Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Długo się zastanawiałam nad prośbą pomocy, myślałam, że sama dam radę, niestety:shake:
To może od początku. Stacja benzynowa Statoil na trasie Wawa - Gdańsk (w kierunku Gdańska), w okolicach Zakroczymia, blisko Wawy. Mniej więcej 4-5 miesięcy temu zobaczyłam wielkiego białego psa, niestety od razu pomyślałam, że to kolejna ofiara człowieka. I tak jeżdżąc codziennie tą trasą do Wawy (właściwie to wracając z Wawy dobrze widać co na stacji się dzieje) wypatrywałam czy sunie jest. Na jakiś czas straciłam ją z oczu, ale potem znowu się pojawiła i jest tam do dnia dzisiejszego, będzie też jutro i za tydzień...
Sunia bardzo boi się ludzi, chodzi sobie koło samochodów, ale od ludzi trzyma się z daleka. Na pewno dostaje jeść, podejrzewam, że resztki jedzenia z baru są psiakom wyrzucane, bo boczki ma zaokrąglone.
Pewnego dnia próbowałam zwabić ją na jedzenie, uciekała i nawet się nie oglądała, rzuciłam jej jedzenie, nawet nie wiem czy je zjadła, pewnie wróciła jak sobie poszłam.
Nie rozmawiałam z pracownikami stacji, bo nie miałam okazji (byłam zależna od wożących mnie osób). Camara:loveu: znalazła jej dt. Było to jakiś czas temu, dt już nie czeka, bo nie można było go blokować. Camara jednak powiedziała, że coś wymyśli jak sunia będzie złapana. Dt byłby w okolicach Krakowa.
Niestety można przypuszczać, że sunia jest w ciąży, na stacji przybyły dwa wielkie psiaki, może miała cieczkę. To są moje przypuszczenia.
Podsumowując- nic nie wiem o tej panience, poza tym, że boi się ludzi.
Potrzebuję pomocy w złapaniu suni, ja ją do Wawy dowiozę, dalej ewentualnie do Krakowa będę szukać transportu. Muszę też mieć wieści od Camary czy jest dt.

Sunia jest bezimienna, czeka na imię i nowe życie.
Zobaczcie jaka śliczna.






  • Replies 474
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunia jest piękna i wierzę, że szybko znajdzie domek :loveu:

Kto moze pomóc złapać psiaka???
Mycha napisz moze w tytule, że potrzebna pomoc Warszawiaków w łapaniu suni!

Posted

Sunia piękna. Koniecznie musimy jej pomóc, złapać i wysterylizować.
Nie mam doświadczenia w łapaniu psów ale postaram sie przyłączyć
- potrzeba kilku osób. Musiałabym wiedziec wczesniej przed akcją
żeby zorganizować zastępstwo przy "moich" psiurach.

Posted

Sterylka to oczywiste, jak ją złapać, to jest największy problem.
W przyszłym tygodniu znowu spróbuję do niej się zbliżyć.
Dziękuję, że się odezwaliście.

Posted

Na stacji oprócz niej rezydują dwa wielkie psy, i wcześniej był maluszek, nie wiem czy jeszcze jest. Spał w miejscu gdzie piasek jest przechowywany, w takim plastikowym pojemniku.

Guest monia3a
Posted

To macie trudne zadanie, może trzeba prosić o pomoć jakiegoś weta bo najprawdopodobniej trzeba będzie jej dać "głupiego jasia" wiecie takiego ze strzału. Skoro ona się boi ludzi to napewno do Was nie podejdzie, miałyśmy podobną sytuację w Białymstoku.

Guest monia3a
Posted

Jeśli jest ktoś na tej stacji kto go podkarmia i pies się jego nie boi to może ta osoba by pomogła, ewentualnie pomału zaskarbiać zaufanie i może w końcu przy Tobie zje. Tylko pytanie ile jest czasu bo jeśli jest w ciąży i są to początki to można zrobić sterylkę aborcyjną i kłopot z późniejszym miotem z głowy ale niestety w takim przypadku czas goni.

Guest monia3a
Posted

Do góry może ktoś z okolic zauważy i pomoże.

Posted

Wiec tak.Łapanie dzikiego psiaka na sedalin wiaze sie z duzym ryzykiem.Przede wszystkim nie wiadomo czy sunia podejdzie do jedzenia.
O ile tak proponuje sadalin w żelu i to duza dawkę.Musicie mniej wiecej okreslic wage psa i zwrócic sie do weta o wyznaczona ilosc.
Ponadto dziki psiak niestety jest nadzwyczaj czujny i mimo ,ze wydaje sie ze spi jak zabity jego poziom adrenaliny jest tak wysoki ,ze nawet b.mocno otumaniony moze pobiec na oslep.Warto dłuzej zaczekac i zarzucic siec.
Mam takowa w domu od Elurina.Jezeli chodzi o Paluch to schronisko nie zatrudnia łapacza na etacie takze oni na 10000% nie pomoga w tej kwestii.Arka zna dwóch łapaczy chyba braci Jaworskich ale jeden z nich za łapanie wilczka ,który błakał sie po Bródnowskim cmentarzu krzyknał 500 zł.
Mysle ze mozna spróbowac ale najpierw przez 3-4 dni podjechac i karmic i oswajac.
Takie łapanie to naprawde bardzo trudna sprawa.Kazdy psiak inaczej reaguje na sedalin.Suka która łapałam raz przysneła i wyciagnełam ja ukryta w gestych krzakacjh.
Zas innym razem mimo ,ze spała to zwiałą.
Pozdrawiam
Beata

Posted

Dzieki Beato.
Może kierownik stacji sie zainteresuje? im chyba też zależy na bezpieczeństwie suki ( mam nadzieje) Mycha podaj mu swój tel. jak tam będziesz.........
musimy coś wymyslić, jakąś obławę na biedactwo....

Posted

[quote name='gamoń']Takie łapanie to naprawde bardzo trudna sprawa.Kazdy psiak inaczej reaguje na sedalin.Suka która łapałam raz przysneła i wyciagnełam ja ukryta w gestych krzakacjh.
Zas innym razem mimo ,ze spała to zwiałą.
Pozdrawiam
Beata

W schronisku mamy takiego dużego psa, który wygryzał sobie ranę na plecach. Mimo podawania sedalinu, aby móc zrobić mu zastrzyki (bo pies agresywny), nawet nie był otępiały. A dawka była odpowiednia do jego wagi.
tu podobny watek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77313&highlight=z%C5%82apa%C4%87

Posted

No tak, wydaje się że jedyna opcja złapania jej jest "na leki"
Z sedalinem jest związanych kilka problemow:
- określenie dawki. To nawet nie chodzi o wagę. Chodzi o t o, ze różne psy różnie reagują. Dawka którą mój pies dostał za pierwszym razem (oczywiście z okazji Sylwestra) dosłownie powaliła go ale....dopiero po kilku godzinach. Czyli trzeba by miec sukę na oku przez kilka godzin i np.uważać czy nie wpadnie otumaniona pod samochód. Wiem , że dziewczyny z ostrowii łapały maleńką dziką sunieczkę, która po końskiej dawce sedalinu zwiewała aż się kurzyło.
- tak jak pisała gamoń - ona nawet po sedalinie może być dość pobudzona,
- jeżeli już zostanie podjęta decyzja o sedalinie - trzeba dopilnować , żeby zjadała całą dawkę , więc lek musi podać osoba, której się suka nie będzie bała...JEst taka?
- suka jest chyba spora. Jak wielkości podhalana to pewnie 35 - 40 kg. Do "obezwładnienia" albo chociażby przeniesienia takiego psa gdyby sedalin zadziałał jak trzeba potrzebny będzie jakiś mężczyzna (co najmniej jeden ;-) ) Bezwladny pies robi się naprawdę ciężki, a ona wcale nie musi być do końca bezwładna więc może walczyć.

Mycha ja nic nie obiecuję (nie mogę się na razie konkretnie zadeklarować)ale jak będę mogła postaram się pomóc.
Porozmawiaj z tymi ludźmi ze stacji. Jak oni to widzą? Czy pomogą? Cz ktoś mógłby jej podać sedalin ale tak, żeby zjadła cały...no i ona a nie żaden z innych psów.

Posted

Dzięki Ania. Jutro będę wszystko wiedziała. Wypytam i obadam sytuację, będę też próbowała sunię zwabić na jedzenie.
Jestem ciekawa czy te pozostałe psiaki tam są. :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...