Tola Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Bianka ma rację; w takiej sytuacji szuka się pomocy. I na to są potem dokumenty. To nie dzieje się z dnia na dzień. Tak bardzo żal mi Loli:-( Quote
Guest monia3a Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Powinna od początku pisać jak jest a tak mataczyła od pierwszego dnia pobytu suni u niej. Quote
hop! Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Niestety, ja nie potrafię uwierzyć w słowa żuraw... Za dużo kłamstw, krętactw i nieścisłości... Myślę, że Lola faktycznie nie żyje... Tylko tak naprawdę od kiedy i dlaczego? Owszem mogło się zdarzyć jakieś nieszczęście - choroba, czy wypadek... Żuraw najwyraźniej nie przeżyła śmierci Loli. Rozglądała się za nowymi psiakami... Poza tym osoba w "ciężkiej sytuacji życiowej" powinna zajmować się rozwiązywaniem swoich problemów, a nie przygarniać nowe psiaki... Tylko przykro i smutno z powodu Loli... Quote
BIANKA1 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 hop! napisał(a):Niestety, ja nie potrafię uwierzyć w słowa żuraw... Za dużo kłamstw, krętactw i nieścisłości... Myślę, że Lola faktycznie nie żyje... Tylko tak naprawdę od kiedy i dlaczego? Owszem mogło się zdarzyć jakieś nieszczęście - choroba, czy wypadek... Żuraw najwyraźniej nie przeżyła śmierci Loli. Rozglądała się za nowymi psiakami... Poza tym osoba w "ciężkiej sytuacji życiowej" powinna zajmować się rozwiązywaniem swoich problemów, a nie przygarniać nowe psiaki... Tylko przykro i smutno z powodu Loli... Mam identyczne odczucia . Czekam na pismo od weta leczącego Lole . To jeszcze nie koniec sprawy . Quote
wandula Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Żuraw jesteś osobą niewiarygodną i nieodpowiedzialną i nic Ciebie nie usprawiedliwia.Sama gubisz się w zeznaniach, a wystarczyło dać sygnał, że masz kłopoty, a Loli poszukałoby się nowego domu.Nie chce mi się nawet pisać o twoim Tobie. Lolu...bulwinko kochana śpij spokojnie-jesteś już za TM Tak mi przykro maleńka...:-(:-(:-( Quote
Ajula Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 :crazyeye: biedna biedna malutka :placz: dziwna ta historia Quote
Yorija Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 BIANKA1 napisał(a):Mam identyczne odczucia . Czekam na pismo od weta leczącego Lole . To jeszcze nie koniec sprawy . A co jeszcze możesz zrobić? Kurcze skończy się na tym, że już nikt nikomu ufał nie będzie. Strasznie mi przykro, że spotkało to psiaka od Ciebie. Quote
psiareczka78 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 czy żuraw jest dodana do czarnych kwiatków? LOLU biegaj sobie za TM i bądź szczęśliwa... Quote
BIANKA1 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 psiareczka78 napisał(a):czy żuraw jest dodana do czarnych kwiatków? LOLU biegaj sobie za TM i bądź szczęśliwa... Ja nie dodawałam . Trzeba by to zrobic i to na czerwono . Yorija , czekamy na pismo od weta takie z dopiskiem , " swiadomy odpowiedzialnosci karnej za składanie fałszywych oswiaczeń ...............' Dziewczyny sprawdzą to , a jak okaże się , ze tego nie dostaniemy , to złozymy doniesienie do prokuratury . Teraz mamy tylko " ble , ble " Żuraw niczym nie poparte . Uciekła Ci Dusia ? Całe dogo o tym wiedziało . Psy giną, uciekają , umierają ale nie znikają . Na wszystko trzeba miec dowód . Jeśli Lola była u siostry Żuraw , to ktos ją tam widział . Są świadkowie . Nikt nie rozpływa sie w powietrzu . Quote
Yorija Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 BIANKA1 napisał(a):Ja nie dodawałam . Trzeba by to zrobic i to na czerwono . Yorija , czekamy na pismo od weta takie z dopiskiem , " swiadomy odpowiedzialnosci karnej za składanie fałszywych oswiaczeń ...............' Dziewczyny sprawdzą to , a jak okaże się , ze tego nie dostaniemy , to złozymy doniesienie do prokuratury . Teraz mamy tylko " ble , ble " Żuraw niczym nie poparte . Uciekła Ci Dusia ? Całe dogo o tym wiedziało . Psy giną, uciekają , umierają ale nie znikają . Na wszystko trzeba miec dowód . Jeśli Lola była u siostry Żuraw , to ktos ją tam widział . Są świadkowie . Nikt nie rozpływa sie w powietrzu . Bianka - mnie się marzy, żeby był sposób na to, żeby takie sytuacje się nie zdarzały a w najgorszym przypadku, zeby dało się ludzi za coś takiego ukarać. Zdarzają się ludzkie błędy, niedopilnowania które skutkują psią tragedią i to wszystko można jeżeli nie wybaczyć to przyjąć do wiadomości - ale takie kłamstwa i mataczenia są niedopuszczalne. Tylko nasze dziurawe prawo nie zawsze potrafi karać. I mimo sceptycyzmu czy uda się tym razem kogoś za to pociągnąć do odpowiedzialności będę trzymała kciuki. P.S. A Dusia nie uciekła - myśmy się wykazali skrajną głupotą i brakiem wyobraźni i przez to się biedactwo zgbubiło.:placz: Quote
haker11 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Przeczytałam prawie cały wątek i jestem przerażona. Żuraw chciała adoptowć suczke dogo canario,której adopcja się zajmujemy(bordoże forum) całe szczęście,że nic z tego nie wyszło! Mam nadzieję,że sprawa suczki się wyjaśni. Dodajcie Żuraw koniecznie do czarnych kwietków! Nie wiadomo ile jeszcze psiaków chce "adoptować"! Quote
Inez de Villaro Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='haker11']Przeczytałam prawie cały wątek i jestem przerażona. Żuraw chciała adoptowć suczke dogo canario,której adopcja się zajmujemy(bordoże forum) całe szczęście,że nic z tego nie wyszło! Mam nadzieję,że sprawa suczki się wyjaśni. Dodajcie Żuraw koniecznie do czarnych kwietków! Nie wiadomo ile jeszcze psiaków chce "adoptować"! Haker, tutaj Agnieszka z bordogów....nie wiedziałam o tym inaczej dawno bym napisała do Ciebie :( myślałam że suczka zostaje na razie u kasian Quote
Ajula Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 może jednak chodziło o suczkę do rozmnażania? :-( może Lola jednak żyje? może żuraw sądzi, że prędzej ujdzie jej na sucho śmierć pieska z powodu "babeszjozy" niż przyznanie się, że Lola jest w pseudohodowli ?? Quote
Chefrenek Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Ajula napisał(a): może żuraw sądzi, że prędzej ujdzie jej na sucho śmierć pieska z powodu "babeszjozy" niż przyznanie się, że Lola jest w pseudohodowli ?? Tak bo wtedy nikt by jej nie szukał i się nie dopytywał.:roll: Quote
scarlet Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 to starszne co sie dzieje - niedługo to nawet ludziom z dogo będziemy sie bali zaufac :placz: Quote
Fredzia:) Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 dziwna sprawa zoraw chce brac same rasowe psy ja jestem pewna ze Lola nie umarla na ta chorobe czemu nie dala jeszcze wyciagow od weta przeciez to chwila moment. Quote
Alicja Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 a może wizyta kogoś z Dogo wraz z ową Żuraw .... i w towarzystwie kogoś w mundurze u weta w celu dopytania się o sunię ...aby wet był świadom że za ewentualne kłamstwo moze beknąć :razz::razz: Quote
BIANKA1 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Ja jestem za daleko , żeby móc cos zdziałać bezposrednio . Muszę liczyc wyłącznie na pomoc dziewczyn z Warszawy :roll: Myślę jednak , że to doświadczone osoby i nie dadzą wpuścić sie w maliny . Quote
jaco-placo Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Zuraw jakie ty masz szczescie ze tej suki dogo canario nie wzięlas,dziekuj Bogu,bo ja tańcze troche inaczej,wierz mi. Quote
:: FiGa :: Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Może być też tak, że żadnych dowodów nie będzie, a sunia odeszła w domu, nie została uśpiona. Wskazanie miejsca, gdzie jej kruche kochane ciałko spoczywa rozwiązałoby sprawę i rozwiało wszelkie [prawie] wątpliwości... Smutna historia... Loluniu... [`] Quote
Chefrenek Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 :: FiGa :: napisał(a):Może być też tak, że żadnych dowodów nie będzie, a sunia odeszła w domu, nie została uśpiona. Wskazanie miejsca, gdzie jej kruche kochane ciałko spoczywa rozwiązałoby sprawę i rozwiało wszelkie [prawie] wątpliwości... Smutna historia... Loluniu... [`] Ale leczenie jakieś było. Ciało też można ekshumować.:cool3::cool3::cool3: Quote
Chefrenek Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name=':: FiGa ::']Chefrenek, a jaka pewność, że to leczenie rzeczywiście miało miejsce? :cool3: Czekamy na rozwiązanie sprawy... Dlatego piszę. Jeśli sunia umarła w domu i ciało nie zostało spalone w lecznicy to dokumentów nie będzie. Ale ponoć była leczona (a każda porządna lecznica trzyma wszystkie dane na kompie) to wykaz leków itd nie powinien stanowić problemu.:razz: Quote
:: FiGa :: Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Chefrenek, a jaka pewność, że to leczenie rzeczywiście miało miejsce? :cool3: Czekamy na rozwiązanie sprawy... Quote
BIANKA1 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Faktycznie Zuraw miała straszliwe problemy osobiste w ostatnim czasie . Problemy , które uniemozliwiały jej napisnie , ze Lola nie żyje , a jednocześnie pozwalały na wyszukiwanie do adopcji kilku psów jednoczesnie . Stek kłamstw i tyle . Quote
diabelkowa Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 a dokumentow jak nie bylo tak narazie nie ma... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.