Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 474
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przy takiej pogodzie, to nie mogę przestać o suni myśleć.
Rozmawialam po raz drugi wczoraj z panem z Milanówka, nie ukrywam musialam mu ostro parę słów powiedzieć i chyba trafiło. Właściwie czy trafiło to się dopiero okaże. On najpierw musi tam pojechać i obadać sytuację:mad:, ma czas do jutra, uprzedziłam, że będzie bombardowany telefonami w dniu jutrzejszym.

A pan z Pomiechówka do dziś się nie odezwał i jeśli teraz by zadzwonił to usłyszy ode mnie kilka gorzkich słów. Ten człowiek jest niepoważny, nieodpowiedzialny i ....

Dziś karmienie suni. Biedactwo moknie i tak przez nastepne dni będzie, bo ma padać.:-(:placz::shake:

Posted

Ten drugi pan przynamniej mnie nie oszukuje. Powiedział, że nie da rady tego zrobić, ma strzelbę, ale nie może wsadzić tam strzykawki z wystraczającą ilością środka usypiającego. Pan powiedział żebym urząd gminy atakowała i tak też zrobiłam. Na szczęście pani w gminie jest bardzo miła. Powiedziała, że wczoraj pojechała na stację i nakarmiła sunię i dziś też jadą.
Powiedziałam, że musza znaleźć kogoś do złapania. Niestety koleś z Eko Fauny ma dobrą strzelbę i pewnie do niego zadzwonią, chociaż ja ze swojej strony zaproponowałam telefon do ciechanowskiego PUKu. Tam jest super człowiek, który łapie psiaki. Poprosiłam, żeby załatwili to oficjalnie, czyli oni z gminy zadzwonią do PUKu, a resztę wytłumaczę ja. Czekam na telefon od pani z gminy.
Urząd Gminy pokryje wszelkie koszty związane ze złapaniem suni.

Posted

Mycha chetnie skorzystalibysmy z Twojego doswiadczenia w szukaniu kogos do zlapania psow . Mamy problem z rodzinka z Podskarbińskiej ...mysle ze same nie damy rady ..to trwa juz za dlugo , a sunia ze szczeniakami zwiewa juz na nasz widok ...nawet nie mamy mozliwosci podac jej juz sedalinu . Moze zgodzilby sie ten facet z ciechanowskiego PUK-u ....mozesz dac nam jakis namiar . Łapacz strzelajacy to mysle ze jedyna szansa , bo tam je caly czas dokarmiają :diabloti: i nie mamy mozliwosci je przeglodzić :placz: ...a do tego to wszystkie trzy sunie i tylko patrzec jak zacznie sie cieczka :placz:

Posted

hankag napisał(a):
Mycha chetnie skorzystalibysmy z Twojego doswiadczenia w szukaniu kogos do zlapania psow . Mamy problem z rodzinka z Podskarbińskiej ...mysle ze same nie damy rady ..to trwa juz za dlugo , a sunia ze szczeniakami zwiewa juz na nasz widok ...nawet nie mamy mozliwosci podac jej juz sedalinu . Moze zgodzilby sie ten facet z ciechanowskiego PUK-u ....mozesz dac nam jakis namiar . Łapacz strzelajacy to mysle ze jedyna szansa , bo tam je caly czas dokarmiają :diabloti: i nie mamy mozliwosci je przeglodzić :placz: ...a do tego to wszystkie trzy sunie i tylko patrzec jak zacznie sie cieczka :placz:


A to jest w Wawie?
Jeśli tak, to może ten koleś z Milanówka, pewnie powie, że nie ma czasu, ale jak ładnie poprosisz, to na pewno sie zgodzi. Jeśli chodzi o człowieka z PUKu, to oczywiście mozecie tam dzwonić, ale jako prywatne osoby niewiele zdziałacie. On jest pracownikiem tego PUKu, więc ma swoje do roboty. Być może do sunie ze stacji przyjedzie, ale czy do Wawy by się zgodził?

Oto numer do pana z Milanówka 605 689 739, jak sie nie zgodzi, to ja go poproszę.

Posted

dzieki za telefon i ewentualna protekcje ;) . Tak to jest Warszawa . Mycha jesli mozesz wejdz na wątek Rodzinki z Podskarbińskiej : Poszukiwany domek dla rodzinki z Pragi , co sadzisz ?

Posted

hankag napisał(a):
dzieki za telefon i ewentualna protekcje ;) . Tak to jest Warszawa . Mycha jesli mozesz wejdz na wątek Rodzinki z Podskarbińskiej : Poszukiwany domek dla rodzinki z Pragi , co sadzisz ?


Poproszę link:oops:

Posted

Wczoraj jak przyjechałam, to spała sobie na polu, bardzo daleko. Zaczęłam gwizdać, cmokać i nawet podniosła głowę, ale tak czasami bywało, że po nawoływaniu raczyła głowę unieść. Wczoraj moja cierpliwość została wynagrodzona, sunia przybiegła:multi:
Nie chciała się zbliżyć, ale wodziła za mną wzrokiem. Zjadła w innym miejscu niż zazwyczaj, ale tam podejść nie chciała bo jakiś duży samochód podjechał. Jadła z mniejszym apetytem niż zwykle. Sunia jest słabiutka, wyziębiona i żebra jej widać:placz:
Pani z gminy nie oddzwoniła, ale zaraz ja dzwonię.

Posted

Rozmawiałam z u.gminy. Przeznaczą na złapanie suni nawet 1000 zł. Wczoraj poleciłam jej żeby do Ciechanowa zadzwoniła. Rozmawiała z nimi, niechętnie, ale być może by się tego podjęli (oczywiście nie dają gwarancji, a koszty ponieść trzeba). Po moich wyliczeniach to byłby koszt rzędu 700 zł już z vat-em. Niestety nie było pani w Ciecha, z która była rozmowa, wiec nie mogłam jej dziś kontynuuować. Jutro ponowię próbę.
Martwi mnie fakt, że każdy boi się tego podjąć.

Posted

Wiesz co, jak tak dalej pojdzie z tymi specjalistami-łapaczami, to pewnego dnia ona sama wskoczy Ci do auta, a wtedy 1000 Twoj;)
Czemu nikt nie chce jej zlapac, chyba sa jacys specjalisci od trudnych przypadkow?

Posted

Olga132 napisał(a):
Mycha- a może by zadzwonić do zoo. Przecież muszą mieć doświadczonego weta do dzikich zwierząt. Może pomogą a może wet zgodzi się ja odłowić?


Zaraz zadzwonię.

Wczoraj sunia przybiegła do mnie. Chyba zobaczyła jak podjeżdżam i przybiegła:crazyeye:, ale dystans cały czas był. Jadła, ale jak tylko ktoś się pojawił na horyzoncie, to uciekała. Jakiś koleś wysiadał z samochodu i jego pies pogonił sunię, oj jak ona zwiewała.

Rozmawiałam z PUKiem w Ciecha, Zakroczym ma przesłać zlecenie i na 90% wyłapywacz pojedzie, ale decyzja będzie jutro jak kierownik będzie w pracy. Jeśli dojdzie do łapania suni, to w przyszłym tyg.

Posted

Ludzie coś się wreszcie ruszyło. Olga dzięki za radę. Co prawda Zoo pomóc nie może, ale tam Pani powiedziała, żebym do TOZu dzwoniła. Tak też zrobiłam i po długiej rozmowie z panią, która mówiła, że pomóc nie może, ale podsunęła myśl, że koleś z Płońska ma strzelbę. Przysłała mi numer i ja zadzwoniłam do bardzo niemiłego kolesia i ten się zgodził. I co więcej jest przekonany, że się uda i to nie problem. Powiedziałam, że dzika, duża, nie podchodzi do ludzi, a ten nie widzi problemu. Chce to zrobić jutro przed południem:multi::multi::multi:. Teraz tylko gmina musi mu oficjalne zlecenie wysłać. Widzę światełko w tunelu:lol: Dlaczego wcześniej nie zadzwoniłam do kolesia. :mad:
Wiem, że cieszyć się jeszcze nie powinnam, ale wreszcie coś optymistycznego, aż mi się płkać z radości zachciało. Może już jutro skończy się okropne życie dla suni, będzie jedzenie i opieka, nikt nie będzie straszył. Tak bardzo jej tego życzę, czuję jakby ona trochę moja była.

Ten koleś zawiezie ją tam gdzie wskaże pani Ilona. Za wszystko płaci gmina.

Posted

enia napisał(a):
No wreszcie! niech on ją złapie w końcu.
a do ZOO to mialaś dzwonić ze 2 tygodnie temu.........:razz:


Być może Enia, ale wiesz jak z tym wszystkim jest. Jak było w miarę ciepło to człowiek też inaczej myślał, a teraz nie może już patrzeć na tą psinę, która śpi na ziemi i marznie.

Poza tym cały czas miałam nadzieję, że tamten koleś to zrobi i tak dawałam mu szansę, aż przegiął i ....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...