Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja za potwierdzenie dziękuję, wiem, że kasa trafiła tam, gdzie trzeba :p

Tylko jakoś książek nie mogę odebrać, ciągle nie mam czasu po nie podjechać :oops: Olga, odezwę się jutro po pracy...

  • Replies 474
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zdrojka napisał(a):
Tylko jakoś książek nie mogę odebrać, ciągle nie mam czasu po nie podjechać :oops: Olga, odezwę się jutro po pracy...

Oki - ksiażki czekają :)

Posted

Paweł (ten młodszy, Mycha coś Ty mu zrobiła bo on ciągle pyta kiedy przyjedziesz :hmmmm:) mówi, że jak wchodzi z jedzeniem to Chelsee już nie ucieka a nawet podchodzi.

Posted

mycha101 napisał(a):


Gdybym miała więcej czasu i mieszkała bliżej, to mogłabym do niej jeździć. Ja sobie tak wymyśliłam, że próbowałabym ją sobą zaciekawić, czyli stałabym się wspólokatorem i tak np siedziałabym z nią w boksie przez np. 2 godzinki dziennie i mówiła do niej.


Wiesz Mycha jaka jest "profesjonalna" metoda oswajania zdziczałego psa ?
Właśnie tak jak napisałaś - chodzi się do psa, mówi do niego ALE NIE PODCHODZI. To pies ma przełamać strach i ciekawość i podejść do człowieka pierwszy. Trzeba być super cierpliwym i wytrwałym, ale to działa.
Jak ktoś nie wierzy - przypomnę Żanetkę z Węgrowa. Na początku bała się
nawet spojrzeć na człowieka, a teraz grzeje doopcie w swoim domku :p
To właśnie w ten sposób była socjalizowana.

Posted

Mośka napisał(a):
Wiesz Mycha jaka jest "profesjonalna" metoda oswajania zdziczałego psa ?
Właśnie tak jak napisałaś -


Naoglądałam się filmów:cool3:

Lamia, ja temu panu nic nie zrobiłam, słowo harcerza:lol:

Posted

KOCHANI!
Chciałabym serdecznie wszystkim podziękować za pomoc i wsparcie mojej suni ..jesteście niesmowici! szczególne podziękowania dla Mychy czyli Oli :)))))to Złota Dziewczyna :)))
Czytając Wasze wiadomości mam wrażenie ze niektórzy mają za złe ze nie poświęcam suni tyle czasu ile powinnam żeby j ą oswoić...ale musicie wiedzieć że mam niestety taką pracę - od 8 do 19 wieczorem! w końcu muszę utrzymać siebie cztery psy, kota i dwie córki:))) a także dokończyć budowę domu! więc Chelsee mogę odwiedzać w weekendy i to nie wszystkie- bo często mam delegacje! ale myślę że musicie mi zaufać i dać czas a wszystko się ułoży..moje psy są po podobnych przejściach a wszystko się ułożyło..tylko troszkę cierpliwości...dzisiaj, możecie wierzyć lub nie- Chelsse była przeze mnie głaskana, przytulana- moja twarz do jej wielkiej cudownej ciepłej głowy :)))mimo strachu, mimo paniki - dało się...to tylko kwestia czasu Waszego zaufania do mnie...Niestety - coś za coś...Chelsee ma u mnie dozgonną miłość i dom, choć mało czasu- przynajmniej dopkói wszyscy nie zamieszkamy razem w naszym domu..
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!
Ilona

Posted

Świetne wieści pani Ilono, mam nadzieje, że suka zaufa pani calkowicie. Wiele osób trzyma kciuki! najważniejesze ,że da jej pani dom i milość.Tylko cierpliwości potrzeba.

Posted

Niektóre posty faktycznie tak jakoś brzmiały, ale sama Pani wie, że zależy nam na szczęściu suni i czasem emocje nas ponoszą :oops: Wydawać się może, że dziewczyny nic innego nie robią, jak tylko jeżdżą do psów, schronisk i się nimi zajmują, bo nie mają nic innego do roboty. Ale jest tak, że poświęcają im każdą wolną chwilę, może mają ich po prostu więcej, a pracują również, również utrzymują domy. Trzymam więc kciuki za ustabilizowanie sytuacji i duuuużo wolnego czasu :p
Tylko proszę tego nie odebrać jako jakikolwiek wyrzut czy pretensję, staram się po prostu wytłumaczyć nasze ponaglanie, Pani sytuację też rozumiemy :roll:
Czekam z niecierpliwością na wieści z nowego domu, na zdjęcia Chelsee rozciągniętej wygodnie na posłanku w towarzystwie Pani i córek. MUSI się wszystko ułożyć :multi:

Posted

enia napisał(a):
Cudna jest! a czy sunia ma apetyt? i tak mnie zastanawia czy w ciąży nie jest tfu tfu.....


Apetyt .... to mało powiedziane .... je wszystko i w każdych ilościach ... 4 x dziennie ...
nie wygląda na ciężarną ... ale czas pokaże.

Posted

[quote name='enia']Są jakieś postepy u białej panienki?

Na widoczne postępy trzeba jeszcze sporo poczekać. Na razie Chelsee bardzo aktywnie bierze udział w psim życiu, szczeka, podskakuje, obwą****e się z podchodzącymi psiakami ... ale wystarczy się zbliżyć do kojca i sunia od razu truchleje, choć już się tak nie chowa.

Dziś tylko jedna fotka, raz żeby jej nie stresować, dwa było ciemno :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...