www.dogomania.pl/forum/11170602-post20.html

W ogóle od jakiegoś czasu żuraw proponowała tymczas tu i tam... Wybierała rasowe lub rasopodobne psy...

Na tym wątku było wspomniane o innej bulwie i żuraw szybko podchwyciła:
"dziewczyny powiedzcie coś więcej o tych bulwikach - mogłabym je wziac do siebie na stałe zeby bidule sie nie tułały po DT. mam transport swój w kazdej chwili. A bulwki sa słodkie:loveu::loveu::loveu::loveu:"
http://www.dogomania.pl/forum/10557983-post106.html

Napisałam do żuraw dwa maile z prośbą o wyjaśnienie sprawy Loli... Zamiast prawdziwych wyjaśnień tylko krętactwa i kłamstwa. Ostatnio u żuraw była kasiaprodex, ale nie odpisała na moją prywatną wiadomość...

BIANKA1, powinnaś dużo wcześniej zaproponować wizytę poadopcyjną i podpisanie umowy - zresztą na pewno sama doskonale o tym wiesz.

Posted

Wiem , moja wina :-( Dopiero jak przeleciałam jej posty to zrozumiałam . Żuraw wybiera psy głównie sznaucetowate . Takie już " obrobione ' najchetniej . Ładne , adopcyjne .
Nie dopytywałam o Lole , bo ciągle jestem zaszczenięcona . Nie jestem w stanie stale dopytywać sie o losy wszystkich moich byłych tymczasowiczów .
Dzwoniłam do niej , i mówiła ze wszystko jest ok.
Nie było do niej żadnych pretensji od nikogo . Nie mieściło mi sie w głowie , że coś może być nie tak :shake:
Teraz widzę , że Żuraw to powtórka z Dagi . Chyba tylko pieniedzy nie zbiera . Ale metody działania podobne . Wyszukiwanie psów w pewnym typie i ich dalsza adopcja . Trzeba by sie dobrze przyjrzeć , co jeszcze brała i komu dalej przekazała . Trzeba wszystko wyjaśnić . Moze Lolę uspiła , bo była nieadopcyjna , a moze sprzedała ja do pseudo .
Żuraw zawsze pyta , czy suka jest po sterylce :roll:

Posted

ostatnio,czylo ok.3 tygodni temu wpłaciła 50 zł na sunie u Demi, która miała sterylkę aborcyjną.Może chciała sie tak uwiarygodnić albo ma przebłyski prawdziwej miłości do psów.
Żuraw od samego początku mi się nie podobała.Czułam,że coś nie tak.
Czy ktoś wie czy ona ma nadal Fionę? Czy ona była wysterylizowana?
Bianka , nie obwiniaj się.Niestety , nie wszystko da się przewidzieć.Parszywe owce wszędzie się znajdą.
A może Lola żyje i gdzies rodzi ?:-(

Posted

Teraz i ja wiem, o co chodzi z tą żuraw. Nie do wiary! Mam tylko nadzieje,że ta rozmowa weekendowa przyniesie wyjaśnienie.
wydawało by sie że dom dogomaniacki to najlepszy dom, a tu takie kwiatki :placz:

Posted

Dzwoniła do mnie w innej sprawie Kasiaprodex, zapytałam ją czy będąc w listopadzie u Zuraw widziała bulwę, twierdzi że na 100% takiego psa tam nie było - był owczarek i coś kudłatego.

Posted

Jestem wstrząśnieta tym, co stało się z Lolą; śledziłam jej wątek, cieszyłam się, ze znalazła dom.
A tu czytam, ze Lola nie żyje:placz::placz:
Straszne:shake:
A czy wiadomo co dzieje się z innymi psami, które wzięła Zuraw?

Posted

Śledziłam od samego początku historię Loli,dziś weszłam i...:-( nie mogę w to uwierzyć...brak mi słów...:placz:
Dziewczyny nie odpuszczajcie :shake:.
Żuraw wcześniej czy pózniej...życie odpłaci Tobie tym samym, życzę Ci tego:evil_lol:

Posted

Neris napisał(a):
Dzwoniła do mnie w innej sprawie Kasiaprodex, zapytałam ją czy będąc w listopadzie u Zuraw widziała bulwę, twierdzi że na 100% takiego psa tam nie było - był owczarek i coś kudłatego.

czyli swojego onka i chyba Fionkę ma

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Okta , wiem , moja wina ,
Żuraw brała juz Fione z dogo , pies miał dobrze . Dom był sprawdzany , :angryy:

nie jest Twoja wina! w życiu bym tego nie powiedziała! szanuję Cię bo wiem co robisz dla zwierząt!

dziś przypomniały mi się pod prysznicem te słowa : "ona nie ma źrenic"
a ja na to: oczy Marlina Mansona są prawdziwe

Posted

post z 11 grudnia

[quote name='olkaolka']witam wszystkich miłosników psów. I to przeze mnie to zamieszanie. Pewnie zostanę tu zlinczowana ale i tak jest mi wystarczajaco ciężko.
to mnie żuraw dala Lolę. Ja ją o to bardzo prosiłam, bo zakochałam się w tej


Niestety nie przewidziałam jednego-Lola złapała kleszcza a ja go nie zauważyłam na czas. Sunia stała sie smutna, nie chciała wstać z posłania. Pognałysmy do weterynarza-bebeszioza. Nie mieścilo mi się w głowie że o tej porze roku są kleszcze!! Ale podobno i jak widać są. Zastrzyki, leki..
Lola zasnęła na moich rękach w nocy i rano się już nie obudziła. Wterynarka przestrzegała wprawdzie że sunia slaba a i tak na to świństwo nie ma mocnych. I tak ryczłam moja córeczka ryczła nie wiedziała co się stało z ukochaną Lolą. Musiałam jej wytłumaczyć.
Jest mi strasznie smutno, ciezko i źle. Bije się w piersi-mogłam dokladniej ją oglądać po kazdym wyjsciu na spacer, zaniedbałam to
Pewnie bedziecie mnie tu winic ale i bez tego jest mi wytarczajaco ciezko.
Pewnie nie powinnam podejmowac sie opieki nad starszym schorowanym psem, bo pewnie Wy doswiadczone "psiary" nie zrobiłybyście takiego błędu jak ja. Ale ciesze sie że Lola byla z nami, chociaz tak krotko, na zawsze bedzie w naszej pamieci
Przykro mi tylko że żuraw została tu już oceniona, ona jeszcze nic nie wie,
wraca w sobotę i nie wiem jak jej to powiem bo to ja prosłamzeby dala mi Lolę.






03-11-2008, 11:51 żuraw

Zarejestrowany: Jun 2007
Postów: 228



jest świetny ale to nie o mnie chodzi.
Moja siostra ma labkowatą suńkę (sterylizowaną bez obaw:evil_lol:).
Suńka nudzi się jak nikogo nie ma i psiak byłby ewentualnie dla niej. Tam jest dom, ogród 2 córeczki i w przyszłości przeprowadzka do większego domku i większego ogrodu. Ale to ona decyduje a ja jej tylko podsuwam psiaczki i namawiam.



TO PRZEKRĘT SZYTY GRUBYMI NIĆMI
Żuraw juz 3 listopada pisze , ze siostra ma labradorke , która jak sama zostaje to sie nudzi , i chce dla niej labradora do towarzystwa , a niby siostra pisze 11 grudnia , ze Lola własnie umarła i Żuraw jeszcze nic o tym nie wie :mad:
Żuraw , masz nas za idiotki ?

Posted

[quote name='olkaolka']tak ja myślałam-lincz, obwinianie, groźby
Ja właściwie nie powinnam się nikomu tłumaczyć ale naprawdę jest mi przykro czytać co piszecie.
Lola była kochana przez nas wszystkich tak jak wasze psy są kochane przez Was. Tylko jak umiera ktorejs z Was kochany pies wszyscy współczują i oplakuja. Ja jestem posądzana o jakies niecne czyny, straszona i nie wiem co tam jeszcze.[ chyba nikt kto chce uśmiercać psa nie bedzie jechał ponad 700km,] wydawał pieniadze na paliwo, na lekarzy i leki. Lola była wybrana świadomie. BYła kochana.
Padło nawet oskarżenie o sprzedaż, rozmnazanie-zastanwcie co piszecie.
Lola umarła na moich rękach i jej śmierć jest dla mnie wystarczająco smutna, ciezka i obciaza moje serce.
A reakcja Was- z jednej strony rozumiem, ale nie wiem czy taka sama bylaby reakcja gdyby zdażyło sie to u tzw "sprawdzonych" dogomaniaków, pewnie współczucie, podtrzymywanie na duchu. Ale nie my pewnie napawamy sie i nie mamy nic innego jak wyszukiwać psa do uśpienia?
Czy jak umierał mój 14 letni pies bo miał nowotwór kości, cierpiał a ja musiałam podjac decyzję o uśpieniu to też byłam ta najgorsza? Jak opiekuje sie innymi potrzebujacymi psami to też jestem ta zła bo pewnie mam jakis interes w tym??
Lola będzie zawsze w naszych sercach a co Wy drodzy dogomaniacy o tym sądzicie to juz wasza sprawa.

Klaudus , Żuraw wyrażnie pisze , ze nie jedzie sie 700km , zeby usmiercić psa .
Przyjmując ten tok myslenia , skoro jej nie usmierciła { a nie ma jakiegokolwiek dowodu że Lola nie zyje ] , skoro nie ma jej u niej ani u siostry , to pozostaje jedynie ewentualnosć , ze Żuraw ją przehandlowała .Żuraw pisze na pw , że wszystkie dokumenty zwiazane ze smiercia Loli wyrzuciła .:cool3:
Przecież zgodnie ze słowami " jej siostry' i jej , przebywała w chwili smierci Loli za granicą leżąc w szpitalu po wypadku .

Żuraw , oddaj Lolę . Jeszcze masz szanse .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...