ulvhedinn Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Telefon alarmowy od Bianki, godz.11- Magda, trzeba zabrać buldozie, babka ją chce uspić, mamy godzine!!!!! :-o Dobra. Jadę. Jest bulwa. Śliczna, biała, dropiata. Na pupie idealne trzy kropy :lol: I okropny gronkowiec w uszach, zapalenie skóry na łapkach, sutki jak sznureczki wiszą. Co sie okazuje- buwa adoptowana kilka miesięcy temu ze schroniska, z Gdańska (chyba), niestety choroba przerosła właścicielkę, która postanowiła sunie uśpić. Pani zhisteryzowana, płacze, chce oddać, nie chce oddać... Oddała, ufff.... No to buldozia jest już bezpieczna, w tej chwili u Bianki, ma zmieniony antybiotyk, mazidło do uszu, nop i zobaczymy..... EDIT:BRAK KONTAKTU Z nowym DOMEM, Żuraw nie odzywa się mimo próśb. :angryy: Quote
ulvhedinn Posted July 12, 2008 Author Posted July 12, 2008 P.S. Mam kłopoty z kompem i założyło mi się w złym dziale :oops: Może nas ktos przenieść? :oops: Quote
rozi Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Możesz przy okazji założyć bazarek na leczenie :) Quote
DG32 Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Wysyp bulw. Kropki ma rzeczywiście zarąbczaste :loveu:. Quote
Maupa4 Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Zaraz przeniesiemy tam gdzie trzeba ...;) A ja zaraz pomyślę i sprawdzę czy ona rzeczywiście nie jest z Gdańska ... Quote
Maupa4 Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Ulv - ona ma na imię Lola ? Zdjęcia bulwki z gdańskiego schronu ... Zaadoptowana została bezpośrednio ze schronu "do Wrocławia" ... Quote
ulvhedinn Posted July 12, 2008 Author Posted July 12, 2008 Tak, ma na imie Lola. I jak widać gdańszczanka... Poza tym jest niesamowicie przytulasta, kochana, łapki daje, całuje, na kolana włazi :loveu: Quote
Tola Posted July 13, 2008 Posted July 13, 2008 Bianka dzwoniłą do mnie, opowiadała o małej. Takie slicznosci ktos chciał uśpić... Quote
Tola Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Ciekawa jestem czy Lola dogaduje się ze zwierzakami Bianki... Quote
GrubbaRybba Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Boska! :loveu: I te kropki. Rozbrajające! :lol: Jak się mała czuje? Czy mazidło pomaga? Quote
ulvhedinn Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 Podobno całkiem nieźle, a poza tym chrapie, mruczy, biega cyt. 'jak hipcio", śpi i grzecznie wcina co dostanie jeść ;) Quote
GrubbaRybba Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 ulvhedinn napisał(a):Podobno całkiem nieźle, a poza tym chrapie, mruczy, biega cyt. 'jak hipcio", śpi i grzecznie wcina co dostanie jeść ;) Ciudnie! :loveu: A w jakim ona jest wieku? Na przygarnę psa jest wątek niejakiego Burbona, który zastanawia się nad adopcją młodej suni BF. Quote
Maupa4 Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Tak - Burbon chce młodą, piękną i zdrową ... Lola - wg wetów schroniskowych miała miec ok 7 lat ... no i uszy ma chore ... Quote
gajesia1985 Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 nie wiem czy to ma jakies znaczenie, ale to zdjecie ktore jest wklejone, na terenie schroniska w Gdańsku nie jest schroniskiem w Gdańsku.. Quote
gajesia1985 Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 [quote name='Maupa4']Ulv - ona ma na imię Lola ? Zdjęcia bulwki z gdańskiego schronu ... Zaadoptowana została bezpośrednio ze schronu "do Wrocławia" ... tu jest napisane, ze z gdańskiego, może ze starogardu gdańskiego, to dwa rożne schrony. Quote
Maupa4 Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Za chwilę sprawdzę czy on był gdański czy gdyński ... wkleiłam zdjęcie żeby "sprawdzic" czy jest to ta sama bulwka a nie "licytowac" schron ... to nie ma znaczenia skąd jest ... poszła do domu który miał ją kochac do końca a nie usypiac z powodu chorych uszu ... No ale takiego obrotu sprawy nikt się przecież nie spodziewał ... :roll: Quote
gajesia1985 Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 masz racje to nie licytacja w jakim schronie była bulwinka, chodzi tylko o to, że niedawno na wątku pewnej suni amstaffki była informacja, że została wyadoptowana w ciąży ze schroniska w Gdańsku. U nas amstaffy są w osobnych boksach i są kastrowane/sterylizowane przed adopcją. okazało się, że sunia była wyadoptowana ze schronu w Starogardzie Gdańskim. co nie zmienia faktu,że nie powinno dość do takiej sytuacji,że ktoś adoptuje psiaka, a jak on zachoruje to chce go uśpić. wydaje mi się, że na bulwy też jest teraz moda..najgorsze, jest to że cierpią na tym psy..a tak być nie powinno.. Quote
Maupa4 Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 25 września 2007 na jednym z buldożkowych for pojawiła się taka informacja: "W gdańskim Promyku jest ok. 9-letnia suczka buldoga francuskiego maści biało-czarnej." I dlatego wygląda na to że to jednak Gdańsk ... A potem była informacja: " Na Niunie czeka w domku prawie 2-letni Lolus ,jest b. przyjacielski do wszystkich pieskow,wiec i Niunie-babunie pokocha.... Przezyje najcudowniejsze chwile w naszej rodzinie to wlasnie sie Jej nalezy. " A potem w piątek miałam telefon od Ulv .... I miałam tylko sprawdzic czy to ta sama bulwka ... Przecież to nie wina schroniska takiego czy innego że "najcudowniejsze chwile" miały skończyc się tak a nie inaczej w gabinecie u weta tylko z powodu uszu ... Quote
Talcott Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Przydałoby się" otropić" tę paniusię żeby innemu psiakowi takich "cudownych chwil" nie zafundowała - uszy boooshe:shake::shake: Quote
gajesia1985 Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 moim zdaniem, polskie prawo powinno być zmienione..taka kobieta powinna ponieść karę..może wtedy ludzie bardziej by się zastanowili zanim wzięli by psa.u nas w schronie, jest kilka psów, które maja czipy, a właściciele ich nie odbierają i nie ponoszą żadnych konsekwencji.. mam pytanie odnośnie bulwki, czy to jest ta sama sunia, którą w uszach miała takie jakby kalafiory?? (chyba brodawczyca) nie wiem jak sie to nazywa, wiec proszę nie krzyczeć;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.