Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

z tego co wiem żuraw będzie w W-wie jeszcze w tym tygodniu postaram się z nią skontaktować


marudko, masz nieaktualne informacje - żuraw jest w Warszawie. I jeszcze jej o nic nie oskarżam, a to co napisałam powyżej sprawdziłam, zresztą nie tylko ja.

  • Replies 768
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

taaak, i pewnie jeszcze u niej mieszkasz i podlewasz kwiatki i dlatego xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx ( sama siebie tu ocenzurowałam, ale kto myślący jest, to zrozumie )

a siostra u której ponoć jest Lola jest całymi dniami w domu, ale adresu do niej podać nie mozna, bo chwilowo wyszła po zakupy i nie wiadomo kiedy wróci. Numeru telefonu też nie, bo zgubiła......

a w pracy u żuraw też nie wiedzą że jej nie ma w Warszawie....cała firma ma błędne informacje

a Świstak siedzi i zawija.....

długo tak jeszcze ??

Posted

Marudko, gdyby mnie tak ktoś nagabywał i insynuował różne rzeczy to dla świętego spokoju zrobiłabym zdjęcia psa albo podała adres gdzie można go zobaczyć. To by ucięło wszystkie domysły. Nie sądzisz?:razz:

Posted

witam wszystkich miłosników psów. I to przeze mnie to zamieszanie. Pewnie zostanę tu zlinczowana ale i tak jest mi wystarczajaco ciężko.
to mnie żuraw dala Lolę. Ja ją o to bardzo prosiłam, bo zakochałam się w tej chrumkającej suni od 1 wejrzenia. Ja i moja 3-letnia córeczka. Postanowiłam zaopiekować się nią mimo iż weterynarze u ktorych bylismy przestrzegali że sunia jest już w podeszłym wieku, ma siedlisko bakterii w uszach a co najważniejsze słabiutkie serducho. Uszy leczyłyśmy, chuchałyśmy i dmuchałyśmy na sunię. Moja córeczk dblała żeby piesek miał zawsze wodę, jedzonko, wytartą "buzię".
Niestety nie przewidziałam jednego-Lola złapała kleszcza a ja go nie zauważyłam na czas. Sunia stała sie smutna, nie chciała wstać z posłania. Pognałysmy do weterynarza-bebeszioza. Nie mieścilo mi się w głowie że o tej porze roku są kleszcze!! Ale podobno i jak widać są. Zastrzyki, leki..
Lola zasnęła na moich rękach w nocy i rano się już nie obudziła. Wterynarka przestrzegała wprawdzie że sunia slaba a i tak na to świństwo nie ma mocnych. I tak ryczłam moja córeczka ryczła nie wiedziała co się stało z ukochaną Lolą. Musiałam jej wytłumaczyć.
Jest mi strasznie smutno, ciezko i źle. Bije się w piersi-mogłam dokladniej ją oglądać po kazdym wyjsciu na spacer, zaniedbałam to
Pewnie bedziecie mnie tu winic ale i bez tego jest mi wytarczajaco ciezko.
Pewnie nie powinnam podejmowac sie opieki nad starszym schorowanym psem, bo pewnie Wy doswiadczone "psiary" nie zrobiłybyście takiego błędu jak ja. Ale ciesze sie że Lola byla z nami, chociaz tak krotko, na zawsze bedzie w naszej pamieci
Przykro mi tylko że żuraw została tu już oceniona, ona jeszcze nic nie wie, wraca w sobotę i nie wiem jak jej to powiem bo to ja prosłamzeby dala mi Lolę.
Przepraszam że nie odezwałam się wczesniej ale ja naprawde nie mam dostępu do internetu (są jeszce takie miejsca w okolicach W-wy), ale słyszałam że osoby z dogomanii wiedza i tak wszystko lepiej.
Przepraszam że nie udalo mi sie tak zajac Lolą jak... ech
pewnie i tak mi nikt nie uwierzy i niepotzrebnie się tu produkuje ale nie chce żeby żuraw miala przeze mnie problemy
pozdrawiam wszystkich miłośników psów

Posted

olkaolka napisał(a):
witam wszystkich miłosników psów. I to przeze mnie to zamieszanie. Pewnie zostanę tu zlinczowana ale i tak jest mi wystarczajaco ciężko.
to mnie żuraw dala Lolę. Ja ją o to bardzo prosiłam, bo zakochałam się w tej chrumkającej suni od 1 wejrzenia. Ja i moja 3-letnia córeczka. Postanowiłam zaopiekować się nią mimo iż weterynarze u ktorych bylismy przestrzegali że sunia jest już w podeszłym wieku, ma siedlisko bakterii w uszach a co najważniejsze słabiutkie serducho. Uszy leczyłyśmy, chuchałyśmy i dmuchałyśmy na sunię. Moja córeczk dblała żeby piesek miał zawsze wodę, jedzonko, wytartą "buzię".
Niestety nie przewidziałam jednego-Lola złapała kleszcza a ja go nie zauważyłam na czas. Sunia stała sie smutna, nie chciała wstać z posłania. Pognałysmy do weterynarza-bebeszioza. Nie mieścilo mi się w głowie że o tej porze roku są kleszcze!! Ale podobno i jak widać są. Zastrzyki, leki..
Lola zasnęła na moich rękach w nocy i rano się już nie obudziła. Wterynarka przestrzegała wprawdzie że sunia slaba a i tak na to świństwo nie ma mocnych. I tak ryczłam moja córeczka ryczła nie wiedziała co się stało z ukochaną Lolą. Musiałam jej wytłumaczyć.
Jest mi strasznie smutno, ciezko i źle. Bije się w piersi-mogłam dokladniej ją oglądać po kazdym wyjsciu na spacer, zaniedbałam to
Pewnie bedziecie mnie tu winic ale i bez tego jest mi wytarczajaco ciezko.
Pewnie nie powinnam podejmowac sie opieki nad starszym schorowanym psem, bo pewnie Wy doswiadczone "psiary" nie zrobiłybyście takiego błędu jak ja. Ale ciesze sie że Lola byla z nami, chociaz tak krotko, na zawsze bedzie w naszej pamieci
Przykro mi tylko że żuraw została tu już oceniona, ona jeszcze nic nie wie, wraca w sobotę i nie wiem jak jej to powiem bo to ja prosłamzeby dala mi Lolę.
Przepraszam że nie odezwałam się wczesniej ale ja naprawde nie mam dostępu do internetu (są jeszce takie miejsca w okolicach W-wy), ale słyszałam że osoby z dogomanii wiedza i tak wszystko lepiej.
Przepraszam że nie udalo mi sie tak zajac Lolą jak... ech
pewnie i tak mi nikt nie uwierzy i niepotzrebnie się tu produkuje ale nie chce żeby żuraw miala przeze mnie problemy
pozdrawiam wszystkich miłośników psów


Proszę o wklejenie w post zaświadczenia od weterynarza , oraz wpisów do książeczki zdrowia potwierdzajacych diagnozę oraz fakt leczenia psa .
Dlaczego Lola nie była zabezpieczona przeciwko pchłom i kleszczom .

Nie uwierzę w ani jedno słowo tu napisane dopóki nie zostaną
potwierdzone przez weterynarza .

Posted

Masz nasz za idiotki? :angryy:

Przestań p.... od rzeczy i od razu lepiej sie przyznaj co sie stało z psem- został uśpiony wczesniej, bo ci sie znudził, coś mu się stało, czy go do diabła sprzedałaś???? :mad: Uważasz, że napiszesz łzawy post o babeszii, a my siobie uwierzymy i popłaczemy?

Masz gwarantowane, że jesli Lola sie nie znajdzie, to będziesz miała na głowie co najmniej policje, bedzie sprawa o wyłudzenie psa, a nie dam głowy, czy tym razem ktos z dogomaniaków nie postanowi załatwić sprawy osobiście i po męsku......

Posted

Poker napisał(a):
ulv,mimo całej złości, nie strasz,to jest karalne...

Karalne to bedzie jeśli napiszę: "pojadę i ci wtłukę", czego pisać nie mam zamiaru. A ja tylko ostrzegam przed innymi, bo pamietam jakie były nastroje po śmierci Ozzy'ego, za któryms razem obawiam się ktos nie wytrzyma.... ja straszę (całkiem zresztą uprzejmie) tylko interwencją policji i sprawa sądową.

Posted

Moze warto byloby, tak jak w przypadku Ozzyego, zrobic sekcje zwlok? To by ucielo wszelkie insynuacje. Jesli ta Pani jest uczciwa, to nic do ukrycia nie bedzie miala i wskaze miejsce zakopania Loli... Z wetami to wiecie jak jest. Dostanie w lape i bedzie gadal co mu kaza:shake:

Posted

najdziwniejsza jest jedna rzecz , ze od poczátku cos bylO nie tak, wyjazd do Niemiec, brak telefonow, wypadek, brak adresU, brak zdjécia psa - a ja nacisk stal sié silny to nagle pies jest z TM - COS TU SMIERDZI :angryy:

Posted

To sa ciezkie sytuacje, ale nie wolno odpuscic. Gdyby nie upor ludzi z DGM, nikt nie wiedzialby co stalo sie z Ozzym, i teraz tez nie wolno odpuscic. Jesli rzeczywiscie Lola nie zyje i padla na Babeszjoze to ok, takie zycie. Niejednemu kochajacemu wlascicielowi sie to przydazylo, ale w zwiazku z tym, ze sprawa wyglada dziwnie to trzeba to dokladnie sprawdzic. Pani u ktorej pies sie znajdowal powinna to zrozumiec, i wszelkie niejasnosci powinny byc jak najszybciej wyjasnione.

Posted

no tak.......

powiem wam .... ja myśle, ze Loli nie ma juz od dawna...popatrzcie na zdjęcia na tym wątku - one są zrobione latem, pózniejszych zdjęć nie ma , bo i Loli już nie było

żuraw Lolę uśpiła już dawno temu - takie jest moje zdanie. I na nic tuszujące posty niby kolezanek, które tylko przypadkiem pewnie piszą z tego samego komputera, co biedna, nieobecna żuraw. I na nic łapiący za serce wpis kolejnej niby osoby, której biedna Lola odeszła na rękach, kiedy to było ? wczoraj ? dziś rano ??

a biedna żuraw o niczym nie wie i dopiero się zmartwi jak wróci, i siostra żuraw się zmartwi, bo ktoś chyba Lolę jej ukradł, skoro była tyle czasu u niej, a teraz była już u innej osoby.........przecież to są takie bzdury, ze az nie mozna tego czytać.

żuraw myslała, ze nikt nie będzie o Loli pamiętał, ale zaczęło się robic gorąco...dziewczyny pytały, ktos inny zaczął dociekać, wtedy nagle zuraw przypomniała sobie, że oddała Lolę siostrze. Takie wyjaśnienie nie pomogło i znów zaczęły się pytania.... żuraw "kupiła" sobie dwa tygodnie czasu całą historia z wypadkiem.....a tu dalej nici ze spokoju, bo ktoś drążył nadal, sprawdzał, dzwonił, demaskował. Więc co? Więc marudka, a teraz ola dzielnie stają w obronie żuraw.........

NIC Z TEGO DROGA PANI CZY TEŻ DROGIE PANIE - ja nadal wciąż jeszcze grzecznie proszę o następujące informacje - adres lecznicy, w której leczona była Lola, nazwisko lekarki, data śmierci psa, informacja o tym co stało się z Lolą po śmierci. To nie tak wiele, jeśli piszecie prawdę, to żaden to problem, pięc minut przy komputerze, aby napisać pw. I jeśli zapytacie dlaczego akurat ja, to odpowiem - dziewczyny z Wrocławia mnie do tego upoważniły i nie odpuszczę, dopóki nie dowiem się jak było naprawdę, nawet gdybym rzeczywiście musiała poprosić o pomoc policję.

I jeszcze jedno - tak się nieszczęśliwie dla was złożyło, ze ja, wraz z Maupą i grupą jeszcze kilkunastu innych osób z dogo i nie tylko, zajmujemy się ratowaniem i adopcjami buldożków. Lista domów chętnych do zaadoptowania buldożka jest długa, ludzie adoptują buldozki chore, sparaliżowane, stare, agresywne, opiekuja się nimi i kochaja je, leczą i się o nie troszczą. I wciąż mamy chętnych, którzy miesiącami nieraz czekaja na możliwość zaadoptowania nawet chorego buldożka...Świadomość, że wzięłaś sobie pieska i go zmarnowałaś jest dla mnie wręcz porażająca...Lola mogła żyć i mieć dobry, kochający dom. Dlatego nie zostawię tej sprawy.

Posted

żuraw napisał(a):
wszystko OK bulwinka chrzaka i chrumka- Mala ucieka przed nią, strrasznie sie jej boi:lol:. Ale zainteresowała się Lolką moja koleznka która ma 3 bulwinki i chce mi ja zabrać żeby miała towarzystwo podobnych do niej koleżanek, które tam dożywają sędziwego wieku (mają już 11, 10 i 9 lat tak więc wszystkie "leciwe" słodkie:loveu: panienki). Zobaczę bo moja córka jest zakochana w Lolce. Ale przyznam że rozważam opcję podróży dalszej Loli bo u nas ma problemy z chodzeniem po schodach - wejść wejdzie ale zejść się boi. Moze to miec zwiazek z tym że Lola ma baaardzo słaby wzrok, nie wiem jak ona coś widzi :shake:- nie ma źrenic!!! całe oko jak ogromna źrenica nie reaguje na światło latarki - byłyśmy na badaniu u naszej pani weternarz. Lola też ma nadwagę, jak biegnie to jak mały nosorożec:loveu:.
Ale zdamy relację co i jak później. Na razie panna śpi na wieeeelkim posłaniu Guna i nasłuchuje co się dzieje wokół chociaż słuch tez szwankuje:shake:.


Lola trafiła do adopcji dlatego,że ktoś ją chciał uśpić .Nie uniknęła jednak śmierci.Żuraw od początku jej nie chciała,pisała przecież,że rozważa możliwość oddania Loli,później niby porzuciła tą myśl.Jak widać nie starczyło chęci na poszukanie jej nowego domu ani na oddanie tam ,skąd ją wzięła.Z tego co napisała żuraw wynika że Lola nie poszła do siostry tylko do koleżanki.Może warto sprawdzić jakieś pseudohodowle w okolicy czy nie ma tam Lolki,ona chyba nie była sterylizowana?

Posted

Lola nie była ślepa , nie była chora na serce , mogła byc niedosłysząca . Poczytajcie moje wcześniejsze posty . Lola biegała za piłką i była dość sprawna fizycznie .
Najgorsze jest to , że myslałam że Lola znalazła wspaniały , dogomaniacki dom . Ale jak ją Żuraw zabierała , to i tak powiedziałam ,że jak cos bedzie nie tak , to ja przyjmę . Nie było powodu do usypiania Loli .!!!!!!!!!!!!!!
Ona mogła w każej chwili do mnie wrócić .


Żuraw . co zrobiłaś z Lolą . Dlaczego nie odbierasz telefonów .:angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...