Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 768
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest monia3a
Posted

Powinna od początku pisać jak jest
a tak mataczyła od pierwszego dnia pobytu suni u niej.

Posted

Niestety, ja nie potrafię uwierzyć w słowa żuraw... Za dużo kłamstw, krętactw i nieścisłości...

Myślę, że Lola faktycznie nie żyje... Tylko tak naprawdę od kiedy i dlaczego?
Owszem mogło się zdarzyć jakieś nieszczęście - choroba, czy wypadek...

Żuraw najwyraźniej nie przeżyła śmierci Loli. Rozglądała się za nowymi psiakami... Poza tym osoba w "ciężkiej sytuacji życiowej" powinna zajmować się rozwiązywaniem swoich problemów, a nie przygarniać nowe psiaki...

Tylko przykro i smutno z powodu Loli...

Posted

hop! napisał(a):
Niestety, ja nie potrafię uwierzyć w słowa żuraw... Za dużo kłamstw, krętactw i nieścisłości...

Myślę, że Lola faktycznie nie żyje... Tylko tak naprawdę od kiedy i dlaczego?
Owszem mogło się zdarzyć jakieś nieszczęście - choroba, czy wypadek...

Żuraw najwyraźniej nie przeżyła śmierci Loli. Rozglądała się za nowymi psiakami... Poza tym osoba w "ciężkiej sytuacji życiowej" powinna zajmować się rozwiązywaniem swoich problemów, a nie przygarniać nowe psiaki...

Tylko przykro i smutno z powodu Loli...

Mam identyczne odczucia .
Czekam na pismo od weta leczącego Lole .
To jeszcze nie koniec sprawy .

Posted

Żuraw jesteś osobą niewiarygodną i nieodpowiedzialną i nic Ciebie nie usprawiedliwia.Sama gubisz się w zeznaniach, a wystarczyło dać sygnał, że masz kłopoty, a Loli poszukałoby się nowego domu.Nie chce mi się nawet pisać o twoim Tobie.


Lolu...bulwinko kochana śpij spokojnie-jesteś już za TM
Tak mi przykro maleńka...:-(:-(:-(

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Mam identyczne odczucia .
Czekam na pismo od weta leczącego Lole .
To jeszcze nie koniec sprawy .


A co jeszcze możesz zrobić?
Kurcze skończy się na tym, że już nikt nikomu ufał nie będzie.
Strasznie mi przykro, że spotkało to psiaka od Ciebie.

Posted

psiareczka78 napisał(a):
czy żuraw jest dodana do czarnych kwiatków? LOLU biegaj sobie za TM i bądź szczęśliwa...

Ja nie dodawałam . Trzeba by to zrobic i to na czerwono .

Yorija , czekamy na pismo od weta takie z dopiskiem , " swiadomy odpowiedzialnosci karnej za składanie fałszywych oswiaczeń ...............'

Dziewczyny sprawdzą to , a jak okaże się , ze tego nie dostaniemy , to złozymy doniesienie do prokuratury .
Teraz mamy tylko " ble , ble " Żuraw niczym nie poparte .
Uciekła Ci Dusia ? Całe dogo o tym wiedziało .
Psy giną, uciekają , umierają ale nie znikają . Na wszystko trzeba miec dowód . Jeśli Lola była u siostry Żuraw , to ktos ją tam widział . Są świadkowie .
Nikt nie rozpływa sie w powietrzu .

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Ja nie dodawałam . Trzeba by to zrobic i to na czerwono .

Yorija , czekamy na pismo od weta takie z dopiskiem , " swiadomy odpowiedzialnosci karnej za składanie fałszywych oswiaczeń ...............'

Dziewczyny sprawdzą to , a jak okaże się , ze tego nie dostaniemy , to złozymy doniesienie do prokuratury .
Teraz mamy tylko " ble , ble " Żuraw niczym nie poparte .
Uciekła Ci Dusia ? Całe dogo o tym wiedziało .
Psy giną, uciekają , umierają ale nie znikają . Na wszystko trzeba miec dowód . Jeśli Lola była u siostry Żuraw , to ktos ją tam widział . Są świadkowie .
Nikt nie rozpływa sie w powietrzu .


Bianka - mnie się marzy, żeby był sposób na to, żeby takie sytuacje się nie zdarzały a w najgorszym przypadku, zeby dało się ludzi za coś takiego ukarać.
Zdarzają się ludzkie błędy, niedopilnowania które skutkują psią tragedią i to wszystko można jeżeli nie wybaczyć to przyjąć do wiadomości - ale takie kłamstwa i mataczenia są niedopuszczalne. Tylko nasze dziurawe prawo nie zawsze potrafi karać.
I mimo sceptycyzmu czy uda się tym razem kogoś za to pociągnąć do odpowiedzialności będę trzymała kciuki.

P.S. A Dusia nie uciekła - myśmy się wykazali skrajną głupotą i brakiem wyobraźni i przez to się biedactwo zgbubiło.:placz:

Posted

Przeczytałam prawie cały wątek i jestem przerażona. Żuraw chciała adoptowć suczke dogo canario,której adopcja się zajmujemy(bordoże forum) całe szczęście,że nic z tego nie wyszło! Mam nadzieję,że sprawa suczki się wyjaśni. Dodajcie Żuraw koniecznie do czarnych kwietków! Nie wiadomo ile jeszcze psiaków chce "adoptować"!

Posted

[quote name='haker11']Przeczytałam prawie cały wątek i jestem przerażona. Żuraw chciała adoptowć suczke dogo canario,której adopcja się zajmujemy(bordoże forum) całe szczęście,że nic z tego nie wyszło! Mam nadzieję,że sprawa suczki się wyjaśni. Dodajcie Żuraw koniecznie do czarnych kwietków! Nie wiadomo ile jeszcze psiaków chce "adoptować"!
Haker, tutaj Agnieszka z bordogów....nie wiedziałam o tym inaczej dawno bym napisała do Ciebie :(
myślałam że suczka zostaje na razie u kasian

Posted

może jednak chodziło o suczkę do rozmnażania? :-(
może Lola jednak żyje?
może żuraw sądzi, że prędzej ujdzie jej na sucho śmierć pieska z powodu "babeszjozy" niż przyznanie się, że Lola jest w pseudohodowli ??

Posted

Ajula napisał(a):

może żuraw sądzi, że prędzej ujdzie jej na sucho śmierć pieska z powodu "babeszjozy" niż przyznanie się, że Lola jest w pseudohodowli ??


Tak bo wtedy nikt by jej nie szukał i się nie dopytywał.:roll:

Posted

a może wizyta kogoś z Dogo wraz z ową Żuraw .... i w towarzystwie kogoś w mundurze u weta w celu dopytania się o sunię ...aby wet był świadom że za ewentualne kłamstwo moze beknąć :razz::razz:

Posted

Ja jestem za daleko , żeby móc cos zdziałać bezposrednio . Muszę liczyc wyłącznie na pomoc dziewczyn z Warszawy :roll: Myślę jednak , że to doświadczone osoby i nie dadzą wpuścić sie w maliny .

Posted

Może być też tak, że żadnych dowodów nie będzie, a sunia odeszła w domu, nie została uśpiona.
Wskazanie miejsca, gdzie jej kruche kochane ciałko spoczywa rozwiązałoby sprawę i rozwiało wszelkie [prawie] wątpliwości...

Smutna historia...

Loluniu... [`]

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Może być też tak, że żadnych dowodów nie będzie, a sunia odeszła w domu, nie została uśpiona.
Wskazanie miejsca, gdzie jej kruche kochane ciałko spoczywa rozwiązałoby sprawę i rozwiało wszelkie [prawie] wątpliwości...

Smutna historia...

Loluniu... [`]


Ale leczenie jakieś było.

Ciało też można ekshumować.:cool3::cool3::cool3:

Posted

[quote name=':: FiGa ::']Chefrenek, a jaka pewność, że to leczenie rzeczywiście miało miejsce? :cool3:

Czekamy na rozwiązanie sprawy...

Dlatego piszę. Jeśli sunia umarła w domu i ciało nie zostało spalone w lecznicy to dokumentów nie będzie. Ale ponoć była leczona (a każda porządna lecznica trzyma wszystkie dane na kompie) to wykaz leków itd nie powinien stanowić problemu.:razz:

Posted

Faktycznie Zuraw miała straszliwe problemy osobiste w ostatnim czasie . Problemy , które uniemozliwiały jej napisnie , ze Lola nie żyje , a jednocześnie pozwalały na wyszukiwanie do adopcji kilku psów jednoczesnie .
Stek kłamstw i tyle .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...