hankag Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Neris Ty sie nie baw w moje blizniaki .... z 15 lat temu jeden trzasnął drzwiami do łazienki , drugi trzymał reke na framudze...i kawalek palca wskazującego odpadł :angryy: ....byl wieziony do szpitala na przyszycie Łukasz i kawalek palca w reczniku papierowym .....ale sie kurcze rozpisałam nie na temat ...i do tego takie horrory :crazyeye: Quote
mycha101 Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 hankag napisał(a):Neris Ty sie nie baw w moje blizniaki .... z 15 lat temu jeden trzasnął drzwiami do łazienki , drugi trzymał reke na framudze...i kawalek palca wskazującego odpadł :angryy: ....byl wieziony do szpitala na przyszycie Łukasz i kawalek palca w reczniku papierowym .....ale sie kurcze rozpisałam nie na temat ...i do tego takie horrory :crazyeye: ratuuuuuuunku:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
karina1002 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 hankag napisał(a):Neris Ty sie nie baw w moje blizniaki .... z 15 lat temu jeden trzasnął drzwiami do łazienki , drugi trzymał reke na framudze...i kawalek palca wskazującego odpadł :angryy: ....byl wieziony do szpitala na przyszycie Łukasz i kawalek palca w reczniku papierowym .....ale sie kurcze rozpisałam nie na temat ...i do tego takie horrory :crazyeye: I co?? Jak się skończyło?? Przyszyli?? Quote
Neris Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Haniu, przyszyli? Mojego nawet nie obejrzeli, od razu do śmieci. Chirurg był okropny!!!! Quote
hankag Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 przyszyła p. doktor wygladająca ...nijako ...myslałam ze to ktos z recepcji przyszedl ...drobna szara myszka :crazyeye: ....patrzcie jak pozory mylą :evil_lol:...Potem po poł roku bujania sie czy zostawic czy jednak obciąć ( bo co jakis czas czernial pod opatrunkiem :placz: ) operacja plastyczna przeprowadzona przez dr Węgrzyna na Czerniakowskiej specjaliste plastyki reki udowodnila ze pod czarnym reszta zyje . Palcem rusza jest on cieńszy , troche inny ...ale jest :loveu: no dosyc horrorów Quote
mycha101 Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 hankag napisał(a):przyszyła p. doktor wygladająca ...nijako ...myslałam ze to ktos z recepcji przyszedl ...drobna szara myszka :crazyeye: ....patrzcie jak pozory mylą :evil_lol:...Potem po poł roku bujania sie czy zostawic czy jednak obciąć ( bo co jakis czas czernial pod opatrunkiem :placz: ) operacja plastyczna przeprowadzona przez dr Węgrzyna na Czerniakowskiej specjaliste plastyki reki udowodnila ze pod czarnym reszta zyje . Palcem rusza jest on cieńszy , troche inny ...ale jest :loveu: no dosyc horrorów ufffff:lol: Quote
mycha101 Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 pAN PODJEDZIE TAM DZIŚ I NAKARMI CHELSEE, A JUTRO BĘDZIE PRÓBOWAŁ JĄ ŁAPAĆ, ACZKOLWIEK PRZYSTAŁ NA NASZ POMYSŁ ZE STRZELANIEM. PAN JEST ZABIEGANY I TRUDNO JEST MU CODZIENNIE DO SUNI JEŹDZIĆ, DLATEGO JUTRO ZADZWONIĘ (PO DZISIEJSZEJ WIZYCIE) I PAN DA MI NUMER DO KOGOŚ Z OKOLIC ZE STRZELBĄ PALMERA. WYDAJE MI SIĘ, ŻE TAK SIĘ TO ZAKOŃCZY. Quote
mycha101 Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 Sprawa ruszyła, ale na razie czekamy z Panią Iloną na informacje z Urzędu Gminy w Zakroczymiu. Pani Ilona działa:loveu: Pan niestety nie odbiera ode mnie telefonu, a sunia czekac juz nie może. Hotelik tez czeka i pieniążki czekają, dlatego do dzieła. Quote
mycha101 Posted October 12, 2007 Author Posted October 12, 2007 Dziś nie chciała do nas podejść, leżała na polu i na gwizdanie podniosła głowę, ale nie podeszła. Wreszcie z panem się skontaktowałam. Zamówił jakiś środek w hurtowni i czeka na jego dostarczenie. Powiedział, że ta sprawa mu po nocach spać nie daje i jak się pojął to dokonczy to. Ostatni znowu próbował, ale znowu skończyło się na ucieczce sunie. Wczoraj jak jej jeść dawałam to blisko podeszła, ale na każdy dźwięk, lub ruch zrywała się do ucieczki. Mówiłam do niej, może głos zapamięta. Mój ojciec stwierdził, że trzy dni i sunia do niego podejdzie, ale problemem jest brak czasu. Na stacji trzeba by spędzić trochę czasu, a tego nikt za dużo nie ma.:mad::angryy: Quote
mycha101 Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Nadal czekamy. Cisza mnie przeraża. Ona tam marznie, a tu nic...:mad: Quote
mycha101 Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Podjęłam w porozumieniu z panią Iloną pewne decyzje. Po pierwsze szukamy wyłapywacza ze strzelbą. Neris, wybacz, ale w dniu dzisiejszym cierpliwość do pana się skończyła. Nie odbiera telefonów, mam tego dosyć, pies czeka, a my nic nie wiemy. W piatek rozmawiałam z panem i powiedział, że czeka na jakiś lek, hurtownia miała go sprowadzić, ale on sam nie wiedział kiedy, więc chciałam go zapytać jaki lek, bo być może ja mogę coś pomóc. Nie lubię gdy ktoś unika kontaktu ze mną, tylko dlatego, że nie ma mi nic do powiedzenia. Najważniejsza jest szczerość, lepiej by było gdyby odebrał i powiedział coś co by nas uspokoiło, ale tak się nie stało. Urząd Gminy w Zakroczymiu opłaci koszty załpania suni i transportu do hotelu. Osoba łapiąca podpisze umowę na ten "zabieg" i wystawi rachunek. Czyli zebrane dotyczczas 395 zł zostanią przeznaczone w całości na hotel. Quote
Neris Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Nie, no ja poleciłam tego pana bo wierzyłam w jego wiedzę i dobre chęci. W wiedzą dalej wierzę, co do reszty wypowiadać się nie będę bo chyba rzeczywiście trochę pan sobie odpuścił... wiem że wyłapuje nawet najdziksze psy, sądziłam że tutaj pomoże. Quote
mycha101 Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Neris napisał(a):Nie, no ja poleciłam tego pana bo wierzyłam w jego wiedzę i dobre chęci. W wiedzą dalej wierzę, co do reszty wypowiadać się nie będę bo chyba rzeczywiście trochę pan sobie odpuścił... wiem że wyłapuje nawet najdziksze psy, sądziłam że tutaj pomoże. Neris, jestem Ci wdzięczna, ale uwierz mi, że to już trwa za długo i ta cisza... Nikt nie ma do Ciebie pretensji, poprostu człowiek za dużo na siebie wziął i czasowo nie ogarnia, ale mógłby się odezwać. Szukam numeru tel do pana z Milanówka!!!! Kto ma???? Quote
mtf zalesie Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 czy chodzi o hycla grodeckiego -to ja mam jego numery,ale ostanio nie oplacalo mu sie pojechac do bialobrzegow kolo nieporetu Quote
enia Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Nie wiem co o tych hyclach sądzić, przecież nie robią tego za darmo do diaska......tylko za ciężkie pieniądze. Wiadomo,że jak ktoś prosi to sprawa pilna i nie można czekać do młodych ziemniaków..... co za ludzie.:shake: Quote
mycha101 Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Dobrze, że jest ciepło. Wczoraj nakarmiłam sunię, wsunęła całą dużą puszkę wołowinki. Pozwoliłam sobie bez pytania o zgodę zakupić dla suni 6 puszek karmy. Na ten cel z pieniążków przez Was wpłaconych wzięłam 22,78. Przepraszam za to, ale tak musiałam zrobić:oops: Będę jej dawać to jedzonko, jak będę jechać do domku, czyli np. dziś i potem w piątek. W piątek to jeszcze nagotuję makaronu, to będzie miała solidną porcję. Mam nadzieję, że pan do piątku sie określi. Poproszę numer do p. Grodeckiego. Quote
dorota412 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Nie musisz pytac, tylko Ty sie nia zajmujesz i wiesz najlepiej co jest potrzebne. Quote
Mala Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Przepraszam,ze troche nie na temat.Pisze z watka o psach z pragi.Od trzech tygodni nie mozemy wylapac trzech psow,czy moglabys mi na pv podac numer do tego lapacza napiszcie ile on bierze za ta usluge,zaznaczam ze probowalismy wielokrotnie na sedalin,chodzi o suczke i dwa szczeniaki Quote
mycha101 Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Dziś sunia mnie zaskoczyła. Chodziła sobie po stacji i wjechałam JA:cool1: i otworzyłam okno i pocmokalam nie zatrzymując auta, a sunia za mną. Biegła, trzymając oczywiście dystans, ale wiedziała, że jedzonko przyjechało:lol: Dałam jedzonko i patrzyłam z okna auta jak je. Byłam bardzo blisko. Ona bardzo czujna, każdy głśny dźwięk ona w nogi. Zjadła i odeszła, ale ja ją nawoływałam. Schowałam się za tira to ona po jakichś paru minutach przyszła zobaczyć gdzie jestem. Dla mnie to bardzo dobry znak. Nie boi się mojego samochodu, może inaczej, dobrze go kojarzy, ja jestem wrogiem, ale nic jej nie robię i ona może po tak długim czasie zaczyna to rozumieć. Jutro telefon Ci podam, mam numer do pana z Milanówka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.